Otwórz menu główne

Kalendarium powstania warszawskiego – 2 września

2 września, sobotaEdytuj

 
Stare Miasto po kapitulacji. Ulica Świętojańska, widok w kierunku Zamku Królewskiego
 
Przy pl. Krasińskich
 
Przy Nowym Świecie (Warecka)

Kończy się ewakuacja obrońców Starego Miasta. Ze Starówki do Śródmieścia przedostało się kanałami od 4,5 tys. do 5 tys, osób – w większości żołnierzy Armii Krajowej (w tym 1500 uzbrojonych i 3000 nieuzbrojonych). Z kolei na Żoliborz przeszło około 800 ludzi, w szczególności żołnierze Armii Ludowej i Żydowskiej Organizacji Bojowej[1].

We wczesnych godzinach porannych opuszczone przez obrońców ruiny Starówki zajmują oddziały Grupy Bojowej „Reinefarth”. W ich ręce wpadają powstańcze szpitale, w których przebywało wciąż blisko 1500 ciężko rannych żołnierzy (niezdolnych do ewakuacji kanałami) oraz część opiekującego się nimi personelu medycznego. Po kilku godzinach Niemcy przystępują do likwidacji polskich szpitali i punktów sanitarnych. Setki rannych zastrzelono lub spalono żywcem w szpitalach mieszczących się przy ul. Długiej 7 (gmach Pałacu Raczyńskich), ul. Długiej 9, ul. Jana Kilińskiego 1/3, ul. Podwale 25 (podziemia restauracji „Krzywa Latarnia”), ul. Podwale 46 (piwnice domu „Czarny Łabędź”), ul. Freta 10 (gmach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności), czy w piwnicach kościoła oo. Dominikanów przy ul. Freta. Giną m.in. ranni żołnierze batalionu „Zośka” Stanisław Duszczyk, sanitariuszka Maria Elżbieta Więckowska, Józef Kłosiński, a także Andrzej Englert z batalionu „Miotła”. W szpitalu przy ul. Miodowej 23 rannych powstańców uratowali przed wymordowaniem hospitalizowani tam ranni żołnierze niemieccy. Żołnierze Reinefartha przystąpili jednocześnie do wysiedlania ludności cywilnej. Rannych, chorych, osoby starsze i niedołężne rozstrzeliwano w fabryce Pfeiffera przy ulicy Okopowej. Pozostałych cywilów wśród gwałtów, grabieży i doraźnych egzekucji pędzono w kierunku Woli, a następnie wywożono do obozu przejściowego w Pruszkowie, gdzie po upadku Starówki znalazło się 75 tys. cywilów[2]. Łącznie po upadku Starówki Niemcy zamordowali co najmniej 3 tys. Polaków, w tym blisko 1000 rannych żołnierzy[3]. Według niektórych źródeł liczba zamordowanych mogła nawet sięgać 5 tys.[3] – 7 tys.[4]

W nocy z 1 na 2 września upadła Kolumna Zygmunta, trafiona pociskiem z niemieckiego czołgu.

 
Przy ul. Kilińskiego 3

Zgrupowanie „Krybar” podejmuje trzecią próbę opanowania kampusu Uniwersytetu Warszawskiego. Mimo wykorzystania przez Polaków dwóch pojazdów opancerzonych – zdobycznego transportera opancerzonego „Szary Wilk” oraz samochodu pancernego „Kubuś” – natarcie zostało odparte. W walce ginie 5–6 powstańców, a 30 zostaje rannych. W ostatniej fazie starcia niemiecki czołg rozbił strzałem z działa pomnik Mikołaja Kopernika przy Krakowskim Przedmieściu[5].

Tego dnia żołnierze batalionu „Miłosz” zdobyli gmach YMCA mieszczący się przy ul. Konopnickiej. Budynek ten pozostał w polskich rękach do końca powstania.

Opanowanie Sadyby przez nieprzyjaciela. Niemcy mordują rannych i wziętych do niewoli powstańców, jak również kilkuset cywilnych mieszkańców osiedla (zwłaszcza mieszkańców ulic Podhalańskiej, Klarysewskiej i Chochołowskiej)[6]. Kilku tysiącom Polaków spędzonym do Fortu Dąbrowskiego życie ratuje interwencja niemieckiego generała[7].

Naloty na północny Mokotów. Podczas bombardowania szpitala przy ul. Malczewskiego 3/5 (które nasiliło się po wywieszeniu flagi z symbolem Czerwonego Krzyża), zginął docent UW, dr Piotr Słonimski, brat poety Antoniego Słonimskiego. Tego dnia polegli także Róża Maria Sapieha, Hanna Bińkowska, Maria Swierczewska, Teresa Krassowska i Władysław Krzysztof Grabiński. Na Placu Trzech Krzyży zginął ppor. Edward Fircho (ps. „Leszek”), dowódca kompanii „Ziuk" w batalionie „Miłosz”[8].

Tego dnia niemiecki sprawozdawca wojenny Deutsches Nachrichtenbüro napisał:

 
Żadne miasto nie doświadczyło podobnego piekła. Nasze samoloty rzucały bomby na domy północnej dzielnicy. Nasze moździerze strzelały, „goliaty” rzucano na barykady, zastosowano ciężką artylerię, stworzono piekło, jakiego nie doznało żadne miasto.

We wszystkich synagogach Wielkiej Brytanii odprawiane zostały modlitwy za wyzwolenie Warszawy, a także polskich Żydów i polsko-żydowskich żołnierzy.

W anglojęzycznej audycji niemieckiego radia Berlin, wyraźnie w obawie przed odpowiedzialnością za zbrodnie, padły następujące słowa:

 
Ludność Warszawy jest pod ochroną Rzeszy i niemieckich sił zbrojnych. Bandytów nie zwalcza się metodami sowieckimi, lecz według zasad europejskich i niemieckich prowadzenia wojny. Niemieccy żołnierze często z narażeniem życia wyciągali kobiety i dzieci z płonących domów. Chorym ułatwiano przejście do szpitali. Pozostałą ludność przeprowadzano przez rejon operacji wojennych do bezpieczniejszych miejsc.

Pojawiły się znaczki pocztowe Harcerskiej Poczty Polowej AK zaprojektowane przez Stanisława Miedzę-Tomaszewskiego.

PrzypisyEdytuj

BibliografiaEdytuj

  • Adam Borkiewicz: Powstanie warszawskie. Zarys działań natury wojskowej. Warszawa: Instytut Wydawniczy PAX, 1969.
  • Marek Getter. Straty ludzkie i materialne w Powstaniu Warszawskim. „Biuletyn IPN”. 8-9 (43-44), sierpień–wrzesień 2004. 
  • Marian B. Michalik (red.): Kronika powstań polskich 1794–1944. Warszawa: wydawnictwo Kronika, 1994. ISBN 83-86079-02-9.
  • Antoni Przygoński: Powstanie warszawskie w sierpniu 1944 r. T. II. Warszawa: PWN, 1980. ISBN 83-01-00293-X.
  • Włodzimierz Rosłoniec: Grupa „Krybar” Powiśle 1944. Warszawa: Instytut Wydawniczy „Pax”, 1989. ISBN 83-211-1037-1.
  • Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. Warszawa: Dom Wydawniczy „Bellona”, 2002. ISBN 83-11-09261-3.