Teodycea: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 3 bajty ,  6 lat temu
(drobne redakcyjne)
"Ale co oznacza to zezwolenie? Czy to, że pozwalając na jego zaistnienie stał się tym, kto czyni źle, kto chce zła?" Aby wyjaśnić tę kwestię, niemiecki filozof zaczął najpierw od zdefiniowania pojęcia zezwolenia i woli, jako kluczowego do zrozumienia całego zagadnienia. Według niego wolę można stopniować. Podzielił ją na dwa takie stopnie:
* wola zapowiadająca (antecedent) – jest to wola pojęta w ogólnym sensie, polegająca na ''„skłonności do czynienia czegoś stosownie do ilości dobra, jakie ma ono zawierać”''. Według Leibniza dobro występujące w tym rodzaju woli musi być pojmowane również ogólnie. Do niego dąży Bóg, zmierzający ''„ku wszelkiemu dobru jako takiemu”''. Wolą zapowiadającą Boga jest wykluczenie wszelkiego grzechu, nie potępienie, ale zbawienie dla wszystkich ludzi. Leibniz zaznacza, że można ją nazwać również wolą skuteczną (eficace) – taką, która pociągałaby od razu za sobą jakiś rezultat, ale uniemożliwia to jakaś przeszkoda, jakaś racja mocniejsza. Wola ta nie jest bezpośrednio realizowana, ponieważ od razu pojawiłby się wynik, jako że mówimy tutaj o działaniu boskim.
* wola realizująca (volonte consequente) – do niej należy ostateczny wynik. Leibniz opisuje ją jako decyzję globalną, na którą składają się wszystkie decyzje zapowiadające, te których celem jest dobro (dążenie), jak również te, które stawiają sobie za cel zapobieżenie złu. Pomiędzy nimi wynika konflikt, a z niego – wola realizująca. Leibniz odwołuje się do porównania [[mechanicyzm|mechanicystycznego]]: ''„(…) tak jak w mechanice ruch złożony wynika ze wszystkich tendencji współdziałających w tej samej sile napędowej i czyni zadość każdej a nich, o ile jest możliwe uczynić to zarazem ”.''
 
Bóg pragnie dobra zarówno w swej woli zapowiadającej, a ''„tego, co lepsze, w swej woli realizującej ”.'' Leibniz szczególnie dużo miejsca poświęca usprawiedliwieniu Boga w aspekcie zła fizycznego, jako tego najbardziej odczuwalnego i dokuczliwego. Twierdzi, że Bóg nie chce go w sposób absolutny, tylko używa w pewnych celach, które i tak ostatecznie prowadzą do dobra, a więc realizowane jest założenie woli zapowiadającej. Doskonałym przykładem jest tutaj męka [[Jezus Chrystus|Chrystusa]], który poprzez cierpienie doprowadzi do ogromnego dobra – zbawienia. Zło fizyczne to kara za grzechy, ale także coś na kształt „zła mniejszego”, to znaczy używanego przez Stwórcę w celu zapobieżenia większemu złu lub wręcz jako drogi dla zapewnienia dobra. Fizyczne cierpienia, jako jeden z niezbędnych elementów kary, to bardzo skuteczny środek odstraszający dla ludzi, którzy dzięki temu łatwiej wystrzegają się grzechu. Poza tym, człowiek cierpiący w większym stopniu docenia dobro, po zakończeniu męki. Filozof porównuje tutaj człowieka do ziarna, które zasiane – a więc poddane cierpieniu pod ziemią, zniszczone wręcz – zakiełkuje. Tak samo człowiek dzięki złu fizycznemu często przechodzi proces doskonalenia wewnętrznego.
Anonimowy użytkownik