Otwórz menu główne

Protesty w Hongkongu (2019)

demonstracje (Hongkong, Chiny; 2019)

Protesty w Hongkongu – demonstracje w Hongkongu rozpoczęte w czerwcu 2019 roku po ogłoszeniu projektu ustawy, która pozwala na ekstradycję obywateli do Chińskiej Republiki Ludowej[3].

Protesty w Hongkongu
Ilustracja
Protestujący 9 czerwca 2019 roku
Państwo  Chiny
Specjalny region administracyjny  Hongkong
Początek wystąpień 31 marca 2019[1]
Przyczyny wystąpień uchwalenie ustawy o ekstradycji obywateli do Chin
Charakter wystąpień demonstracje
Rezultat wystąpień umorzenie ustawy ekstradycyjnej[2]
brak współrzędnych

Od czasu powrotu Hongkongu do Chin terytorium to było autonomią, która miała obowiązywać do 2047. Od 2012 przewodniczący Xi Jinping zaczął silnie ingerować w politykę autonomii i naruszać swobody obywatelskie mieszkańców, dążąc do budowy jednolitego ustroju w ramach całego państwa[4].

Pierwsze zgromadzenia zaczęły się 4 czerwca, w rocznicę stłumienia protestów na Tian’anmen, gdy w wieczornej demonstracji wzięło udział 2 mln mieszkańców siedmiomilionowego Hongkongu[5]. Przyczyną późniejszych protestów był projekt ustawy, który pozwalał na ekstradycję podejrzanych o przestępstwa do Chin. Wywołało to sprzeciw mieszkańców Hongkongu, którzy obawiali się, że będzie to narzędzie nękania dysydentów i niepokornych biznesmenów, którzy cieszą się w Hongkongu większą swobodą niż w reszcie Chin[4].

Pomimo że 18 czerwca[4] szefowa administracji Carrie Lam zawiesiła procedowanie ustawy i przeprosiła za brutalność policji rozpędzającej demonstracje, protesty nie wygasły[3], ponieważ strajkujący domagali się całkowitej rezygnacji z projektu. Dodatkowo niektórzy uczestniczący w wiecach ludzie zaczęli domagać się wypuszczenia aresztowanych demonstrantów, dymisji szefowej autonomii Carrie Lam[4], większych swobód obywatelskich i możliwości wybierania szefa administracji miasta w wolnych wyborach[3]. W demonstracjach 16 czerwca 2019 r. wzięło udział ok. 2 mln ludzi spośród 7 mln mieszkańców Hongkongu[6].

1 lipca 2019 roku, jak co roku, doszło do ponadpółmilionowej demonstracji z okazji 22. rocznicy powrotu do Chin. Części demonstrantów udało się dokonać udanej próby szturmowania parlamentu, mimo protestów demokratycznych posłów, demonstranci zdewastowali wnętrze, ale policja spacyfikowała okupujących gmach[4].

9 lipca szefowa administracji Carrie Lam oświadczyła, że ustawa ekstradycyjna została całkowicie umorzona[2]. Stwierdziła, że:

Nadal utrzymują się wątpliwości co do szczerości rządu lub obawia się, czy rząd wznowi proces w radzie legislacyjnej. Powtarzam, nie ma takiego planu. Ustawa jest martwa.
— Carrie Lam, szefowa administracji Hongkongu
Protest w dniu 16 czerwca 2019 r.

Mimo to protestujący nie zakończyli protestu jak po parasolkowej rewolucji. Protestujący nie mieli liderów ani komitetów, w związku z czym ich postulaty nie były wyraźnie artykułowane, ale oprócz całkowitego odrzucenia prawa o ekstradycji, najczęściej postulowane były dymisja Carrie Lam, śledztwo w sprawie działań policji podczas demonstracji i uwolnienie aresztowanych. Chiński rząd bezwarunkowo poparł Lam, kiedy ta nie wyraziła gotowości spełnienia któregokolwiek z tych postulatów. Wobec tego praktycznie codziennie odbywały się demonstracje, na które zwoływano się z małym wyprzedzeniem przez rożne aplikacje[7]. Z czasem protesty zmieniły formę z masowych, pokojowych marszy w spontaniczne starcia z policją o charakterze flash mobów[8].


21 lipca w rejonie stacji Yuen Long niezidentyfikowane bojówki uzbrojone w bambusowe i metalowe kije zaatakowały demonstrantów wracających z protestów w centrum miasta. Policja nie zareagowała wówczas na wezwania pomocy, w efekcie czego wśród demonstrantów pojawiło się przekonanie o działaniu bojówek na rzecz władz[8].

Upamiętnienie osoby, która w ramach protestów popełniła samobójstwo.

W zorganizowanym na przełomie lipca i sierpnia strajku generalnym wzięli udział pracownicy służb publicznych, którzy wezwali do podjęcia rozmów z demonstrantami, oraz prawnicy protestujący przeciw rosnącej brutalności policji i narastającej fali aresztowań[7]. W sierpniu do pracy przywrócono z emerytury komisarza Lau Yip-shing, który w 2014 r. kierował likwidacją rewolucji parasolek. 9 sierpnia protesty zaczęły się także w hali przylotów lotniska Chek Lap Kok[9] i trwały tam do 13 sierpnia, co spowodował paraliż lotniska – 12 sierpnia trzeba było odwołać 200 lotów, dzień później odwołano wszystkie odloty, a w hali przylotów odbywały się starcia demonstrantów z policją. Po 10 tygodniach protestów straty hongkońskiej giełdy wyniosły 600 mld dolarów, dynamika wzrostu PKB spadła z 2-3% poniżej 1%, a liczba nabywców dóbr luksusowych spadła o 30-50%[10]. Jedną z przyczyn protestów było pogarszanie się warunków życia (rosnące koszty życia, niestabilne, i niskopłatne zatrudnienie)[8], w związku z czym władze miasta ogłosiły plan stymulacji gospodarki i pomocy małym i średnim przedsiębiorcom oraz gospodarstwom domowym[10].

W planowanych na 16 sierpnia protestach demonstranci zamierzali apelować do rządu Wielkiej Brytanii, by przyznał, że Chiny naruszyły warunki przekazania im Hongkongu oraz do rządu Stanów Zjednoczonych, by nałożył sankcje na polityków rządzących Hongkongiem. Tego samego dnia na stadionie w pobliskim Shenzhen miały miejsce manewry Zbrojnej Policji Ludowej, która ćwiczyła tłumienie protestów. 14 sierpnia prezydent USA Donald Trump napisał, że zakończenie represji wobec demonstrantów mogłoby posunąć naprzód amerykańsko-chińskie rozmowy o porozumieniu handlowym, a dzień później powiedział, że jest zaniepokojony możliwością użycia siły przez Chiny i zapowiedział rozmowę telefoniczną Xi Jinpingiem[11], natomiast ambasador Chin w Wielkiej Brytanii zaznaczył, że jeśli rząd Hongkongu nie będzie w stanie poradzić sobie z opanowaniem sytuacji to rząd centralny zainterweniuje[12].

Zobacz teżEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. Vincent Wood: Hong Kong protests: Police fire teargas at people defying order not to march (ang.). independent.co.uk, 2019-07-27. [dostęp 2019-08-26]. [zarchiwizowane z tego adresu (2019-08-26)].
  2. a b Hong Kong chief: Extradition bill is dead | NHK WORLD-JAPAN News, nhk.or.jp [dostęp 2019-07-09] (ang.).
  3. a b c Beata Czuma: Zamieszki w Hongkongu. Demonstranci szturmują parlament. W: Wirtualna Polska [on-line]. 2019-07-01. [dostęp 2019-07-01].
  4. a b c d e Maciej Czarnecki, Zamieszki w Hongkongu. Po trzech godzinach policja odbiła okupowany budynek władz autonomii z rąk protestujących, wyborcza.pl, 1 lipca 2019 [dostęp 2019-07-04].
  5. Maria Kruczkowska, Hongkong kontra Pekin. Dwa miliony ludzi na ulicach, wyborcza.pl, 16 czerwca 2019 [dostęp 2019-07-04].
  6. Oskar Górzyński, Dwa miliony Chińczyków przeciwko zakusom Pekinu. Mogą przegrać, wiadomosci.wp.pl, 17 czerwca 2019 [dostęp 2019-07-01].
  7. a b Katarzyna Sarek, [Hongkong] Zdeterminowani i wściekli, Kultura Liberalna, 8 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-11].
  8. a b c Rafał Tomański, 19:48 16 Sie, 42 584, Rewolucja naszych czasów - Hongkong decyduje o przyszłości [Komentarz], Business Insider, 16 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-18] (pol.).
  9. Maria Kruczkowska, Rzeczniczka Departamentu Stanu USA: Chiny to „kraj bandycki”, wyborcza.pl, 9 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-09].
  10. a b Rafał Tomański, Wczoraj 13:40, 5 395, Hongkong liczy, ile już stracił na protestach. Prognoza wzrostu PKB dąży do zera, Business Insider, 16 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-17].
  11. Maciej Czarnecki, W Hongkongu zaczynają się kolejne protesty, a Chiny urządzają tuż obok ćwiczenia wojskowe, wyborcza.pl, 16 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-17].
  12. Robert Stefanicki, Czy i kiedy Chiny użyją siły w Hongkongu, Radosław Pyffel, wyborcza.pl, 16 sierpnia 2019 [dostęp 2019-08-17].