Strzyżyna (wieś w województwie mazowieckim): Różnice pomiędzy wersjami

drobne merytoryczne
(drobne merytoryczne)
(drobne merytoryczne)
W Strzyżynie znajduje się stacja kolejowa na linii Warszawa-Radom-Kraków. Dojazd z Warszawy ok 1 godz. 20 min.. Dojazd z Radomia ok.40 min.
 
Strzyżyna stała się znana w całej Polsce, szczególnie wśród osób usiłujących poradzić sobie z problemem alkoholowym od czasu, kiedy zaczęły odbywać się na jej terenie - turnusy rehabilitacyjne dla osób uzależnionych i współuzależnionych. Dla wielu spośród "absolwentów" turnusów stała się nawet miejscem kultowym.
 
==Leczenie uzależnień w Strzyżynie==
Podstawowym celem turnusów była nauka praktycznego korzystania z dostępnych form samopomocy (głównie opartych na programie Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików oraz Grup Rodzinnych Alanon), ogólna poprawa sprawności psychofizycznej oraz rozwijanie umiejętności społecznych uczestników. Turnusy te były jednocześnie uzupełnieniem oferty terapeutycznej Ośrodka Terapii Uzależnień w Instytucie, prowadzonego przez dr med. [[Bohdan Woronowicz|Bohdana Woronowicza]], a program wspólny dla osób uzależnionych i współuzależnionych był ewenementem w skali światowej.
Zamknięcie Ośrodka uniemożliwia przesunięcie siły ciężkości ze świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia na nieodpłatną pomoc ze strony wspólnot samopomocowych, których szeroka sieć funkcjonuje na terenie Polski (Anonimowi Alkoholicy – ok. 2200 grup, Grupy Rodzinne Alanon – ponad 400). Dzięki turnusom możliwe było uzyskiwanie wymiernych oszczędności finansowych poprzez zmniejszenia liczby osób korzystających ze świadczeń poradni terapii uzależnień, oddziałów leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych i oddziałów terapii uzależnień.
Doświadczenie, praktyka oraz badania naukowe mówią jednoznacznie, że osoby, które nauczą się korzystania z różnych form samopomocy potrafią same sobie radzić ze swoimi problemami i ograniczają korzystanie zę świadczeń placówek lecznictwaopieki odwykowegozdrowotnej. Niestety, nie każdy jest w stanie to zrozumieć, a tytuły naukowe, jak okazało się, wcale tego nie ułatwiają.
 
 
Anonimowy użytkownik