Otwórz menu główne

Virginia Irwin (ur. 29 czerwca 1908 w Quincy w stanie Illinois, zm. 19 sierpnia 1980) - dziennikarka amerykańska. W latach 1932-1963 pracowała dla "St. Louis Post-Dispatch".

Uczyła się w Lindenwood College oraz w Gem City Business College. Do redakcji "St. Louis Post-Dispatch" trafiła w 1932. Początkowo zajmowała się dokumentacją w dziale sprawozdań. Po niespełna roku pracy powierzono jej stanowisko redaktora odpowiedzialnego za pisanie o żywności. Od 1934 zaczęła regularnie publikować.

Z początkiem II wojny światowej Irwin rozpoczęła starania o uzyskanie akredytacji, by jako korespondentka wojenna relacjonować wydarzenia w Europie. Przełożeni odmówili zgody na wyjazd. Wówczas wzięła roczny urlop i wyjechała do Anglii, gdzie zatrudniła się w dziale public relations amerykańskiego Czerwonego Krzyża.

Na krótko przed inwazją aliantów w Normandii w czerwcu 1944 szefowie "St. Louis Post-Dispatch" zdobyli dla Virgini Irwin akredytację w amerykańskim Departamencie Wojny. Irwin została oficjalnie korespondentką wojenną tej gazety. Opisywała przygotowania żołnierzy w Anglii do operacji Overlord. W niecały miesiąc po D-Day (6 czerwca 1944) przybyła do Francji. Relacjonowała działania wojsk alianckich na froncie zachodnim: we Francji, Belgii, Holandii, Luksemburgu i na terenie Niemiec.

Virginia Irwin była w Torgau nad Łabą, kiedy czołowe oddziały Armii Czerwonej i wojsk amerykańskich[1] spotkały się tam 25 kwietnia 1945. Z okazji połączenia się sojuszniczych armii Rosjanie zorganizowali uroczysty bankiet. Na przyjęciu Irwin spotkała Andrew Tully[2], dziennikarza "Boston Traveler". Wspólnie postanowili wybrać się nieoficjalnie do Berlina. Chcieli jako pierwsi amerykańscy reporterzy zobaczyć i opisać zniszczoną, ogarniętą walkami stolicę III Rzeszy.

27 kwietnia 1945 Irwin i Tully bez żadnego zezwolenia i z pominięciem oficjalnych procedur wyruszyli w kierunku Berlina. Wiózł ich kierowca - sierżant John Wilson. Jechali jeepem wojskowym, do którego przyczepili flagę USA zabraną z Torgau.

Flaga Stanów Zjednoczonych, identyfikatory z Naczelnego Dowództwa Alianckich Sił Ekspedycyjnych oraz przyjazne uśmiechy dziennikarzy, którzy na widok Rosjan krzyczeli Amerikanski! pozwoliły tej trójce przeprawić się przez Łabę, minąć zdezorientowane radzieckie patrole i dotrzeć do Berlina. W stolicy Niemiec zetknęli się z młodym rosyjskim majorem nazwiskiem Kowalewski. Virginia Irwin i Andrew Tully podali się za francuskich korespondentów wojennych. Major Kowalewski poczuł się w obowiązku należycie podjąć gości i urządził dla nich ucztę z łososiem, suto zaprawianą wódką, koniakiem i spirytusem.

Następnego dnia dziennikarze wrócili do Torgau. Byli pierwszymi zachodnimi korespondentami, którzy widzieli zniszczoną stolicę III Rzeszy. Spisali swoje wrażenia z oblężonego przez Armię Czerwoną miasta.

Jednakże ze względu na fakt, że Irwin i Tully pojechali do Berlina nielegalnie, cofnięto im akredytacje. Samowolna wyprawa dziennikarzy doprowadziła do zamieszania w stosunkach rosyjsko-amerykańskich i intensywnej wymiany depesz na linii Moskwa - Waszyngton. Dwight Eisenhower, do którego dotarła kopia pisemnej relacji Irwin z Berlina, był poirytowany sytuacją i zadecydował, że relacje dziennikarzy nie będą opublikowane, zanim nie ocenzuruje ich strona rosyjska. Virginia Irwin została umieszczona w areszcie domowym. Wkrótce Irwin i Andrew Tully zostali odesłani do USA. Dopiero później ich "zrehabilitowano".

Pomimo utraty akredytacji i przymusowego powrotu do USA, Virginia Irwin zachowała kopię swoich zapisków z Berlina. Jej relacja z tego wyniszczonego wojną miasta ukazała się na pierwszych stronach "St. Louis Post-Dispatch" 11 dni po tym jak Irwin udało się dotrzeć do oblężonej stolicy Niemiec.

Po wojnie Virginia Irwin pracowała w nowojorskim biurze "Post-Dispatch". Pisywała do rubryki z poradami. Niektóre z jej tekstów ukazały się z podpisem "Martha Carr", którego to pseudonimu używali także inni autorzy. W 1960 wróciła do redakcji "Post-Dispatch" w Saint Louis. Do końca swojej dziennikarskiej kariery opisywała w gazecie codzienne wydarzenia. W 1963 odeszła na emeryturę i przeniosła się do Webb City w stanie Missouri.

PrzypisyEdytuj

  1. Jako pierwsi spotkali się żołnierze radzieckiej 58 Dywizji Piechoty Gwardii generała Rusakowa i Amerykanie z 69 Dywizji Piechoty (ang.), zob. Antony Beevor, BERLIN 1945 Upadek, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009 str. 401
  2. Randy Kennedy, Andrew Tully, 78, Author, Columnist And War Reporter (ang.)

BibliografiaEdytuj

  • Antony Beevor, BERLIN 1945 Upadek, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009
  • Mitchel P. Roth, Historical dictionary of war journalism, Greenwood Press, 1997
  • Nancy Caldwell Sorel, The women who wrote the war, Arcade Publishing, 1999

Linki zewnętrzneEdytuj