Pomoc:Porady prawne/Czas i zakres ochrony

Ogólna zasada jest taka, że prawa autorskie wygasają 70 lat po roku w którym zmarł autor. Są od tego jednak różne wyjątki.

Odpowiedzi na poniższe pytania zostały sformułowane na zlecenie Stowarzyszenia Wikimedia Polska. W konkretnych, indywidualnych, pozawikipedycznych przypadkach nie mogą być traktowane jako aktualne porady prawne. Zobacz: wykluczenie odpowiedzialności.

Pytania dotyczące czasu i zakresu trwania ochrony praw autorskichEdytuj

Stare zdjęciaEdytuj

Kto ma prawa autorskie do starych zdjęć przechowywanych w domowych archiwach?

W okresie do wygaśnięcia autorskich praw majątkowych prawa te służą odpowiednio autorowi, osobom na rzecz których autor ewentualnie przeniósł takie prawa, a następnie spadkobiercom autora (art. 41 ust. 1 pkt 1 ustawy autorskiej) (zobacz szablon:PD-heirs). Z upływem lat 70 liczonych w latach pełnych poczynając od roku następującego po roku śmierci autora, autorskie prawa majątkowe wygasają (art. 36 pkt 1 w zw. z art. 39 ustawy autorskiej) (zobacz szablon:PD-old-70).

Jaki jest stan prawny fotografii, wykonanych przed zmianą prawa 23 maja 1994, nieopublikowanych w książkach bądź czasopismach, ale powielonych i dostępnych publicznie przed tą datą w inny sposób (np. fotografie z jakiegoś spotkania następnie rozdawane czy sprzedawane bądź zdjęcia umieszczone w dokumentach typu dowody osobiste, legitymacje, matury)?

W skrócie: jeśli nie ma materialnego dowodu na publikację przed tą datą bez zastrzeżenia praw autorskich, to działa ochrona aktualnej ustawy, jednak zdjęcia legitymacyjne zazwyczaj nie mają cech utworu i nie są chronione także na mocy dzisiejszego prawa. Ponadto istnieją dwie sprzeczne opinie, czy w stosunku do takich niezastrzeżonych działa zasada retroaktywności zapisana w aktualnej ustawie o prawach autorskich.

W myśl art. 124 ust. 1 ustawy autorskiej, jej przepisy stosuje się do utworów:

  • ustalonych po raz pierwszy po jej wejściu w życie;
  • do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych nie wygasły;
  • do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych wygasły, a które według niniejszej ustawy korzystają nadal z ochrony, z wyłączeniem okresu między wygaśnięciem ochrony według ustawy dotychczasowej i wejściem w życie niniejszej ustawy.

Trzeba też pamiętać, że w dniu 22 lipca 2000 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 czerwca 2000 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. Nr 53, poz. 537), która znowelizowała treść art. 36 wydłużając czas ochrony autorskich praw majątkowych z lat 50 do lat 70. Ustawa ta stanowi w art. 2 ust. 1, że jej przepisy stosuje się do korzystania po jej wejściu w życie z utworów, artystycznych wykonań, fonogramów i wideogramów, które według jej przepisów korzystają z ochrony. Doszło więc do swoistego odżycia autorskich praw majątkowych, które na podstawie pierwotnego brzemienia art. 36 ustawy wygasły. Podobnie sama treść art. 124 ust. 1 pkt 3 przewiduje podobny retroaktywny skutek. Odnosząc to do pytania, należy przede wszystkim zauważyć, że zdjęcia typu legitymacyjnego w zasadzie nie stanowią utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 obowiązującej ustawy autorskiej i nie stanowiły takiego utworu na gruncie dawnych przepisów. Jeśli zaś jakieś zdjęcie stanowiące utwór w myśl cyt. przepisu zostało rozpowszechnione przed dniem wejścia w życie obecnej ustawy autorskiej, to do oceny tego czy i komu przysługują do niego autorskie prawa majątkowe, to należy zbadać, czy doszło do zastrzeżenia prawa autorskiego co było wymagane w świetle art. 2 § 1 uprzednio obowiązującej ustawy autorskiej. W razie pozytywnej odpowiedzi na to pytanie, dla oceny czy prawa wygasły stosuje się przepisy ustawy obecnie obowiązującej.

W aktualnym stanie prawnym wątpliwe jest czy zastrzeżenie prawa autorskiego do fotografii powstałej w okresie, kiedy zastrzeżenie takie było wymagane, może mieć znaczenie. Można bowiem uznać, że to czy dana fotografia jest utworem, oceniamy w świetle przepisów aktualnej ustawy, nie wymagającej żadnych zabiegów ze strony twórcy dla wywołania takiego skutku, co wynika z przepisów przejściowych do tej ustawy, które posługują się pojęciem utworu w rozumieniu nadanym przez art. 1 ust. 1 i nie zawierają żadnych regulacji odnoszących się do takich wytworów intelektualnych, które w świetle dawnych przepisów nie są utworami, zaś w świetle aktualnych przepisów mają taki charakter. Zgodnie z zasadą bezpośredniego działania ustawy nowej, takie fotografie, które spełniają kryteria twórczości i indywidualności i do których autorskie prawa majątkowe nie wygasły w świetle art. 36, stanowią chronione utwory.

Nie jest to jednak pogląd bezdyskusyjny. W orzecznictwie można spotkać się z judykatami, gdzie uznano, że dla oceny prawnoautorskiego statusu fotografii wykonanych przed dniem wejścia w życie ustawy z 1994 r. Np. w wyroku z dnia 6 czerwca 2002 r., I CKN 654/00 SN wskazał, że przyznając znacznie dłuższe okresy ochronne, ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. w art. 124 ust. 1 pkt 3 przywróciła ochronę tym prawom, które według Prawa autorskiego z 1952 r. na skutek upływu czasu już wygasły. W ten sposób spowodowała "odżycie" tej ochrony i odpowiednie jej wydłużenie, zgodzić się jednak trzeba ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego, że to odnowienie i prolongata okresu ochrony autorskich praw majątkowych dotyczy tylko takich praw, które według Prawa autorskiego z 1952 r. przysługiwały twórcy, a które na skutek upływu czasu wygasły, nie obejmuje natomiast tych, które według tego Prawa nie były w ogóle przedmiotem prawa autorskiego (zobacz szablon:PD-Polish).

Co dokładnie oznaczało zastrzeżenie praw autorskich do fotografii przed zmianą prawa 23 maja 1994? Jaką formę musiało mieć takie zastrzeżenie? Czy formułę "Wszelkie prawa zastrzeżone" umieszczoną na stronach redakcyjnych jakiejś publikacji należy rozumieć także jako zastrzeżenie do umieszczonych w niej fotografii? Czy jeśli na zdjęciu (np. pocztówce) widnieje nazwisko fotografa bądź nazwa wydawcy, ale nie ma wprost copyrightu, należy to uznać za zastrzeżenie?

W skrócie: zastrzeżenie mogło zostać dokonane w dowolny sposób byleby ujawniało dostatecznie wolę zastrzeżenia praw autorskich oraz musiało widnieć bezpośrednio na choć jednym egzemplarzu takiego zdjęcia.

Zastrzeżenie, o którym mówił art. 2 § 1 ustawy - Prawo autorskie z 1952 r., było reliktem poglądów na fotografię, istniejących na przełomie XIX i XX w. Obowiązek dokonywania zastrzeżenia praw autorskich na fotografiach istniał od uchwalenia prawa autorskiego w 1926 r. aż do 1994 r. Celem tego rozwiązania było - wobec wątpliwości, czy zdjęcie w ogóle może być twórcze, skoro fotografia ówcześnie starała się wiernie naśladować rzeczywistość - skłonienie samego fotografa-twórcy, aby za pomocą zastrzeżenia praw autorskich umieszczonego na zdjęciu wyrażał swoje subiektywne przekonanie, że swoje dzieło uważa za utwór podlegający ochronie prawa autorskiego.

Zastrzeżenie przewidziane w art. 2 § 1 Prawa autorskiego z 1952 r., aby mogło wywrzeć skutek, musiało być "wyraźnym zastrzeżeniem uwidocznionym na utworze". Zgodnie z przedstawionym wyżej celem, jakiemu miało służyć, zastrzeżenie to mogło być dokonane w jakikolwiek sposób, który wyraźnie ujawniałby wolę autora traktowania zdjęcia jako utworu podlegającego ochronie. Wymóg art. 2 § 1 Prawa autorskiego z 1952 r. nie może być rozumiany w ten sposób, że narzucał on twórcy użycie określonego zwrotu (np. "prawa autorskie zastrzeżone") albo dokonanie zastrzeżenia w ściśle określony sposób (np. na każdym materialnym nośniku utworu - na diapozytywie, na każdej odbitce, na każdej reprodukcji). Przepis ten pozostawiał autorowi decyzję, w jakiej formie uczyni zastrzeżenie i jaką mu nada treść, byleby zastrzeżenie było wyraźne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30 czerwca 1992 r., I ACr 220/92).

W świetle art. 2 § 1 ustawy autorskiej zastrzeżenie musiało zostać uczynione na utworze, co oznacza, że choćby na jednym egzemplarzu fotografii (odbitce, diapozytywie, kliszy) musiało widnieć zastrzeżenie, nie spełnia zaś tego wymogu takie sformułowanie na stronach redakcyjnych (zobacz szablon:PD-Polish)

Czy mam prawo publikować zrobione przez siebie zdjęcia starych (autor dzieła sztuki nie żyje od więcej niż 70 lat) dzieł sztuki, jeśli dzieła te nie są moją własnością, nie mam zgody na publikację od ich właściciela, a zdjęcia były zrobione we wnętrzu budynku należącego do właściciela dzieł sztuki, ale dostępnego bez ograniczeń i za darmo (bez kupna biletu) dla zwiedzających. Przykład: zrobiłem zdjęcia obrazu sprzed 300 lat z ołtarza oraz zdjęcia samego ołtarza równowiekowego obrazowi i wnętrza kościoła w Polsce. Czy mogę te zdjęcia publikować na wolnej licencji?

Jeśli chodzi o utwory, których czas ochrony wygasł, to większość instytucji przechowujących i wystawiających dzieła sztuki (zwłaszcza muzea) stoi na stanowisku, że niedopuszczalne jest publikowanie wizerunków takich dzieł bez zgody przechowującego, zwłaszcza zaś fotografii eksponatów, wywodząc to z prawa własności rzeczy. Pogląd taki zdają się aprobować niektórzy przedstawiciele doktryny. Wydaje się, że jest to stanowisko nietrafne i uprawnienie do korzystania z rzeczy z wyłączeniem innych osób stanowiące jedno z uprawnień właścicielskich wynikających z art. 140 KC nie rozciąga się tak daleko, aby ograniczało osoby trzecie do rozpowszechniania wykonanych przez siebie wizerunków tej rzeczy. Właściciel rzeczy może skutecznie zabronić osobom trzecim fizycznego dostępu do rzeczy, jak również zabronić fotografowania rzeczy znajdujących się w pomieszczeniach, do których ma tytuł prawny (np. muzeum może zabronić wnoszenia aparatów albo robienia zdjęć). Natomiast jeśli takie fotografie zostały już wykonane i nie zachodzi groźba naruszenia praw autorskich, to, jak się wydaje, jej rozpowszechnienie zwłaszcza na wolnej licencji nie stanowi naruszenia prawa własności, bowiem jest to prawo do rzeczy, natomiast prawa autorskie mają za swój przedmiot nie rzeczy, lecz dobra niematerialne.

Prace dyplomoweEdytuj

Kto jest właścicielem majątkowych praw autorskich do doktoratu oraz oprogramowania stanowiącego załącznik do doktoratu? Sam twórca? Czy także uczelnia, która zatrudniała go na etat? Czy także Ministerstwo Nauki, skoro KBN przydzielił promotorowi grant doktorancki? Czy twórca może opublikować swój doktorat oraz oprogramowanie na wolnej licencji bez pytania uczelni i Ministerstwa Nauki o zgodę?

W skrócie: Jeśli doktorant jest/był pracownikiem uczelni/instytutu to prawa majątkowe ma uczelnia, natomiast jeśli nie był i nie przekazał praw na piśmie to prawa ma on, a uczelni przez 6 miesięcy od daty obrony pracy przysługuje prawo jej pierwszej publikacji.

Jeżeli doktorant jest pracownikiem uczelni, to do pracy doktorskiej zastosowanie znajduje art. 14 ust. 1 ustawy autorskiej, który stanowi, że jeżeli w umowie o pracę nie postanowiono inaczej, instytucji naukowej przysługuje pierwszeństwo opublikowania utworu naukowego pracownika, który stworzył ten utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. Pierwszeństwo opublikowania wygasa, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od dostarczenia utworu nie zawarto z twórcą umowy o wydanie utworu albo jeżeli w okresie dwóch lat od daty jego przyjęcia utwór nie został opublikowany.

Z powyższego wynika, że podmiotem autorskich praw majątkowych do pracy doktorskiej jest jej autor, natomiast uczelni przysługuje szczególne prawo pierwszeństwa do publikacji doktoratu. Prawo to jest ograniczone dwoma terminami sześciomiesięcznym od dnia dostarczenia utworu i dwuletnim od daty jego przyjęcia. Przyznanie grantu doktoranckiego przez KBN zazwyczaj nie łączy się z ingerencją w sferę praw autorskich do pracy doktorskiej. Zdarza się jednak, że instytucja będąca dysponentem grantu (jednostka badawcza) wymaga przeniesienia praw autorskich w umowie o finansowanie przedsięwzięcia badawczego. W takim wypadku będą jej przysługiwały autorskie prawa majątkowe do doktoratu.

Jeżeli upłynęły terminy statuowane przez cyt. przepis, zaś umowa o finansowanie badań nie stanowi inaczej, to praca doktorska napisana przez pracownika naukowego uczelni może być przedmiotem swobodnego rozpowszechniania przez twórcę, także na wolnej licencji.

Jeżeli chodzi o program komputerowy stanowiący załącznik do pracy doktorskiej, to, zdaniem przedstawicieli doktryny[1] art. 14 nie ma tu zastosowania, bowiem kwestię tę reguluje art. 74 ust. 3 ustawy, który stanowi, iż prawa majątkowe do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej. Nie jest to jednak oczywiste. Powstaje bowiem pytanie, czy art. 14 stanowi lex specialis w stosunku do art. 74 ust. 3, czy na odwrót. W mojej ocenie należy, rozważając te kwestie, porównać zakresy normowania obu przepisów i zbadać, który jest węższy. W omawianej sytuacji zakresy normowania obu przepisów w istocie krzyżują się, można jednak bronić poglądu, że węższy jest zakres regulacji art. 14, bowiem dotyczy szczególnego przypadku, jakim jest powstanie utworu naukowego, którego twórcą jest pracownik naukowy, zaś art. 74 ust. 3 ma szerszą hipotezę, bowiem odnosi się do programów komputerowych (naukowych i innych), których twórcą jest pracownik w ogóle. Zatem można twierdzić, że to art. 14 stanowi lex specialis wobec art. 74 ust. 3. Z drugiej strony przepis ten zawarty jest w Rozdziale 7 ustawy zatytułowanym „Przepisy szczególne dotyczące programów komputerowych”, co z kolei przemawiałoby za uznanie go za przepis szczególny wobec art. 14. Kwestia ta jest niejednoznaczna, zatem, wobec takich wątpliwości, należy raczej dla bezpieczeństwa przyjmować, że taki program komputerowy stanowi przedmiot praw majątkowych pracodawcy doktoranta.

Czy i jeśli tak - to jak długo prawa autorskie do pracy wykonanej w ramach działań w instytucji naukowej przysługują tej instytucji - np. danemu uniwersytetowi (wydziałowi uniwersytetu)?

Patrz odpowiedź wyżej

Czy regulacje w tym zakresie mogą być dowolnie ustanawiane przez tego typu instytucje?

Art. 14 ustawy autorskiej przyznaje określone uprawnienia instytucji naukowej, jednak nie musi ona z tych uprawnień korzystać. Natomiast jednostka badawcza stanowiąca podmiot bezpośrednio finansujący badania może – i czasem to czyni – umownie uzyskiwać autorskie prawa majątkowe do utworów naukowych, które finansuje. Uzasadniane jest to często względami dyscypliny finansów publicznych.

Kto prawnie może wyrazić zgodę na zrzeczenie się przez taką instytucję praw autorskich majątkowych?

Przedstawiciel uprawniony do jej reprezentowania, tj. jej organ lub pełnomocnik. Jeśli chodzi o uczelnie wyższe, będzie to rektor lub osoba dysponująca jego pełnomocnictwem (art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym, Dz.U. Nr 164, poz. 1365 z późn. zm.)

A prace magisterskie? W odróżnieniu od niektórych doktoratów, autor nie był wtedy związany z uczelnią stosunkiem pracy, zwykle nie ma też na pracę magisterską grantów. Czy to zmienia jej status prawny?

Prace magisterskie i wszelkie inne pisane dla uzyskania określonego dyplomu są tak samo w ustawie traktowane jak doktorskie, bowiem odnosi się do nich wspólne pojęcie prac dyplomowych.

PrzypisyEdytuj

  1. zob. J. Barta, R. Markiewicz [w:] J. Barta, M. Czajkowska-Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, R. Markiewicz, E. Traple, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Komentarz, Zakamycze 2005, s. 217