Dziwożona

Dziwożona (także boginka, mamuna) – demon żeński z wierzeń dawnych Słowian[1].

Dziwożona, drzeworyt sztorcowy. Autor: Jan Styfi według: Henryka Pillatiego, opublikowano w Tygodnik Illustrowanym w 1864 roku

Etymologia i regionalizmyEdytuj

Wyraz „dziwożona” (dzika żona/kobieta) jest w języku polskim pożyczką z języka słowackiego: „diva lena”/ „divá žena” oznaczała „dziką kobietę”, a polski odpowiednik spopularyzowany został przez wydaną w 1855 powieść „Dziwożona” autorstwa Zygmunta Kaczkowskiego[2].

W języku czeskim wyraz ten występuje jako diva żena, u Hucułów istniała dykaja żena, u Łużyczan wódna żona[3]. Z kolei na terenach Rusi Czerwonej do opisu dziwożon pasuje wyraz bohynie („boginie”)[4].

W źródłach dziwożona jest często wymiennie stosowana z mamuną i – przede wszystkim – z boginką. Wyraz „dziwożona” szczególnie stosowany był u górali tatrzańskich[5], z kolei wyraz diva lena, ale też runa (nawiązanie do mamuna) był w użytku u górali słowackich[1].

Wygląd i działanieEdytuj

Dziwożony przedstawiane były jako szkaradne, garbate kobiety, o długich splątanych włosach, czasem z ozdobioną paprocią czerwoną czapeczką na głowie[6][3][7] oraz z długimi piersiami lub patologicznie wydłużonymi sutkami, które zarzucały sobie na plecy i którymi nawet prały bieliznę[8][1]. Mieszkały w osypiskach skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie[5]) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna)[3][6]. Żywiły się zielem „słodyczką[7].

Wierzono, że dziwożony porywały młode dziewczęta i młode mężatki. Poza tym porywały dzieci z kołysek, podmieniając je na własne: brzydkie odmieńce, z widocznymi ułomnościami lub niepełnosprawnością umysłową/rozwojową[9]. Sposobem na odzyskanie dziecka miało być wyniesienie odmieńca na pole/granicę lub śmietnik, tam obicie dziecka rózgą, dodatkowo oblewając je lub pojąc wodą ze skorupki jajka i wypowiadając słowa: Odbierz swoje, oddaj moje. Wtedy dziwożona, poruszona płaczem własnego dziecka, wracała po nie, oddając porwanego noworodka[7].

Od dziwożon można było się uwolnić albo je odstraszyć, używając kwiatu dziurawca (popul. „dzwonek”, reg. „zwonka”)[1]. Ten opis zachowań dziwożon i metod ochrony przed nimi jest tożsamy z zapisami wierzeń z różnych terenów odnoszącymi się do boginek[10].

Regionalne warianty opowieści o dziwożonach, oprócz typowych sytuacji podmiany dziecka lub porwania młodej mężatki/matki, zawierają także opowieści w rodzaju:

  • uratowanie porwanej kobiety z rąk dziwożon (kobieta zaczepia napotkanego na brzegu mężczyznę i opowiada mu o swoim losie, następnie razem planują ucieczkę, wykorzystując w ostatnim momencie ochronną moc dziurawca[7]),
  • złapanie dziwożony (np. w rzepie), która następnie ucieka, zostawiając swoją czerwoną czapeczkę. Następnie istota przychodzi regularnie pod okno, prosząc o zwrot czapeczki[7].

PrzypisyEdytuj

  1. a b c d Julian Krzyżanowski (red.): Słownik folkloru polskiego, 1965.
  2. Andrzej Bieńkowski, Etymologiczny słownik języka polskiego, 2000.
  3. a b c Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska, t. t. II, 1900–1903.
  4. Ruś Czerwona, [w:] Oskar Kolberg, Dzieła wszystkie, 1976.
  5. a b Jacek Kolbuszewski, Tatry i górale w literaturze polskiej: antologia, 1992, s. 145.
  6. a b Świat duchowy Podhalan. Strzygi, upiory, wilkołaki, boginki, dziwożony., [w:] Stefan Goszczyński, Dziennik podróży do Tatrów, 1853.
  7. a b c d e Lucyan Siemieński, Podania i legendy polskie, ruskie, litewskie, 1845, s. 120–122.
  8. Kazimierz Moszyński, Kultura duchowa Słowian, 1929–1939.
  9. Kaja Kojder-Demska, Bohynie, dziwożony, mamuny, czyli skąd się biorą niepełnosprawne dzieci, Academia.eu.url
  10. Stefania Ulanowska, Wśród ludu krakowskiego, „Wisła: miesięcznik geograficzno-etnograficzny”, 1, 1887, s. 71–72.???

BibliografiaEdytuj

  • B. i A. Podgórscy: Wielka Księga Demonów Polskich – leksykon i antologia demonologii ludowej, Wydawnictwo KOS, Katowice 2005, ​ISBN 83-89375-40-0​.