Hiszpański podbój Ameryki: Różnice pomiędzy wersjami

+
m (Popr. przypisów.)
(+)
Oskarżenia w kierunku korony hiszpańskiej i Stolicy Apostolskiej o wyniszczenia języków i kultur ludów ameryki przedkolumbijskiej są niesłuszne. Historyk Arnold Toynbee (niekatolik) zajął się tym tematem i dotarł do źródeł, z których jasno wynika, że misjonarze zamiast zmuszać tubylców do nauki hiszpańskiego lub wyrzekania się swych tradycji sami uczyli się rdzennych języków i tradycji. Tradycje które wzbudzały wstręt u misjonarzy (np. zakaz mieszanych małżeństw na terenie dawnego państwa Inków) zostały zlikwidowane. Misjonarze stworzyli gramatykę, składnię i transkrypcję języków [[Język keczua|quechua]], [[język nahuatl|nahuatl]], [[guarani]], [[tarasque]] i wiele innych. W roku 1596 w uniwersytecie w Limie powołano katedrę języka [[Język keczua|quechua]]. W tym samym roku Rada do spraw Indian poprosiła [[Filip II Habsburg|Filipa II]] o pozwolenie na przymus nauki hiszpańskiego. Król powiedział "Nie wydaje się odpowiednie zmuszanie ich do porzucenia swego języka: można natomiast wyznaczyć nauczycieli dla tych, którzy dobrowolnie chcieliby nauczyć się naszego języka. Profesor Salvador Gregorio zauważył, że ta odpowiedź była równoznaczna z odrzuceniem przez koronę uniformizacji językowej imperium.
Protekcja tubylczych języków trwała do ustanowienia nowych republik w tej części świata w XIX wieku, kiedy to władze kreolskie wprowadziły przymus nauki hiszpańskiego, zlikwidowały katedry z nauczaniem rdzennych języków i wygnali misjonarzy katolickich}}.
 
[[Izabela I Kastylijska]] wyraziła swoją troskę o dobre traktowanie Indian w [[kodycyl]]u:
{{cytat|Naszą główną intencją było, aby na przyznanych nam wyspach i lądach zamorskich, zarówno tych już odkrytych, jak i tych, które dopiero zostaną odkryte, wprowadzić naszą wiarę katolicką, wysyłając na te ziemie duchownych oraz inne mądre i bogobojne osoby, by gorliwie uczyli ich mieszkańców wiary i dobrych obyczajów; dlatego bardzo serdecznie proszę mojego Króla i Pana oraz nakazuję to mojej córce, księżniczce i jej mężowi, księciu, żeby ze wszystkich sił postępowali tak, aby nie dopuścić, by mieszkańcom wymienionych ziem oraz ziem, które w przyszłości zostaną zdobyte, działa się jakakolwiek krzywda osobista lub materialna. Czyńcie to, co konieczne, aby byli traktowani sprawiedliwie i humanitarnie, a jeśliby zostali w czymś skrzywdzeni, niech to zostanie naprawione<ref>V. Messori, ''Czarne karty Kościoła'', przeł. ks. Antoni Kajzerek, Księgarnia Świętego Jacka, Katowice 2003, s. 29, 30.</ref>.}}
 
[[Vittorio Messori]] o hiszpańskich podbojach i ucisku Indian napisał następująco:
{{cytat|Często ukrywa się fakt, że niewiarygodne zwycięstwa garstki Hiszpanów nad tysiącami wojowników nie zależały ani od arkabuzów, ani od niewielu armat (które zresztą w większości były nieużyteczne, ponieważ tamtejszy wilgotny klimat neutralizował proch), ani od koni, które w dżungli nie odgrywały większej roli. Wspomniane triumfy dokonały się przede wszystkim dzięki pomocy tubylców uciskanych przez Inków i Azteków. Dlatego w wielu miejscach Hiszpanie witani byli nie jako najeźdźcy, lecz oswobodziciele. Może teraz oświeceni historycy zdołają nam wytłumaczyć, jak było możliwe, że w ciągu trzech wieków hiszpańskiej dominacji nie wybuchały powstania przeciwko nowym władcom, chociaż ich liczba była bardzo ograniczona i najmniejsze powstanie mogło znieść ich z kontynentu<ref>V. Messori, ''Czarne karty Kościoła'', przeł. ks. Antoni Kajzerek, Księgarnia Świętego Jacka, Katowice 2003Tamże, s. 17, 18.</ref>.}}
 
A [[kalwinizm|kalwiński]] historyk [[Pierre Chaunu]] uważał, że zbrodnie Hiszpanów zostały wyolbrzymione przez Amerykan z Północy: