Andrzej Tomza: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 55 bajtów ,  13 lat temu
m
npa
m (npa)
{{NPA|adres=http://www.1lo.chelm.pl/?aid=51&absid=22}}
{{kategoria}}{{linki}}
Andrzej Tomza (uczeń Gimnazjum i Liceum im. Stefana Czarnieckiego w latach 1944-1950) zamiłowanie do strzelania wyniósł z dzieciństwa. Od dzieciństwa interesowała go broń palna i strzelanie z niej. Nic dziwnego więc, że profesor Fałkowski wytypował go do pierwszych w życiu pana Andrzeja zawodów strzeleckich. Był to wybór oparty na znajomości zainteresowań swoich uczniów, bo w tym czasie w szkole strzelano bardzo mało (3, 4 strzały w ciągu roku w ramach Służby Polsce czy Przysposobienia Wojskowego). Wyżej wymienione zawody odbyły się w 1948 roku i jak dla A. Tomzy zaczęły się tragicznie - nie zdobył na nich żadnego punktu, był ostatni. Karabin, z którego strzelał (pamięta do dziś - "Mosim" nr 8204) dostał do ręki w dniu zawodów i nie był przyzwyczajony do jego czułych przyrządów celowniczych. Pomimo niepowodzenia w zawodach szkolnych profesor Fałkowski zaproponował panu Andrzejowi udział w zawodach wojewódzkich (kwalifikowała się drużyna). A. Tomza postawił jeden warunek - "chcę strzelać z tego samego karabinu". I dopiął swego. Wynik 123/150, jaki uzyskał, zapewnił mu pierwsze miejsce i start w Centralnych Zawodach Służby Polsce w Bydgoszczy, na których, jak mówi, uplasował się w pierwszej 30-ce. Warta wspomnienia jest jeszcze jedna historia związana z profesorem Fałkowskim. Pan profesor dał panu Tomzie siedem sztuk amunicji, aby ten mógł ćwiczyć strzelanie - rozwijać swoją pasję i talent. Pomimo że w późniejszej karierze sportowej pan Andrzej wystrzelił setki tysięcy pocisków, jak sam mówi "te siedem sztuk miało dla mnie wartość sentymentalną".
428

edycji