Pożar w hali Stoczni Gdańskiej

pożar z 24 listopada 1994

Pożar w hali Stoczni Gdańskiejpożar, który miał miejsce 24 listopada 1994 podczas koncertu w Hali Stoczni Gdańskiej w Gdańsku. W wyniku obrażeń śmierć poniosło 7 osób.

Pożar w hali Stoczni Gdańskiej
Ilustracja
Państwo

 Polska

Miejsce

Gdańsk, dzielnica Młyniska

Rodzaj zdarzenia

pożar

Data

24 listopada 1994

Godzina

ok. 21:00

Ofiary śmiertelne

7 osób

Ranni

ok. 300 osób

Położenie na mapie Gdańska
Mapa konturowa Gdańska, w centrum znajduje się punkt z opisem „miejsce zdarzenia”
Położenie na mapie Polski w latach 1993–1998
Mapa konturowa Polski w latach 1993–1998, u góry znajduje się punkt z opisem „miejsce zdarzenia”
Położenie na mapie województwa pomorskiego
Mapa konturowa województwa pomorskiego, blisko centrum na prawo u góry znajduje się punkt z opisem „miejsce zdarzenia”
Ziemia54°21′57,10″N 18°38′28,35″E/54,365861 18,641208

Przebieg

edytuj

24 listopada 1994 roku w Hali widowiskowej przy ul. Jana z Kolna odbywała się impreza muzyczna – koncert zespołu Golden Life, a później miała zostać wyemitowana bezpośrednia transmisja z rozdania nagród MTV. Na koncert przyszło około 2000 osób – głównie młodzi ludzie w wieku od 13 do 20 lat. W godzinę po zejściu muzyków zespołu Golden Life ze sceny (ok. godz. 20:50) zauważono ogień na drewnianej trybunie znajdującej się w głębi sali. Początkowo nikt nie przejął się tym zjawiskiem – myślano o tym, że jest to efekt świetlny uświetniający koncert. Pracownicy ochrony próbowali zdusić ogień w zarodku – jednak bezskutecznie. Bardzo szybko ogień zaczął się rozprzestrzeniać, zajęła się kurtyna i pożar sięgnął sufitu. Gdy zgasło światło, wybuchła panika. Wszyscy rzucili się do jedynego znanego im wyjścia z hali – głównego wyjścia, które nie było w pełni drożne. Ludzie przewracali się o siebie nawzajem i byli parzeni gorącym powietrzem. Wśród śmiertelnych ofiar pożaru były dwie osoby: 13-letnia Dominika Powszuk stratowana przez uciekający tłum oraz 32-letni operator telewizji Sky Orunia Wojciech Klawinowski, który wrócił do płonącej hali po to, by wynieść z niej sprzęt telewizyjny. W wyniku ciężkich obrażeń w szpitalach zmarło kolejnych 5 osób, w tym dwóch ochroniarzy, którzy wcześniej wynosili nieprzytomne osoby z płonącej hali. Obrażenia odniosło około 300 osób, najciężej poparzeni ludzie zostali przewiezieni do Specjalistycznego Szpitala Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Przyczyny

edytuj

Przyczyną powstania pożaru było podpalenie, sprawcy do dziś nie ustalono. Na ławie oskarżonych zasiedli organizatorzy imprezy, którym zarzucono niezapewnienie drożnych wyjść ewakuacyjnych oraz ominięcie podstawowych zasad zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Upamiętnienie

edytuj

W hołdzie ofiarom tragedii zespół Golden Life nagrał utwór pod tytułem 24.11.94. Przed miejscem, gdzie kiedyś stała hala, ustawiono pomnik, składający się z dwóch kolumn i metalowej belki, na której znajduje się fragment refrenu tego utworu – Życie choć piękne tak kruche jest, zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć.

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 8 czerwca 2010 roku[1] skazał ówczesnego kierownika hali stoczniowej Ryszarda Gackiego na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby lat 4.

Sąd ponadto uniewinnił trzech oskarżonych: byłego komendanta stoczniowej straży pożarnej oraz organizatorów imprezy z Agencji FM.

Przypisy

edytuj