Ocena skutków regulacji: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 2800 bajtów ,  3 lata temu
→‎Praktyka: przypadki złej legislacji po 2015 roku
m (Poprawa linkowań do ministerstw i kadencji parlamentu, po przenosinach artykułów, drobne redakcyjne)
(→‎Praktyka: przypadki złej legislacji po 2015 roku)
 
W 2013 roku Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało propozycję systemowej reformy procesu stanowienia prawa<ref>{{cytuj stronę |url=https://www.ms.gov.pl/pl/archiwum-informacji/news,4764,10,deregulacja-systemowa--koncepcja-reformy.html |tytuł=Deregulacja systemowa – koncepcja reformy rządowego procesu legislacyjnego |data=2013 |opublikowany=Ministerstwo Sprawiedliwości}}</ref>. W towarzyszącym jej uzasadnieniu potwierdzone zostały wcześniej zdiagnozowane patologie polskiej legislacji. Jako najbardziej palące wskazano „niedokładność, nierzetelność i ogólnikowość” sporządzanych ocen skutków regulacji, nietrafne decyzje legislacyjne, iluzoryczne konsultacje społeczne<ref>{{cytuj stronę |url=http://ms.gov.pl/pl/informacje/download,4764,0.html |tytuł=Koncepcja usprawnienia konsultacji publicznych rządowych projektów aktów normatywnych oraz oceny skutków regulacji |data=2013 |opublikowany=Ministerstwo Sprawiedliwości}}</ref>.
 
W 2014 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości w swoim programie wyborczym zwracał uwagę na problem "pospiesznie wprowadzanych zmian w obowiązujących ustawach" i podkreślał, że "tworzenie prawa nie może być ekspresowym, interwencyjnym reagowaniem na bieżące zdarzenia”. Po wygranych wyborach standardy legislacyjne rządu zostały jednak znacząco obniżone: z regulaminu prac Rady Ministrów usunięto wymóg sporządzania założeń do projektu ustawy przed przygotowaniem właściwego projektu oraz ograniczono rolę samej oceny skutków regulacji. Częstą praktyką stał się wybieg (stosowany także przed poprzednie rządy) wprowadzania przez rząd projektów ustaw jako "projektów poselskich" (tzw. "by-pasowanie ustaw"), wobec których obowiązują niższe wymogi legislacyjne - spośród 42 ustaw uchwalonych przez rząd w ciągu pierwszych 100 dni rządów jedynie 10 przeszło normalny proces legislacyjny a 32 były przedstawione jako "projekty poselskie". W konsekwencji szereg kluczowych ustaw (o Trybunale Konstytucyjnym, prokuraturze, sądownictwie powszechnym, Krajowej Radzie Sądownictwa, czy Sądzie Najwyższym) w ogóle nie były poddawane normalnej procedurze oceny skutków regulacji i konsultacji społecznych, co wywołało powszechne protesty społeczne.<ref name=":0">{{Cytuj |tytuł = Wolne 12 listopada? To wcale nie jest niewinna ustawa |czasopismo = Newsweek.pl |data dostępu = 2018-11-11 |url = https://www.newsweek.pl/opinie/wolne-12-listopada-to-wcale-nie-jest-niewinna-ustawa/6yryt3s |język = pl-PL}}</ref>
 
{{Osobny artykuł|Protesty w obronie Sądu Najwyższego w Polsce}}
 
W 2018 roku liczne kontrowersje wywołała przedstawiona przez Ministerstwo Sprawiedliwości [[Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu|ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej]], której forsowanie przez ministra Patryka Jakiego wywołało liczne kontrowersje w kraju ze względu na ekspresowe tempo i ignorowanie uwag ze strony historyków. Ustawa - jak przewidywali ci ostatni - skutkowała międzynarodowym skandalem i pogorszeniem stosunków z USA oraz Izraelem, w odpowiedzi na które rząd ponownie ekspresowo nowelizował ustawę, usuwając najbardziej kontrowersyjne zapisy.
 
W październiku 2018 roku kontrowersje wywołał projekt ustawy postulujący uczynienie 12 listopada dniem wolnym od pracy. Ze względu na to, że został on przedstawiony zaledwie na kilka tygodni przed planowanym wejściem w życie, środowiska prawnicze, biznesowe i medyczne zwracały uwagę, że będzie on skutkował ogromnymi stratami finansowymi w skali całego państwa oraz chaosem w instytucjach publicznych, szpitalach oraz firmach, które planują swoje działania z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.<ref name=":0" />
 
== Przypisy ==