Balcerowicz musi odejść

Balcerowicz musi odejśćslogan polityczny używany w Polsce na przełomie XX i XXI wieku przez przeciwników szeregu reform ustrojowych i gospodarczych, z którymi jest kojarzony Leszek Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz jako minister finansów w trzech rządach oraz prezes Narodowego Banku Polskiego stał się symbolem przemian gospodarczych, jakie zaszły po upadku komunizmu w Polsce w 1989. Osoby niechętne przeprowadzanym wówczas reformom oraz krytykujące kierunek, tempo, a zwłaszcza (negatywne ich zdaniem) konsekwencje tych przemian używają hasła Balcerowicz musi odejść w znaczeniu nie tyle opozycji wobec samego Leszka Balcerowicza, ile właśnie charakteru tych transformacji.

Slogan ten po raz pierwszy pojawił się na początku lat 90. w Gazecie Wyborczej: w rubryce Telefoniczna Opinia Publiczna taki postulat wyraził wówczas jeden z czytelników. Podczas demonstracji OPZZ we wrześniu 1999 r. było to jedno z rutynowych haseł. Używali go również protestujący związkowcy z Ursusa.[1]

Slogan ten stał się jednym z haseł propagandowych Samoobrony RP oraz jej przewodniczącego Andrzeja Leppera, który w pewnym okresie sprawowania mandatu posła kończył nim każdą swoją wypowiedź sejmową (wzorując się na Katonie Starszym, który kończył swoje wypowiedzi hasłem „A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć”).

W 2004 Lepper ogłosił zmianę taktyki i zaczął używać hasła „Balcerowicz musi zostać”. Przewodniczący Samoobrony liczył bowiem na rychłe przejęcie władzy i postawienie Leszka Balcerowicza (będącego wówczas prezesem NBP) przed wymiarem sprawiedliwości. Hasła tego Andrzej Lepper przestał używać po wyborach parlamentarnych w 2005, w związku z postawieniem na socjalliberalny kurs w programie Samoobrony RP[2].

PrzypisyEdytuj

  1. Balcerowicz a holokaust polskiej gospodarki, biznes.interia.pl [dostęp 2020-08-28] (pol.).
  2. Andrzej Lepper z liberalnym odcieniem. wp.pl, 18 listopada 2005.