Otwórz menu główne

Stefan Rago, przydomek „Ciepcio” (ur. 2 lutego 1896, zm. 27 listopada 1938 pod Ździarem) – major kawalerii Wojska Polskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari.

Stefan Rago
„Ciepcio”
Ilustracja
major kawalerii major kawalerii
Data urodzenia 2 lutego 1896
Data i miejsce śmierci 27 listopada 1938
Ździar
Przebieg służby
Siły zbrojne Wojsko Polskie
Jednostki 1 Pułk Ułanów Krechowieckich
7 Pułk Ułanów Lubelskich
24 Pułk Ułanów
Stanowiska dowódca dywizjonu
Główne wojny i bitwy I wojna światowa
wojna polsko-bolszewicka
Odznaczenia
Odznaka honorowa za Rany i Kontuzje
Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari Krzyż Walecznych (1920-1941, dwukrotnie) Krzyż Zasługi za Dzielność (1928-1992) Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918–1921
Państwowa Odznaka Sportowa
Grób Stefana Rago

ŻyciorysEdytuj

W czasie I wojny światowej walczył jako ochotnik, wolontariusz, w szeregach 1 pułku Ułanów Krechowieckich. W czasie wojny z Rosją Sowiecką walczył w szeregach 7 pułku Ułanów Lubelskich. W tym samym oddziale, stacjonującym w garnizonie Mińsk Mazowiecki, pełnił służbę w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku[1][2][3][4]. Z dniem 15 października 1929 został powołany na 7,5 miesięczny kurs doskonalący młodszych oficerów kawalerii w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu[5].

W 1938 roku dowodził dywizjonem w 24 pułku ułanów w Kraśniku.

Poległ 27 listopada 1938 roku podczas starcia w trakcie obsadzania terenów przyłączonych do Polski[6][7] prowadząc atak ułanów na pozycje zajmowane przez wojska czechosłowackie na Przełęczy Zdziarskiej[8]. 1 grudnia 1938, po mszy św. żałobnej odprawionej przez bp. Józefa Gawlinę i uroczystym pogrzebie, został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach[9].

OpiniaEdytuj

Franciszek Skibiński scharakteryzował Stefana Rago, w sposób następujący: „inteligentny, bystry, dobry jeździec, doskonały oficer kawalerii, przystojny, powszechnie lubiany, miał jedno pęknięcie: Nie był wprawdzie alkoholikiem, ale co parę miesięcy zdarzały mu się „trzydniówki”, a wtedy nie można było na niego liczyć. Wiosną tego roku [1938] miał właśnie trzydniówkę, na skutek której nie zdołał przyjechać do pułku na któreś ćwiczenie międzydywizyjne. Dworak, który Ciepcia bardzo lubił i cenił, wściekł się wtedy i omal że nie przemocą wysłał go na leczenie odwykowe, chciał go bowiem za wszelką cenę uratować. Parę dni przed jaworzyńskim alarmem Ciepcio wracał z kuracji do pułku i po drodze wstąpił do mnie do Bielska z takim przemówieniem: Franek, nie masz pojęcia, jaki jestem wdzięczny Dworakowi. To jest prawdziwy dowódca i przyjaciel. Przecież ja w tej chwili jestem już zupełnie innym człowiekiem. Inny człowiek zatrzymał samochód przed pierwszą napotkaną w Bielsku knajpą i do późnej nocy odrabiał godziny zmarnowane w odwykówce. Do pułku przyjechał wprawdzie nie po trzech dniach, spóźniony tylko o jedną dobę, ale za to pijaniuteńki jak boże drzewko (…). Dworak wściekł się po raz drugi i postanowił zwolnić Ciepcia do rezerwy, ale nie zdążył, ponieważ nastąpił alarm i – wytrzeźwiony już – Rago pojechał na Przełęcz Zdziarską po swoją kulę w czoło. Dwudziestego dziewiątego listopada odbyła się uroczysta eksportacja zwłok na stację w Nowym Targu, z pochodniami, trębaczami, salwami, wszelkimi innymi honorami wojskowymi i tłumem górali, tym razem naprawdę spontanicznym. 1 grudnia w Warszawie nastąpił jeszcze paradniejszy pogrzeb na koszt państwa. W brygadzie niektórzy cynicy utrzymywali, że Ciepcio – jak zawsze – miał szczęście. Zamiast wstydliwego odejścia do cywila, opuścił ten świat nieomal jako bohater narodowy, za którego trumną kroczył sam Wódz Naczelny”.

W piątek 2 grudnia 1938 w Warszawie odbył się pogrzeb „poległego na polu chwały w dniu 27 listopada od kuli czeskiej na przełęczy zdiarskiej. Nabożeństwo w kościele garnizonowym odprawił ks. biskup polowy Gawlina, w otoczeniu licznego duchowieństwa, w obecności Naczelnego Wodza, marszałka Śmigłego-Rydza, przedstawiciela rządu i ministra spraw wojskowych, gen. Głuchowskiego, generalicji, rodziny Zmarłego. Po nabożeństwie przemówił ks. Machay, który złożył Zmarłemu imieniem Związku Górali Spisza i Orawy głęboki hołd za przelanie krwi ofiarnej na ziemi spiskiej za mieszkańców tej ziemi. Poza tym wiceminister spraw wojskowych gen. Głuchowski udekorował trumnę Krzyżem Zasługi za Dzielność. Po nabożeństwie, kazaniu i egzekwiach trumnę podjęli na barki najbliżsi towarzysze broni i złożyli ją na lawecie armatniej. Uformował się następnie olbrzymi kondukt żałobny, który ruszył na cmentarz wojskowy na Powązkach. Na cmentarzu po odprawieniu egzekwii pożegnał towarzysza broni w imieniu pułku ułanów lubelskich ppłk Michalski, w imieniu ułanów Krechowieckich ppłk Chrząstowski, dalej płk Dworak, po czym trumna spoczęła w mogile”[10].

AwanseEdytuj

  • porucznik – ze starszeństwem z 1 czerwca 1920
  • rotmistrz – 2 kwietnia 1929 ze starszeństwem z dniem 1 stycznia 1929 i 3. lokatą w korpusie oficerów zawodowych kawalerii
  • major – 27 czerwca 1935 ze starszeństwem z dniem 1 stycznia 1935 i 13. lokatą w korpusie oficerów zawodowych kawalerii

Ordery i odznaczeniaEdytuj

Zobacz teżEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. Rocznik Oficerski 1923 ↓, s. 613, 686.
  2. Rocznik Oficerski 1924 ↓, s. 555, 609.
  3. Rocznik Oficerski 1928 ↓, s. 296, 355.
  4. Rocznik Oficerski 1932 ↓, s. 152, 634.
  5. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 20 z 23 grudnia 1929 roku, s. 414.
  6. Eksportacja zwłok majora Rago. „Gazeta Lwowska”, s. 3, nr 272 z 30 listopada 1938. 
  7. Starcie wojsk polskich z czeskimi. „Gazeta Lwowska”, s. 1, nr 271 z 29 listopada 1938. 
  8. Eksportacja zwłok ś. p. mjr. Rago. „Gazeta Lwowska”, s. 1, nr 273 z 1 grudnia 1938. 
  9. Uroczysty pogrzeb śp. mjr. Stefana Rago. „Gazeta Lwowska”, s. 3, nr 275 z 3 grudnia 1938. 
  10. Manifestacyjny pogrzeb mjr. Rago ofiary zdradzieckiej kuli na pograniczu czesko-polskim, „Dziennik Poznański” Nr 277 z 3 grudnia 1939 r. s. 6.
  11. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 6 z 18 marca 1922 roku, s. 227.
  12. Laudyn 1931 ↓, s. 37.
  13. M.P. z 1938 r. nr 274, poz. 642.
  14. a b na podstawie fotografii

BibliografiaEdytuj