Natura pura

Natura czysta (natura pura) – pojęcie stworzone przez scholastykę potrydencką, będącą reakcją na nauczanie Reformacji[1]. Przez natura pura rozumie się samą istotę człowieka, różną od darów poza-przyrodzonych i naturalnych. Natura czysta jest pojęciem abstrakcyjnym, możliwością nigdy niezrealizowaną historycznie.

Natura a łaskaEdytuj

Przeciwstawienie natury i łaski nie jest obecne w Piśmie Świętym, pojawiło się ono dopiero w historii teologii. Po raz pierwszy rozróżnienie „natura a łaska” wystąpiło u Tertuliana[2]. Dla świętego Augustyna, grzech pierworodny spowodował, że człowiek w obliczu swojego zbawienia jest całkowicie zależny od łaski Boga. Scholastyka, natomiast uczyła, że łaska zakłada naturę i ją doskonali[3]. W XVI wieku Tomasz Anglicus nauczał, że w świecie istnieje porządek nadprzyrodzony i naturalny. Pierwszy z porządków jest wcześniejszy od drugiego, "nie koniecznie chronologicznie, ale dlatego, że porządek nadprzyrodzony zakłada istnienie porządku naturalnego. W naszej myśli możemy zawiesić porządek nadprzyrodzony, a i wtedy porządek naturalny pozostałby nietknięty we wszystkich swych doskonałościach" [4]. Pojawia się jednak nieścisłość, jeżeli pragnienie oglądania Boga jest naturalne, to wówczas porządek naturalny może istnieć bez nadprzyrodzonego, istniałoby jednak pragnienie naturalne, którego przedmiotem byłoby coś niemożliwego. Ostatecznie zatem naturalne pragnienie oglądania Boga nie istnieje. Z takiej argumentacji, można wyciągać wniosek, że Tomasz Anglicus, uważa hipotezę istnienia człowieka w samym tylko porządku naturalnym za możliwą. Podawał on jeszcze jeden argument przeciwko naturalnemu pragnieniu oglądania Boga. Jego zdaniem "nie można w naturalny sposób pragnąć tego, czego nie można osiągnąć przez naturę"[5]. A zatem u człowieka nie występuje pragnienie nadprzyrodzoności. "Jest naturalne pragnienie szczęśliwości, którego przedmiotem jest Bóg, ale nie określa ono, jakie poznanie Boga jest upragnione"[5]. Zdecydowanie nie jest tu mowa o wizji błogosławionej.

W XVI wieku Dionizy Kartuz głosił, że istnienie pragnienia naturalnego jest niezrozumiałe. Jego zdaniem doskonałość nadprzyrodzona wykracza poza kondycję natury. "Gdyby natura intelektualna w naturalny sposób pragnęła swego nadprzyrodzonego celu, oznaczałoby to, że można zaspokoić owo pragnienie przez przyczyny naturalne"[5]. Dionizy uważał, że każdej naturze odpowiada właściwy jej cel, zgodnie z jej doskonałością. "Tylko umysłowi niestworzonemu przynależy kontemplowanie w swej istocie nieskończonego światła, jakim jest Bóg"[5]. Człowiekowi, umysłowi stworzonemu, odpowiada poznanie Boga według jego własnej natury, a zatem takiego, które jest w zasięgu sił naturalnych. Z tej zasady wynika również, że jeżeli pragnienie oglądania Boga byłoby naturalne to wówczas należałoby się człowiekowi według naturalnego porządku rzeczy. Prowadzi to do wniosku, że "umysłowi stworzonemu odpowiadałaby zatem wizja Boga według Jego istoty"[5]. Jest to wbrew prawdzie. Dionizy Kartuz uważał, że człowiek w naturalny sposób nie pragnie bezpośredniej wizji Boga, wystarcza mu natomiast posiadanie Boga, na które pozwalają mu jego naturalne siły. W kontekst tych rozważań wpisuje się Marcin Luter, który wzorując się na św. Augustynie głosił, że człowiek pozostaje bierny w sprawie zbawienia, zbawia łaska (sola gratia). Scholastyka potrydencka przeciwstawiała Lutrowi, abstrakcyjne pojęcie zbawcze „czystej natury”. Zdaniem Henri de Lubaca hipotezę natury czystej po raz pierwszy sformułował Robert Bellarmin, nawet jeżeli później jej nie rozwijał[6]. „Według neoscholastyki natura i łaska (= nadnatura) mają się do siebie jak konieczna baza i dodana do jej przypadłościowa nadbudowa”[7]. W formule „natura a łaska” chodzi o relację przyrodzonej istoty człowieka do zbawczego, darmowego działania Boga.

Współcześnie teologia katolicka odrzuca pogląd neoscholastyki, zarzucając mu zewnętrzne tylko zestawienie tych dwóch rzeczywistości. Aby przezwyciężyć to podejście, obecnie dogmatyka katolicka sięga do biblijnej wizji człowieka jako stworzenia i obrazu Boga. Człowiek będąc stworzonym i skierowanym ku Chrystusowi podobieństwem Bożego obrazu, nigdy nie jest poza zasięgiem łaski[8]. Dlatego też należy odrzucić termin „natury czystej”, nieposiadającej łaski, który może wprowadzać w błąd.

Stanowisko Henri de LubacaEdytuj

Henri de Lubac twierdzi, że należy odrzucić neoscholastyczne spekulacje na temat natury czystej ponieważ, „do elementów natury ludzkiej należy wrodzone jej pragnienie uszczęśliwiającej wspólnoty z Bogiem; człowiek od samego początku został powołany i przeznaczony do życia wiecznego w Bogu”[9]. Żeby zachować darmowy, niezasłużony charakter łaski, wystarczy uznać, że dane człowiekowi od samego początku skierowanie do Boga, jest Jego całkowicie wolnym darem. De Lubac uważał, że nadprzyrodzoność jest elementem boskim, nie osiągalnym własnym wysiłkiem człowieka[10]. Skutkom wprowadzania pojęcia „natura pura” zarzucał, apersonalność i ahistoryczność a także, złe naświetlenie relacji natury do łaski[11], co mogło mieć swoje niebezpieczne konsekwencje w przepowiadaniu wiary. Teoria czystej natury odnosi się do możliwego porządku rzeczy, na podstawie którego jednak dokonuje się rozdwojenia natury i nadprzyrodzoności na dwie celowości, równoległe i zestawione ze sobą. Teoria ta jednak nie zdaje sprawy z aktualnego porządku rzeczy i pozostaje niewystarczająca dla wyjaśnienia bezinteresowności obecnego daru Bożego jak też wizji błogosławionej. Celowość, dla której Bóg stworzył człowieka, jest istotną częścią jego bytu, a nie czymś, co możne być arbitralnie zmieniane. „Prawdziwy problem […] występuje w przypadku bytu, którego celowość jest już nadprzyrodzona, ponieważ tak jest w naszym przypadku […] Pozostaje zatem ukazać, w jaki sposób dla tegoż bytu nie ma naprawdę „wymagania” takiego celu, w znaczeniu, w jakim właśnie słowo to wywołuje zgorszenie”[12]. Wezwanie do wizji Boga jest konstytutywne dla ludzkiego bytu, przez sam fakt bycia stworzonym przez Boga. Podwójna darmowość i podwójny dar Boga, wyraźnie przez de Lubaca potwierdzone, odnajdują swoją jedność w konkretnym bycie każdej osoby. Henri de Lubac proponuje odwrócenie problematyki aby rozwiązać ten problem. Odrzuca obraz podarunku ofiarowanego komuś, kto już istnieje, który to obraz stanowi podstawę przedstawiania Boga jako tego, który najpierw daje byt a później dopiero wypisuje w nim nadprzyrodzony cel. Zdaniem de Lubaca problem jest nierozwiązywalny póki poruszamy się od natury do nadprzyrodzoności. Należy spojrzeć od nadprzyrodzoności do natury, wówczas problem staje się zrozumiały. "To pierwotny zamysł Boga powołania człowieka do nadprzyrodzoności determinuje stworzenie jego natury. Według tego ujęcia podwójna darmowość nadprzyrodzoności i stworzenia zostaje uszanowana"[13]. Tajemnicą jednak pozostaje naturalne pragnienie oglądania Boga. Natura ludzka jest bytem duchowym a to oznacza, że nie jest po prostu naturą jak reszta bytów we wszechświecie. Na tym właśnie polega paradoks człowieka, że jest jednocześnie naturą i duchem.

PrzypisyEdytuj

  1. Z. J. Kijas, Traktat o Duchu Świętym w: Dogmatyka tom 4, Warszawa 2007, s. 510.
  2. G. Kraus, Nauka o łasce – zbawienie jako łaska, przeł. W Szymona, Kraków 1999, s. 212.
  3. Z. J. Kijas, Traktat o Duchu Świętym w: Dogmatyka tom 4, Warszawa 2007, s. 510
  4. Historia dogmatów, tom II: Człowiek i jego zbawienie, red. B. Sesboue, przeł. P. Rak., s.336.
  5. a b c d e Historia dogmatów, tom II: Człowiek i jego zbawienie, red. B. Sesboue, przeł. P. Rak., s.337.
  6. Historia dogmatów, tom II: Człowiek i jego zbawienie, red. B. Sesboue, przeł. P. Rak, s.348.
  7. G. Kraus, Nauka o łasce – zbawienie jako łaska, przeł. W Szymona, Kraków 1999, s. 212
  8. G. Kraus, Nauka o łasce – zbawienie jako łaska, przeł. W Szymona, Kraków 1999, s. 216.
  9. G. Kraus, Nauka o łasce – zbawienie jako łaska, przeł. W Szymona, Kraków 1999, s. 196.
  10. Por. H. De Lubac, O naturze i łasce, Kraków 1986, s. 37
  11. Z. J. Kijas, Traktat o Duchu Świętym w: Dogmatyka tom 4, Warszawa 2007, s. 512
  12. H. De Lubac Le mystere du surnaturel, s. 92-93, cyt. za: Historia dogmatów, tom II: Człowiek i jego zbawienie, red. B. Sesboue, przeł. P. Rak., s.350
  13. Historia dogmatów, tom II: Człowiek i jego zbawienie, red. B. Sesboue, przeł. P. Rak, s.351