Otwórz menu główne

Muzeum dzieciństwa – szósty tom wierszy w dorobku Leszka Engelkinga, wydany w 2011 przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu w serii „Biblioteka Poezji Współczesnej”, ​ISBN 978-83-62717-13-2​.

Charakterystyka tomuEdytuj

Książka liczy 88 stron. Składa się na nią 77 wierszy, co nie jest przypadkiem, gdyż liczba 7 to liczba magiczna, a motyw symboliki liczb przewija się przez cały tom. Kompozycja książki opiera się na lejtmotywach, z których wymienić można m.in. motyw tytułowego muzeum, śmierci, cmentarza, umarłych, zniszczenia, aniołów, pamięci, wody, kopalni, filmu, zoo, cyrku, zabaw dziecięcych, futbolu, budzącego się erotyzmu, pociągów, tramwajów, detektywa i śledztwa.

Tytuł jest wieloznaczny. Odwołuje się do realnie istniejącego Muzeum Dzieciństwa w Edynburgu (pierwszy utwór tomu opatrzony jest mottem z autentycznego przewodnika po Szkocji), zarazem jednak tytułowym muzeum jest pamięć, przeszłość, a także miasto dzieciństwa. Nazwa miasta w całym tomie ani razu nie pada (choć w jednym z wierszy jest zaszyfrowana), ale rozmaite realia (aktualne i historyczne nazwy ulic i placów, lokali gastronomicznych, przezwiska postaci, fakty historyczne) jednoznacznie wskazują na górnośląski Bytom, gdzie urodził się i wychował autor książki, w której odnaleźć można elementy autobiografii. Warto też zauważyć, że pojawiają się w tomie odwołania do bytomskiego Muzeum Górnośląskiego. Ponadto okładka (projekt Piotra Zdanowicza) wykorzystuje fotografie wykonane właśnie w Bytomiu.

W utworach tomu pojawia się wiele wtrętów obcojęzycznych, wszystkie wiersze, oprócz pierwszego i ostatniego, kończą się – co stanowi zasadę kompozycyjną - słowami lub frazami w językach innych niż polski, przy czym mamy tu nie tylko angielski, niemiecki, francuski, hiszpański czy rosyjski, ale również na przykład czeski, portugalski, słowacki, szwedzki i ukraiński oraz starożytną grekę, łacinę i biblijny hebrajski, pojawia się też śląski. Wiele ze wtrętów obcojęzycznych to cytaty ze dzieł literatury światowej, na przykład z Homera, Dantego, Szekspira, Goethego, Tiutczewa, Nietzschego, Rilkego czy André Bretona. Sporo jest też w tomie aluzji literackich, mitologicznych, muzycznych, filmowych i plastycznych, na przykład do malarstwa Fragonarda i Paula Delvaux, co czyni go – kolejne znacznie tytułu – swoistym muzeum światowej kultury.

Wielojęzyczność wierszy podkreśla historyczną wielojęzyczność miejsca, o którym książka traktuje, ale także, jak zauważa w swej recenzji Krystyna Rodowska wprowadza wymiar sakralny, wymiar obrzędu, mszy odprawianej w nie zawsze zrozumiałym języku. „Engelking - pisze - odprawił swoistą mszę za duszę miasta-świata, miasta-siebie. Liturgia »innych języków« wzięła pod ochronę jego tajemnicę”. Z kolei Leszek Szaruga uważa, iż owa wielojęzyczność „sytuuje bohatera tych utworów poza doraźnym tu i teraz, czyni zeń obcego”, a zarazem „odsyła do jakiegoś »języka języków« czy też – jeszcze inaczej – do języka prywatnego, na skroś własnego, często kreowanego w dziecięcych zabawach”. Małgorzata Pieczara zaś zwraca uwagę na pokrewieństwo końcówek wierszy w językach obcych z wielojęzyczny mi napisami pod eksponatami w muzeach. Wreszcie Piotr W. Lorkowski widzi w nich przede wszystkim element gry z czytelnikiem, któremu tekst utworu zadaje zagadki.

Kompozycję tomu nazwać można również kolistą, gdyż pierwszy i ostatni wiersz mają ten sam tytuł (identyczny z tytułem tomu) i jako jedyne podają datę i miejsce (szkocki zamek Hawthornden) powstania. Utwory pisane są na ogół wierszem wolnym, niektóre jednak zmierzają do regularności lub też są w całości rytmicznie regularne, co niekiedy maskowane jest niezgodnym z metryką rozbiciem na wersy; napięcie między brakiem regularnego rytmu i jego obecnością jest znaczące dla wymowy książki. Inne jej ważne opozycje to życie – śmierć, teraźniejszość – przeszłość, rzeczywistość empiryczna – wyobrażenia, fantazje, sny.

Tom nominowany był w 2012 do Warszawskiej Nagrody Literackiej w dziedzinie poezji[1] oraz do Orfeusza - Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego[2].

Jeszcze przed opublikowaniem książki w Saragossie w wydawnictwie entretrés ukazał się dwujęzyczny, hiszpańsko-polski tomik zawierający osiem wierszy, które później do niej weszły: Museo de la infancia (tłum. Gerardo Beltrán, Xavier Farré i Abel Murcia). Również zanim ukazała się polska książka, spory blok wierszy, które się w niej znalazły, ogłosiło w czeskim przekładzie Václava Buriana pismo „Listy” (2009, vol. XXXIX, nr 1). Publikacji tej towarzyszył tekst Engelkinga pt. Mé bytomské básně (Moje bytomskie wiersze). Kilka z utworów tomu opublikowano również w tłumaczeniu na język litewski (przeł. Rimantas Kmita).

Do Muzeum dzieciństwa nawiązuje tom Suplement (Dom Literatury w Łodzi, Łódź 2016, ​ISBN 978-83-62733-48-4​). Książka ta zawiera poemat Kwarantanna oraz czterdzieści jeden wierszy (czterdziestka to tradycyjna liczba dni kwarantanny, czterdziesty pierwszy wiersz sugeruje, że kwarantanna nie zakończyła się w przewidywanym czasie, trwa nadal i zapewne trwać będzie). Oba tomy tworzą poetycką dylogię, poświęconą miastu dzieciństwa, pamięci i przemijaniu.

LiteraturaEdytuj

PrzypisyEdytuj

Linki zewnętrzneEdytuj