Otwórz menu główne

Bitwa pod Kościanem miała miejsce 4 października 1655 roku podczas II wojny północnej.

Bitwa pod Kościanem
potop szwedzki
II wojna północna
Czas 4 października 1655
Miejsce Kościan
Terytorium Wielkopolska
Przyczyna próba opanowania basenu Morza Bałtyckiego przez Szwedów
Wynik zwycięstwo Polaków - zdobycie Kościana
Strony konfliktu
Rzeczpospolita Obojga Narodów Szwecja
Dowódcy
Krzysztof Żegocki landgraf Ludwik de Nassau
(dowódca szwedzkiego garnizonu Kościana nieznany)
Siły
80-100 ludzi oraz mieszkańcy Kościana garnizon: 200-400 żołnierzy
eskorta: 100 jazdy
brak współrzędnych
Potop szwedzki

UjścieSobotaPiątekŻarnówNowy DwórKraków (1)WojniczKościanJasna GóraKrosnoGołąbJarosławNiskoKozieniceWarkaKłeckoKcyniaWarszawa (1)TykocinWarszawa (2)ŁowiczLubrzeProstkiFilipówChojniceSkałatWarszawa (3)MagierówCzarny OstrówKraków (2)ToruńSzkudy

II wojna północna

Ujście - Sobota - Piątek - Żarnów - Nowy Dwór - Kraków (1655) - Wojnicz - Kościan (1655) - Jasna Góra - Krosno - Gołąb - Jarosław - Nisko - Kozienice - Warka - Kłecko - Kcynia - Warszawa (1) - Tykocin - Warszawa (2) - Łowicz - Lubrz - Prostki - Filipów - Chojnice - Warszawa (3) - Magierów - Czarny Ostrów - Skałat - Ängelholm - Kraków (1657) - Genevadsbro - Mön - Hjärtum - Kattarp - Frederiksodde - Tybrindvig - Toruń - Sund - Koldynga (oblężenie) - Koldynga (bitwa) - Szkudy - Głowa - Nyborg

Na skutek kapitulacji pod Ujściem pierwszą opanowaną przez Szwedów prowincją była Wielkopolska. Była to również pierwsza polska prowincja, która zetknąwszy się ze szwedzkimi grabieżami, stawiła opór okupantom. Najbardziej znanym w Wielkopolsce organizatorem walk partyzanckich był starosta babimojski Krzysztof Żegocki, który już na początku szwedzkiej okupacji założył bazę w Zaborze koło Zielonej Góry (na należącej do cesarza części Ziemi Lubuskiej). Stąd zamierzał prowadzić swoje przyszłe akcje partyzanckie.

Po kilku nieudanych wyprawach Żegocki postanowił wykonać poważniejszy atak. Wraz z liczącym 80-100 ludzi oddziałem uzbrojonym jedynie w kosy, topory, pałki, widły i kilkanaście sztuk broni palnej ruszył na Kościan (47 km od Poznania). W mieście stacjonował garnizon szwedzki w sile 200-400 żołnierzy. Oddział Żegockiego zaatakował miasto 4 października, całkowicie zaskakując liczniejszych i lepiej uzbrojonych żołnierzy szwedzkich. Nie bez znaczenia był fakt, że oddziałowi Żegoty w znacznym stopniu pomogli mieszkańcy Kościana. Garnizon szwedzki został wycięty niemal w całości. W tym czasie nieświadomy zaszłych wypadków zmierzał do Kościana książę Ludwik de Nassau, który na czele 100 żołnierzy eskortował z Poznania wozy skarbowe. Gdy Żegocki dowiedział się o nim, postanowił urządzić zasadzkę.

Oddział szwedzki dotarł do bram miasta tuż przed zachodem słońca. Ponieważ Żegocki ustawił na warcie jednego ze swoich ludzi przebranego w szwedzki mundur, landgraf i jego podkomendni nie podejrzewali, że w pobliżu znajdują się ukryci Polacy. Gdy idący na czele swego oddziału Ludwik de Nassau zbliżył się do przebranego wartownika, ten niespodziewanie go zaatakował, a od tyłu rzucili się ukryci w okolicznych budynkach polscy partyzanci. Szwedzi zostali całkowicie zaskoczeni, ponadto z powodu licznych wozów, które uprzednio eskortowali, nie mogli skutecznie rozwinąć się do walki. Z tego powodu musieli zostawić ciało śmiertelnie rannego landgrafa i wycofać się przed Kościan. Tam górę wzięło lepsze uzbrojenie i wyszkolenie żołnierzy szwedzkich, którzy zepchnęli Polaków z powrotem do miasta. Odzyskanie Kościana było jednak niemożliwe i pozbawieni swego dowódcy żołnierze szwedzcy wrócili do Poznania. Ponadto w ręce żołnierzy Żegockiego wpadło 40 wozów szwedzkich załadowanych obfitym łupem, pochodzącym głównie ze zrabowanych kościołów.

Bitwa ta była pierwszym poważnym sukcesem, jaki odniósł nieregularny oddział partyzancki w walce z okupującymi Polskę Szwedami. Sukces ten w znacznym stopniu przyczynił się do tego, że za przykładem Żegockiego poszło wkrótce wielu dowódców i kraj miał być wkrótce pełen podobnych oddziałów partyzanckich. Także Szwedzi od tego momentu przestali czuć się już tak bezpiecznie i zaczęli przemieszczać się w większych grupach z zachowaniem większej niż dotąd czujności.

Kościan zapłacił za to wysoką cenę – po odejściu partyzantów Szwedzi wrócili. Wymordowali większość mieszkańców, miasto złupili i spalili. Nigdy nie powróciło ono do dawnej świetności.

LiteraturaEdytuj