Otwórz menu główne

Paweł Bajeński

działacz ewangelikalny okresu PRL-u

Paweł Bajeński (ur. 23 grudnia 1908 w Chańkach, zm. 27 listopada 1971 w Warszawie) – działacz ewangelikalny okresu PRL-u; przywódca Zjednoczenia Kościołów Chrystusowych w latach 1951–1953, a w latach 1953-1962 członek Prezydium Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego (ZKE). Był zwolennikiem bliskiej współpracy pomiędzy ewangelikalnymi ugrupowaniami. Był rozpracowywany przez Urząd Bezpieczeństwa.

Paweł Bajeński
Ilustracja
Paweł Bajeński
Kraj działania  Polska
Data i miejsce urodzenia 23 grudnia 1908
Chańki
Data i miejsce śmierci 27 listopada 1971
Warszawa
Wyznanie chrześcijańskie
Kościół ZKCh, ZKE

Spis treści

ŻyciorysEdytuj

 
Podróż do Kanady w 1958, na pokładzie s/s „Atlantic”; od lewej stoją: P. Bajeński, T. Maksymowicz, S. Waszkiewicz.

Paweł Bajeński urodził się 23 grudnia 1908 roku we wsi Chańki, koło Milejczyc. Pochodził z rodziny rolniczej[1].

W roku 1915 jego rodzina udała się na bieżeństwo w głąb Rosji, gdzie przebywała do roku 1922. Ukończył tam rosyjskie gimnazjum. Po powrocie do Polski zapoznał się z wyznaniem chrystusowych. W roku 1928 został ochrzczony przez Jerzego Sacewicza. W 1930 roku rozpoczął służbę wojskową. W 1933 roku został kaznodzieją rejonu Milejczyce[2]. W latach 1934-1938 był przewodniczącym młodzieży w okręgu białostockim. W styczniu 1938 roku zamieszkał w Warszawie i udzielał się w Zborze kierowanym przez Stanisława Krakiewicza[3].

W 1941 roku został przewodniczącym okręgu na woj. lubelskie. W 1945 roku wyjechał do Gdańska i zajmował się zakładaniem zborów i placówek dla swego Kościoła[2]. Założył wtedy m.in. zbór w Gdańsku[4]. Był zwolennikiem ścisłej współpracy z pokrewnymi wyznaniami ewangelikalnymi. W latach 1945–1947 działał w ramach Polskiego Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów i wchodził do Rady Naczelnej tego Kościoła[2].

W sierpniu 1949 roku Urząd Bezpieczeństwa otoczył go siatką donosicieli w ramach inwigilacji[5]. We wrześniu 1950 roku został aresztowany wraz z innymi działaczami swego Kościoła[6]. Ze względu na stan zdrowia został przewieziony do szpitala, gdzie spędził kilka miesięcy[7]. Spośród osób należących do ścisłego kierownictwa ZKCh był pierwszą osobą, która wyszła na wolność. Po wyjściu na wolność w 1951 roku podjął starania o odzyskanie opieczętowanych kaplic. Wielokrotnie wysyłał w tej sprawie pisma do UdsW i MBP. Jednak dopiero w 1952 roku otrzymano zgodę na otwarcie kaplicy w Warszawie[8]. Zwołał również konferencję w Inowrocławiu, gdzie wybrano nowy zarząd Kościoła. Prezesem został Paweł Bajeński. Jerzy Sacewicz i Mikołaj Korniluk nadal przebywali w więzieniu[7]. Pod nieobecność Sacewicza doprowadził do tego, że w 1953 roku ZKCh weszło do ZKE[9]. Sacewicz po wyjściu na wolność miał pretensje do Bajeńskiego, że „wprowadził Kościół do Babilonu”[10].

W latach 1953–1962 należał do ścisłego kierownictwa ZKE i był wtedy jednym z wiceprezesów tego Kościoła. Sprawował też funkcję okręgowego w kilku różnych okręgach (pomorski w latach 1953–1956, olsztyński i białostocki w latach 1956–1959, bydgoski i lubelski w latach 1959–1962)[6]. Był w wieloletnim konflikcie z Sacewiczem. Ze względu na ten konflikt w 1962 roku Naczelna Rada ZKE musiała narzucić komisarycznego przełożonego zboru przy ul. Puławskiej 114. Został nim Kazimierz Muranty. W 1965 roku przełożonym został Sacewicz, a Bajeński jego zastępcą[11].

W sierpniu 1956 roku pojawiły się w Kościele tendencje separatystyczne, wspierane przez współwyznawców z USA, jednak pozycja Bajeńskiego była na tyle silna, że nie dopuścił do wystąpienia ZKCh z ZKE[12]. R.J. Smith, z ramienia „Church of Christ”, proponował Bajeńskiemu, by wyprowadził zbory chrystusowe ze struktur ZKE i utworzył niezależny Kościół. Obiecał mu w zamian pomoc materialną, lecz Bajeński odmówił[13].

Zmarł w Warszawie 27 listopada 1971 roku[6].

KontrowersjeEdytuj

Bajeński był znany z wiernopoddańczego stosunku do władzy. Po wyjściu na wolność w 1951 roku w pismach do władz posuwał się do daleko idących pochlebstw, sądząc, że dzięki temu uzyska ich przychylność („praca religijna ZKCh w Polsce prowadzi się bez żadnych przeszkód ze strony władz”)[8]. W listopadzie 1952 roku wraz z Konstantym Sacewiczem wysłał do Urzędu ds. Wyznań telegra z wyrazami wdzięczności „za wolność wyznaniową”. W tym samym czasie inni członkowie Zarządu Kościoła siedzieli w więzieniu[14]. Po śmierci Stalina napisał, iż „śmierć Józefa Stalina (...) okryła żałobą wszystkie narody postępowe świata”[15].

Ryszard Michalak uznał, że Paweł Bajeński (wraz z Krakiewiczem) po wyjściu na wolność realizował wytyczne władz odnośnie połączenia ZKCh z ZKE[16]. Zapis Michalaka został odczytany w ten sposób, że Krakiewicz i Bajeński byli tymi duchownymi ewangelikalnymi, którzy zdecydowali się na współpracę z UB[11]. Dlatego Tomasz Terlikowski zarzucił Bajeńskiemu „daleko idącą współpracę zarówno z Urzędem ds. Wyznań, jak i z UB[17]. Na łamach kwartalnika „Słowo i Życie”, organu prasowego Kościoła Chrystusowego, odpowiedziano, że „artykuł p. Terlikowskiego jest tendencyjny i nieprzychylny”, i mija się z prawdą[18]. Zarzut postawiony przez Terlikowskiego został następnie powtórzony przez Pawła Chojeckiego, zwierzchnika Kościoła Nowego Przymierza, na łamach pisma „Idź Pod Prąd”[19].

Wojciech Sławiński, który badał archiwa IPN, nie potwierdził tych zarzutów, stwierdził natomiast, że Paweł Bajeński był rozpracowywany przez bezpiekę ze względu na przynależność do Zjednoczonego Kościoła Chrystusowego[5]. Mirosława Weremiejewicz odpowiedziała na zarzut Michalaka, że Bajeński jeszcze przed aresztowaniami miał doświadczenie współpracy z pokrewnymi wyznaniami, najpierw podczas okupacji niemieckiej, a następnie w powojennym PKEChB i dlatego zjednoczenie pokrewnych Kościołów nie było dla niego niczym nowym. Ponadto dostrzegł dla siebie i swego Kościoła większe możliwości działania[20]. Leszek Jańczuk zauważył (po przeprowadzeniu kwerendy w IPN), że Paweł Bajeński nie został nawet zarejestrowany jako TW[21].

Andrzej W. Bajeński, wnuk Pawła, twierdzi, że jego dziadek był zawsze zwolennikiem współpracy pokrewnych Kościołów. Uważał, że: „Skoro inni są tacy sami, jak my, skoro są braćmi w Chrystusie, to dlaczego się nie połączyć?” Natomiast do chrześcijan z innych tradycji podchodził z rezerwą[11].

PrzypisyEdytuj

BibliografiaEdytuj