Jo Jones

amerykański perkusista jazzowy

Jo Jones, właśc. Jonathan David Samuel Jones (ur. 7 października 1911[2] w Chicago[2], zm. 3 września 1985[3] w Nowym Jorku[3]) – amerykański perkusista jazzowy. Innowator w zakresie techniki gry. Prawdopodobnie jako pierwszy perkusista przeniósł podawanie podstawy rytmu z bębna wielkiego na hi-hat[4]. Był także pionierem gry miotełkami perkusyjnymi. Jako instrumentalista inspirował rzesze perkusistów swingowych i bebopowych, m.in. takich wirtuozów jak Louie Bellson, Buddy Rich, Kenny Clarke, Max Roach i Roy Haynes.

Jo Jones
Imię i nazwisko Jonathan David Samuel Jones
Pseudonim Papa
Data i miejsce urodzenia 7 października 1911
Chicago
Data i miejsce śmierci 3 września 1985
Nowy Jork
Instrumenty perkusja
Gatunki jazz (swing[1], mainstream jazz[1])
Zawód muzyk
Wydawnictwo Everest, Vanguard, Verve
Powiązania Count Basie, Freddie Green, Lester Young, Milt Hinton

Dr Bruce H. Klauber: Skoro Max Roach i Kenny Clarke są uważani za ojców nowoczesnej gry na perkusji, to Jonathan „Jo” Jones musi być uznany za jej dziadka[5][6].

Biografia i karieraEdytuj

Jego rodzicami byli Elizabeth i Samuel Jonesowie. Jo prawie od urodzenia przywykł do życia w drodze, jego ojciec bowiem był stoczniowcem i elektrykiem, często zmieniającym miejsce pobytu w poszukiwaniu zleceń u rzecznych armatorów. W dzieciństwie Jo mieszkał dłużej tylko w Pittsburghu i Alabamie.

Jego pierwszy kontakt z instrumentem muzycznym był dziełem przypadku i miał miejsce w nieprzyjemnych okolicznościach. Pięcioletni Jo uległ poparzeniom całego ciała i ojciec, chcąc sprawić przyjemność pozostającemu w łóżku synowi, kupił mu ukulele[4]. Kiedy stan zdrowia chłopca się poprawił, ciotka zabrała go do cyrku braci Ringling (istniejącego do dzisiaj). Jo niemal „skamieniał”[4], słysząc donośny dźwięk bębna, na którym grał August Helmecke, były członek orkiestry Johna Sousy. Bęben basowy trafił mnie w żołądek i już nigdy nie pozbyłem się tego odczucia. To była moja indoktrynacja muzyczna[4]. Wkrótce po wizycie w cyrku ciotka kupiła mu werbel. Jo uczył się grać na nim, chodząc po ulicach, a za swoje popisy na ogół otrzymywał od przechodniów słodycze.

Kiedy Jo miał 10 lat, jego ojciec zginął w wypadku na barce. Mająca kłopoty z utrzymaniem rodziny matka, była zmuszona umieścić syna w szkole dla sierot, w której Jo pobierał swoje pierwsze lekcje muzyki. Później uczył się w gimnazjum w Birmingham i szkole rolniczej w pobliżu Huntsville. Na prowadzonych w nich zajęciach dodatkowych nauczył się grać na trąbce, saksofonie i fortepianie. Nie sądziłem, że zostanę perkusistą, ale ćwicząc na tych wszystkich instrumentach, zawsze grałem na nich tak, jakby to były bębny[4]. W wieku 13 lat Jo jeździł już w trasy z artystami wodewilowymi, występując na festynach, w cyrkach i przedstawieniach muzycznych. Grał na bębnach i instrumentach dętych, stepował i śpiewał. Kiedy dowiedział się, że perkusista jest najlepiej zarabiającym członkiem trupy, z którą wówczas występował, porzucił inne instrumenty i skupił się wyłącznie na grze na perkusji[4]. Dzięki wrodzonemu talentowi bardzo szybko stał się nieprzeciętnym instrumentalistą, znajdując (w drugiej połowie lat 20.) zatrudnienie w takich orkiestrach jak The Dixie Ramblers, The Blue Devils (prowadzonej przez kontrabasistę Waltera Page'a) i The Bennie Moten Ensemble.

W 1931 dokonał swoich pierwszych nagrań, grając z Lloyd Hunter's Serenaders oraz zespołem wokalistki bluesowej, Victorii Spivey. W lutym 1934 znalazł się w Kansas City, gdzie spotkał kolegów z rozwiązanych nieco wcześniej orkiestr Page'a i Motena. Jeden z nich, pianista Bill Basie, zaprosił do współpracy najzdolniejszych młodych muzyków z obu zespołów, dając w ten sposób początek jednemu z najlepszych big-bandów w dziejach jazzu, znanemu później jako Count Basie Orchestra. Jones grał w orkiestrze i mniejszych zespołach Basiego do 1948, ustalając swoją pozycję czołowego perkusisty ery swingu. W tym okresie i już w Nowym Jorku koncertował także i nagrywał z zespołem swojego przyjaciela, Lestera Younga oraz m.in. z Bennym Goodmanem i Billie Holiday. Ponadto zagrał w nominowanym do Oscara, krótkometrażowym filmie dokumentalnym, Jammin' the Blues. W latach 1944-1946 odbył też służbę wojskową, którą zakończył w stopniu podporucznika piechoty US Army.

Po odejściu z orkiestry Basiego Jones przez następne 10 lat był stałym członkiem grupy All Stars Normana Granza, koncertującej na całym świecie w ramach Jazz at the Philharmonic. Notabene, sam Basie i jego najsłynniejsi soliści również uczestniczyli w tym przedsięwzięciu. W przerwach między tournées regularnie występował z małymi zespołami w „West End Café” na Broadwayu. Jego gra przyciągała do klubu perkusistów, których liczne grono stanowili m.in. Max Roach i Roy Haynes. Dla części publiczności Jones stanowił również atrakcję pozamuzyczną. Był bowiem impulsywny i nie stronił od awantur, których powodem często były zaczepki ze strony niezbyt trzeźwych gości klubu.

W 1954 George Wein, słynny amerykański impresario i twórca festiwali jazzowych w Newport, zaproponował Jonesowi pełnienie roli „perkusisty-gospodarza domu” podczas pierwszego wydania imprezy. Po wieloletniej przerwie ponownie zagrał wtedy z Basiem i Youngiem. Przez szereg następnych lat Jones był stałą gwiazdą festiwalu, występując z plejadą najsłynniejszych muzyków, nie zawsze jazzowych. W 1958 pojawił się na estradzie z Chuckiem Berrym, żeby zagrać z nim przebój Sweet Little Sixteen, a następnie wystąpił z wokalistką i pianistką R&B, Big Maybelle, w utworze I Ain't Mad at You[4]. Jones był także częstym gościem alternatywnego festiwalu, „Newport Rebels”, organizowanego przez Charlesa Mingusa.

W latach 60. i 70. wiele nagrywał i występował, będąc aktywnym uczestnikiem nowojorskiej sceny jazzowej. Ponadto wspierał radą, a często także finansowo, młodych muzyków, co w połączeniu z długoletnią karierą sprawiło, że zyskał przydomek „Papa”. Choć z upływem lat jego popularność jako wykonawcy zmalała, niezmiennie cieszył się dużym szacunkiem w środowisku jazzowym. W lipcu 1973 jego występ zwieńczył zorganizowany w Central Parku koncert gwiazdorów perkusji, w którym wzięli udział m.in. Elvin Jones, Tony Williams, Max Roach, Art Blakey i Roy Haynes. Jeszcze jeden jego uczestnik, perkusista Charli Persip tak skomentował występ Jonesa: Papa Jo wyszedł na scenę z hi-hatem, stołkiem, pałkami i parą miotełek wystających z tylnej kieszeni spodni. Potem usiadł, zagrał i zgasił nas wszystkich. Zgasił nas samym hi-hatem! To było coś pięknego![4]

W latach 80. Jones doznał udaru mózgu i zmagał się z chorobą nowotworową, pomimo to jednak występował w weekendy w swojej ulubionej „West End Café”. W czerwcu 1984 zagrał jeszcze w Carnegie Hall podczas wielkiego koncertu poświęconego pamięci, zmarłego kilka miesięcy wcześniej, Counta Basiego. Papa Jo Jones umarł w Nowym Jorku 3 września 1985.

Nagrody i wyróżnieniaEdytuj

  • 1979 Wprowadzenie do Alabama Jazz Hall of Fame[7]
  • 1985 NEA Jazz Masters Award[8]
  • 1985 Wprowadzenie do The International Jazz Hall of Fame w Kansas City (Missouri)

Wybrana dyskografiaEdytuj

DVDEdytuj

  • 2003 The Sound of Jazz (Quantum Leap)
  • 2007 Norman Granz Presents Improvisations • Jammin' the Blues (Eagle Rock Entertainment)

PrzypisyEdytuj

  1. a b Jo Jones (ang.). allmusic.com. [dostęp 2020-17-10].
  2. a b Leonard Feather: The Encyclopedia of Jazz in the Seventies. Horizon Press, 1976, s. 205, 206. ISBN 0-8180-1215-3.
  3. a b Jo Jones w AllMusic (ang.)
  4. a b c d e f g h Jo Jones (ang.). Encyclopedia of Jazz Musicians. [dostęp 2011-05-20]. [zarchiwizowane z tego adresu (2016-03-04)].
  5. Papa Jo Jones (ang.). Drummerworld. [dostęp 2019-04-06].
  6. Bruce H. Klauber jest znanym amerykańskim komentatorem i bloggerem jazzowym. Patrz: Dr Bruce H. Klauber's Discussions (ang.) [dostęp 2017-02-07]
  7. Alabama Jazz Hall of Fame Inductees (ang.). [dostęp 2011-07-22]. [zarchiwizowane z tego adresu (2018-11-18)].
  8. NEA Jazz Masters – Jonathan "Jo" Jones (ang.). National EndowMentfor the Art. [dostęp 2014-07-06].

BibliografiaEdytuj