Atak na konsulat USA w Bengazi

Atak na konsulat USA w Bengazi – skoordynowany atak terrorystyczny przeprowadzony w nocy z 11 na 12 września 2012 r. w libijskim mieście Bengazi przez bojowników islamskich z organizacji terrorystycznych Ansar asz-Szari’a i Al-Ka’ida Islamskiego Maghrebu na konsulat amerykański. W wyniku przeprowadzonego ataku zginęło 4 obywateli USA, w tym amerykański ambasador w Libii J. Christopher Stevens.

Atak na konsulat USA w Bengazi
Ilustracja
Państwo

 Libia

Miejsce

Bengazi

Data

11 – 12 września 2012

Godzina

od 21:40 do 04:15

Liczba zabitych

4 osoby (Ambasador USA J. Christopher Stevens, Oficer USFS Sean Smith, pracownicy kontraktowi CIA Tyrone S. Woods i Glen Doherty)

Liczba rannych

11 osób (4 Amerykanów i 7 Libijczykow)

Typ ataku

Skoordynowany zbrojny atak, podpalenie budynków

Sprawca

Ansar asz-Szari’a, Al-Ka’ida Islamskiego Maghrebu

Położenie na mapie Libii
Mapa konturowa Libii, blisko górnej krawiędzi nieco na prawo znajduje się punkt z opisem „miejsce zdarzenia”
32°03′40,6800″N 20°04′51,2400″E/32,061300 20,080900

Okoliczności zamachuEdytuj

Wieczorem 11 września 2012 r. tłum uzbrojonych i agresywnych mężczyzn otoczył budynek konsulatu Stanów Zjednoczonych w odpowiedzi na podawane przez islamskie media informacje o nakręceniu w USA filmu "Niewinność islamu", w którym przedstawiono proroka Mahometa uprawiającego seks, określając go jako kobieciarza, pedofila i oszusta[1].

Około godziny 21:15, na krótko przed eskalacją napięcia ambasador USA w Libii J. Christopher Stevens w konsulacie zakończył spotkanie ze swoim tureckim odpowiednikiem, po czym udał się do jednego z budynków misji dyplomatycznej[2].

Wraz z wybuchem gwałtownych starć ok. godz. 21:40 wmieszani w tłum islamiści wykorzystując panujące zamieszanie ostrzelali budynek z ręcznych granatników przeciwpancernych RPG-7 i karabinów. Osobom przebywającym w konsulacie odcięto wszelkie drogi ucieczki. Do konsulatu wdarł się tłum, dokonując jego podpalenia[3].

Przebywający wewnątrz budynku Amerykanie oraz libijscy pracownicy konsulatu zostali uwięzieni między płomieniami z jednej strony, a rozwścieczonym tłumem z drugiej. Ambasador Stevens i trzej inni pracownicy ambasady zostali oddzieleni od reszty personelu, gdy próbowali uciec na dach budynku; zmarli oni z powodu zatrucia dymem z pożaru[4].

Ofiary śmiertelne i ranniEdytuj

Państwo Zabici Ranni
  Stany Zjednoczone 4 4
  Libia - 7
Razem 4 11

Dochodzenie i następstwa atakuEdytuj

 
Ambasador USA J. Christopher Stevens, jedna z ofiar śmiertelnych

Według informacji podawanych przez CNN na trzy dni przed atakiem funkcjonariusze libijskich służb bezpieczeństwa ostrzegali dyplomatów USA przed zagrożeniem ze strony działających w okolicy uzbrojonych grup dżihadystów[5]. Mimo to w momencie ataku ochronę konsulatu stanowiło siedmiu Libijczyków (czterech nieuzbrojonych ochroniarzy zajmujących się kontrolą gości wchodzących na teren placówki i trzech uzbrojonych członków jednej z lokalnych bojówek, "Brygady 17 lutego")[2].

Kilka godzin po przeprowadzeniu ataku na konsulat USA w Bengazi, libijskie władze dokonały pierwszych czterech aresztowań w ramach trwającego dochodzenia[6]. Po kilku dniach w areszcie znajdowało się już 50 osób, mogących mieć związek z przeprowadzonym zamachem. Według informacji przekazanych przez prezydenta Libii Mohameda Magariafa atak na konsulat był planowany od kilku miesięcy przez zagranicznych bojowników islamskich[7].

Na początku października 2012 r. na lotnisku w Stambule zatrzymano dwóch Tunezyjczyków podejrzewanych o udział we wrześniowym ataku. Mężczyźni próbowali wjechać do Turcji posługując się fałszywymi paszportami i zostali zatrzymani przez antyterrorystyczne oddziały policji w porcie lotniczym Stambuł-Atatürk[8].

16 października 2012 r. sekretarz stanu USA Hillary Clinton w toku prowadzonej kampanii wyborczej na prezydenta USA pomiędzy urzędującym prezydentem Barackiem Obamą a Mittem Romneyem poinformowała, iż bierze na siebie odpowiedzialność za to, co stało się w amerykańskim konsulacie w Bengazi[9].

18 grudnia 2012 r. w raporcie niezależnej komisji, która badała okoliczności ataku na konsulat USA w Bengazi wskazano, że Departament Stanu wskutek licznych uchybień nie zapewnił pracownikom konsulatu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Zgodnie z zaleceniami wynikającymi z raportu zdecydowano się na wysłanie setek dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej do ochrony amerykańskich placówek dyplomatycznych, które mogą być najbardziej narażone na podobne ataki terrorystyczne co w Bengazi[10]. Kilka dni po opublikowaniu raportu do dymisji podało się czterech wysokiej rangi urzędników amerykańskiego Departamentu Stanu USA, w tym Eric Boswell, który kierował Biurem ds. Bezpieczeństwa Dyplomatycznego[11].

W czerwcu 2014 r. zatrzymany przez Amerykanów został Ahmed Abu Khatallah, podejrzany o zorganizowanie ataku w Bengazi.

W październiku 2017 r. amerykańskie służby specjalne pojmały w Libii Mustafę al-Imama, kolejnego z podejrzanych o dokonanie zamachu terrorystycznego na amerykański konsulat[12].

PrzypisyEdytuj