Bulanda

(Przekierowano z Tomasz Chlipała)

Bulanda, właśc. Tomasz Chlipała (ur. ok. 1830 w Szczawie, zm. 1912/1913 w Lubomierzu) – polski góral, słynny baca gorczański. Autentyczna postać z drugiej połowy XIX wieku, popularna w kulturze odnoszącej się do Gorców oraz w folklorze zagórzańskim.

Bulanda
Tomasz Chlipała
Data i miejsce urodzenia ok. 1830
Szczawa
Data i miejsce śmierci 1912 lub 1913
Lubomierz
Zawód, zajęcie baca
Kapliczka Bulandy na Jaworzynie Kamienickiej

Jego przydomek pochodził od nazwy osiedla Bulandy w Szczawie, gdzie się urodził. W 1853 lub 1856 r. ożenił się z Marianną lub Anną Wojtyczkówną z Lubomierza i zamieszkał w jej rodzinnej wsi do śmierci. Kazimierz Sosnowski nazwał go „Sabałą górzeckim”.

ŻyciorysEdytuj

Bulanda przez ponad 50 lat zajmował się pasterstwem na polanie Jaworzyna Kamienicka, znajdującej się na północno-wschodnich stokach Jaworzyny Kamienickiej (1288 m). Wypasał nawet do 800 owiec. Jak każdy legendarny baca posiadał umiejętność sprowadzania czarów. Sławę zyskiwał również jako znachor. Znachorstwa nauczył się w Lewoczy po słowackiej stronie Karpat. Potrafił leczyć ludzi i zwierzęta. Jak na warunki podhalańskie był bardzo bogatym gazdą.

W czasach, gdy dla biednych ludzi lekarze i szpitale byli niedostępni, Bulanda nastawiał złamane kości, odczyniał uroki i leczył różne choroby u ludzi i zwierząt. Ugruntował swoją sławę, gdy na plebanii w Niedźwiedziu uleczył bydło proboszcza. Uzyskał wówczas jego poparcie, wyrażone słowami: „Możesz człowiecze wykonywać swoje praktyki, bo nie czynisz nic złego, tylko dobre”. Jako autorytet w lokalnej społeczności, Bulanda pomagał również w rozstrzyganiu sporów i innych spraw. Zyskał wśród ludzi na tyle duże poparcie, że wszyscy zwracali się do niego o pomoc. W swojej kolibie przyjmował nie tylko ludzi miejscowych, ale także mieszkańców miast i innych odległych miejsc np. z Krakowa czy Warszawy. Są nawet wzmianki o oberlejtnancie austriackim, który szukał rady na chorobę nóg, oraz o bogatym Żydzie z Berlina, którego wyleczył z solitera.

Bulanda był życzliwym i religijnym człowiekiem, godząc to czarownictwem. Nie tolerował kłamstw, bójek a w szczególności przeklinania. Był surowy dla swoich juhasów. Sztuki leczenia nie przekazał nikomu. O swym zięciu i jedynym spadkobiercy wyraził opinię, że „nie nadaje się do tego, bo jest mściwy i mógłby tajemnej wiedzy nadużyć na szkodę innych”.

Z otrzymywanych za leczenie datków Bulanda ufundował dwie kapliczki; jedną w Lubomierzu (w 1913 roku), a drugą na wypasanej przez siebie polanie – zwana ona jest Kapliczką Bulandy (w 1904 roku). Dożył późnego wieku i do końca swojego życia szczycił się dużym bogactwem.

„Gdy w 1912 r. czuł zbliżający się kres swych dni, sprosił do domu sąsiadów, wyprawił traktament i sam obsługiwał ich. Pod koniec uczty wyszedł przed dom i tak przemówił: Dziękuję ci, słoneczko, żeś mi świeciło i wom, gwiazdy, tez, dziękuję tobie, wietrzyku, ześ powiewał według mej potrzeby i tobie, rzyko, żeś do mnie sumem gadała... I żegnał w takich słowach cały świat. Wróciwszy do izby, rzekł do zebranych: Moi kochani, jo już odchodze bo na mnie cas. Ostajcie z Bogiem. Po tych słowach odszedł do świetlicy i w nocy umarł.”[1]

Bulanda zmarł w Lubomierzu, najprawdopodobniej w wieku ok. 82 lat, według różnych źródeł w 1912 roku lub 1 maja 1913 roku. W legendach przyjęło się, że dożył późnego wieku 100 lat.

PrzypisyEdytuj

  1. Flizak 1957 ↓, s. 194–195.

BibliografiaEdytuj

  • Praca zbiorowa: Góry Polski. Warszawa. Kraków: Kluszczyński, 2006. ISBN 83-7447-041-0.
  • S. Flizak, Bulanda – ostatni czarodziej gorczański, „Wierchy”, t. XXVI, 1957, s. 192–195.
  • Stanisław Stopa, Kurkowe opowieści, ISBN 978-83-923624-0-1.