Adolf Nowaczyński: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięte 16 bajtów ,  1 miesiąc temu
brak opisu edycji
(poprawa linków, lit., WP:SK)
Nowaczyński interesował się kulturą [[Wielkopolska|Wielkopolski]], która była dla niego przykładem praktycznego przełożenia idei pozytywistycznych. Zainteresowania te szczególnie uzewnętrzniły się w latach trzydziestych: dał im wyraz w książkach ''Warta nad Wartą'' ([[Poznań]] 1937) oraz ''Poznaj Poznań'' (Poznań 1939); był wtedy również stałym publicystą poznańskiego miesięcznika katolickiego „[[Tęcza (czasopismo)|Tęcza]]”.
 
W 1938 odbył podróż do [[Palestyna|Palestyny]], z której opublikował cykl reportaży (na łamach „[[Kronika Polski i Świata|Kroniki Polski i Świata]]”). W swej publicystyce bardzo często wypowiadałwyrażał siępoglądy [[Antysemityzm|antyżydowsko]]antysemickie<ref>{{Cytuj |autor = Adolf Nowaczyński |tytuł = Instytut Judognostyczny |czasopismo = Prosto z mostu |data = 1939-06-25 |wolumin = 5 |numer = 26 |s = 8 |cytat = Wiązanie tedy odporu białej rasy, wszczętego przeciw wampiryzmowi wypranego Nad i Międzynarodu tylko z Niemcami i tylko z Hitler-Treppen-Niamcami jest sobie zwykłym szwindlem żydowskim i spekulacją na chroniczne otumanienie omroczonych Europejczyków. Że to idzi ena ich benefis, więc Oni, zawsze Oni postępują z sensem wpompowując takie sugestie w lechickie łepetyny. Ale co robić potam z takimi naiwniakami i prościnkami jak Pankracy, Serwacy, Bonifacy, January, jak Bartel (Łyczakowski) i t.p. typami, które ten truizm powtarzają. Otóż dla Takich i tym podobnych trzeba założyć właśnie Instytut Judognostyczny!}}</ref>. W 1939 roku jego teksty, publikowane w „[[Prosto z Mostu (tygodnik)|Prosto z Mostu]]” były już mocno antysemickie, zapowiadające wypędzenie Żydów oraz palenie książek żydowskich autorów<ref>{{Cytuj |autor = Adolf Nowaczyński |tytuł = Ofensywa: Varia |czasopismo = Prosto z mostu |data = 1939-07-09 |wolumin = V |numer = 28 |s = 8 |cytat = Na dalsze zawżdydzenie doszczętnie nie pozwolimy. I wcześniej czy później od fazy może i perswazji (starszej generacji) przejdzie młódź awangardowa do action directe, do fizyki. To już się zbliża i to przyjdzie całkiem niespodziewanie ale nieubłaganie [...] Nadto czas by już i pora wybrać plac, na którym będzie symbolicznie scałopalona hyperprodukcja hiperkakuany}}</ref>.
 
Wiadomość o zbliżającej się wojnie zastała go u rodziny w [[Wojniłów|Wojniłowie]] pod Kałuszem (w województwie stanisławowskim). Przyjechał do Warszawy, gdzie przeżył początek działań wojennych, lecz już 7 lub 8 września powrócił do Wojniłowa. Tam po 17 września został aresztowany przez [[NKWD]], po czym wypuszczony przedostał się do [[Lwów|Lwowa]]. Przez zieloną granicę ponownie wrócił do Warszawy (w październiku 1939), gdzie włączył się w prace [[Rada Główna Opiekuńcza (1940–1945)|Rady Głównej Opiekuńczej]]. Wraz z Władysławem Zyglarskim i [[Ferdynand Goetel|Ferdynandem Goetlem]] tworzył tzw. „grubą trójkę” Komitetu Pomocy dla głodujących pisarzy. Podczas okupacji publikował w prasie podziemnej (najprawdopodobniej w redagowanym przez Goetla i [[Wilam Horzyca|Wilama Horzycę]] piśmie „[[Nurt. Pismo poświęcone kulturze polskiej|Nurt]]”). Był dwukrotnie aresztowany przez [[Gestapo]] i osadzony na [[Pawiak]]u (we wrześniu 1940 i wrześniu 1942). Mimo to jego artykuł atakujący sanację wykorzystano w niemieckiej gadzinowej prasie podczas okupacji<ref>{{Cytuj |autor = Adolf Nowaczyński |tytuł = Chłoptaś był miły... ale nie apropos |czasopismo = Nowy Kurier Warszawski |data = 1941-05-03 |numer = 104 |s = 2 |url = https://polona.pl/item/nowy-kurier-warszawski-1941-nr-104-3-4-maja,NzkyMTk1MA/1/ |cytat = „[[Gazeta Warszawska (1774)|Gazeta Warszawska]]” z dn. 8 stycznia 1930 została skonfiskowana za następujący artykuł Adolfa Nowaczyńskiego: A dieu... [...] Sanacyjna sielanka już za nami!}}</ref>.
Anonimowy użytkownik