Otwórz menu główne

Sól ziemi czarnej – polski film historyczny w 1969 roku w reżyserii Kazimierza Kutza, pierwsza część tzw. tryptyku śląskiego, obejmującego również filmy Perła w koronie (1971) i Paciorki jednego różańca (1979). Film ukazuje losy Gabriela (Olgierd Łukaszewicz), jednego z siedmiu braci Basistów, którzy spontanicznie dołączają do drugiego powstania śląskiego z roku 1920. W trakcie walk Gabriel zakochuje się w niemieckiej sanitariuszce, co komplikuje jego stosunek do zrywu niepodległościowego.

Sól ziemi czarnej
Gatunek historyczny
Rok produkcji 1969
Data premiery 6 marca 1970
Kraj produkcji  Polska
Język polski
Czas trwania 98 min
Reżyseria Kazimierz Kutz
Scenariusz Kazimierz Kutz
Główne role Olgierd Łukaszewicz
Jan Englert
Jerzy Bińczycki
Jerzy Cnota
Wiesław Dymny
Bernard Krawczyk
Andrzej Wilk
Antoni Zwyrtek
Izabella Kozłowska
Jerzy Łukaszewicz
Daniel Olbrychski
Tadeusz Madeja
Henryk Matuszczyk
i inni
Muzyka Wojciech Kilar
Zdjęcia Wiesław Zdort
Scenografia Bolesław Kamykowski
Kostiumy Maria Karmolińska
Montaż Irena Choryńska
Produkcja Zespół Filmowy "Wektor"

W Soli ziemi czarnej Kutz zawarł wątek autobiograficzny (jego ojciec uczestniczył w trzecim powstaniu śląskim), a treść filmu wynikła ze starannej lektury literatury poświęconej Śląskowi, na podstawie której powstał autorski scenariusz. Kluczowa dla całości filmu okazała się scena przyśniona przez Kutza, w której Gabriel przenosi umierającego brata do kościoła. Za realizację Soli ziemi czarnej odpowiadał Zespół Filmowy „Wektor”, a zdjęcia do filmu nakręcił Wiesław Zdort.

Sól ziemi czarnej została pozytywnie przyjęta przez krytyków, zdobyła również cztery nagrody przyznawane podczas Lubuskiego Lata Filmowego, w tym Złote Grono. Film zebrał pochwały za styl artystyczny oraz za patriotyczną wymowę, natomiast nieliczne głosy krytyczne dotyczyły uproszczonego tła historycznego powstań śląskich.

Spis treści

FabułaEdytuj

 
Wieża ciśnień w katowickich Borkach, która posłużyła jako jedno z miejsc akcji filmu

Akcja filmu rozgrywa się w czasie drugiego powstania śląskiego, w roku 1920. Wychowany w patriarchalnej rodzinie Gabriel, najmłodszy z siedmiu braci Basistów, zamierza wziąć udział w powstaniu tak jak jego starsi bracia. Wyprasza u ojca zgodę na uczestnictwo w zrywie. Ojciec udziela swoim synom błogosławieństwa do walki, wymierzając im razy dyscypliną[1].

Rozpoczyna się walka, w której ginie jeden z braci Basistów. Gabriel, pośpiesznie przenosząc brata do kościoła, upada pod ciężarem martwego ciała. Ucieka przed Niemcami przez zakrystię, gdzie zastaje niemiecką sanitariuszkę mierzącą do niego z karabinu. Wpatrując się w nią, odbiera jej broń i ucieka, jednak zakochany w niej pragnie ujrzeć dziewczynę jeszcze raz. W tym celu przemyka w przebraniu do siedziby niemieckiego dowództwa i szpitala, gdzie spotyka się z nią ponownie[1].

Trwają walki. Gabriel wraca do powstańców, którzy szykują się do odparcia kontrataku ze strony Niemców. Powstańcom atakowanym przez niemiecką piechotę i wozy pancerne przybywa pomocą Polak z Krakowa, młody porucznik Sowiński, który przywozi ze sobą armatę. Przez pewien czas odpiera ataki nieprzyjaciela, lecz ginie od zbłąkanej kuli. Powstańcy wycofują się, lecz zostają otoczeni przez Niemców, którzy urządzają masakrę Ślązaków. Gabriel również zostaje ranny, lecz sanitariuszki wynoszą go na noszach pod granicę niemiecko-polską, gdzie czekają nań trzej pozostali ocalali bracia[2].

ObsadaEdytuj

ProdukcjaEdytuj

 
Kazimierz Kutz, reżyser filmu (2005)

Reżyser Soli ziemi czarnej, Kazimierz Kutz, na pomysł nakręcenia filmu wpadł z desperackich pobudek. Kutz jako filmowiec zarabiał jedynie dwa tysiące ówczesnych złotych, mieszkając na dodatek u brata cierpiącego na schizofrenię. Jak później relacjonował, cierpiał na brak weny twórczej: „Wiedziałem, że to jest ostatnia runda, ostatnia chwila, żeby się zbuntować”[3]. Dlatego też Kutz, myśląc o doświadczeniach swojego ojca – uczestnika trzeciego powstania śląskiego, na nowo zgłębił literaturę poświęconą Śląskowi[3]. Pomysł na film stał się bardziej klarowny, kiedy Kutzowi przyśniła się scena opisywana następująco przez Aleksandrę Klich:

W świetle poranka między jawą i snem słyszy głuchą kanonadę. Kościół, strach. Widzi odbicie kolorowego witraża na podłodze, w tej barwnej mazi ucieka dwóch braci. Jeden upada. Spod jego ciała wypływa strużka krwi. Drugi brat zarzuca rannego na plecy i niesie go przez kościół. Do świątyni wpadają żołnierze w niemieckich mundurach[4].

Prace nad scenariuszem skończyły się latem 1968 roku, kiedy „wyrzygawszy ten cały drut kolczasty, śląski drut”[4], Kutz wyjechał do Warszawy ze swoim scenariuszem. Ten jednak został wykpiony przez tamtejsze środowiska artystyczne; Stanisław Dygat pisał: „To samobójstwo, koniec Kazia”[5]. Komisja Ocen Filmów i Scenariuszy zupełnie nie zrozumiała kontekstu filmu, a Ludwik Starski na jej posiedzeniu twierdził, że powstań śląskich nigdy nie było i potraktował scenariusz jako fikcję literacką. Janusz Wilhelmi dodawał, że Kutz powinien raczej pisać scenariusze aniżeli robić filmy[6]. Aby uwiarygodnić swój scenariusz, Kutz pojechał na Śląsk i poprosił literata Wilhelma Szewczyka, aby ten pomógł mu dojść do generała Jerzego Ziętka. Pozytywna opinia tego ostatniego, wyrażona na kolejnym posiedzeniu komisji, wystarczyła do rozpoczęcia prac nad filmem[6].

W głównej roli Gabriela Basisty obsadzony został Olgierd Łukaszewicz. Kutz zobaczył go przedtem w filmie Dancing w kwaterze Hitlera, a jakkolwiek sam film cenił nisko, Łukaszewicz uosabiał w oczach reżysera akuratną dla swego dzieła naiwność[7]. Aby aktor wczuł się w rolę Gabriela podczas sceny z umierającym bratem, Kutz w roli tego ostatniego obsadził brata Olgierda, operatora filmowego Jerzego Łukaszewicza[8]. Większe problemy z rolą miał Jan Englert obsadzony w roli Erwina, gdyż w przeciwieństwie do znającego gwarę śląską Olgierda Łukaszewicza umiał posługiwać się jedynie polskim stylizowanym na śląską mowę. Jednak reszta obsady aktorskiej – głównie ucieleśniająca powstańców – była starannie przyuczana do nauki gwary śląskiej. Kutz twierdził, że „gdybyśmy odebrali im [Ślązakom] ich język, odebralibyśmy i duszę”[9].

Za plenery do Soli ziemi czarnej posłużyły Katowice (Nikiszowiec, dzielnica Szopienice, Ewangelicki Kościół Zbawiciela przy ulicy Bednorza oraz Huta Uthemanna), Świętochłowice (Lipiny, Chropaczów, Kolonia Marcina), Ruda Śląska (Osiedle Karmańskie), Bytom oraz Siemianowice. Gotowy film miał prapremierę 29 stycznia 1970 roku w Katowicach, natomiast 6 marca odbyła się właściwa premiera w kinach polskich[10].

OdbiórEdytuj

Sól ziemi czarnej została bardzo dobrze przyjęta przez polską krytykę filmową[11]. Rafał Marszałek na łamach „Współczesności” doceniał w filmie zdroworozsądkowość perspektywy: „zamiast fascynacji straceńczym gestem odnajdujemy w filmie Kutza afirmację życia, pochwałę twardości, prostoty”[12]. Aleksander Jackiewicz z „Życia Literackiego” chwalił kadry „przypominające płótna średniowiecznych malarzy [...]. Dominują kolory ciemnoczerwone, sepiowe. [...] Stąd autentyzm pleneru i przedmiotów”[13]. Jan Kłossowicz w recenzji dla „Współczesności” postawił operatora Wiesława Zdorta w jednym rzędzie obok pejzażystów Rafała Malczewskiego oraz Bronisława Wojciecha Linkego[13]. W recenzjach pojawiały się również porównania filmu Kutza do Matki (1926) Wsiewołoda Pudowkina oraz Ziemi (1930) Ołeksandra Dowżenki, w których plebejskie doświadczenia nabierały podobnie uniwersalnego charakteru[13]. Pojawiały się również głosy dezaprobaty. Krzysztof Teodor Toeplitz w Soli ziemi czarnej dopatrzył się fałszywego przedstawienia powstań śląskich, które miały być w filmie sportretowane jako zryw propolski, choć zdaniem Toeplitza były przede wszystkim ruchem separatystycznym[14].

Jan F. Lewandowski po latach pisał, iż Sól ziemi czarnej „zderza polską tradycję romantyczną ze śląskim pragmatyzmem”[15], a fragmenty komediowe – ze scenami poważnymi, w wyniku czego powstała „mitologizująca, lecz niesłychanie sugestywna wizja Górnego Śląska”[15]. Również Adam Garbicz stwierdził, że „z dialogami, mówionymi gwarą w sposób znakomicie naturalny”, ale również ze „wspaniałą plastyką” kadrów oraz „porywającym rytmem montażowym wydarzeń” film Kutza okazał się „najwspanialszym pod względem emocjonalnym poematem patriotycznym kina”[16]. W retrospektywnym tekście Marszałek dodawał, że Sól ziemi czarnej była jednym z pierwszych prawdziwie proletariackich filmów polskich, wyróżniającym się na tle sztucznej twórczości socrealistycznej oraz postszlacheckiego etosu polskiej szkoły filmowej[17]. Tadeusz Sobolewski określił film Kutza mianem arcydzieła, które „łączy w sobie sagę rodzinną i liryczne wyznanie”[18], a jednocześnie harmonijnie zestawia ze sobą tradycje rewolucyjne i konserwatywne[19].

NagrodyEdytuj

Rok Podmiot przyznający Wyróżnienie[10] Odbiorca
1970 Lubuskie Lato Filmowe Grand Prix Złote Grono Kazimierz Kutz
Nagroda za scenariusz Kazimierz Kutz
Nagroda za scenografię Bolesław Kamykowski
Nagroda za zdjęcia Wiesław Zdort
Polska Rzeczpospolita Ludowa Nagroda Państwowa I stopnia Kazimierz Kutz
1971 MSMiF w Grenoble Grand Prix Kazimierz Kutz
1975 Lubuskie Lato Filmowe Wyróżnienie III stopnia Kazimierz Kutz

PrzypisyEdytuj

BibliografiaEdytuj

  • Elżbieta Baniewicz, Kazimierz Kutz, Warszawa: Iskry, 1999.
  • Adam Garbicz, Kino, wehikuł magiczny. Przewodnik osiągnięć filmu fabularnego, t. 4, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2000.
  • Aleksandra Klich, Cały ten Kutz. Biografia niepokorna, Kraków: Znak, 2019.
  • Jan F. Lewandowski, Kino śląskie, Katowice: Śląsk, 2012.
  • Rafał Marszałek, Film fabularny [w:] Rafał Marszałek (red.), Historia filmu polskiego, t. 6, Warszawa: Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1994, s. 15-184.
  • Tadeusz Sobolewski, Za duży blask. O kinie współczesnym, Kraków: Znak, 2004.

Linki zewnętrzneEdytuj