Bitwa Mieszka I z Wichmanem i Wolinianami

Bitwa Mieszka I z Wichmanem i Wolinianami została stoczona 22 września 967 roku na obszarze Pomorza Zachodniego. Dokładne miejsce jej stoczenia nie jest znane (niektórzy podejrzewają okolice grodu Santok). Bitwa ta była ostatnim epizodem walk polskiego księcia z saskim hrabią-awanturnikiem i generalnym starciem między Polanami a plemionami pomorskimi, którego stawką było panowanie nad obszarem na wschód od Odry.

Potyczka Mieszka I z Wichmanem i Wolinianami
Walki o Pomorze (963-967)
Ilustracja
Wichman poddaje się księciu Mieszkowi, grafika według Franciszka Smuglewicza
Czas 21 września/22 września? 967
Miejsce obszar Pomorza Zachodniego
Terytorium Polska
Przyczyna Walki o Pomorze (963-967)
Wynik zwycięstwo Polan, hegemonia Piastów na Pomorzu Zachodnim
Strony konfliktu
Polanie
Czesi
Wolinianie
Wieleci
Dowódcy
Mieszko I Wichman
Siły
siły Mieszka mogły liczyć ok. 4 000 żołnierzy , około 100 czeskich konnych[1] oddziały Wichmana i Wolinian mogły liczyć ok. 5-6 tysięcy żołnierzy[2]
Straty
nieznane nieznane
brak współrzędnych

GenezaEdytuj

Napastnikami byli Wolinianie, których sojusznik i głównodowodzący w tej wyprawie - Wichman - dwukrotnie w 964 i 965 roku (według starszej literatury w 963 roku) pobił Mieszka I w polu dowodząc siłami Wieletów.

Siły MieszkaEdytuj

Tym razem jednak przewagę zbrojną miał książę gnieźnieński, który zapewnił sobie wcześniej posiłki czeskie w sile dwóch hufców[3] jazdy, czyli około 100 konnych.

BitwaEdytuj

Miejsce bitwy pozostaje nieznane, gdyż Widukind nie zanotował jego nazwy. Niektórzy współcześni historycy domyślają się, że stoczono ją w okolicach Santoka[4]. Z pomocą podbitych Pyrzyczan i swojego zwiadu, Mieszko wyprawił się w okolice Szczecina i Wolina. Książę do operacji nie zaciągnął całej armii, lecz rozproszone oddziały rozpoznawcze, prowokując wroga przyciągnęli pod Santok wojska Związku Wieleckiego. Wśród nich był niemiecki graf i banita - Wichman, który dowodził oddziałem konnym. Po jakimś czasie kolumny najeźdźców znalazły się już na dalekich przedpolach Santoka. 20 września dowódcy nakazali rozłożyć się obozem. Rankiem 21 września Wieleci zauważyli wojska Polskie (ze wsparciem kawalerii czeskiej), które to rozstawiały się w szyku obronnym. Oddziały polskie wynosiły ok. 4 tys. ludzi i dwa hufce ciężkozbrojnej kawalerii czeskiej (ok. 100-300 ludzi) pod dowództwem księcia gnieźnieńskiego. Przeciwnik zaś miał 5-6 tys. ludzi pod bronią. Wojska woliniańsko-wieleckie, nie wiedząc o polańskch pancernych i czeskich ciężkozbrojnych kawalerzystach, które ukryły się po obu stronach polany dały się wciągnąć w pułapkę. Wolinianie wyszli z obozu i rozstawili szyki bojowe, złożone z kilku szeregów stojących gęsto jeden za drugim i rzucili je do czołowego ataku na Polaków. Wiadomo, że w pierwszej fazie bitwy polskie centrum wojsk cofnęło się pod naporem nieprzyjaciela, co mogło być zaplanowane przez Mieszka, gdyż pomogło to w okrążeniu przeciwników. Także ta pierwsza faza była najbardziej zacięta, gdyż polańskie wojska nie dawały za wygraną. Ważny też tutaj był akcent religijny - słowiańscy pogańscy koalicjanci chcieli po zwycięstwie podarować ciała chrześcijańskich wrogów swoim bogom, Polanie zaś - pokazać słuszność religii chrześcijańskiej i jej wyższość nad pogaństwem. Walcząc o każdy centymetr, polańskie wojska stopniowo ustępowały przeciwnikowi. Było to jednak zrobione celowo, w pewnym momencie na niczego nie spodziewających się wojsk Wolinian i Wieletów spadła szarża polsko-czeskiej kawalerii, odcinając przeciwników od obozu i okrążając ich. Wojska sprzymierzeńców, rozpaczliwie się broniąc - zaczęły przegrywać. Urządzono im krwawą rzeź. Sprzymierzeńcy zostali rozniesieni w perzynę, lecz Wichman uciekł. Nazajutrz Polanie go znaleźli, a Wichman się poddał. Według jednej wersji rycerze, którzy przyjęli jego kapitulację, udali się do Mieszka, lecz wojownicy rzucili się na niego i go zabili, mimo ustaleń w pertraktacjach z polskimi rycerzami. W drugiej zaś zmarł sam od ran poniesionych w walce. Mieszko, zachowując się szlachetnie, oddał jego zbroję i miecz cesarzowi, co wiemy dzięki Widukindowi z Korbei, który swoją wiedzę czerpał od bezpośrednich świadków wydarzeń[5].

ZwycięstwoEdytuj

Efektem zwycięstwa gnieźnieńskiego księcia nad Wichmanem było osiągnięcie przez Piastów hegemonii na Pomorzu Zachodnim[6].

Zobacz teżEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. P. Rochala twierdzi, iż siły Mieszka mogły liczyć ok. 4 000 żołnierzy, zob. P. Rochala, Cedynia 972, Warszawa 2002, s. 100
  2. P. Rochala uważa, że oddziały Wichmana i Wolinian mogły liczyć ok. 5-6 tysięcy żołnierzy, zob. Ibidem
  3. Liczebność oddziału zwanego "hufcem" nie jest ustalona, nie wiadomo również czy termin "hufiec" oznaczał oddział, którego liczebność była z góry ustalona, czy też był to termin całkowicie umowny. Część uczonych (m.in. J. Dowiat, P. Rochala) twierdziła, że hufiec w wiekach X-XI liczył ok. 300 ludzi.
  4. Muzeum Historii Polski, Polski książę kontra niemiecki błędny rycerz. Stawką Zachodnie Pomorze, Historia, 22 września 2019 [dostęp 2021-01-08] (pol.).
  5. Bitwa Mieszka I z Wichmanem i Wolinianami - Muzeum Historii Polski, muzhp.pl [dostęp 2021-01-08] (pol.).
  6. Barkowski F. Robert - "Tajemnice początków Państwa Polskiego 966" - Mojhistorycznyblog.pl, mojhistorycznyblog.pl [dostęp 2021-01-08].

BibliografiaEdytuj

  • Rochala P., Cedynia 972, Bellona, Warszawa 2002
  • Robert F. Barkowski, Bitwy Słowian, Bellona, Warszawa 2018