Salwa honorowa

Salwa honorowa 101 wystrzałów z okazji święta narodowego Luksemburga
Sześć wystrzałów salwy honorowej podczas ceremonii z okazji urodzin księcia Norwegii Sverre Magnusa (twierdza w Trondheim, 4 grudnia 2005)

Salwa honorowa (salut) – wystrzał albo seria kilku wystrzałów oddanych w regularnych odstępach czasu, artyleryjski albo z osobistej broni palnej pododdziału żołnierzy lub policjantów, oddany zazwyczaj amunicją ślepą.

Dla uświetnienia pokazów musztry paradnej albo innych uroczystości upamiętniających ważne rocznice państwowe przewiduje się niekiedy oddanie salw honorowych. Zdarza się to także podczas uroczystych pogrzebów wojskowych – wówczas salwa honorowa składa się zazwyczaj z kilku wystrzałów oddanych równocześnie (salwą) w powietrze przez pluton lub kompanię żołnierzy. Według Jędrzeja Kitowicza za panowania Augusta III salwę honorową oddawała w czasie pogrzebów wojskowych Gwardia Koronna Piesza. Na pogrzebie szeregowego żołnierza trzykrotną salwę oddawało 12 żołnierzy, na pogrzebie podoficera – 24, chorążęgo i porucznika – 36, kapitana – pełna kompania, a oficera sztabowego – cały regiment. Uświetnienie ceremonii pogrzebowych salwą przysługiwało każdemu żołnierzowi, z wyjątkiem poległych w bijatykach karczemnych, burdach i pojedynkach[1].

W Policji, salwę honorową oddaje się, po złożeniu do grobu trumny lub urny, w czasie uroczystości pogrzebowej poległego na służbie policjanta lub zmarłego policjanta-emeryta (na wniosek rodziny)[2].

Artyleryjska salwa honorowa oddawana jest zazwyczaj z kilku armat, strzelających kolejno i pojedynczo[a]; wystrzałów w sumie oddaje się – w zależności od kraju i rodzaju ceremonii – kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt (często – dwadzieścia jeden; np. angielska nazwa salwy honorowej brzmi właśnie 21-gun salute, choć amerykański ceremoniał przewiduje również sytuacje, w których oddawana jest salwa dziewiętnastu albo siedemnastu wystrzałów). Liczba wystrzałów zależy także od pozycji najważniejszej osoby uczestniczącej w uroczystości, np. na początku XX wieku ceremoniał wojsk niemieckich przewidywał 33 wystrzały na cześć cesarza lub cesarzowej, 21 – króla, prezydenta i innych równorzędnych, 19 – marszałka i ambasadora itd. aż do jedynie 7 wystrzałów na cześć konsula i tylko 5 – wicekonsula.

W Polsce dla uczczenia najważniejszych osób w państwie[3] oddawany jest salut narodowy – 21 salw; tzw. salut kontradmiralski to 18 salw[4]. W Marynarce Wojennej zasady użycia salw honorowych opisuje ceremoniał morski – zbiór zwyczajów i tradycyjnych zasad postępowania na okręcie[b]

UwagiEdytuj

  1. Czasem armat strzela jednocześnie znacznie więcej, niż jedna: pod koniec II wojny światowej istniał w ZSRR zwyczaj świętowania w Moskwie zdobycia każdego większego miasta dwudziestokrotnym salutem artyleryjskim oddawanym z dwustu kilkudziesięciu armat.
  2. Np. podczas uroczystości przekazanie dowództwa ORP Błyskawica przez wiceadmirała Zarychtę komandorowi Kościelskiemu w kwietniu 2018 oddany został osobisty salut armatni złożony z 15 wystrzałów.[5]

PrzypisyEdytuj

  1. Jędrzej Kitowicz: Opis obyczajów za panowania Augusta III, Wrocław, Ossolineum, 2003, ​ISBN 83-7316-258-5​.
  2. Grzegorz Jach (red.), Ceremoniał policyjny, Warszawa: Komenda Główna Policji, 2012, s.37-38, ISBN 978-83-62455-84-3.
  3. Interia.pl/PAP: Pogrzeb z elementami ceremoniału wojskowego. [dostęp 2010-04-18].
  4. Nowiny Codzienne, R. 3 (1934) nr 176 (red. odp. Józef Matuszczyk), „Wizyta holenderska”:

    Wczoraj przybyły do Gdyni holenderski kontrtorpedowiec „Evertsen” i łódź podwodna „K-17”. Oficerowie polskiej marynarki wojennej witali gości na redzie. Kontrtorpedowiec „Evertsen” dał 21 strzałów, jako salut narodowy, a następnie salut kontradmiralski – 18 strzałów. „Bałtyk” odpowiedział tą samą ilością strzałów, poczem okręty holenderskie weszły do portu. Dowódca „Evertsena” złożył wizyty dowódcy floty wojennej kontradmirałowi Unrugowi i przedstawicielom władz.

  5. Justyna Liptak: Przy salucie armatnim (pol.). gdansk.gosc.pl, 2018-04-26. [dostęp 2019-03-18].