Rękopis znaleziony w Saragossie (film): Różnice pomiędzy wersjami

m
m (→‎Obsada: K. Opaliński zagrał w filmie dwie niezależne od siebie role - pustelnika oraz szejka związanego z mauretańskimi księżniczkami.)
 
O wiele lepiej przyjęli film widzowie francuscy. Zbigniew Cybulski podkreślał po pokazie filmu w [[Palais de Chaillot]] w Paryżu, że tamtejsza widownia nie miała kłopotów z odczytaniem specyficznego humoru utworu{{odn|Karaś|2016|s=317}}.
 
W Stanach Zjednoczonych ''Rękopis'', mimo okrojonej wersji, został uznany za [[film kultowy]], a niszowe środowiska intelektualno-artystyczne [[Zachodnie Wybrzeże|Zachodniego]] i [[Wschodnie Wybrzeże|Wschodniego Wybrzeża]] stawiały go obok ''[[Noc żywych trupów (film 1968)|Nocy żywych trupów]]'' ([[George A. Romero|George’a Romero]]) oraz ''[[Głowa do wycierania|Głowy do wycierania]]'' ([[David Lynch|Davida Lyncha]]){{odn|Wróblewski|2011}}. Jeden z miłośników filmu, [[Jerry Garcia]], podjął starania na rzecz sprowadzenia do Ameryki pełnej wersji filmu, ale zmarł, zanim dotarła do niego 152-minutowa – jak się okazało – wersja francuska. Zafascynowani nową kopią filmu [[Martin Scorsese]] oraz [[Francis Ford Coppola]] doprowadzili jednak do rekonstrukcji pełnej, 180-minutowej wersji filmu, której premiera w Stanach odbyła się w 1997{{odn|Wróblewski|2011}}. Tam ''Rękopis'' został przyjęty z entuzjazmem: Stephen Halden, recenzent „[[The New York Times]]a”, opisał film Hasa jako „rozbudowaną, humorystyczną medytację na temat związków między realnością i iluzją, rozegraną w autoironicznym, uczuciowo chłodnym stylu”{{odn|Wróblewski|2011}}. Michael Sragow z „[[The Village Voice]]” docenił natomiast „elegancko kręcone czarno-białe zdjęcia”{{odn|Sragow|2017}}. Podobne opinie wyrazili [[Salman Rushdie]] („Pierwszy raz natrafiłem na coś, co następnie pokochałem w wersji książkowej”) oraz [[Susan Sontag]] („Wirtuozeria w prowadzeniu narracji”){{odn|Wróblewski|2011}}.
 
Również we Francji w latach 80. ''Rękopis'' zdobył wielką popularność. Czasopismo „[[Cahiers du cinéma]]” porównało film Hasa do ''[[Księga tysiąca i jednej nocy|Opowieści tysiąca i jednej nocy]]'', a gazeta „[[Le Monde]]” nazwała reżysera „malarzem barokowym polskiej tragedii”{{odn|Wróblewski|2011}}. Nawet po latach od premiery dzieło Potockiego wciąż było wyświetlane w dzielnicy łacińskiej Paryża. W 1996 [[Manuela Gretkowska]] zanotowała, że na projekcji ''Rękopisu znalezionego w Saragossie'', w którym uczestniczyła w tym samym roku, sala kinowa była „pełna”{{odn|Ryba|2016|s=54}}. Także w Hiszpanii film Hasa cieszył się powodzeniem, a Jerzemu Skarżyńskiemu Hiszpanie zadawali pytanie, gdzie ekipa filmowa znalazła „hiszpańskie” plenery{{odn|Matuszewska|2011}}.