Wysiedlenia Polaków podczas II wojny światowej: Różnice pomiędzy wersjami

m (WPCleaner v1.39 - Popr. błędy z WP:CHECK (ISBN - zła długość numeru))
W dniach 2–4 stycznia 1945 miały miejsce masowe aresztowania Polaków zamieszkałych we Lwowie<ref>Maria Kulczyńska: [http://www.lwow.home.pl/kulczynska.html ''Lwów-Donbas 1945.''].</ref>. Objęły one według szacunków AK około 17 tys. osób, w tym 31 pracowników naukowych Uniwersytetu i Politechniki. Część aresztowanych po kilkudniowym śledztwie została zwolniona, jednak większość deportowano w głąb Związku Radzieckiego. Zostali wówczas aresztowani następujący profesorowie Politechniki Lwowskiej: [[Włodzimierz Burzyński]], [[Edward Sucharda]], [[Marian Janusz]], [[Ewa Pilatowa]], których po pewnym czasie zwolniono z więzienia we Lwowie. Innych aresztowanych profesorów przewieziono do łagru ''Krasnodon'' ([[Tadeusz Kuczyński (chemik)|Tadeusz Kuczyński]], [[Stanisław Fryze]], [[Witold Minkiewicz]], [[Emil Łazoryk]], [[Kazimierz Przybyłowski]], [[Edwin Płażek (chemik)|Edwin Płażek]], [[Aleksander Kozikowski]]. Skazani na 5, 10, lub 15 lat, zostali oni skierowani do ciężkiej fizycznej pracy przy wyrębie lasów lub w kopalniach [[Antracyt (węgiel)|antracytu]] w Zagłębiu Donieckim. Dwóch profesorów nie przeżyło tych ciężkich warunków (Tadeusz Kuczyński i Emil Łazoryk), pozostałych zwolniono po ok. 6 miesiącach.
 
W dniu 10 lutego 1945 roku zakończyła się konferencja w Jałcie. Oznaczała ona fiasko polskich i alianckich prób ratowania Lwowa jako miasta polskiego. Sprawa została przegrana definitywnie (patrz: [[linia Curzona]]). W mieście przez dłuższy czas nie ogłaszano jej postanowień. Związane to było z faktem, że mieszkańców w ówczesnych realiach nie można było przesiedlić, gdyż granica zachodnia Polski nie była wciąż wyznaczona, a tereny które miały Polsce przypaść były wciąż bronione przez armie niemieckie. Do akcji przesiedleńczej przystąpiono w maju 1945 roku. W mieście rozpoczęła działalność Polska Komisja Ewakuacyjna, której zadaniem było wydawanie we współpracy z władzami sowieckimi kart ewakuacyjnych, rejestracja przesiedleńców i ich mienia, które podlegało ewakuacji. Mieszkańcy miasta stawili jednak bierny opór przymusowemu przesiedleniu. Nie zgłaszali się do rejestracji i nie pobierali kart ewakuacyjnych. W tym oporze umacniała ich postawa Kościoła, a zwłaszcza niezłomny przykład ówczesnego metropolity lwowskiego Eugeniusza Baziaka. Ten swoisty bojkot wywózek na zachód utrzymywał się mimo coraz brutalniejszych nacisków sowieckich i napływu nowej ludności ze wschodu. Wśród lwowian ciągle panowało przekonanie, że czas sowieckiej władzy „da się jakoś przeczekać”. Jednak uznanie przez USA i Wielką Brytanię w dniu 28 czerwca 1945 roku Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej oraz cofnięcie 5 lipca 1945 roku uznania rządowi RP w Londynie przypieczętowało w sensie prawnym decyzje jałtańskie.
 
Polska Komisja Ewakuacyjna od maja 1945 roku do 15 czerwca 1946 wydawała w porozumieniu z władzami sowieckimi karty ewakuacyjne, ewidencjonowała wyjeżdżających oraz ich mienie, rejestrowała liczbę polskich mieszkańców przeznaczonych do przesiedlenia. Ludność przesiedlaną ładowano wraz z ich ściśle ograniczonym mieniem, które władze sowieckie pozwoliły zabrać do 34-osobowych wagonów. Tak uformowane transporty kierowano w trzech kierunkach: