Otwórz menu główne
Scargill.jpg

Arthur Scargill (ur. 11 stycznia 1938 w Worsbrough Dale) – brytyjski polityk socjalistyczny, działacz związkowy.

Działalność polityczna i związkowaEdytuj

W młodości związany z brytyjskimi komunistami, był członkiem Ligi Młodych Komunistów - młodzieżówki Brytyjskiej Partii Komunistycznej.

Podczas wizyty w Moskwie w 1957 spotkał się z Chruszczowem. Następnie od 1962 członek Partii Pracy oraz działacz związkowy, poświęcił się głównie organizacjom górniczym. Stał się popularny dzięki strajkowi organizowanemu przez Narodowy Związek Górniczy (NUM, National Union of Mineworkers), w marcu 1974. Notabene ów strajk stał się przyczyną upadku gabinetu torysowskiego premiera Edwarda Heatha.

W 1981 został przewodniczącym Narodowego Związku Górniczego, pozostał na tym stanowisku aż do 2002. W czasie, gdy "żelazna dama" - torysowska premier Margaret Thatcher, wydała wojnę organizacjom związkowym, Scargill uaktywnił działalność związku, prowadząc do wielkiego strajku górniczego w latach 1984-1985.

Utworzył w 1996 Socjalistyczną Partię Pracy, której został przywódcą. Jest to partia ideologicznie bliska marksizmowi.

Od 2000 roku narastał konflikt Scargilla z nowym kierownictwem NUM. W 2010 roku przegrał on sprawę sądową o mieszkanie w centrum Londynu, na którego utrzymanie NUM łożył co roku 34 tys. funtów w tajemnicy przed większością członków związku[1]

Scargill znany jest ze swoich ostrych wypowiedzi pod adresem Solidarności, której zarzucał sprzeniewierzenie się idei socjalizmu i doprowadzenie do upadku PRL, który Scargill uważał za państwo socjalistyczne zdeformowane, ale możliwe do naprawienia[2].

Kontrowersje związane z osobą ScargillaEdytuj

Jako przewodniczący NUM oskarżany był o współpracę z libijskim przywódcą Muammarem al-Kadafi, który miał finansować działalność związku; jego zwolennicy dowodzą, że sprawa była prowokacją brytyjskich służb specjalnych wobec radykalnych związkowców[3].

Według odtajnionych w 2007 roku dokumentów rosyjskich Scargill w trakcie strajku NUM osobiście kontaktował się z przedstawicielami ZSRR i domagał się wsparcia finansowego, instruując w jaki sposób przekazywać pieniądze by nie zostały one odkryte przez służby brytyjskie (ostatecznie zostały one przesłane przez Warszawę)[4]. W 1984 wraz z doniesieniami prasowymi o dotacjach libijskich, sprawą zajęły się także brytyjskie służby specjalne. Przypuszczano, iż pieniądze te zostały zdeponowane w jednym z krajów socjalistycznych. W 1990 pojawił się trop prowadzący do konta w Narodowym Banku Polskim[5].

PrzypisyEdytuj