Uczta Baltazara (film)

film

Uczta Baltazara – polski film sensacyjny z 1954 roku w reż. Jerzego Zarzyckiego na podstawie powieści Tadeusza Brezy pod tym samym tytułem.

Uczta Baltazara
Gatunek

film sensacyjny

Rok produkcji

1954

Data premiery

15 listopada 1954

Kraj produkcji

Polska

Język

polski

Czas trwania

98 min

Reżyseria

Jerzy Zarzycki

Scenariusz

Tadeusz Breza, Jerzy Zarzycki

Muzyka

Tadeusz Sygietyński

Zdjęcia

Bogusław Lambach
Sergiusz Sprudin

Scenografia

Roman Mann

Montaż

Janina Niedźwiecka

Produkcja

WFF w Łodzi

Wytwórnia

WFF w Łodzi

Dystrybucja

Centrala Wynajmu Filmów

Opis fabułyEdytuj

Polska roku 1947. Do kraju powraca inżynier Andrzej Uriaszewicz. Przyjeżdża tylko po to, aby wydobyć i przemycić ukryty podczas wojny obraz słynnego włoskiego malarza Veronese pt. Uczta Baltazara. Skrytka w ruinach jest jednak pusta. Przy pomocy swojego wspólnika – kombinatora Hazy, Uriaszewicz podąża tropem obrazu. Na pewnym etapie, dla ułatwienia poszukiwań podejmuje pracę jako nauczyciel fizyki w prowincjonalnej szkole. Zakochuje się również w tancerce Halinie Stępczyńskiej. Coraz bardziej przy tym angażuje się w życie odbudowującego się kraju, gdzie w końcu decyduje się pozostać, a kiedy odzyskuje obraz – postanawia przekazać go muzeum. Jednak jego wspólnik ma inne plany: wykrada Uriaszewiczowi podstępem drogocenne płótno i próbuje z nim uciec za granicę przez Bałtyk. Jego eskapada kończy się jednak tragicznie – Haza tonie, a Uczta wraz z nim pogrąża się w odmętach. Uriaszewicz jest wówczas już cenionym pracownikiem portu w Oliksnej na Ziemiach Odzyskanych, gdzie przyjeżdża do niego ukochana Halina. W zakończeniu również okazuje się, iż rzekomo cenny obraz był jedynie kopią słynnego dzieła, które kilkadziesiąt lat wcześniej zostało sprzedane przez polskiego właściciela za granicę.

Obsada aktorskaEdytuj

 
Port w Ustce, w którym kręcono filmowe plenery

i inni.

O filmieEdytuj

Film był pierwszą z trzech kolejnych ekranizacji prozy Tadeusza Brezy stanowiących adaptację jego „socrealistycznej, pełnej schematów powieści”. Uwagę zwracały udane zdjęcia dwóch debiutantów (Bogusława Lambacha i Sergiusza Sprudina). Poza tym film spotkał się ze słabym odbiorem – krytyka wytykała liczne słabości i niedociągnięcia, a towarzyszył temu brak zainteresowania ze strony publiczności[1]. Powstał nawet kalamburNie uczta Baltazara, sami się uczta, który Marek Hendrykowski przypomina w związku z widoczną w kinie socrealistycznym niechęcią do czerpania z wzorców i osiągnięć dawniejszej sztuki filmowej[2].

PleneryEdytuj

Ustka, Warszawa (m.in. Łazienki, ul. Nowy Świat, Aleje Ujazdowskie, Dworzec PKP Warszawa Główna).

Fakty o motywie malarskim Uczta BaltazaraEdytuj

Tytułowy obraz Uczta Baltazara istnieje naprawdę, jednak wbrew temu, co wynika z fabuły filmu, Veronese nigdy nie był autorem takiego dzieła. Motyw uczty kilkakrotnie pojawiał się w historii światowego malarstwa, malowali go m.in. Anglik John Martin i Amerykanin Washington Allston. Jednak najsłynniejszy obraz o tym tytule wyszedł spod pędzla Rembrandta. Płótno to nigdy nie znajdowało się w Polsce i nie było własnością prywatną. Najprawdopodobniej autor pierwowzoru scenariusza – Tadeusz Breza, zmienił autora dzieła na mniej znanego malarza (choć również wybitnego), aby uwiarygodnić istnienie arcydzieła tej klasy na ziemiach polskich.

PrzypisyEdytuj

  1. Krzysztof Kucharski, Kino polskie 1945-1959, Toruń 2008, s. 42.
  2. Marek Hendrykowski, Refleksje człowieka medialnego, „Kwartalnik Filmowy” 2002, nr 37-38, s. 248-260.

BibliografiaEdytuj

  • Kinematografia w Polsce Ludowej. Filmowy Serwis Prasowy, Warszawa 1975
  • Krzysztof Kucharski, Kino polskie 1945-1959. Toruń 2008

Linki zewnętrzneEdytuj