Wikipedia:Poczekalnia/biografie/2014:08:01:Helena Gzel: Różnice pomiędzy wersjami

(→‎Helena Gzel: komentarz)
[[Wikipedysta:Zuber|Zuber]] [[Dyskusja Wikipedysty:Zuber|odpowiadaj śmiało]] 15:56, 8 sie 2014 (CEST)
:Dlatego, że na Wikipedii funkcjonuje - bardzo istotna - fikcja powszechnego dostępu do źródeł. Wiadomo, że jeżeli artykuł został napisany na podstawie książki dostępnej tylko w kilku bibliotekach w Wietnamie, to raczej nie wybiorę się do Wietnamu tylko po to, aby zweryfikować czy w owej książce rzeczywiście znajdują się okoliczności podane w artykule. Niemniej jednak teoretycznie mogę to zrobić. Dopuszczenie w charakterze źródła zasobów archiwalnych narusza tą teoretyczną możliwość. Dostęp do zbiorów archiwalnych, w zależności od ich rodzaju, może wymagać specjalnego zezwolenia (np. zgody prezesa sądu w przypadku akt sądowych), albo może zostać zabroniony w pewnych sytuacjach (vide art. 17 ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach). Specjalnej zgody na przeglądanie polskich archiwów potrzebują cudzoziemcy. W tych sytuacjach fikcja powszechnego dostępu do źródła nabiera rzeczywistego charakteru - powstają przypadki, w których naprawdę nie można zapoznać się ze źródłem. Oczywiście to samo może zdarzyć się w przypadku źródła opublikowanego (np. strajk bibliotekarzy w całym państwie), ale nie z założenia, i zagrożenie brakiem dostępności jest o wiele mniejsze. Stąd takie a nie inne postanowienia ww. zasad. --[[Wikipedysta:Teukros|Teukros]] ([[Dyskusja wikipedysty:Teukros|dyskusja]]) 10:47, 10 sie 2014 (CEST)
 
Nie wiem o czym mówisz. Z czytelni archiwum może korzystać każdy także cudzoziemiec. W Archiwum Państwowym w Katowicach nieraz musiałem długo naczekać się na dokumenty, gdyż przyjeżdżały prawdziwe wycieczki z Niemiec szukających informacji na temat swoich krewnych. Podobnie także Polacy masowo korzystają z kat litewskich, białoruskich i ukraińskich. Mówimy tutaj oczywiście o dokumentach jawnych i historycznych. Oczywiście, że nie położą nikomu na biurko akt sądowych sprzed trzydziestu, czterdziestu lat wobec choćby ustawy o ochronie danych osobowych. Ustawa ta nie dotyczy jednak osób zmarłych stąd w internecie można znaleźć nawet akta metrykalne sprzed stu lat. W tym wypadku ,mówimy o aktach policyjno-sądowych wytworzonych przez carat. Są one coraz częściej dostępne nawet w internecie. Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie można skorzystać z kilkuset tysięcy stron opublikowanych chociażby z okazji 100- lecia I Wojny Światowej. Archiwum w Katowicach opublikowało na stronie szukajwarchiwach.pl tysiące stron dotyczące powstań śląskich. Zresztą w imię czego to: bezstronności, obiektywności ?? Nie ma czegoś takiego każdy artykuł z historii, ale także zapewne z wielu innych dziedzin można napisać tak, że wobec uwypuklenie innych stanowisk , innej literatury będzie on miał zupełnie inny wydźwięk. Przykładów jest tysiące ja przytoczę jeden:
 
Bitwa pod Legnicą to drobna potyczka nie mające znaczenia dla historii Europy, choć istnieje literatura mówiąca coś przeciwnego.
Bitwa pod Legnicą była jedną z większych bitew średniowiecznej Europy mające duże znaczenie dla jej historii, choć istnieje literatura ją pomniejszająca.
 
Które zdanie jest prawdziwe ?? Oba. Zależy tylko które pozycje książkową się cytuje. W obu przypadkach autor uczciwie poinformował by o istnienie odrębnego zdania, ale wydźwięk jest już inny i przeciętny Kowalski, który nie zadał by sobie trudu sięgnięcia do literatury miałby skrajną opinię, niekoniecznie do końca trafioną. W tym konkretnych przypadku mówię o Helenie Gzel biogram w 100% oparty jest na źródłach pierwotnych, które każdy może zamówić sobie przez internet - koszt tylko tyle ile za przesyłkę+zdjęcie cyfrowe/ksero. Naprawdę nie wyobrażam sobie sytuacji by dokumenty sprzed 100 lat, ale i te dotyczące II RP o ile są jawne mogły sobie zostać wyłączone z udostępniania.
 
Pozdrawiam [[Wikipedysta:Zuber|Zuber]] [[Dyskusja Wikipedysty:Zuber|odpowiadaj śmiało]] 15:48, 11 sie 2014 (CEST)
10 062

edycje