Tadeusz Kwaśniak: Różnice pomiędzy wersjami

m
int., poprawa linków
(Ulica Budryka jest zapisana w gazecie "Życie bytomskie" oraz notatce policjanta.)
m (int., poprawa linków)
 
{{mapa lokalizacyjna/punkt|52°24′30″N 16°56′00″E|opis=5}}
}}
Wielokrotnie karany za [[pedofilia|czyny lubieżne z dziewczynkami]]{{u|u3}}. Łącznie spędził w więzieniach 12 lat. Po wyjściu z [[Zakład Karny Wronki|Zakładu Karnego we Wronkach]] rozpoczął serię [[kradzież]]y, [[gwałt]]ów i [[morderstwoZabójstwo|morderstw]] chłopców.
 
Pierwszego usiłowania morderstwa na 10-letnim chłopcu oraz kradzieży dokonał 20 kwietnia 1990 w [[Bytom]]iu przy ul. Budryka. Pod pozorem odbioru koperty zostawionej dla niego przez ojca chłopca udało mu się wejść do mieszkania. Tam zaczął dusić ręcznikiem ofiarę. Chłopiec udawał, że nie żyje. Po wyjściu sprawcy z mieszkania, chłopiec zawiadomił rodziców o napadzie.
3 stycznia 1991 w [[Zbąszyń|Zbąszyniu]] przy ul. Topolowej dokonał kradzieży. Podstępem wszedł do mieszkania w którym znajdował się chłopiec. Ukradł pieniądze, bon rewaloryzacyjny i legitymację ubezpieczeniową. Dzięki chłopcu ustalono rysopis sprawcy, który zgadzał się z rysopisami wykonanymi na podstawie zeznań świadków poprzednich czynów: mężczyzna w wieku 30-35 lat, dobrze zbudowany, wzrost ok. 175 cm, włosy: ciemne, noszącego ze sobą dyplomatkę.
 
26 lutego 1991 na poznańskich [[Rataje (Poznań)|Ratajach]] '''dokonał morderstwa''' na 12-letnim chłopcu oraz kradzieży. Chłopiec został uduszony ręcznikiem. Szybko ustalono świadków, którzy widzieli mężczyznę rozmawiającego z chłopcem. Udało się ustalić jak był ubrany sprawca. Policyjna akcja mająca na celu złapanie mordercy miała kryptonim ''Zemsta''. Na podstawie wszystkich danych, w lutym 1991 udało się połączyć wszystkie morderstwa w jedną całość. Policja w [[Poznań|Poznaniu]] zebrała szczegóły dotyczące poprzednich morderstw, a także zleciła seksuologowi [[Lechosław Gapik|Lechosławowi Gapikowi]] opracowanie portretu psychologicznego sprawcy. Sprawę nagłośniła telewizja w programie [[Magazyn Kryminalny 997|"997"]], rekonstruując morderstwa, podając schemat działań sprawcy i jego portret pamięciowy. Dzięki tym działaniom ustalono, że sprawca zaczepiał chłopców na Ratajach przez kilka dni, udało się uszczegółowić jego portret pamięciowy, opublikowany w mediach, a także na przystankach i w taksówkach. Za pomoc w ujęciu sprawcy komendant wojewódzki policji w Poznaniu ustalił nagrodę 5 000 000 zł.
 
Mimo tego 7 marca 1991 we [[Wrocław]]iu zgwałcił kolejnego chłopca. Pod pozorem posiadania listu do rodziców chłopca od cioci mieszkającej za granicą udało mu się wejść do mieszkania.