Otwórz menu główne

Pacyfikacja wsi Wanaty

Pacyfikacja wsi Wanaty – zbrodnia popełniona przez okupantów niemieckich pod koniec lutego 1944 roku.

Wanaty w gminie Łaskarzew zostały spacyfikowane z polecenia niemieckiego starosty garwolińskiego, Karla Freudenthala. W dniu 28 lutego 1944 funkcjonariusze SS i policji niemieckiej spalili wieś i zamordowali 108 jej mieszkańców – w tym 35 kobiet i 47 dzieci. Zbrodni dokonano w odwecie za śmierć kilku niemieckich żandarmów, zabitych w potyczce z polskimi partyzantami.

PreludiumEdytuj

Wanaty są niewielką miejscowością położoną w odległości ok. 6 kilometrów od Łaskarzewa. W lutym 1944 roku wieś liczyła ok. 25 gospodarstw, zamieszkiwanych przez 28 rodzin (ok. 115 osób). Część mieszkańców wsi aktywnie współpracowała z ruchem oporu[1][2].

21 lutego 1944 do Wanat przybył oddział niemieckiej żandarmerii z Łaskarzewa, przysłany z poleceniem aresztowania jednego z mieszkańców wsi – Antoniego Kędziory. W oddalonym o 3 kilometry od Wanat lesie Niemcy wpadli jednak w zasadzkę urządzoną przez polskich partyzantów. Polacy bez strat własnych zabili pięciu żandarmów i ranili trzech kolejnych[3] (niektóre źródła mówią o siedmiu zabitych Niemcach[4]). W odwecie okupacyjny starosta garwoliński, Karl Freudenthal, zarządził pacyfikację Wanat[2]. Być może istniały także inne przyczyny masakry. Autorzy sprawozdania informacyjnego Delegatury Rządu na Kraj z 4 kwietnia 1944 zwracali bowiem uwagę, że pacyfikacja Wanat poprzedziła wielką łapankę, którą Niemcy zorganizowali na terenie powiatu garwolińskiego celem skompletowania kontyngentu na roboty przymusowe do Rzeszy. Wysunięto w związku z tym przypuszczenie, iż zniszczenie wsi mogło mieć na celu zastraszenie ludności powiatu i umożliwienie sprawnego przebiegu wywózek[5].

Tymczasem wkrótce po zakończeniu potyczki większość mężczyzn zamieszkujących Wanaty ukryła się w sąsiednich wsiach. Niemcy uciekli się jednak do podstępu i przystąpili do akcji odwetowej dopiero po upływie tygodnia, gdy ludność uznała, że najgorsze niebezpieczeństwo już minęło. Niemal wszyscy mężczyźni zdążyli do tej pory powrócić do Wanat[6].

Przebieg pacyfikacjiEdytuj

Do „akcji” w Wanatach Niemcy zaangażowali poważne siły. W pacyfikacji uczestniczyli funkcjonariusze żandarmerii i Gestapo z posterunków w Garwolinie, Łaskarzewie i Sobolewie[1]. Odnotowano obecność wschodnich kolaborantów – w niektórych źródłach określanych jako „Ukraińcy[4][7], w innych jako „oddział Kałmuków[1][2]. Ponadto istnieją relacje mówiące, iż w „akcji” w Wanatach brali również udział funkcjonariusze niemieckiej Kriminalpolizei (pol. Policji Kryminalnej) oraz polscy granatowi policjanci[1][2]. Łącznie w pacyfikacji mogło uczestniczyć nawet do 800 policjantów i esesmanów[7].

W nocy z 27 na 28 lutego 1944 Wanaty zostały szczelnie otoczone przez niemiecką ekspedycję karną. Osoby próbujące wymknąć się z obławy były zabijane na miejscu. Następnie około godziny 7:00 rano Niemcy wkroczyli do wsi. Pierwsza grupa szła od domu do domu, mordując wszystkich mieszkańców bez względu na wiek i płeć (najczęściej strzałem w tył głowy). W ślad za komandem egzekucyjnym podążał drugi oddział, który rabował inwentarz żywy i wszystkie cenniejsze przedmioty znalezione w gospodarstwach. Na samym końcu szła czteroosobowa grupa podpalaczy, podkładająca ogień pod zabudowania. Ciężko rannych Polaków pozostawiano w budynkach, aby tam spłonęli żywcem[2][3]. Około godziny 10:00 na miejscu masakry pojawił się starosta Freudenthal. Dla postrachu polecił sprowadzić do Wanat wszystkich sołtysów z gminy Łaskarzew, aby mogli oni na własne oczy zobaczyć skutki pacyfikacji[1][2].

Tego dnia zamordowano w Wanatach 108 Polaków – w tym 35 kobiet i 47 dzieci[a][2]. 105 ofiar było mieszkańcami Wanat, podczas gdy trzy pozostałe pochodziły z sąsiednich wsi (Dąbrowy, Pilczyna Starego i Podwierzbia)[8]. Niemcy spalili wszystkie gospodarstwa i młyn[4]. Mimo odniesionych ran dwojgu mieszkańców Wanat udało się przeżyć masakrę. Ocalały także osoby, które feralnego dnia znajdowały się poza wsią[9].

EpilogEdytuj

Wkrótce po zakończeniu pacyfikacji zwłoki zamordowanych mieszkańców Wanat zostały zebrane i pochowane na cmentarzu parafialnym w Łaskarzewie. Po wojnie na zbiorowej mogile umieszczono niewielki pomnik z napisem:[10]

Tu spoczywają prochy 108 osób zamordowanych i spalonych przez Niemców we wsi Wanaty dn. 28 II 1944 r. – z trudu naszego i bólu Polska powstanie, by żyć”

Obelisk z pamiątkową tablicą ku czci zamordowanych postawiono również w Wanatach[2].

Starosta Karl Freudenthal zginął 6 lipca 1944 w zamachu zorganizowanym przez żołnierzy Armii Krajowej[11].

UwagiEdytuj

  1. W niektórych źródłach można znaleźć informację, iż w Wanatach zamordowano tego dnia 109 osób (patrz: Józef Fajkowski, Wieś w ogniu…, op.cit., s. 299 oraz Czesław Madajczyk, Hitlerowski terror na wsi polskiej…, op.cit., s. 10 i 131). Ponadto w zależności od przyjętej granicy wieku podawane są różne liczby zamordowanych dzieci.

PrzypisyEdytuj

  1. a b c d e Józef Fajkowski: Wieś w ogniu. Eksterminacja wsi polskiej w okresie okupacji hitlerowskiej. Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1972, s. 298.
  2. a b c d e f g h Józef Fajkowski, Jan Religa: Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939–1945. Warszawa: Książka i Wiedza, 1981, s. 346–347.
  3. a b Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty w lutym 1944 roku. „Przegląd Zachodni”. 5, s. 123, 1966. 
  4. a b c Czesław Madajczyk: Hitlerowski terror na wsi polskiej 1939–1945. Zestawienie większych akcji represyjnych. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1965, s. 131.
  5. Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 121. 
  6. Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 120–121. 
  7. a b Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 122. 
  8. Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 125–127. 
  9. Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 123–125. 
  10. Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty... „op.cit.”. s. 128. 
  11. Ewa Markowska (red.): Garwolin. Dzieje miasta i okolicy. Warszawa: Książka i Wiedza, 1980, s. 305.

BibliografiaEdytuj

  • Barbara Bojarska. Pacyfikacja wsi Wanaty w lutym 1944 roku. „Przegląd Zachodni”. 5, 1966. 
  • Józef Fajkowski: Wieś w ogniu. Eksterminacja wsi polskiej w okresie okupacji hitlerowskiej. Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1972.
  • Józef Fajkowski, Jan Religa: Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939–1945. Warszawa: Książka i Wiedza, 1981.
  • Czesław Madajczyk: Hitlerowski terror na wsi polskiej 1939–1945. Zestawienie większych akcji represyjnych. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1965.
  • Ewa Markowska (red.): Garwolin. Dzieje miasta i okolicy. Warszawa: Książka i Wiedza, 1980.