Zbrodnia w Markowej (1944): Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 64 bajty ,  2 miesiące temu
red.
m (drobne techniczne, lit., drobne redakcyjne)
(red.)
'''Zbrodnia w Markowej (1944)''' – mord na szesnastu osobach narodowości [[Polacy|polskiej]] i [[Żydzi|żydowskiej]] dokonany przez [[Okupacja niemiecka ziem polskich (1939–1945)|okupantów niemieckich]] we wsi [[Markowa (województwo podkarpackie)|Markowa]] pod [[Łańcut]]em.
 
Prawdopodobnie pod koniec 1942 roku [[Józef Ulma|Józef]] i [[Wiktoria Ulma|Wiktoria]] Ulmowie z Markowej przyjęli pod swój dach dwie żydowskie rodziny z Łańcuta i Markowej. Na skutek donosu złożonego przez „[[Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa|granatowego policjanta]]” Włodzimierza Lesia kryjówka została jednak odkryta przez [[III Rzesza|Niemców]]. 24 marca 1944 roku [[Żandarmeria w Generalnym Gubernatorstwie|żandarmi]] z posterunku w Łańcucie zamordowali Józefa i Wiktorię (będącą w zaawansowanej ciąży) oraz [[Dzieci Ulmów|szóstkę ich dzieci]], z których najstarsze liczyło 8 lat, a najmłodsze półtora roku. Zginęło także ośmioro ukrywanych Żydów, w tym dwie kobiety i dziecko.
 
Zbrodnia w Markowej stała się symbolem [[Martyrologia|martyrologii]] [[Niemieckie represje wobec Polaków pomagających Żydom|Polaków mordowanych za niesienie pomocy Żydom]].
Tylko nieliczni Żydzi z Markowej, prawdopodobnie nie więcej jak 6–8 osób, posłuchali wezwania władz niemieckich i zgłosili się na rzekome „przesiedlenie”. Pozostali, w liczbie około kilkudziesięciu, zaczęli się ukrywać. Niektórzy znaleźli schronienie u polskich rodzin. Inni ukrywali się w budynkach gospodarczych bez wiedzy ich właścicieli lub koczowali w okolicznych lasach i na polach. Uciekinierów tropili [[Żandarmeria w Generalnym Gubernatorstwie|niemieccy żandarmi]] i polscy „[[Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa|granatowi policjanci]]”, którzy schwytanych Żydów zabijali na miejscu{{odn|Szpytma|2014|s=7–8}}.
 
Największa obława na Żydów ukrywających się w Markowej miała miejsce 13 grudnia 1942 roku. Zarządził ją sołtys Andrzej Kud na wyraźne polecenie władz niemieckich. W obławie wzięli udział członkowie miejscowej straży pożarnej i straży wiejskiej, być może wsparci przez funkcjonariuszy „granatowej policji” i zwykłych mieszkańców wsi. Ujęto wtedy od kilkunastu do dwudziestu pięciu żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Noc z 13 na 14 grudnia ofiary spędziły w areszcie gminnym. Następnego dnia z Łańcuta przybyli funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii, którzy rozstrzelali wszystkich Żydów na dawnym [[okop]]ie, wykorzystywanym również jako grzebowisko zwierząt{{odn|Szpytma|2014|s=8–10}}. Według Jakuba Einhorna – Żyda z Markowej, któremu udało się przeżyć niemiecką okupację – Polacy uczestniczący w obławie wykazywali się znaczną gorliwością, a wręcz brutalnością. Żydzi przetrzymywani w areszcie mieli paść ofiarą tortur; zostali także doszczętnie obrabowani. Pewna młoda Żydówka miała zostać wielokrotnie zgwałcona{{odn|Grabowski|Libionka|2016|s=1864–1868}}. Wiarygodność relacji Einhorna jest jednak kwestionowana{{u|uwaga1}}<ref name ="OdpSzp">{{cytuj stronę|url= https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/38249,Czyje-te-bezdroza-odpowiedz-wiceprezesa-IPN-na-tekst-Gazety-Wyborczej.html|nazwisko=Szpytma|imię=Mateusz|tytuł=Czyje te bezdroża? – odpowiedź wiceprezesa IPN na tekst „Gazety Wyborczej”|opublikowany=ipn.gov.pl|data dostępu=2020-10-26}}</ref>.
 
=== Pomoc Żydom udzielana przez rodzinę Ulmów ===
[[Plik:Polish Righteous Józef and Wiktoria Ulma.jpg|mały|Józef i Wiktoria Ulmowie]]
Wśród mieszkańców Markowej, którzy zaangażowali się w [[Polska pomoc Żydom w czasie II wojny światowej|niesienie pomocy Żydom]], było małżeństwo rolników: [[Józef Ulma|Józef]] i [[Wiktoria Ulma|Wiktoria]] Ulmowie{{odn|Szpytma|Szarek|2018|s=31–46}}. Józef był osobą aktywną społecznie, członkiem [[Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży|Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży]] i [[Związek Młodzieży Wiejskiej RP „Wici”|Związku Młodzieży Wiejskiej RP „Wici”]]. W okolicy powszechnie znana była jego pasja do [[Ogrodnictwo|ogrodnictwa]], [[Pszczelarstwo|pszczelarstwa]], [[Introligatorstwo|introligatorstwa]] i [[Fotografia|fotografii]]{{odn|Szpytma|Szarek|2018|s=9–17}}. Mimo iż obarczony był liczną rodziną oraz uzyskiwał skromne dochody, wraz z żoną przyjął pod swój dach dwie żydowskie rodziny, liczące łącznie osiem osób. Nastąpiło to prawdopodobnie pod koniec 1942 roku{{u|uwaga2}}{{odn|Grądzka-Rejak|Namysło|2019|s=324–325}}. Ukrywanymi przez Ulmów uciekinierami byli:{{odn|Szpytma|Szarek|2018|s=36, 46}}
* Saul Goldman, handlarz bydłem z Łańcuta, wraz ze swoimi czterema nieznanymi z imienia synami. W okolicy rodzinę tę zwano powszechnie „Szallami”;
* Gołda (Genia) Grünfeld oraz Lea Didner wraz z małą córeczką o nieznanym imieniu. Były to zamężne córki Chaima{{u|uwaga3}} i Estery Goldmanów z Markowej.
Dwie żydowskie rodziny ukrywały się w gospodarstwie Ulmów do wiosny 1944 roku. Nie podejmowano przy tym szczególnych środków ostrożności. Żydzi mieszkali na poddaszu domu i czasem pomagali gospodarzom w codziennych pracach, m.in. przy [[Garbowanie|garbowaniu]] skór. Do kryjówki na strychu udawali się nocą lub w chwilach zagrożenia{{odn|Grądzka-Rejak|Namysło|2019|s=324–325}}{{odn|Gutman|2009|s=777}}. W ukrywaniu Żydów wspierał Ulmów najbliższy przyjaciel Józefa, Antoni Szpytma{{odn|Szpytma|2014|s=12}}.
 
Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa Niemcy wpadli na trop uciekinierów na skutek donosu złożonego przez Włodzimierza Lesia. Był on posterunkowym „granatowej policji” w Łańcucie. Jako że był wyznania [[Kościoły greckokatolickie|grekokatolickiego]]{{odn|Grabowski|Libionka|2016|s=1834}} i pochodził z uznawanej za „rusińską” wsi [[Biała (Rzeszów)|Biała]] pod [[Rzeszów|Rzeszowem]]{{odn|Szpytma|Szarek|2018|s=48}}, w wielu źródłach określa się go mianem [[Ukraińcy|Ukraińca]]{{u|uwaga4}}{{odn|Grabowski|Libionka|2016|s=1834}}. Przed wojną Leś utrzymywał kontakty z rodziną Goldmanów/„Szallów”. W początkowym okresie okupacji zgodził się nawet udzielić im schronienia w zamian za przekazanie części ich majątku. Gdy jednak Niemcy zaostrzyli [[Niemieckie represje wobec Polaków pomagających Żydom|represje za ukrywanie Żydów]], odmówił dalszej pomocy oraz zagarnął majątek, który pozostawili pod jego opieką. „Szallowie” ukryli się wtedy na gospodarstwie Ulmów, jednak nadal domagali się od policjanta zwrotu swojej własności. Prawdopodobnie pragnąc pozbyć się prawowitych właścicieli zagarniętego majątku, Leś wydał „Szallów” oraz ukrywającą ich polską rodzinę w ręce niemieckiej żandarmerii. Wcześniej udał się do Ulmów pod pretekstem prośby o zrobienie mu zdjęcia. Upewnił się wtedy, że w ich domu ukrywają się „Szallowie”{{odn|Szpytma|Szarek|2018|s=48–50}}.
 
== Przebieg masakry ==
23 072

edycje