Otwórz menu główne

Leszek Owsiany (ur. 29 września 1919 w Rakowicach koło Iławy, zm. 29 stycznia 2008 w Wejherowie) – sierżant pilot Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie w 300 dywizjonie bombowym „Ziemi Mazowieckiej” RAF i 1586 eskadry specjalnego przeznaczenia, weteran II wojny światowej w 2000 awansowany na porucznika.

Leszek Owsiany
ilustracja
sierżant pilot sierżant pilot
Data i miejsce urodzenia 29 września 1919
Rakowice
Data i miejsce śmierci 29 stycznia 2008
Wejherowo
Przebieg służby
Siły zbrojne Roundel of Poland (1921-1993).svg - Siły Powietrzne RP
Jednostki 300 dywizjon bombowy „Ziemi Mazowieckiej”
Główne wojny i bitwy II wojna światowa
Odznaczenia
Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski Krzyż Walecznych (od 1941, trzykrotnie) Krzyż Armii Krajowej Warszawski Krzyż Powstańczy
Por. (WO) pil. Leszek Owsiany. Czerwiec 1989.

Uczestniczył (w ramach SOE) w zrzutach dla AK, dokonał pięciu zrzutów dla walczącej Warszawy, startując z bazy w Brindisi (Włochy) do Polski. Pierwszy pilot Halifaxa, wcześniej Vickers Wellingtona. W czasie całej wojny wykonał 69 lotów bojowych.

Spis treści

ŻyciorysEdytuj

Urodził się jako syn inspektora rolnego Tadeusza Ostoji-Owsianego i Jadwigi z domu Marwicz, był uczniem Szkoły Powszechnej w Pucku, a następnie trzyletniej Szkoły Rzemieślniczo-Przemysłowej w Gdyni, którą ukończył w 1937, uzyskując tytuł ślusarza. W okresie poprzedzającym wybuch wojny był pracownikiem Doświadczalnych Warsztatów Lotniczych (DWL) w Warszawie, gdzie pracował przy montażu samolotów szkolno-akrobacyjnych RWD-17 i turystycznych RWD-21.

W maju i czerwcu 1939 odbył szkolenie na pilota szybowcowego w Ustianowej, w Bieszczadach, uzyskując kategorie A i B. Od 15 sierpnia tego samego roku przebywał w Masłowie Pierwszym na kursie pilotażu samolotów w ramach Przysposobienia Wojskowego Lotniczego. Rankiem pierwszego września 1939 odbył pierwszy samodzielny lot na samolocie RWD-8. W dniu 18 września w okolicach Kut przekroczył granicę z Rumunią, gdzie został internowany w Târgu Jiu, u podnóża Karpat Południowych, w obozie przeznaczonym dla polskich wojskowych. Z obozu został zwolniony w kwietniu 1940 za sprawą Janusza Meissnera. Do Francji dotarł przez Jugosławię i Włochy, nocą z 9 na 10 maja 1940. Do Wojska Polskiego wstąpił jako ochotnik w polskiej bazie lotniczej w Lyon Bron. Po agresji Niemiec na Francję został ewakuowany, początkowo na zachód kraju, a następnie przetransportowany statkiem do Liverpoolu.

W Wielkiej Brytanii przeszedł szkolenie teoretyczne i praktyczne w zakresie pilotażu samolotów wojskowych, szkolił się między innymi w: Blackpool, w jednostce ACRC koło Londynu, polskiej szkole 25. EFTS w Hucknall, szkole pilotażu podstawowego 16. SFTS w Newton, szkole strzelców samolotowych 7. AGS w Stormy Down, stacji RAF Watchfield (przeszedł tam kurs podejścia do lądowania w warunkach całkowitego braku widoczności) oraz jednostce szkolenia operacyjnego 18. OTU w Finningley. Od września 1943 rozpoczął loty w 300 Dywizjonie Bombowym „Ziemi Mazowieckiej”, gdzie głównie przeprowadzał loty w załodze, w składzie: por. naw. Eugeniusz Skwarczyński, chor. rtg. Franciszek Szczepaniak, sierż. strz. Zygmunt Wolczek oraz kpr. pchor. Klemens Lechnicki – zastąpiony później przez plut. strz. Stefana Chabrowskiego (przyczyną były odmrożenia dłoni Lechnickiego, będące skutkiem lotu nad Hanowerem). Pierwszy lot bojowy odbył nocą z 20 na 21 września, dokonując minowania wód w rejonie Lorient w Bretanii. W ramach kolejki lotów bojowych uczestniczył w „niskiej wojnie"- minowania wód morskich i wejść do portów – dokonał 25 lotów w rejonie Lorient, St. Nazaire, Brestu, Wysp Fryzyjskich i wybrzeża Holandii oraz bombardowanie Hanoweru (dwukrotnie) i loty poszukiwawcze załóg zestrzelonych nad morzem samolotów.

Po ukończeniu pierwszej tury lotów bojowych i odpoczynku, w 1944, zgłosił się na ochotnika do 1586 eskadry specjalnego przeznaczenia, która w ramach SOE zajmowała się między innymi zrzutami nad okupowaną Polską. Po przyjęciu jego kandydatury, został skierowany na przeszkolenie pilotażu Halifaxów. 25 maja 1944, odbył lot do Włoch przez Rabat, Algier i Maltę, lądując 27 maja w Campo Cassale koło Brindisi. Następnej nocy dokonał pierwszego lotu nad terytorium okupowanej Polski, jako drugi pilot, podobnego lotu dokonał z 30 na 31 maja. 31 maja wykonał pierwszy, samodzielny lot jako pierwszy pilot. W tym czasie wykonywał loty z ppor. pil. Henrykiem Kwiatkowskim i Janem Mioduchowskim. Do momentu zestrzelenia wykonał 39 lotów specjalnych, w tym 20 do Włoch, 8 do Jugosławii i 11 do swojej Ojczyzny, z czego aż 5 stanowiły loty zaopatrzeniowe dla powstańców warszawskich.

Podczas lotu w nocy z 21 na 22 lipca Halifax pilotowany przez Leszka Owsianego został ostrzelany w drodze do Polski nad Belgradem przez niemiecki myśliwiec. Udało mu się uniknąć zestrzelenia, ale uszkodzeniu uległa tylna wieżyczka strzelecka. W nocy z 16 na 17 sierpnia 1944 dokonał udanego (piątego z kolei) zrzutu zaopatrzenia na pl. Napoleona w Warszawie dla walczących powstańców. Podczas powrotu do bazy we Włoszech jego samolot został przechwycony przez nocny myśliwiec niemiecki i zestrzelony. Po gwałtownym nurkowaniu samolotu i wyprowadzeniu go z niego przez pilotów, Leszek Owsiany wydał rozkaz skoku. Skoku na spadochronach dokonali: dispatcher ppor. pil. Włodzimierz Bernhardt, plut. rtg. Stefan Bohanes (nie przeżył skoku), st. sierż. mech. pokł. Grzegorz Denisienko, ppor. naw. Witold Korwin-Łopuszański, plut. pil. Lucjan Kretowicz i por. naw. Władysław Schöffer. Rozkazu nie usłyszał z powodu awarii interkomu strzelec plut. strz. Jan Lück, w związku z czym Leszek Owsiany zdecydował się na awaryjne lądowanie ciężko uszkodzonym bombowcem w polu. Samolot rozbił się o zabudowania gospodarskie w Dębinie koło Bochni, w wyniku uderzenia Owsiany doznał ciężkich obrażeń – złamania wielu żeber, szarpanych ran lewego przedramienia, strzelec Jan Lück oparty o płytę pancerną wyszedł z całego zdarzenia praktycznie bez szwanku. On też jako pierwszy odnalazł ciężko rannego pilota i udzielił mu pierwszej pomocy. Zestrzelenia dokonał prawdopodobnie Gustav Fransci z jednostki 1./NJG 100, latającej na Junkersach Ju 88 wyposażonych w Schräge Musik (zameldował on tego dnia, iż zestrzelił 4 samoloty, w tym Halifaxa w okolicach Bochni).

Aresztowany przez Niemców, został odstawiony do Krakowa, gdzie był przesłuchiwany i bity przez Gestapo, a następnie odstawiony do jednego z miejscowych szpitali, gdzie nawiązał kontakt z AK. Był więźniem Stalag VIII B w Lamsdorfie (Łambinowice), gdzie przebywał w angielskiej części obozu. W miarę przesuwania się frontu był ewakuowany. Wraz z innymi jeńcami został wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich, w Wielki Piątek30 marca 1945 w okolicach Kassel. 2 kwietnia tego samego roku został przetransportowany samolotem do Wielkiej Brytanii. Wojnę ukończył w polskim stopniu sierżanta (brytyjski stopień W/O). W 1946 został członkiem 304 dywizjonu transportowego „Ziemi Śląskiej im. Ks. Józefa Poniatowskiego”, a następnie 301 dywizjonu „Ziemi Pomorskiej – Obrońców Warszawy”. Do ojczyzny powrócił 14 października 1946. Przez pewien czas mieszkał u siostry w Gdańsku, następnie w Wejherowie i Mieroszowie koło Wałbrzycha, gdzie zajął się ogrodnictwem (objął poniemieckie szklarnie), którymi zajmował się do 1993, kiedy to z uwagi na swój stan zdrowia sprzedał je i przeprowadził ponownie do Wejherowa. W okresie Polski Ludowej był wielokrotnie przesłuchiwany przez UB do momentu odwilży politycznej w 1956.

Ostatni raz publicznie pokazał się na uroczystościach rocznicowych 1 sierpnia 2006 roku, gdy do Warszawy przyleciał Boeing B-17 Flying Fortress.

W momencie śmierci był jednym z ostatnich pilotów 301 dywizjonu „Ziemi Pomorskiej-Obrońców Warszawy”. Został pochowany 4 lutego 2008 z honorami wojskowymi na Cmentarzu Śmiechowskim w Wejherowie.

Ordery i odznaczeniaEdytuj

BibliografiaEdytuj

Linki zewnętrzneEdytuj

PrzypisyEdytuj