Kompozyt klejowy

Kompozyty klejowe są specjalną grupą tworzyw adhezyjnych (materiałów klejowych) stosowanych do napraw i regeneracji części maszyn i urządzeń.[1] Są one wytwarzane na bazie chemicznie utwardzanych klejów do metali (najczęściej epoksydowych) i zawierają stosunkowo duże ilości wypełniaczy i napełniaczy (najczęściej metalicznych). Materiały te wykazują właściwości tiksotropowe, dzięki temu można nimi kleić i jednocześnie wypełniać szczeliny połączeń oraz uzupełniać ubytki materiałowe części.

Kompozyty klejowe są zatem tworzywem pośrednim między typowym klejem konstrukcyjnym a kitem klejowym.[2] Tak więc z jednej strony można za ich pomocą wykonywać pełnowartościowe połączenia (wykazują one lepszą przyczepność do powierzchni metalowych i większą wytrzymałość niż tradycyjne kity klejowe), z drugiej zaś strony można je nakładać grubszymi warstwami niż kleje konstrukcyjne (wypełnianie ubytków, uszczelnianie).[3]

Kompozyty klejowe występują najczęściej w postaci past (czasami bardzo gęstych), a czasami półpłynnych lub płynnych. Mają one różne nazwy handlowe. Najczęściej spotykane to: Chester Molecular, Belzona, Unirep, Ciba Geigy, Loctite i wiele innych.[4]

Kompozyty klejowe charakteryzuje szereg zalet, z których najczęściej wymienianymi są: wysoka odporność na temperaturę (do 150 oC), możliwość utwardzania w niskiej temperaturze (ok. 0 oC), bardzo dobra przyczepność do metali (adhezja), wysoka odporność na zużycie mechaniczne i erozję, bardzo wysoka odporność chemiczna, wysoka udarność, tiksotropowość, brak zmiany objętości podczas wiązania, nietoksyczność, niepalność, obojętność biologiczna, duża tolerancja mieszania, niska przewodność cieplna, nieograniczony czas magazynowania.

Powyższe zalety sprawiły, iż kompozyty klejowe są szeroko stosowane do naprawy i regeneracji maszyn i urządzeń, zwłaszcza wtedy gdy istotny jest krótki czas usunięcia uszkodzenia.[5] Są one również wykorzystywane do doraźnych napraw polowych sprzętu wojskowego.[6] Znajdują się między innymi w specjalnych zestawach naprawczych, które są wykorzystywane przez służby techniczne w wojsku.[7]

Kompozyty klejowe poza licznymi zaletami, charakteryzują specyficzne właściwości, które ograniczają możliwości ich stosowania. Należą do nich między innymi: ograniczona statyczna trwałość czasowa [8], ograniczona trwałość zmęczeniowa, mała stabilność cieplna i zachodzące w nich procesy starzeniowe.[9][10]

PrzypisyEdytuj

  1. Smal T., Jakubczak M.: Tworzywa adhezyjne w procesie naprawy i regeneracji metalowych elementów maszyn i urządzeń, Zeszyty Naukowe WSO WL Rocznik XXXV, 1(127), Wrocław 2003, str. 98-105
  2. Godzimirski J., Smal T.: Możliwości wykonywania połączeń z wykorzystaniem klejowych mas regeneracyjnych. Technologia i Automatyzacja Montażu nr 3/2000, str. 18-23
  3. Smal T.: Numeryczna analiza wykonania naprawy pękniętego przewodu rurowego z zastosowaniem klejowych kompozytów regeneracyjnych. Biuletyn WAT nr 10 (626)/2004, s. 99-108
  4. Smal T., Jakubczak M.: Chemoutwardzalne kompozyty klejowe w naprawach bitewnych i awaryjnych Uzbrojenia i Sprzętu Wojskowego, Zeszyty Naukowe WSO WL Rocznik XXXV, 2(128), Wrocław 2003, s. 148-154
  5. Smal T., Masek R.: Przykłady napraw z wykorzystaniem kompozytów klejowych. Przegląd Mechaniczny nr 4/2006, s.5-7
  6. Smal T.: Naprawa uszkodzeń bojowych sprzętu wojskowego z zastosowaniem kompozytów klejowych. W: K. Kowalski (red.): Eksploatacja Uzbrojenia i Sprzętu Wojskowego. Problemy Obsługiwania Techniki Lądowej w Siłach Zbrojnych RP. Wrocław 2006, s. 205-210
  7. Smal T.: Naprawy sprzętu wojskowego z wykorzystaniem kompozytów klejowych. Przegląd Wojsk Lądowych Nr 3/2005, s. 41-44
  8. Rośkowicz M., Smal T.: Numerical – experimental analysis of durability of adhesive joints loaded in raised temperature conditions. Zagadnienia Eksploatacji Maszyn nr 1/2008, s. 73-87
  9. Kowalczyk S., Smal T.: Metodyka i wyniki badań klejowych kompozytów regeneracyjnych. Biuletyn WAT nr 10/2000, str. 31-43
  10. Smal T.: Wytrzymałość złączy klejowych starzonych w naturalnych warunkach klimatycznych. Biuletyn WAT nr 5-6/2005, s.121-127