Marvin Heemeyer: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 798 bajtów ,  1 rok temu
dodane źródło konfliktu z cementownią, poprawiona neutralność wpisu.
Znaczniki: Z internetu mobilnego Z wersji mobilnej
(dodane źródło konfliktu z cementownią, poprawiona neutralność wpisu.)
'''Marvin John Heemeyer''' (ur. 28 października [[1951]], zm. 4 czerwca [[2004]]) – [[Stany Zjednoczone|amerykański]] przedsiębiorca, właściciel zakładu instalującego i naprawiającego [[Tłumik samochodowy|tłumiki samochodowe]] w [[Granby (Kolorado)|Granby, Kolorado]]. Wsławił się zrównaniem z ziemią znacznej części swojej miejscowości w desperackiej odpowiedzi na represje, które spotkały go ze strony lokalnych władz.
 
== Heemeyer prywatnie[https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Marvin_Heemeyer&action=edit Edytuj kod źródłowy]==
Marvin żył w miasteczku Grand Lake, 26 km od Granby. Do miasta sprowadził się w 1994 roku.
 
Marvin był dobrze znany i w większości lubiany przez mieszkańców Granby. W miasteczku często zwracano się do niego pseudonimem z reklamy w lokalnej telewizji - "Marvin the Muffler Man" (Człowiek od Tłumików). Jeden z przyjaciół opisał go tak: ''"Jeśli był twoim przyjacielem, był twoim najlepszym przyjacielem; a jeśli był twoim wrogiem, był twoim najgorszym wrogiem"''. Ken Heemeyer powiedział, że jego brat ''"stanąłby na głowie, żeby komuś pomóc"''. Inny mieszkaniec miasta powiedział w wywiadzie, że Marvin ''"potrafił zmienić tłumik w 20 minut. Bez żadnego zbędnego ruchu ręką. Znał się na swojej robocie"''.
 
== Źródło konfliktu ==
W 1992 Heemeyer kupił ziemię działkę za 42.000 $, żeby postawić na niej warsztat z tłumikami. Później zgodził się na odsprzedanie tej działki firmie planującej postawić tam cementownię. Wstępnie obie strony zgodziły się na kwotę 250.000 $. Następnie Heemeyer podniósł cenę do 375.000 $. Kiedy firma zgodziła się także na taką kwotę podniósł ją kolejny raz do miliona. Prawdopodobnie negocjacje miały miejsce zanim konflikt dotarł do władz miasta.<ref>{{Cytuj |autor = |tytuł = "Dozer rampage roots run deep" |data = |data dostępu = 2019-06-05 |opublikowany = Durango Telegraph. June 24, 2004. |url = http://archives.durangotelegraph.com/04-06-24/mountain_exchange.htm}}</ref>
 
== Konflikt z władzami miasta ==
 
Według relacji mieszkańców miasta oraz pozostawionych przez Heemeyera nagrań i listów, w 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej plany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera, co uniemożliwiłoby mu prowadzenie interesów i uczyniłoby posiadany przez niego grunt praktycznie bezwartościowym.
 
 
Według relacji mieszkańców miasta oraz pozostawionych przez Heemeyera nagrań i listów, w 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej planyPlany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera,. coWcześniej uniemożliwiłobyHeemeyer muodrzucił prowadzeniepropozycje interesówodkupu i uczyniłoby posiadanydziałki przez niego grunt praktycznie bezwartościowymcementownię.
 
Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów. Po przegranej właściciel zakładu postanowił nie poddawać się i zaczął zabiegać o zbudowanie nowej drogi dojazdowej na jego posesję, jednak i ten wysiłek skończył się niepowodzeniem.
 
Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer [[Komatsu]] D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Wkrótce Heemeyer został odcięty od systemu kanalizacyjnego (aby z niego skorzystać, musiałby przeprowadzić rurę przez ok. 3 metry gruntu będącego własnością fabryki cementu) i niezwłocznie ukarany serią mandatów, które otrzymał za różne wykroczenia, wliczając w totym za zrzut nieczystości z warsztatu do brakrowu kanalizacjimelioracyjnego.
 
Kiedy kolejne petycje do władz, mediów i lokalnej społeczności nie dały żadnych skutków, Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Umowa zakładała, że miałby on sześć miesięcy na wyprowadzenie się z posesji. Jak się później okazało, okres ten wykorzystał na ulepszenie swojego buldożera, osłaniając go miejscami ponad 30 centymetrami stali i betonu, instalując kamery zapewniające widoczność otoczenia w każdym kierunku, a w końcu konstruując klimatyzację i inne systemy pozwalające na komfortowe przebywanie wewnątrz przez wiele godzin.