Otwórz menu główne

Elyas Bazna (ur. 28 lipca 1904 w Prisztinie, zm. 21 grudnia 1970 w Monachium) – szpieg o kryptonimie „Cicero”[1].

Elyas Bazna
Cicero
Ilustracja
Data i miejsce urodzenia 28 lipca 1904
Prisztina
Data i miejsce śmierci 21 grudnia 1970
Monachium

ŻyciorysEdytuj

Urodził się w Prisztinie (obecnie Kosowo), ówcześnie na terenie Imperium Osmańskiego. Był synem posiadacza ziemskiego. Mimo przypisywanego mu pochodzenia albańskiego, sam uważał się za Turka. W 1914 wraz z rodziną przeniósł się do Stambułu. W 1918, kiedy stolica Turcji była okupowana, znalazł pracę we francuskiej kolumnie transportowej jako kierowca. Za kradzież broni i samochodu został skazany na 3 lata pobytu w obozie pracy. Karę odbywał we Francji. Po uwolnieniu pracował w fabryce samochodów w Marsylii. Po powrocie do Turcji osiedlił się w Ankarze. Znajomość języków i umiejętność prowadzenia samochodów pomogła mu znaleźć pracę w ambasadzie Jugosławii, a następnie w amerykańskiej misji wojskowej w stolicy Turcji[2].

W 1943 w prasie tureckiej ukazało się ogłoszenie Douglasa Buska, I sekretarza ambasady brytyjskiej, który poszukiwał służącego-kierowcy, posiadającego umiejętność naprawy samochodu. Etat ten uzyskał Bazna, który szybko zdobył zaufanie Buska i dzięki niemu został przedstawiony ambasadorowi – sir Hughe Knatchbull-Hugessenowi.

Zatrudniony w ambasadzie, już od jesieni 1943 dostarczał nazistowskim Niemcom, poprzez attaché Ludwiga Carla Moyzischa, ściśle tajne dokumenty wykradzione brytyjskiemu ambasadorowi, a dotyczące lądowania Sił Sprzymierzonych we Francji i otwarcia drugiego frontu na Zachodzie. Brytyjczycy naciskali na neutralną Turcję, aby przyłączyła się do Sprzymierzonych[3]. Szef oddziału Służby Bezpieczeństwa (SD) dostarczył mu aparat fotograficzny marki Leica Camera, wytrychy i dużą kwotę gotówki w tureckiej walucie[4][5]. Jego zadaniem było fotografowanie wszystkich dokumentów ambasadora, gdy ten brał kąpiel, spał lub jadł śniadanie.

Moyzisch został wezwany do Berlina w celu zweryfikowania autentyczności przesyłanych przez niego dokumentów. Moyzisch miał zastanawiać się, skąd Bazna wie, że dokumenty są tak wartościowe oraz w jaki sposób dokonywał ich selekcji, skoro słabo znał angielski. Ponadto wszystkie fotografie były świetnej jakości, co kłóciło się z wizją wykonywania zdjęć metodą „chałupniczą” i w wielkim pośpiechu. 9 listopada wrócił pośpiesznie do Ankary, prawdopodobnie z ekspertem od fotografii. W tym samym czasie trwało trzydniowe spotkanie ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony’ego Edena, ambasadora brytyjskiego w Kairze Milesa Lampsona i ministra spraw zagranicznych Turcji Numana Menemencioğlu. 10 listopada minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop otrzymał notatkę od „Cicero”: „W Kairze Eden zażądał od Turcji udostępnienia lotnisk dla myśliwców, co niewątpliwie związane jest z niepewną sytuacją Wielkiej Brytanii na wybrzeżu Morza Egejskiego”. Turecki minister nie chciał jednak o tej sprawie dyskutować.

W 1962 Bazna wspólnie z Hansem Noglym wydał wspomnienia pod tytułem I was Cicero, które ukazały się w nowojorskim wydawnictwie Harper & Row. Zmarł w Monachium w 1970, po kilkunastu latach życia w biedzie z powodu odkrycia przez policję sfałszowanych banknotów dostarczanych mu przez Niemców. Duża część dokumentów dotyczących jego sprawy nadal jest jednak objęta przez służby brytyjskie klauzulą tajności.

PrzypisyEdytuj

  1. Pisownia powszechnie przyjęta w opracowaniach anglojęzycznych. Pisowni „Cycero” używa Bogusław Wołoszański (Sensacje XX wieku).
  2. Richard Wires: The Cicero spy affair: German access to British secrets in World War II, Greenwood Publishing Group, 1999, s. 31–32.
  3. „Cicero” miałby fotografie wykonać sam i zanieść je do sekretarza ambasady niemieckiej w Turcji, Alberta Jenkego. Jenke zwrócił się do ambasadora Franza von Papena o pieniądze, których zażądał za informacje „Cicero”. Papen wietrzył podstęp, ale wiedział, że gdyby dokumenty miały okazać się prawdziwe, poniósłby odpowiedzialność za zignorowanie sprawy. Decyzję o przekazaniu pieniędzy i uczynieniu z Bazny agenta podjąć miał sam minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop.
  4. Włodzimierz Kalicki podaje kwotę 300 tysięcy funtów. Banknoty miały być kongenialnie podrobione w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen w odizolowanym bloku 18/19, gdzie w arcytajnej „Operacji Bernhard” podrabiano funty, którymi miano destabilizować brytyjski system monetarny.
  5. Wołoszański mówi o kwocie 20 tysięcy funtów (800 tysięcy dolarów) za pierwszy film oraz po 15 tysięcy funtów (600 tysięcy dolarów) za każdy następny, którą „Cycero” zażyczył sobie od Alberta Jenkego, sekretarza niemieckiej ambasady w Turcji, u którego Bazna niegdyś pracował.

BibliografiaEdytuj

  • David Irving: Wojna Hitlera, Warszawa, PRIMA Oficyna Wydawnicza, s. 536–537, 1999, ​ISBN 83-7186-091-9​.
  • Lewe Bicie, Rozmowa Włodzimierza Kalickiego z Lechem Kokocińskim, publikowana w Dużym Formacie 31 stycznia 2005: Lewe bicie. Rozmowa o fałszerzach i fałszowaniu pieniędzy z Lechem Kokocińskim, twórcą i honorowym prezesem Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego.
  • Mark Simmons: Agent Cicero: Hitler’s Most Successful Spy. The History Press: 2014, s. 364. ISBN 978-0-7509-5729-8.