Ogród Rembaczewskiego

Ogród Rembaczewskiego – niewielki teren wypoczynkowo-rozrywkowy, funkcjonujący na zachodnich peryferiach Warszawy na przełomie lat 30. i 40. XIX wieku. Prowadził go znany restaurator Feliks Rembaczewski. Wstęp do ogrodu był płatny; na jego terenie można było kupić posiłki i napoje oraz za dodatkową opłatą skorzystać z innych atrakcji, np. małej kolejki szynowej. W niektóre dni w ogrodzie grały zespoły muzyczne lub kilkudziesięcioosobowe orkiestry. W połowie XIX wieku działka zmieniła właściciela i zaczęła nabierać charakteru przemysłowego. Dzisiaj na tym terenie częściowo stoją bloki mieszkaniowe, a częściowo przechodzi przez nie ulica Okopowa.

Widok obecny

Tło społeczno-kulturoweEdytuj

 
Skrzyżowanie ulic Żytniej i Okopowej (zachodnia jezdnia), dawny narożnik północno-zachodni Ogrodu

Pierwsza połowa XIX wieku przyniosła znaczny wzrost ludności Warszawy oraz istotne zmiany w strukturze społecznej mieszkańców. O ile w chwili upadku Rzeczypospolitej miasto miało nieco poniżej 100 tysięcy mieszkańców, to w erze paskiewiczowskiej – wliczając niewielki spadek populacji po powstaniu listopadowym – w Warszawie mieszkało około 140 tysięcy ludzi[1]. Liczba osób zawodowo czynnych pod koniec lat 20. szacowana jest przez historyków na ok. 65 tysięcy[2]. Coraz większy ich odsetek stanowiła warstwa średnia; jej rozrost wpłynął na postępującą demokratyzację życia publicznego, do niedawna zdominowanego przez środowiska arystokratyczne charakterystyczne dla okresu feudalnego[3]. Warstwa ta obejmowała grupy od lepiej sytuowanego proletariatu poprzez drobnomieszczaństwo po uboższą burżuazję; jej liczebność wynosiła prawdopodobnie ok. 20 tysięcy ludzi[4]. Byli to rzemieślnicy, studenci, subiekci, policjanci, listonosze, sklepikarze, nauczyciele, dziennikarze, kupcy, urzędnicy, personel techniczny manufaktur i fabryczek, niżsi oficerowie, drobni przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy i inni. Odmiennie od warstw niższych – np. kucharek, służących, bon do dzieci, furmanów, dorożkarzy, flisaków, czeladników rzemieślniczych, węglarzy, piaskarzy, domokrążców, robotników budowlanych itp. – te grupy społeczne dysponowały pewną ilością czasu wolnego oraz środkami, przeznaczonymi na jego zagospodarowanie. W związku z rosnącym popytem na tego typu usługi z czasem zaczęła pojawiać się stosowna oferta komercyjna. Były to placówki i atrakcje takie jak różnorakie resursy, kluby rzemieślnicze, kawiarnie, restauracje, wystawy, teatry, teatrzyki, pokazy cyrkowe czy akrobatyczne, strzelnice, fajerwerki, odczyty, czytelnie, koncerty, bale, zabawy taneczne itp; na pograniczu sfery akceptowanej społecznie funkcjonowały również powszechnie odwiedzane domy publiczne[5]. Z myślą o klienteli z warstw średnich funkcjonowały też na otwartym powietrzu, na ogół na terenach zielonych, stałe miejsca rozrywki, do których wstęp był odpłatny lub częściowo odpłatny. Pozostając na ogół we własności prywatnej, zyskały one z czasem nazwę tzw. ogrodów lub ogródków i stały się celem popołudniowych lub sobotnio-niedzielnych wycieczek[6].

Ogrody i ogródkiEdytuj

 
Skrzyżowanie ulic Leszno i Okopowej (zachodnia jezdnia), dawny narożnik południowo-zachodni Ogrodu

Od końca XVIII wieku w dużych europejskich miastach zaczęły powstawać dostępne za opłatą lub publiczne tereny zielone; miały one pełnić funkcję rekreacyjną i przeciwdziałać negatywnym skutkom transformacji przestrzennych i funkcjonalnych związanych z zagęszczaniem się miast. W XIX wieku wytworzyło się kilka kategorii takich założeń, od parków miejskich przez parki podmiejskie, skwery, bulwary, planty, po ogrody dydaktyczno-wystawowe[7]. Jedną z tych kategorii były tzw. ogrody ludowe[8], zakładające duże skupienie programu o charakterze funkcjonalnym; oprócz obiektów w typie zajazdu czy kawiarni mieściły one czasem np. place gier czy podesty dla zespołów muzycznych. W Warszawie powstało kilka takich miejsc[9]. Niektóre miały charakter prestiżowy, np. otwarta w roku 1828 Dolina Szwajcarska. Inne nastawione były na mniej elitarną klientelę; te powstawały raczej na obrzeżach miasta, np. na południu na Wierzbnie czy Sielcach, a na północy na Marymoncie czy Powązkach[10]. Podobne ogrody funkcjonowały na zachodnich rubieżach Warszawy. Na terenach wsi Czyste, już za Okopami Lubomirskiego, wyznaczającymi w tym okresie granicę miasta, znajdował się tzw. ogród Schultza. Leżał on w rejonie skrzyżowania dzisiejszych ulic Kasprzaka i Karolkowej i był odwiedzany przede wszystkim przez niemieckich rzemieślników[11]. Przy trakcie kaliskim, na terenach wsi Wola, istniał tzw. ogród Unruha[12]. W początku lat 30. zakład odkupił przedsiębiorca Rudolf Ohm, a teren ten – znajdujący się częściowo w miejscu obecnej zajezdni tramwajowej, a częściowo szpitala zakaźnego – stał się znany jako ogród Ohma. Oba miejsca były łatwo dostępne dla mieszkańców zachodnich rejonów Warszawy; od kościoła karmelitów na Lesznie dzieliło je około 30–45 minut marszu[13]. W ogródkach prowadzono wyszynk, choć sprzedawano głównie piwo; grano w bilard i kręgle, palono tytoń, pito kawę, a w niektóre dni gościom przygrywały nawet kilkudziesięcioosobowe orkiestry[14].

Leszno i Okopy LubomirskiegoEdytuj

 
Ulica Leszno, prawdopodobny dawny narożnik południowo-wschodni Ogrodu

W okresie paskiewiczowskim z centrum miasta do Okopów Lubomirskiego prowadziło kilka ulic, na odcinkach zachodnich mających charakter dróg gruntowych. Najważniejsza była ulica Chłodna, która prowadziła do Rogatek Wolskich; stanowiły one zachodnią bramę miasta, gdzie kontrolowano podróżnych i pobierano różne opłaty[15]. Jeszcze dalej na północ do wałów dochodziła Ogrodowa, znaczniejsza ulica Leszno i znowu mniejsza ulica Żytnia. Tereny te miały charakter zdecydowanie wiejski, a zwarta zabudowa sięgała od wschodu tylko do linii ulicy Żelaznej. Na zachód od niej pomiędzy drogami znajdowały się tereny zielone, głównie sady, ogrody uprawne i gdzieniegdzie pola[16]. Z map wynika, że tereny te miały pofałdowany charakter; wznosiły się na nich niewysokie pagóry, trafiały się zapadliska i niewielkie stawy. Na kilku działkach stały odosobnione budynki, w przeważającej części drewniane. Niektóre z nich miały charakter przemysłowy; na północ od Żytniej stało kilka zakładów garbarskich, na południe od Leszna na niewielkim wzniesieniu pracował wiatrak, znany jako „młyn Szmyta”, a jeszcze dalej, między Lesznem a Ogrodową, funkcjonował późniejszy browar Hermana Junga[17]. Nieco wyjątkowy charakter miała działka między ulicami Żytnią i Leszno, która przylegała do biegnącej od wewnątrz wzdłuż Okopów Lubomirskiego drogi podwalnej. Jeszcze w czasach stanisławowskich teren ten kupił królewski tapicer Urban Forestier[18]. Postawił on tam niewielki jednopiętrowy dworek, służący jako letnia rezydencja; o jego zaprojektowanie uczeni podejrzewają znanego architekta, Efraima Szregera[19]. W XIX wieku posesja znalazła się w posiadaniu bankiera Augusta Arndta. Ten urządził na działce uporządkowany ogród z centralnym rondem i gwiaździstym układem alejek, przy wale usadowił niewielki budynek nieznanego przeznaczenia, a na skraju posesji przy ulicy Leszno postawił młyn[20]. W drugiej połowie lat 30. od kolejnego właściciela, niejakiego Kriegera, ogród i przylegające tereny odkupiło małżeństwo Rembaczewskich.

Założenie ogroduEdytuj

 
Skwerek przy posesji Okopowa 14, dawniej zachodnia, angielska część Ogrodu

Feliks Rembaczewski był znanym warszawskim restauratorem; miał kamienicę na Nowym Świecie, gdzie prowadził swój popularny w mieście lokal i oferował pokoje gościnne[21]. Posesje które kupił na Lesznie oznaczone były jako działki Leszno 695 i 696; po jego śmierci w roku 1840 lub 1841 formalnie stały się własnością wdowy, Maryanny Rembaczewskiej. Dokładny kształt posesji jest niejasny. Wiadomo, że od zachodu graniczyła ona z zadrzewioną drogą wiodącą po wewnętrznej stronie wału. Według niektórych map grunty Rembaczewskich zajmowały całą, około 150-metrową szerokość między Lesznem a Żytnią[22], a według innych mogły one mieć szerokość raczej około 100 metrów i na północy graniczyć z innymi działkami, według katastru przypisanymi już do ulicy Żytniej[23]. W pierwszym przypadku całość miałaby powierzchnię około 4 hektarów, w drugim około 3 hektarów. Nie wiadomo, czy Rembaczewski od początku kupił posesje z myślą o prowadzeniu działalności restauracyjno-rekreacyjnej. Najprawdopodobniej w drugiej połowie lat 30. XIX wieku zaczął on przysposabiać ogród do użytku publicznego, ale szczegóły są nieznane; wiadomo, że teren działki został ogrodzony. W części zachodniej posesja miała charakter ogrodu angielskiego z gwiaździście rozchodzącymi się alejkami; środkowa miała charakter zadrzewiony, stał na niej Pałacyk Forestiera, istniał mały placyk oraz niewielki pagórek; w części wschodniej na mapach widnieje teren zadrzewiony z kilkoma alejkami w układzie krzyżowym[24]. Zakład otwarty został w początkach maja 1838 roku[25]. Z czasem właściciele zaczęli zamieszczać anonse prasie warszawskiej, która oprócz reklam również w materiałach redakcyjnych pisała o „pięknym ogrodzie” czy „ogrodzie spacerowym”[26]. Wśród mieszkańców Warszawy teren ten stał się znany jako „ogród Rembaczewskiego”, a po śmierci restauratora jako „ogród Rembaczewskiej”; pod takimi nazwami pisały też o nim warszawskie gazety.

Działalność ogroduEdytuj

 
Skwerek przy posesji Żytnia 15; przy zielonej tablicy znajdowało się dawniej wejście do Ogrodu

Nie wiadomo czy ogród funkcjonował w trybie całorocznym czy sezonowo; anonse prasowe pojawiały się tylko w okresie od kwietnia do października. Za wstęp od osób dorosłych pobierano opłatę 10 groszy, dzieci wchodziły za darmo. Rembaczewski prowadził na swoim terenie działalność restauracyjną; za dodatkową opłatą oferowano napoje i ciepłe posiłki[27], można też było zamówić wcześniej prywatne przyjęcie. Głównym punktem ogrodu był Pałacyk Forestiera, gdzie bawiono się w centralnym, okrągłym salonie. Obsługę stanowiły młode dziewczęta w strojach ludowych, stylizowanych na krakowskie[28]. Starano się o dodatkowe atrakcje zgodnie z panującą modą. W pewnym okresie były to np. balony, które wznosiły się z terenu ogrodów. Prawdopodobnie nie odbywały one żadnych lotów; były to raczej balony bezzałogowe na uwięzi, które ku uciesze publiczności unosiły się kilkadziesiąt metrów nad ziemią[29]. W początku lat 40. w ogrodach uruchomiono „karuzel”, posadowiony na „kolei żelaznej”[30]. Goście ogrodu mogli też oglądać zawody sportowe, bo wyznaczał on jeden z etapów, na których ścigali się „szybkobiegacze”[31]. Na okres letni Rembaczewski kontraktował wykonawców muzycznych, np. wrocławski ensemble Albrechta Hermana[32] czy zespół śpiewaczy ze Styrii[33]. Zdarzało się, że przez 3–4 dni w tygodniu koncertowały 40-osobowe zespoły orkiestralne[34]. Po śmierci restauratora w roku 1841 wdowa usiłowała wydzierżawić ogród[35], niemniej pod starą nazwą działał on co najmniej przez cały kolejny sezon. Jeśli wierzyć prasie ogród cieszył się sporą popularnością[36]; w towarzystwie mężczyzn odwiedzały go również kobiety[37]. Wśród gości nie brakowało rosyjskich urzędników i wojskowych[38]. Nie wiadomo, do kiedy ogród funkcjonował; ostatnie anonse prasowe pojawiły się w roku 1842[39], choć wymienia go jeszcze publikacja z roku 1844.[40] Nie jest też jasne, dlaczego Rembaczewska zdecydowała o zamknięciu ogrodu i sprzedaży posesji. Część urządzeń zlicytowano na aukcjach publicznych[41].

Dalsze losy posesjiEdytuj

 
Wschodnia jezdnia ulicy Okopowej (widok na północ), dawniej centralna część Ogrodu

W roku 1852 teren po ogrodzie Rembaczewskiego kupił Stanisław Brüner, a w roku 1858 firma Sławiński i Ska[42]. Postawiła ona nowoczesny, tzw. ośmiozłożeniowy młyn parowy o mocy 70 KM, a dookoła zbudowano piekarnię, magazyny, spichlerz, inne pomieszczenia gospodarcze, a nawet bocznicę kolejową[43]. Wzdłuż północnej pierzei Leszna powstały z czasem inne, na ogół parterowe domy, ale pamięć o ogrodzie Rembaczewskiego trwała w Warszawie nadal: jeszcze w latach 60.[44] i 70.[45] w prasie nierzadko używano tej nazwy jako geograficznego punktu odniesienia, a nawet bezskutecznie próbowano wznowić działalność restauracyjną[46]. W roku 1865 jako właściciel w księgach funkcjonował niejaki Gus Landau, a w roku 1866 Józef Kercelli. Zaangażowany w konflikt z miastem, do lat 90. wyprzedawał swoje działki, które podlegały na ogół dalszej parcelacji i coraz bardziej gęstej zabudowie przemysłowo-usługowej. Mimo to wydany w początku tamtej dekady przewodnik po Warszawie wspominał o „dawnym ogrodzie Rembaczewskiego”; autor z żalem zaznaczał, że „dziś pozostały po nim tylko piękne drzewa na kilku posesyach”[47]. W tym okresie rejon miał już charakter handlowo-przemysłowy. Warszawiakom kojarzył się przede wszystkim z targowiskiem, które w XX wieku zyska miano Kercelaka, oraz z punkami usługowymi i fabrykami, które wyrosły dookoła; w okresie międzywojennym największe z nich były zakłady maszynowe Paschalskiego[48]. W ramach akcji burzenia miasta cały kwartał zniszczyli Niemcy po Powstaniu Warszawskim[49]. Po niemal dwudziestoletnim okresie prowizorki w latach 60. XX wieku na zachodnich krańcach ogrodu Rembaczewskiego zbudowano dwa duże bloki mieszkalne, a na wschodnich ulokowano dworzec autobusowy PKS.[50] We wczesnych latach 80. przez środek dawnego ogrodu poprowadzono wschodnią nitkę ulicy Okopowej, a w końcu lat 90. na miejscu zlikwidowanego dworca[51] spółdzielnia Strop zbudowała osiedle mieszkaniowe[52].

Zobacz teżEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. Stefania Kowalska-Glikman, Drobnomieszczaństwo w dziewiętnastowiecznej Warszawie, Warszawa 1987, ISBN 830107499X, s. 10, 12.
  2. Kowalska-Glikman 1987, s. 11.
  3. Makary Górzyński, Aleksander Łupienko, Przestrzeń publiczna Warszawy w pierwszej połowie XIX wieku [recenzja], [w:] Studia Historyczne 2 (2014), p. 274.
  4. Stefan Kieniewicz, Warszawa w latach 1795–1914, Warszawa 1976, s. 35.
  5. Paweł Rzewuski, Sojusz policji i sutenerów. Warszawska prostytucja w XIX wieku, [w:] serwis Tytus 25.06.2019.
  6. Katarzyna Łakomy, Ogrody w krajobrazach miast (cz. 2), [w:] Architektura 6A (2012), s. 20–26.
  7. Łakomy 2012, s. 20–26.
  8. Nie należy ich mylić z zakładanymi na przełomie XIX i XX wieku ogrodami robotniczymi, Kinga Kmicic, Ogródki dla robotników przełomu XIX i XX wieków – założenia ideowe dla rozwiązań stosowanych w Królestwie Polskim, [w:] Architektura 8A (2012), s. 171–178.
  9. Na temat organizacji przestrzeni publicznej w Warszawie zob. Aleksander Łupienko, Przestrzeń publiczna Warszawy w pierwszej połowie XIX wieku, Warszawa 2012, ISBN 9788375432466.
  10. Wojciech Tomaszewski, Muzyka użytkowo-popularna w warszawskich lokalach i miejscach w latach popowstaniowych, [w:] Rocznik Biblioteki Narodowej XLVI (2015), s. 155.
  11. Jerzy S. Majewski, Wolska róg Młynarskiej – zajezdnia tramwajowa, [w:] Gazeta Wyborcza 28.12.2007.
  12. W czasach stanisławowskich Aleksander Unruh był królewskim szambelanem i dyrektorem mennicy, Zajezdnia Wola, [w:] serwis Atlas Warszawy.
  13. W rejonie skrzyżowaniaobecnej ulicy Kasprzaka znajdował się w tym czasie innym ogród, zwany ogrodem Schultza. „Ledwieśmy minęli wolskie rogatki, publiczność goeblowska dała nam się poznać po kręglach. „Kafeholc, eleneine, rundungkenig? to były pierwsze słowa, które słyszeliśmy. Na wniściu do ogródka spotkał nas dymek dość nieprzyjemny, tytoniowy. To jest publiczność jakby niemiecka. Składający ją jedni się huśtali, drudzy czekali przy bilardzie, czy się nie zdarzy wątpliwy karambol, żeby powiedzieć zdanie swoje (...) Luftbier zaczął powoli rozgrzewać głowy publiczności goeblowskiej”, cytat za Majewski 2007.
  14. Swoje zakłady prowazili również Fryderyk Goebel i niejaki Zaydel, Majewski 2007, także Tomaszewski 2015, s. 155–196.
  15. W pewnym okresie każdy podróżny, wjeżdżający do miasta przez Rogatki Wolskie, musiał wnieść duży kamień; używano ich potem do brukowania dróg. Najbliższe rogatki w kierunku na południe były to Rogatki Jerozolimskie, a na północ Rogatki Powązkowskie.
  16. W roku 1815 w granicach miasta wysiewano 1300 korców żyta, trzymano 1500 krów i 2700 świń. Jeszcze w latach 40. XIX wieku nie brakowało osób zajmujących się rolnictwem, zwłaszcza w cyrkułach VII, VIII i XII, Kowalska-Glikman 1987, s. 8.
  17. Przewodnik Warszawski, Warszawa 1869, s. 229.
  18. W okolicach roku 1776 Urban Forestier skupił rozdrobnione place po parzystej stronie Leszna, m.in. od Dwernickiego, które z kolei otrzymał je od dziedzica Leszna, Józefa Potockiego. Utworzył z nich jedną posesję Zofia Rejman, Jurydyka Leszno w czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego, [w:] Rocznik Warszawski 18 (1965), s. 79.
  19. Biuletyn Historii Sztuki 49 (1987), s. 377.
  20. W anonsach z początku lat 40. mowa jest jeszcze o „domu mieszkalnem w tymże ogrodzie”, Kurjer Warszawski 14.02.1841.
  21. Kurjer Warszawski 01.12.1835.
  22. Zob. np. Taryffa domów miasta Warszawy i Pragi, Warszawa 1852, [w:] serwis Polona.
  23. Zob. np. Plan miasta Warszawy i okolic 1852, [w:] serwis Polona.
  24. Ogród miał też częściowo charakter uprawny; jeden z gości wspominał, że szedł „między marchwią i kapustą do salonów świetnych licznem towarzystwem”, Kalendarzyk Kieszonkowy na rok 1840, s. 40.
  25. Gazeta Warszawska 25.05.1838.
  26. „Odznacza się piękném położeniem i smakiem. Już to nie jest ogródek, ale ogród, z mnóstwem chodników, labiryntów i kląbów. Pałacyk letni jest prześliczny, nadewszystko okrągły salon. Z okien najprzyjemniejszy widok się przedstawia”, Gazeta Warszawska 25.05.1838.
  27. „Dostać można zwierzyny dubeltów, ananasów, melonów i innych fruktów, lodów i podwieczorków wiejskich, za najpomierniejszą cenę”, Kurjer Warszawski 11.08.1838; „dostać można Kurcząt, Raków, Kalafiorów”, Kurjer Warszawski 07.09.1841.
  28. Gazeta Warszawska 25.05.1838.
  29. „Odtąd aerostaty puszczają się w Warszawie bardzo często, bez pasażerów. W 1839 i 1841 w ogrodzie Rembaczewskiéj, tak samo na Foxalu, przy orkiestrze Szyndlera”, Kłosy XXXVIII (1883), s. 25.
  30. Urządzenie to składało się z 12 trzymiejscowych wagoników, poruszających się po ułożonych w okręgu szynach; niestety nie wiadomo, jak napędzano cały mechanizm. „Nim nastąpi pożądana w kraju naszym kolej żelazna, wczoraj używano takowej przejażdżki w miniaturze; jest to rodzaj karuzelu w ogrodzie pani Rembaczewskiej przy ulicy Leszno. Urządzenie ze znacznym kosztem wykonane. Za wejście do ogrodu płaci się groszy 10, a za dodaniem 20 groszy można na pięć minut zaabonować obracającą się przejażdżkę; 36 osób obraca się od razu (żaden walc tego nie dokaże)”. Także „Dziś i w dni następne w ogrodzie JP. Rembaczewskiej przy ulicy Leszno otworzoną zostanie MASZYNA na KOLEI ŻELAZNEJ, z dwunastą wózkami, na których jednocześnie wozić się może 36 osób. Właścicielka pochlebia sobie, że ten nowy sposób zabawy na zadowolenie Szano[wnej] Publiczności zasłużyć potrafi, bowiem nie szczędziła kosztów na gustowne i bezpieczne urządzenie tej maszyny. Zabawa ta ciągle trwać będzie od godz. 9 zrana do 12 w połud[nie], a od 2 do 10 w wieczór, w czasie której dostać będzie można świeżych potraw i napojów za pomierną cenę. Kurs jeden płacić się będzie gr 20 od osoby. Zaś od wejścia do ogrodu gr. 10. Dzieci do lat 12 wchodzić będą bezpłatni”, cytat za Wojciech Tomasik, Walc albo inscenizowanie nowoczesności, [w:] Teksty Drugie 4 (2017), s. 373.
  31. Kurjer Warszawski 06.08.1856.
  32. Kurjer Warszawski 05.09.1838.
  33. „Dziś w Ogrodzie Rembaczewskiego na Lesznie, Śpiewacy Styryjscy ‘Koszak, Braunswetter i Baldes’, grać i śpiewać będą z towarzyszeniem cytry i gitary”, Kurjer Warszawski 10.07.1841; „muzyka pięciu braci Ładów z Poznańskiego”, Kurjer Warszawski 16.07.1838.
  34. W niektórych anonsach reklamowych pisze się, że muzyka opłacana jest „co Łaska Szanownych Gości”, Kurjer Warszawski 07.09.1841, ale w opracowania wspomina się też o regularnych opłatach, zob. np. Tomaszewski 2015, s. 193.
  35. „Jest do wydzierżawienia z wolnej ręki”, Kurjer Warszawski 14.02.1841.
  36. Kurjer Warszawski 05.09.1838.
  37. Jeden z gości wspomina, że „prowadziłem lube towarzyszki”, Kalendarzyk Kieszonkowy na rok 1840.
  38. Jeden z odwiedzających wspominał „ogród Rembaczewskiego na końcu Leszna. W tym to ogrodzie jest piękna altana restauracyjna, śliczne dziewczęta do usługi, ale publiczność też niepolska: przeważnie carscy urzędnicy i wojskowi”, cytat ze Karolina Beylin, Spotkali się w Warszawie, 1831-1860, Warszawa 1963, s. 124.
  39. Kurjer Warszawski 14.08.1842.
  40. Taryffa domów miasta Warszawy i przedmieścia Pragi, Warszawa 1844, s. 19.
  41. Np. kolejka szynowa została zlicytowana w roku 1841; cena początkowa wyniosła 5000 złotych, czyli 750 rubli, Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 12 (24).02.1842.
  42. Młyn Parowy na Lesznie, [w:] serwis Fundacja Warszawa 1939.
  43. Andrzej Gładkowski, Historia techniki młynarstwa polskiego, [w:] Zdzisław Mrugalski (red.), Inżynierowie polscy w XIX i XX wieku, Warszawa 2008, ISBN 9788387992613, s. 47.
  44. „Przeniesienie zwłok kupca Józefa Starkmanna, handlującego futrami, odbędzie się z domu nr 696 przy ulicy Leszno, dawniej ogrodu Rembaczewskiego”, Kurjer Warszawski 16.06.1866; „Kassa groszowa” znajduje się „gdzie dawniéj był ogród Rembaczewskich”, Zorza 19.05.1866.
  45. „Letnie Mieszkania zaraz do wynajęcia. Ulica Leszno Nr 84 w dużym Angielskim ogrodzie, dawnej posesji Rembaczewskiego. 3-y i 1-n Pokój z kuchniami”, Kurjer Warszawski 16.05.1872.
  46. W roku 1865 pojawił się anons o wynajmie „ogrodu, niegdyś Rembaczewskiego”, np. pod zakład gastronomiczny, Kurjer Warszawski 23.01.1865.
  47. Ilustrowany Przewodnik po Warszawie, Warzawa 1893, s. 168.
  48. Jerzy S. Majewski, Produkuj dla wojska – przetrwasz kryzys, [w:] Gazeta Wyborcza 22.01.2009.
  49. Majewski 2009.
  50. Encyklopedia Warszawy, Warszawa 1994, ISBN 8301088362, s. 1036.
  51. Kronika Warszawy 3/43 (1980). s. 198.
  52. Zob. witryna spółdzielni.

BibliografiaEdytuj

  • Wojciech Tomaszewski, Muzyka użytkowo-popularna w warszawskich lokalach i miejscach w latach popowstaniowych, [w:] Rocznik Biblioteki Narodowej XLVI (2015), s. 155–196

Linki zewnętrzneEdytuj