Włodzimierz Ledóchowski (jezuita)

przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego

Włodzimierz Dionizy Ledóchowski SJ, właściwie Włodzimierz Dionizy Halka-Ledóchowski (ur. 7 października 1866 w Loosdorfie k. Wiednia w Austrii, zm. 13 grudnia 1942 w Rzymie) – hrabia[1], polski jezuita, 26. Przełożony Generalny Towarzystwa Jezusowego.

Włodzimierz Ledóchowski
Ilustracja
Data i miejsce urodzenia 7 października 1866
Loosdorf
Data i miejsce śmierci 13 grudnia 1942
Rzym
Miejsce pochówku Campo Verano
Generał Towarzystwa Jezusowego
Okres sprawowania 1915–1942
Wyznanie katolicyzm
Kościół rzymskokatolicki
Inkardynacja Towarzystwo Jezusowe
Prezbiterat 1894

Życiorys i rodzinaEdytuj

Urodził się w Loosdorf, blisko St. Pölten (Dolna Austria) jako jedno z dziewięciorga dzieci hrabiego Antoniego Augusta Ledóchowskiego (1823–1885), rotmistrza huzarów i szambelana cesarskiego i Józefiny z d. Salis-Zizers (1831–1909) z pochodzenia Szwajcarki, wnuk generała Ignacego Ledóchowskiego. Spośród jego rodzeństwa stan duchowny wybrały:

Brat Ignacy Kazimierz Ledóchowski wybrał karierę wojskową, dosługując się stopnia generała dywizji w Wojsku Polskim. Był stryjecznym bratankiem kardynała i prymasa Polski Mieczysława Halki-Ledóchowskiego.

Studiował na Theresianum w Wiedniu i przez jakiś czas był dworzaninem cesarzowej Elżbiety Bawarskiej (Sisi). Studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, po czym wstąpił do seminarium duchownego.

W latach 1877-1881 był austriackim cesarsko-królewskim paziem[1].

Po rozpoczęciu studiów na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie zdecydował się wstąpić do jezuitów w 1889. Pięć lat później otrzymał święcenia kapłańskie. Wkrótce był mianowany przełożonym w Krakowie. W 1901 został Wiceprowincjałem, a rok później Prowincjałem prowincji galicyjskiej. Od 1906 do lutego 1915 był asystentem generała asystencji niemieckiej.

Po śmierci generała Franciszka Ksawerego Wernza, 11 lutego 1915 r., 49-letni Ledóchowski w drugim głosowaniu został wybrany 26. generałem zakonu. Pomimo wstrząsów I i II wojny światowej oraz kryzysu ekonomicznego lat 30. Towarzystwo rozwijało się dynamicznie pod jego rządami. Zwołał dwie kongregacje generalne: 27., która odbyła się w Kolegium Germanicum w Rzymie, w celu dostosowania prawa zakonnego do nowego prawa kanonicznego ogłoszonego w 1917 oraz 28. (12 marca – 9 maja 1937) w celu wybrania wikariusza generalnego, który wspierałby go w rządach.

Skutkiem konkordatu pomiędzy Włochami i Watykanem było odzyskanie własności zakonu w Rzymie. Powołał Instytut Orientalny, Kolegium Russicum i Instytut Biblijny przy Uniwersytecie Gregoriańskim. Wspierał budowę nowych budynków Uniwersytetu Gregoriańskiego u stóp Kwirynału oraz wybudował nową kurię zakonu przy Borgo S. Spirito (100 m od Placu św. Piotra). Przy pracach nad konkordatem wielkie zasługi miał jezuita, o. Piotr Tacchi-Venturi.

Generalat Ledóchowskiego był jednym z najbardziej owocnych, zarówno w sensie wzrostu zakonu, jak i odnowy duchowej.

Zmarł w Rzymie. Po uroczystościach pogrzebowych w kościele Gesù ciało zostało złożone w mauzoleum na Campo Verano.

Era nazizmuEdytuj

Krytyczne opinieEdytuj

Według książki Davida Kertzera z 2014 r., Papież i Mussolini. Nieznana historia Piusa XI i rozkwitu faszyzmu w Europie[2], podczas wzrostu faszyzmu we Włoszech pod rządami Mussoliniego Ledóchowski wykazywał silne antysemickie i pro-faszystowskie sympatie. Kertzer pisze, że Ledóchowski działał na rzecz promowania antysemityzmu w Watykanie i dostosowania Watykanu do rasistowskich i ekspansjonistycznych ambicji Włoch i Niemiec. "Generał Jezuitów [Ledóchowski] nie ukrywał swego entuzjazmu dla reżimu faszystowskiego. Od czasu dojścia do władzy Mussoliniego [Ledóchowski] robił, co mógł, aby stłumić sprzeciw Kościoła wobec Duce". Kertzer dalej stwierdza, że: "... [Na początku 1936 r.] Ambasador Włoch powiedział Ledóchowskiemu, że Mussolini chciał by Ameryka [amerykańskie pismo jezuickie] zwolniło antyfaszystowskiego redaktora, a na jego miejsce postawił redaktora pro-faszystowskiego ... Wkrótce pojawił się nowy redaktor, odpowiednio entuzjastycznie nastawiony do sprawy faszystowskiej". Co więcej, "Pignatti [ambasador Włoch] zauważył, że wrogowie Włoch są wrogami Kościoła. Ledóchowski zgodził się. Ataki na Mussoliniego za prowadzenie wojny w Etiopii, odpowiedział [Ledóchowski], były po prostu„ pretekstem, z którego korzysta międzynarodowy Judaizm, aby przyspieszyć swój atak na zachodnią cywilizację".

Kertzer pisze, że istnieją dowody na to, że w 1937/8 Ledóchowski osobiście interweniował, aby rozwodnić encyklikę przeciwko rasizmowi (Humani generis unitas), którą przygotowywał dla papieża kolega Jezuita, Amerykanin John LaFarge Jr ... Późniejsze odkrycia wersji tekstu planowanej encykliki i w latach 60. i 70. seria wywiadów z żyjącymi uczestnikami prac nad dokumentem zdaje się potwierdzać niechęć Ledóchowskiego do opublikowania czegoś zbyt krytycznego wobec ówczesnego rządu niemiecko-nazistowskiego.

Kiedy LaFarge pochylał się nad tekstem, jego najwyższy przełożony, generał jezuitów o wielkich wpływach w Rzymie Władysław Ledóchowski rwał sobie włosy z głowy, krzycząc w rzymskiej centrali zakonu: "Papież jest szalony". Na prywatnej audiencji Pius XI zdradził mu swoje przedsięwzięcie. U Polaka włączył się system alarmowy. Papież nie tylko pominął go w podjęciu decyzji, tak jak ówczesnego watykańskiego sekretarza stanu kardynała Eugenia Pacellego (papież Pius XII w okresie od 2 marca 1939 do 9 października 1958 r.), ale politycznie lał oliwę do ognia[3].

PrzypisyEdytuj

  1. a b Jerzy Sewer Dunin-Borkowski: Almanach Błękitny. Warszawa: 1908, s. 546-547.
  2. David Kertzer, Papież i Mussolini. Nieznana historia Piusa XI i rozkwitu faszyzmu w Europie, Czarne, 2016.
  3. „Zaginiona” encyklika Piusa XI, www.rp.pl [dostęp 2021-03-20] (pol.).

Linki zewnętrzneEdytuj