Bessowie – jedno z plemion znanych w antyku (być może z grupy plemion trackich[1]) przybyłe do Europy z Azji w II tysiącleciu p.n.e. W 330 p.n.e. zostali podbici przez Aleksandra Wielkiego[potrzebny przypis]. Pod koniec I tysiąclecia p.n.e. Bessowie przyłączyli się do buntu germańskich Markomanów przeciwko cesarzowi Tyberiuszowi i ponieśli dotkliwą klęskę, z której już się nie podnieśli. Ostatni raz o Bessach wspominają rzymskie kroniki z II wieku n.e.

Hipotetyczna lokalizacja Bessów (Bessoi)

Kontrowersje

edytuj

Miejsce pobytu Bessów jest przedmiotem kontrowersji. Według niektórych[potrzebny przypis] Bessowie zamieszkiwali tereny położone wzdłuż gór Hemus (Stara Płanina)[2]. Natomiast Ptolemeusz lokował Bessów w polskiej części Karpat, na południe od ujścia do Wisły Dunajca lub Sanu:

Zamieszkują Sarmację ogromne ludy: Wenedowie wzdłuż całej zatoki Wenedyjskiej. [...] Z mniejszych ludów siedzą w Sarmacji Gytonowie koło rzeki Vistuli, poniżej Wenedów; następnie Finnowie, następnie Sulonowie; niżej od nich Frugundionowie, następnie Awarinowie koło głowy rzeki Vistula ; niżej od nich Ombronowie, następnie Anartofraktowie, następnie Burgionowie, następnie Arsietowie, następnie Sabokowie, następnie Pingitowie i Biessowie koło góry Karpatos. Bardziej ku wschodowi od wymienionych siedzą poniżej Wenedów Galindowie, Sudinowie i Stawanowie aż do Alanów, niżej od nich Igulionowie, następnie Kostobokowie i Transmontanowie aż do gór Peukińskich.

Bessowie to kasta kapłańska trackiego plemienia Satrów, byli strażnikami świątyni Dionizosa, która według pisarz antycznych znajdowała się w górach Pangajon, dziś leżących w Grecji Północnej. Według współczesnych badaczy jednak mowa o Rodopach, dziś pomiędzy Bułgarią a Grecją. Inni Badacze umiejscawiają ją w górach Falakro.

O tej świątyni mówi Herodot: Satrowie, o ile mi wiadomo, nie uznawali niczyjej władzy i jako jedyni z Traków są niezależni do tej chwili; żyją wysoko w górach okrytych śniegiem i lasami i są doskonałymi wojownikami; Władają oni świątynią-wyrocznią Dionizosa, która znajduje się na wysokim szczycie. Pomiędzy Satraów bessowie zajmują się przepowiedniami; kapłanka przekazuje proroctwa dokładnie tak jak w Delfach; nie ma żadnej różnicy.

Swetoniusz z I w. w swojej pracy Żywoty cezarów, opisuje przepowiednię jaką usłyszał w świątyni Dionizosa Gajusz Oktawiusz – ojciec pierwszego cesarza rzymskiego Oktawiana Augusta, który w tym czasie stał na czele legionów rzymskich na ziemiach trackich: … kiedy Oktawiusz, ojciec Augusta prowadził swoje wojsko gdzieś w dalekich regionach lasów Dionizosa dopytał się wyroczni o swoim synu, kapłani potwierdzili mu że jego syn będzie Panem całego świata, ponieważ kiedy wino rozlano na ołtarzu dym unosił się aż po niebiosa – co było znamieniem tego samego co i Aleksander Wielki dostał na tym samym Ołtarzu, kiedy składał ofiarę.

W świątyni przechowywano drewniane deski z tekstami Orfeusza. Według Ambrozjusza kult Dionizosa, którego Trakowie zwali Sabazjosem, był czczony na szczycie Zalmisos w okrągłej budowli w otworem na sklepieniu, skąd wpadały promienie słoneczne.

Trudno jest umiejscowić dokładne położenie świątyni Dionizosa na mapie, jednak w ostatnich latach w środowisku bułgarskich archeologów wyłoniły się 2 hipotezy: pierwsza lokalizuje go w Perperikonie świętym mieście, które później nawet w epoce chrześcijańskiej miało duże znaczenie kultowe, a druga w Belantaszu, gdzie również odkryto ślady świątyni traków. Obydwie hipotezy jednak nie przystają do antycznych przekazów, m.in. od kronikarza Aleksandra Macedońskiego, który pisał, że w pobliżu była góra Orbeli (Dzisiejszy Pirin).

W czasach późniejszych nazwą Bessów utożsamiano wszystkie plemiona trackie zamieszkujące Rodopy, przy czym o Satrach już zapomniano.

Najważniejszym ich miastem była Bespara usytuowana na drodze Via Militaris łącząca Vindobonę (Wiedeń) z Bizantionem (Konstantynopol) albo wewnętrzną drogę Serdica–Philopopol. W okresie ekspansji Cesarstwa Rzymskiego na Trację rzymianie zajmują świątynie i oddają ją w ręce Odrysów, zmniejszając w ten sposób zagrożenie jakie stanowiły plemiona trackie. Gest ten spowodował powstanie Besssów przeciwko Rzymowi w 15 r. p.n.e., dowodzone przez głównego kapłana Wologesa. Drugie powstanie z 11 r. p.n.e. wymazało ich na zawsze z historii, cześć uciekła do Scytii Mniejszej, dzisiejszej Dobrudży.

W okresie chrystianizacji Tracji język kapłanów Dionizosa był jednak na tyle silny i zrozumiały przez wszystkie plemiona tracke że Biblia została przetłumaczona na ich mowę, znana była jako Biblia Bessica. Zachowały się wzmianki mówiące o tym że w niektórych monasterach służono w tym języku.

Jedna z hipotez mówi, że także nazwa Bieszczady wywodzi swą nazwę od plemienia Bessów.

Przypisy

edytuj
  1. Stanisław Zarański, Gieograficzne imiona slowianskie...., Wydawnictwo UJ, 1878, s. 224.
  2. Encyklopedja powszechna, t. 3, Wydawnictwo Orgelbranda, 1860, s. 318.