Marian Sołtysiak ps. „Barabasz” (ur. 1 lutego 1918 w Pile, k. Gnojna, zm. 18 grudnia 1995 w Kielcach) – dowódca partyzancki Armii Krajowej w Górach Świętokrzyskich. Dowódca oddziału „Wybranieccy”, pułkownik 4 pułku piechoty Legionów AK.

Marian Sołtysiak
Barabasz
pułkownik pułkownik
Data i miejsce urodzenia 01.02.1918
Piła k/Gnojna
Data i miejsce śmierci 18.12.1995
Kielce
Przebieg służby
Lata służby 1939-1945
Siły zbrojne Orzełek II RP.svg Wojsko Polskie,
AK DYSK.png Armia Krajowa
Główne wojny i bitwy II wojna światowa
Odznaczenia
Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari Krzyż Walecznych (1920-1941) Krzyż Armii Krajowej Brązowy Medal Wojska Polskiego

Dzieciństwo i edukacjaEdytuj

Marian Sołtysiak urodził się jako piąte z dziewięciorga dzieci (trzech synów i sześć córek) Michała i Franciszki z d. Pasternak. Ojciec był rządcą w majątku ziemskim hrabiego Uniewskiego w Gnojnie. Rodzina mieszkała początkowo w Gnojnie, a później w tzw. resztówce Piła k. Gnojna. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do Gimnazjum im. Mikołaja Reja w Kielcach (przemianowane w 1934 na im. Stefana Żeromskiego). Był zdyscyplinowanym uczniem wyróżniającym się zdolnościami literackimi. Pisał wiersze i artykuły, współredagował (od 1936) szkolny miesięcznik „Gołoborze” m.in. wraz z Gustawem Herlingiem Grudzińskim. Zadebiutował tomikiem poezji pt. Gołoborze (Grupa Świętokrzyska, Kielce 1938), wydanym wspólnie z kolegami. Współredagował pismo młodzieżowe „Młodzi idą”. Był zastępowym „Sępów” w II drużynie KDH im. Henryka Dąbrowskiego. Był uczestnikiem Międzynarodowego Zlotu Harcerskiego w Spale, obozów w Trokach nad jeziorem Tataryszki, Cedzynie, Małogoszczu. Szczupły, niski chłopak, nie rzucający się w oczy, opanowany i spokojny, a przy tym ruchliwy i energiczny, łatwo nawiązywał kontakty z ludźmi. Harcerstwo przygotowało go do życia partyzanckiego i ukształtowało przywódcze cechy jego charakteru.

Okres II wojny światowejEdytuj

Po maturze został powołany do 4 pułku piechoty Legionów na kieleckiej Bukówce, gdzie ukończył Kurs Podchorążych Rezerwy. Latem 1939 roku zdał do Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Warszawie, ale nie zdążył podjąć nauki. W kampanii wrześniowej walczył w 4 pułku Legionów, który wycofał się na wschód. Pod Zamościem dostał się do niemieckiej niewoli, skąd uciekł i dotarł do domu rodzinnego w Gnojnie. 11 listopada 1939 wstąpił do Służby Zwycięstwa Polsce (późniejszy Związek Walki Zbrojnej przemianowany na Armię Krajową). Poszukiwany przez Niemców, od 1940 posługiwał się fałszywym nazwiskiem.

W lutym 1943 został mianowany komendantem Kierownictwa Dywersji Obwodu (Kedyw) i rozpoczął tworzenie oddziału partyzanckiego. Do jego oddziału przybywali początkowo mieszkańcy Wzdołu Rządowego, potem Suchedniowa i Kielc – ludzie działający konspiracyjnie, sprawdzeni, rzec można wybrani, stąd oddział otrzymał nazwę „Wybranieccy” (maj 1943).

Pierwszą ważniejszą akcją oddziału było opanowanie Chęcin (marzec 1943) i rozbicie tamtejszego aresztu. W czerwcu 1943 r. oddział na rozkaz przemaszerował w rejon Cisowa, gdzie na uroczysku „Kwarta” (w miejscu obozu powstańców styczniowych), urządzono obozowisko.

„Barabasz” z wielką uwagą odnosił się do spraw wychowawczych – średnia wieku partyzantów wynosiła 19 lat. Dbał, aby warunki, w jakich przyszło im żyć, nie odcisnęły negatywnego piętna na ich psychice[potrzebny przypis]. Oddział „Wybranieckich” był zawsze zwarty, zgrany i apolityczny[potrzebny przypis]. Na początku 1943 r. oddział liczył 12 słabo uzbrojonych ludzi, ale pod koniec 1944 r. w skład oddziału wchodziło 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Główna baza oddziału znajdowała się w lasach cisowskich nieopodal Daleszyc. Oddział „Wybranieccy”, jako jedyny w Górach Świętokrzyskich, nie był demobilizowany na okres zimy, prowadząc działalność dywersyjno-sabotażową i likwidacyjną.

Najważniejsze akcje „Wybranieckich” w 1943 r.:

  • spalenie dokumentów w 7 urzędach gminnych.
  • likwidacja konfidentów.
  • zamach na gestapowca Hansa Wittka (przeżył mimo 14 ran).
  • rozbicie magazynu żywności w Jędrzejowie.

Akcje bojowe w 1944 r.:

  • opanowanie Daleszyc i liczne walki w tym rejonie.
  • akcja na pociąg k. Miąsowej.
  • opanowanie Chmielnika.
  • wysadzenie słupów wysokiego napięcia.

W 1944 roku „Wybranieccy” utworzyli I kompanię I batalionu 4 pułku piechoty Legionów AK. Marian Sołtysiak został dowódcą 1 kompanii 4 pp Leg AK, zaś w październiku 1944 roku dowódcą I batalionu 4 pp Leg. AK i pełnił tę funkcję do końca działalności Armii Krajowej. Uczestniczył w realizacji planu „Burza” (marsz na pomoc powstaniu warszawskiemu), walczył pod Antoniowem, Zaborowicami i Radkowem. Po rozwiązaniu 2 Dywizji Piechoty AK oddział „Wybranieckich” został podzielony na mniejsze części i ulokowany w Dolinie Wilkowskiej (rejon Ciekot i Wilkowa), gdzie przebywał do nadejścia Armii Czerwonej.

W czasie działań „Wybranieckich” poległo 44 żołnierzy i dowódców. „Barabasz” i jego podkomendni wyróżniali się zdecydowaniem i patriotyczną postawą. Dowódca wyróżniał się niezależnością poglądów, kierując się nie tylko rozkazami dowództwa, ale także własną oceną sytuacji[potrzebny przypis]. Cieszył się wielkim autorytetem wśród podkomendnych i ludności cywilnej[potrzebny przypis]. Bardzo aktywny, rwał się do walki czasem wbrew życzeniom władz zwierzchnich[potrzebny przypis]. 15 maja 1944 r. odbył się jego konspiracyjny ślub w kościele w Leszczynach z Renatą Nowak, znajomą z tajnych kompletów. Pan młody występował pod fałszywym nazwiskiem „Mateusz Sobczak”.

Okres powojennyEdytuj

19 stycznia 1945 r. rozkazem dowódcy Sił Zbrojnych w Kraju „Niedźwiadka” – gen. Leopolda Okulickiego Armia Krajowa została rozwiązana. Marian Sołtysiak ujawnił oddział i oddał broń. Po wojnie „Barabasz” jak wielu jego kolegów był poszukiwany przez Urząd Bezpieczeństwa. Przez jakiś czas ukrywał się. Wyjechał za granicę: do Paryża i Londynu. Nie mogąc nawiązać kontaktu z emigrantami[1] wrócił do kraju po paru miesiącach. Powodem powrotu były także narodziny syna – Andrzeja (14 lipca 1945). Następnie wyjechał do Wrocławia, gdzie rozpoczął naukę na wydziale prawa. Był śledzony i szykanowany.

Podstępnie aresztowany w 1949 został osadzony w więzieniu we Wrocławiu, gdzie przebywał 2 lata. Torturowano go, znęcano się fizycznie i psychicznie, używając jak mówił: „metod z dna piekieł”. W 1951 r., po przewiezieniu do więzienia w Kielcach, odbyła się pokazowa rozprawa. Obrońcami byli Płoski i Józef Okińczyc. Marian Sołtysiak został skazany na 7 lat więzienia. Karę odbywał w więzieniu w Kielcach przy ul. Zamkowej, a następnie w krakowskim więzieniu na Montelupich. Po 5 latach odbywania kary (17 września 1954 r.) został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia. Początkowo zamieszkał u swojego brata – Piotra - w Koszęcinie. Wrócił do Kielc i zamieszkał z rodziną przy ul. Sienkiewicza 23. W mieszkaniu był założony podsłuch, a każdy jego krok był bacznie obserwowany. Zwalniano go z pracy, szykanowano, oskarżano o malwersacje finansowe.

W wydawanym w Londynie polskim czasopiśmie „Kronika” opublikowano 6 listopada 1965 r. napisany przez Sołtysiaka List otwarty do towarzysza broni z AK, którego adresatem jest Henryk Pawelec „Andrzej”, były żołnierz „Wybranieckich”. Tekst ma charakter agitacyjny, przedstawia bardzo pozytywny obraz PRL. Sołtysiak tłumaczy: „należę do ZBoWiD-u dla tych samych ideałów, które przyświecały nam w okresie okupacji. [...] Wraz ze mną należeli i należą do niego nasi wspólni koledzy z oddziału. [...] Wszyscy są członkami ZBoWiD-u, bo w ten sposób nadal chcą służyć Polsce – Polsce Ludowej. Bo innej nie ma”[2]. W dalszej części listu przedstawia gen. Mieczysława Moczara, prezesa ZBoWiD, jako „rzecznika spraw kombatanckich” i „moralnego przywódcę”, odpowiadając w ten sposób na nieprzychylne komentarze emigracyjnych mediów polskich[3].

Sołtysiak współpracował z Radiem Kielce, pisał artykuły i wspomnienia do miejscowych gazet, choć cenzurowane czasami nawet nie trafiały nawet do druku. Poświęcił się pisaniu historii „Wybranieckich”. Ukazała się ona najpierw w prasie, w odcinkach, a następnie w formie książki pt. Chłopcy „Barabasza” wydanej przez PAX w 1967. Pod naciskiem cenzury musiał usunąć z książki wiele fragmentów.

W 1966 r. został sekretarzem Głównej Komisji Współpracy z Polonią Zagraniczną w Zarządzie Głównym ZBoWiD. Przeniósł się z rodziną do Warszawy.

Ryzykując, pomagał byłym żołnierzom i ich rodzinom, uczestniczył w spotkaniach byłych żołnierzy AK z ludnością Daleszyc i Cisowa. W 1972 r. po odejściu Moczara z funkcji prezesa ZG ZBoWiD-u przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Długie miesiące spędzał w domku letniskowym w Milukach k. Ełku. W 1983 r. wspólnie z kolegami ufundował tablicę w kościele w Daleszycach, jako wyraz wdzięczności za pomoc okazaną w latach okupacji. Zmarł 18 grudnia 1995 r. w szpitalu w Kielcach. Został pochowany na cmentarzu komunalnym w Ełku.

Obecnie jego imię nosi Szkoła Podstawowa w Daleszycach oraz Jednostka Strzelecka 1007 Ełk.

Oskarżenia o zbrodnie na ŻydachEdytuj

Prof. Joanna Tokarska-Bakir i dr Alina Skibińska opisują przypadki zabijania osób pochodzenia żydowskiego przez żołnierzy oddziału „Wybranieccy”, z pobudek rasowych, na rozkaz lub za wiedzą dowódcy, jednak sami żołnierze twierdzili w czasie procesów, w latach pięćdziesiątych, że wykonywali wyroki na konfidentach[4]. Artykuł ukazał się w VII tomie rocznika „Zagłada Żydów[5]. Oskarżenia te potwierdził publicznie jeden z jego żołnierzy Henryk Pawelec ps. „Andrzej”, dowódca zwiadu konnego w oddziale, dodając, że „Barabasz” wiedział o takich ekscesach oddziału, jak napad na majątek hrabiny Mycielskiej, i je tolerował[6]. Rodzina i członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK odrzucają zarzuty i krytykują Henryka Pawelca oskarżającego Sołtysiaka[7].

Według dr. Tomasza Domańskiego z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej śledczy prowadzący sprawę Sołtysiaka w latach 40. i 50. wymusili zeznania na przesłuchiwanym (poprzez bicie, sadzanie oskarżonego na nodze od krzesła i stosowanie konwejery). Badania akt przeprowadzone przez historyka wykazały nieprawidłowości – z jednego z przesłuchań zachowało się siedem protokołów, z których trzy miały tą samą datę; ponadto, zgodnie z aktami, Sołtysiak udzielał różnych odpowiedzi na to samo pytanie[8]. Henryk Pawelec potwierdził jednak przypadki morderstw, o których było mu wiadomo i wskazał, że publikacja w roczniku „Zagłada Żydów” opiera się także na dokumentach z Jad Waszem[9] i relacjach świadków[6].

OdznaczeniaEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. Szwagier mój „Barabasz” Amelia Barbara Sołtysiak.
  2. H. Pawelec, Życie. Śmierć. Życie, rozm. J. Karolczak, Kielce 1999, s. 59.
  3. Ibidem, s. 61.
  4. Bohater i Żydzi.
  5. Sprawa oddziału „Barabasza” w roczniku „Zagłada Żydów” w: dzieje.pl.
  6. a b Paweł Wroński: Strzał w plecy.
  7. „Barabasz” – Wyklęty.
  8. Chłopcy od „Barabasza”, „Kielce Plus”, 06.01.2013, s. 8-9.
  9. Baza danych Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata [dostęp 2017-12-27].