Samogłoski pochylone

element historycznej fonetyki języka polskiego
(Przekierowano z Głoski pochylone)
Trójkąt samogłoskowy ukazujący system samogłosek w polszczyźnie po zaniku iloczasu z uwzględnieniem samogłosek pochylonych ȧ, ė, ȯ. Ze schematu można odczytać, że artykulacja samogłosek ścieśnionych jest podwyższona w stosunku do jasnych odpowiedników (język znajduje się w pozycji wyższej)

Samogłoski pochylone, samogłoski ścieśnionesamogłoski, które powstały w języku polskim w wyniku podwyższenia artykulacji samogłosek długich. Miało to związek z zanikiem w polszczyźnie podziału na samogłoski długie i krótkie (zanik iloczasu) w XV–XVI w.

Utworzyły się wówczas samogłoski ȧ, ė, ȯ o zwężonej (inaczej: podwyższonej) wymowie w porównaniu do swoich odpowiedników a, e, o (samogłosek jasnych), kontynuantów dawnych samogłosek krótkich. Z czasem pochylone a i pochylone e zrównały się w języku ogólnym ze swoimi jasnymi odpowiednikami, zaś pochylone o zwęziło swoją wymowę jeszcze bardziej do dźwięku u. Pozostałością po nim jest litera ó używana w polskim alfabecie[1].

Choć współcześnie w języku ogólnym samogłoski pochylone nie występują, funkcjonują one nadal w wielu polskich gwarach.

Powstanie samogłosek pochylonych i ich charakterystyka ogólnaEdytuj

W języku staropolskim istniało rozróżnienie na samogłoski długie i krótkie (iloczas)[2]. Określa się to jako opozycję ilościową samogłosek[3]. W pewnym momencie wykształciły się jednak dodatkowo drugorzędne różnice jakościowe – dochodziło do podwyższenia (inaczej: ścieśnienia, zwężenia) artykulacji samogłosek długich. Powiązanie iloczasu z barwą samogłosek doprowadziło stopniowo do powstania następującej zależności: im wyraźniej ścieśniały się długie samogłoski, tym bardziej słabła wartość iloczasu i jednocześnie – osłabienie iloczasu pociągało za sobą dalsze ścieśnienia. Na przełomie XV i XVI w. iloczas zanikł całkowicie[2].

Do zaniku iloczasu przyczyniło się także przesunięcie akcentu inicjalnego na paraoksytoniczny (na przedostatnią sylabę). Przykładowo trójwyrazowe wyrazy jak zābǎwǎ, kōłěčkŏ miały do końca XV w. akcent na początkowej sylabie, w miejscu, gdzie występowała samogłoska długa. Po przesunięciu akcentu na sylabę przedostatnią pierwsza sylaba była długa, a druga krótka, choć akcentowana, co mogło sprawiać pewną trudność w wymowie[2].

Ostatecznie w wyniku zaniku iloczasu samogłoski długie przeszły w samogłoski ścieśnione (pochylone), natomiast samogłoski krótkie nie zmieniły swojej artykulacji i nazywano je samogłoskami jasnymi[4]. Zatem w miejsce dawnej opozycji samogłoska krótka – samogłoska długa pojawiła się opozycja samogłoska jasna – samogłoska ścieśniona[2].

Podnoszenie artykulacji dawnych długich samogłosek, czyli nieco wyższe wznoszenie języka przy ich wymowie, doprowadziło do postania następujących głosek ścieśnionych[4]:

  • å[5] (ȧ) – samogłoska pośrednia między a i o, powstała z przekształcenia długiej samogłoski ā[4]
  • é[5] (ė) – samogłoska pośrednia między e i i lub y, powstała z przekształcenia długiej samogłoski ē[4]
  • ó[5] (ȯ) – samogłoska pośrednia między o i u, powstała z przekształcenia długiej samogłoski ō[4]

Samogłoski wysokie i, y, u nie podwyższyły swojej artykulacji, ponieważ ich wymowa zakładała już maksymalnie wysoką pozycję języka[4] dla samogłosek – dalsze podwyższanie doprowadziłoby do ich konsonantyzacji, tj. przejścia w spółgłoski: i̯ (j), u̯ (ł). Zatem w przypadku długich samogłosek ī, ū, ȳ w związku z zanikiem iloczasu nastąpiło jedynie ich skrócenie bez zmiany barwy[5].

Występowanie samogłosek ścieśnionychEdytuj

Samogłoski ścieśnione powstały z przekształcenia samogłosek długich, a te pochodziły z następujących źródeł:

  • odziedziczone z języka prasłowiańskiego, których nie da się wytłumaczyć materiałem polskim, np. trāwa, biāły, mlēko, ktōry, skōra[6]
  • powstałe w języku polskim wskutek wzdłużenia zastępczego wywołanego zanikiem wygłosowych jerów słabych poprzedzonych spółgłoską dźwięczną (niebezdźwięczną), np. rogъ̯ → rōg, bobъ̯ → bōb, borъ̯ → bōr; chlēb, jēż, śniēg, ślēdź, sād, dziād, obiād, dāł, stāł. W formach zależnych jer nie występował, więc samogłoski pozostały krótkie: rogu, bobu, boru, chleba, jeża, śniegu, śledzia, sadu, dziada, obiadu, dała, stała[6][a].
  • powstałe w wyniku ściągnięcia dwóch samogłosek przedzielonych przez j, przykładowo przy ściągnięciu grup oja, oje, eja, eje, aja, aje: moja, twoja, swoja → mā, twā, swā; mojego, twojego, swojego → mēgo, twēgo, swēgo. W innych wyrazach tego typu ściągnięcia można łatwo wskazać w porównaniu z językiem rosyjskim, w którym ściągnięcia nie zaszły, np. bāć się – бояться (bojat´sia), stāć – стоять (stojat´), dobrā – добрая (dobraja), dobrē – доброе (dobroje), znāsz – знаешь (znajesz), znācie – знаете (znajetie), śmiē – смеет (smiejet), śmiēmy – смеем (smiejem)[6].

Po zrównaniu się wymowy ó z u w niektórych wyrazach ustalono pisownię z u zamiast dawnego ó (np. bruzda, chrust, dłuto, Jakub, płukać, żuraw)[6], bądź odwrotnie – ó zamiast u, np. ogórek[7]. Można także zaobserwować wymianę ó na o, np. mowny[6].

Losy samogłosek ścieśnionych w języku literackimEdytuj

Zasady zapisu według reformatorów ortografiiEdytuj

Pierwszy reformator pisowni polskiej, Jakub Parkoszowic, zalecał w 1440 zapis krótkich samogłosek pojedynczymi literami, a długich – podwojonymi. W 1513 drugi reformator Stanisław Zaborowski pisał, że podział na samogłoski długie i krótkie stosowali dawni Polacy. Zamiast tego obowiązywał wówczas podział na samogłoski jasne i ścieśnione. W drukach z XVI–XVII w. zapis samogłosek ścieśnionych był niekonsekwentny[6]. Najczęściej e pochylone i o pochylone zapisywano z kreseczką (é, ó). A pochylonego zwykle nie kreskowano, kreskowano natomiast a jasne (á)[3][4]. Stanisław Murzynowski proponował kreskowanie wszystkich samogłosek ścieśnionych (á, é, ó)[3], a Grzegorz Knapski w swoim słowniku z 1623 dla jasnych samogłosek używał znaków á, é, o, a dla ścieśnionych – a, e, ó[6]. Jeszcze w 1778 tradycjonalista Onufry Kopczyński proponował przywrócenie kreskowania wszystkich samogłosek ścieśnionych[8], choć wówczas ścieśnione a zanikło już całkowicie[9]. Dopiero w 1809 Ludwik Osiński, wielki mówca, przyznał, że rozróżnianie pochylonego a jest bezcelowe, skoro nikt nie słyszy różnicy[10]. Oznaczanie e ścieśnionego literą é zostało zniesione przez przepisy ortograficzne Akademii Umiejętności z 1891[11]. Litera ó używana jest nadal, jednak wymawiana jest jak samogłoska u[1].

Przy reformie ortografii z 1936 przeciwstawiano się dążeniom do całkowitego usunięcia litery ó i wprowadzeniu jednolitej pisowni przez u. Nie chciano poprzez wprowadzenie u zatrzeć poczucia związku etymologicznego form typu róg – rogu, koza – kózka, a zastąpienie ó przez o również nie byłoby dobrym rozwiązaniem ze względu na różnice w wymowie. W nielicznych słowach uczyniono ustępstwa i zmieniono zapis, np. bruzda zamiast brózda (psł. *borzda), pruć zamiast próć (psł. *proti). W przypadku a pochylonego nie było już śladów w polszczyźnie dawnych oboczności typu såd – sadu, więc różnice w ortografii byłyby niepotrzebnym utrudnieniem. Podobnie w przypadku dawnego é, głoska ta była wymawiana przeważnie e, jedynie w nielicznych przypadkach jako i lub y[12].

Współcześni autorzy opracowań gramatyki historycznej również zaznaczają dawne samogłoski ścieśnione różnymi znakami. Przykładowo u Podlawskiej wszystkie są one kreskowane (á, é, ó)[3], w pracy Długosz-Kurczabowej i Dubisza zapisywane są z kropką u góry (ȧ, ė, ȯ)[9], a Strutyński podaje dla pochylonego a zapis å, dla pochylonego e lub é, a dla pochylonego o lub ó[4].

Losy poszczególnych samogłosek pochylonychEdytuj

Po zaniku iloczasu zmniejszyła się różnica fonetyczna między poszczególnymi samogłoskami i system wokaliczny dążył do wytworzenia większej wyrazistości artykulacyjnej i akustycznej. Głównym kierunkiem tych tendencji była redukcja samogłosek pochylonych[13]. Do zaniku samogłosek pochylonych przyczyniło się także ich rozchwianie, wzrost autorytetu zasad ortografii w XIX w., wpływy łaciny i dialektów kresowych[14].

Pochylone aEdytuj

Prawdopodobnie jeszcze w okresie funkcjonowania iloczasu w polszczyźnie istniała pewna różnica w barwie krótkiego i długiego a. Krótkie a wymawiano w sposób podobny jak współcześnie; w przypadku długiego a wymawiano je z nieznacznym podwyższeniem i cofnięciem języka, oraz z lekkim zaokrągleniem zbliżającym tę głoskę do o. Jednak prawdopodobnie nawet po zaniku iloczasu niewiele się między sobą różniły. Już w XVI w. nie zawsze rozróżniano a jasne (a) i a pochylone (å). Choć Jan Kochanowski nie rymuje a z å, to robi to Mikołaj Rej[15], robią to poeci kresowi[8] tacy jak Mikołaj Sęp Szarzyński, Szymon Szymonowic, później Józef Bartłomiej Zimorowic[8]. Franciszek Meniński w publikacji z 1649 twierdzi, że å czyta się jak o lub francuskie au[16]. Jerzy Schlag, Ślązak, ścieśnione a opisywał jako „mit einem o gestärcktes a”, czyli jako dźwięk między a i o[8].

Jednak począwszy od XVI w. coraz więcej pojawiało się błędów związanych z poprawnym użyciem a ścieśnionego[16]. Ostatecznie zanikło ono w poł. XVIII w.[9], wyrównując się z a jasnym[4].

Pochylone eEdytuj

W okresie stopniowego zaniku iloczasu wyłania się e jasne, które kontynuuje barwę e bez zmian, oraz e pochylone o wyższej i bardziej przedniej artykulacji, prawdopodobnie wymawiane jako głoska pośrednia między e a i (gdy poprzedzająca spółgłoska była miękka) lub y (gdy poprzedzająca spółgłoska była twarda)[16].

Na podstawie budowy rymów można przypuścić, że w XVI w. e pochylone w języku ogólnym było raczej bliższe e, ale poeci z kresów wschodnich rymowali é z i, y i pod wpływem tej wymowy podobne rymy można znaleźć u Reja (np. z ludźmi poczciwemi – psy gonił z nimi). W XVII w. w utworach poetów z ziem rdzennie polskich zdarzają się utwory z rymami éi, y. Zdaniem Franciszka Menińskiego inaczej wymawia się rzekę (powiem), tj. z e wypowiadanym w sposób otwarty a inaczej rzékę (wodę), z e nachylonym ku y[16].

Jednak fonologiczna i fonetyczna odrębność pochylonego e ulega stopniowemu zatarciu w XVII i XVIII w.[11] Rozwój tej głoski szedł w dwóch kierunkach – ku niższemu e lub ku wyższemu i/y. Na chwiejność użycia é skarżył się już Knapski, później Kopczyński narzekał, że Polacy mówią i piszą ser lub syr zamiast sér[10]. W wieku XIX głoska ta ostatecznie zrównuje się z i/y bądź e, ale coraz bardziej przeważa wymowa jako e przypieczętowana przepisem Akademii zatwierdzającym zapis przez literę e[11].

Wbrew zaleceniom gramatyków e jasne i e pochylone nie zawsze było rozróżniane w drukach w XVI w., jeszcze rzadziej pojawia się w XVII w.[11], w XVIII w. nie występuje prawie nigdy[16], w XIX w. powraca litera é, ale nie jest używana ani powszechnie, ani konsekwentnie. Można ją spotkać w sposób przypadkowy w kilkudziesięciu wyrazach, m.in.: cztéry, papiéż, kréska, piéniądz, wiérsz, sér; bezokolicznikach: słyszéć, umiéć; w odmienionych formach: jém, wiém, umiém; w wygłosowym –ej: kléj, téj, jéj; końcówce –em: czém, dawném[11].

Świadomość, w jakich pozycjach e pochylone występowało w przeszłości, w czasie swojej największej wyrazistości, słabła. W związku z tym malała liczba wyrazów, w których się go używało. Zgodnie ze stanem z lat 60. XX w. wielu wyrazach, które według XIX-wiecznych podręczników gramatycznych zawierały é, w potocznym języku literackim nadal można było odnaleźć formy realizowane przez i/y, np. kobiéta, rzéka, papiér, żołniérz[11].

Pochylone oEdytuj

Długie o prawdopodobnie już w okresie przedpiśmiennym języka polskiego różniło się od krótkiego o, ulegając pewnemu podwyższeniu w artykulacji, zwłaszcza w wygłosie, przez co zbliżało się do u. W dobie języka średniopolskiego barwa o pochylonego ulegała dalszym zmianom, jednak nie wiadomo, kiedy dokładnie ostatecznie głoska ta zrównała się z u. O ścieśnione zaczęto odróżniać w druku za pomocą litery ó pod koniec pierwszej ćwierci XVI w., jednak w niewielu drukach odbywa się to konsekwentnie, częściej wyjątkowo w niektórych formach wyrazów. U Kochanowskiego można spotkać rymy: ubiory – cory, próła – zgoła, co świadczy o bliskości ó i o. Występuje także, choć rzadko, zrównanie ó z u przed r, np. gury – chmury. Podobne przykłady można zaobserwować u Reja. Zasadniczo w XVII i XVIII w. w drukach także nie ma rozróżnienia na o i ó (choć jest w słowniku Knapskiego)[12].

Chwiejność pochylonego o dotyczyła zwłaszcza niektórych jego pozycji jak ta przed r. W tłumaczeniu utworu Jerozolima wyzwolona wykonanym przez Piotra Kochanowskiego (1618) obecne są rymy: mury – ktory – gory; dziurę – skorę – wzgorę. Natomiast odwrotnego typu rymy występują w Roksolankach (1629) czy późniejszych utworach Roczyzna i Żałoba Szymona Zimorowica: cora – Hektora, może – roże, zorze – podwórze[12]. Sporadyczna oboczność o : ó (u) w różnych pojedynczych wyrazach i formach, a także przed spółgłoskami nosowymi oraz ł, l, r, rz zdarzała się w całej dobie nowopolskiej (od lat 80. XVIII w. do 1939), np. ón, dóm, kóń, Polakóm, istót, spółeczny[10].

Od początku XIX w. litera ó funkcjonuje w polskiej ortografii dzięki przywróceniu jej przez Kopczyńskiego. Józef Mroziński w 1824 pisze, że ó charakteryzuje się brzmieniem pośrednim między o i u, prawie nie różni się od u. Edward Sochański w Brzmienie głosek polskich i pisownia polska z 1861 stwierdza, że niektórzy wymawiają ó jak u, inni jak dźwięk pośredni między o i u[12]. W każdym razie w XIX w. w języku literackim nastąpiło zrównanie ó z u[9][12]. Jednak nawet współcześnie występują czasem wahania w niektórych wyrazach, np. żłobek – żłóbek[12][17], dzioba – dzióba[10].

Samogłoski ścieśnione w gwarach i porównanie z odpowiednikami jasnymiEdytuj

 
Rozmieszczenie kontynuantów pochylonego a w polskich gwarach

     rozszerzenie artykulacji pochylonego a, tj. przejście å > a, np. ptak, trawa

     zwężenie artykulacji pochylonego a, tj. przejście å > ö, ë, np. ptëk, trëwa

     dyftongizacja pochylonego a, tj. przejście å > ou̯ i podobne, np. ptołk, trołwa

     zwężenie i cofnięcie artykulacji pochylonego a, tj. przejście å > o, np. ptok, trowa

     przynajmniej częściowe zachowanie pochylonego a, tj. å jako głoski między a a o, np. ptåk, tråwa

 
Rozmieszczenie kontynuantów pochylonego e w polskich gwarach

     rozszerzenie artykulacji pochylonego e, tj. przejście é > e, np. rzeka, śnieg

     przynajmniej częściowe zachowanie pochylonego e, tj. é jako głoski między e a i lub y, np. rzeyka, śniyeg

     zwężenie artykulacji pochylonego e bez względu na miękkość poprzedzającej spółgłoski, tj. przejście é > y, np. rzyka, śniyg

     zwężenie artykulacji pochylonego e zależnie od miękkości poprzedzającej spółgłoski, tj. przejście é > y, ´é > i, np. rzyka, śnig

W większości gwar języka polskiego można zaobserwować opozycję samogłoski pochylone – samogłoski jasne. Część jednak utraciła ją w związku ze zrównaniem z węższą samogłoską (ó zrównane z u, é z y) lub, rzadziej, z samogłoską szerszą, czyli dawną krótką (å z a, é z e – tak jak w polszczyźnie ogólnej)[18].

Pochylone aEdytuj

A pochylonego i a jasnego nie rozróżnia się w gwarach na pograniczu ukraińskim i białoruskim (górny Wieprz, region nadbużański, Podlasie, Suwalszczyzna) oraz na północnym Mazowszu (okolice Łomży, Pułtuska, Mławy), w ziemi lubawskiej i na Kociewiu[9][19].

Dawne krótkie a brzmi w niemal całej Polsce jak a poza Mazowszem, gdzie realizuje się je jako å (tj. głoskę a zbliżoną do o)[20]. Krótkie a mogło być wymawiane jako e przed j w rozkaźnikowych formach, np. czytej, czekej (dialekt wielkopolski, śląski)[21], bądź też jako å na Mazowszu i w Małopolsce, np. śpiywåj[22].

Dawne a pochylone realizowane jest w sposób bardzo zróżnicowany[23]. Na zachód od linii tworzonej przez miasta RacibórzLubliniecWieluńKoninBydgoszczTuchola[23] (lub Racibórz – OlesnoKępnoJarocinŚroda WielkopolskaGniezno – Bydgoszcz – Tuchola) wymawia się je jako dwugłoska (dyftong) zawierająca u niezgłoskotwórcze (które można zapisać jako [19] lub ł[24]). Najczęstszą jego postacią jest . Pierwszy element tego dyftongu może mieć jednak także inną barwę (np. å), a drugi (ł) może być wypowiadany z różną siłą, najsłabszą we wschodniej części tego obszaru. Może tu dojść do zatarcia różnicy między czyta a czytał[19]. Wymowa jako å (samogłoska szerokootwarta, zaokrąglona, nieco zwężona) występuje w Małopolsce po Końskie, Nisko, Jasło, Nowy Targ, Będzin, Częstochowę. Podobny dźwięk spotykać można w części Warmii i Mazur[25]. W Polsce południowej i środkowej a ścieśnione przeszło w o[24], które nigdy nie jest labializowane[26].

Pochylone eEdytuj

Dawne e krótkie prawie wszędzie wymawia się jako e[18], niezależnie czy pochodziło z prasłowiańskiego e, ě czy z wokalizacji jerów. W niektórych jednak został przeprowadzony przegłos, mimo że nie ma go w języku literackim (np. krzasło), w innych na odwrót (np. mietła, pierun)[27].

E pochylone w gwarach może być wypowiadane na cztery sposoby:

Pochylone oEdytuj

Jasne o w większości gwar, a w przeciwieństwie do języka literackiego, jest labializowane, tzn. jest wymawiane z wargami bardziej wysuniętymi i zaokrąglonymi[31]. W efekcie o jest poprzedzone przez u niezgłoskotwórcze (, czyli ł określanym tu spółgłoską protetyczną), np. łowies, kłoza[32]. Labializacja szczególnie silna jest na początku wyrazu (w nagłosie), mniej silna w śródgłosie, stąd wymowa łokło lub łoko, ewentualnie łokło lub łokło, ale normalnie nie istnieje okło. Nasilenie labializacji wewnątrz wyrazu zależy m.in. od tempa mowy, ilości o w wyrazie, sąsiedztwa głosek (silniejsze jest po spółgłosce wargowej i tylnojęzykowej niż po przednio- bądź środkowojęzykowych). Przy silnym natężeniu wyrazy takie jak płot i pot brzmią tak samo[31].

Labializacja nie występuje w gwarach północno-wschodnich i południowych, zwłaszcza w niekaszubskiej części Pomorza, na Mazowszu, niektórych górzystych terenów Małopolski i południowego Śląska[31].

W przypadku o pochylonego tylko w części gwar przeszło ono w u jak w języku standardowym. W taki sposób jest wymawiane m.in. na Kujawach, w ziemi chełmińskiej, na bliższym Mazowszu i miejscami w Małopolsce. W części gwar śląskich, wielkopolskich, małopolskich i mazowieckich o pochylone wymawia się jako głoska pośrednia między o a u (ȯ lub ů)[23][33]. W języku kaszubskim oraz w niektórych gwarach wielkopolskich i śląskich, tj. na zachód od linii Gdańsk – Tuchola – Żnin – Gniezno – KaliszWieluńKluczborkBrzeg przed artykulacją długiego o ma miejsce wysunięcie i zaokrąglenie warg, podobnie jak w przypadku o krótkiego w gwarach[34]. W efekcie powstała wymowa jako dyftong łȯ, łů lub podobny[33][34].

Zakres występowania o pochylonego w gwarach nie pokrywa się całkowicie z tym występującym w języku literackim[35]. Przykładowo na północnym Śląsku i w ziemi wieluńskiej można znaleźć formy ktory, gora; w Małopolsce – noska (nóżka), kłotka (kłódka), w Wielkopolsce ktȯ, szkȯlny[23].

Samogłoski pochylone we współczesnych wydaniach poezjiEdytuj

W utworach poetyckich z przeszłości można znaleźć takie postaci wymawianiowe, które we współczesnym języku nie są znane lub występują bardzo rzadko. Mogą one jednak czasem mieć rozstrzygające znaczenie dla rymu i rytmu utworu. Problematyczna bywa kwestia, w jakiej mierze przy wygłaszaniu dzieła z takimi osobliwościami uwzględnić zasady współczesnej wymowy[36].

Jeszcze Kazimierz Nitsch w 1912 pisze, że choć é znika coraz bardziej z ówczesnej wymowy, to jednak poeta ma prawo obok nowego, jedynego poprawnego w szkolnictwie rymu typu: kobiecie – chcecie używać także rymu dawnego, z e pochylonym: kobiéta – świta. Argumentuje to uświęceniem go przez wielkich poetów, a także tym, że wymowa é wśród klas wykształconych jest mimo wszystko nadal dość częsta, przynajmniej w niektórych wyrazach[37].

We współczesnych wydaniach utworów literackich sprzed XX w. zwykle edytorzy uwspółcześniają zapis wyrazów i nie oznaczają dawnych spółgłosek ścieśnionych z wyjątkiem pozycji rymowej, gdzie uzasadnia się pierwotne istnienie rymu między wyrażeniami obecnie nierymującymi się[38].

W sytuacji, gdy w pozycji rymowej znajduje się samogłoska pochylona (lub każda inna postać wymawianiowa, która wyszła z użycia), nie należy psuć rymu i uwspółcześniać form, jeśli tylko nie jest ona rażąca dla dzisiejszego poczucia językowego. Innymi słowy, należy użyć dawnej wymowy, jeśli istnieje ona nadal choćby szczątkowo w potocznej mowie inteligencji[36]. Przykładowo we współczesnym wydaniu Pana Tadeusza można znaleźć zarówno rymy typu rakiety – kobiety, jak i nie pyta – kobiéta[39] (gdzie é zakłada wymowę przez i lub y).

Porównanie fragmentów z e pochylonym z różnych wydań Pana Tadeusza
Pierwsze wydanie z 1834 r. Wydanie z 1921 r. Wydanie współczesne z 1999 r.[39]
Nie chciał, bo wszędzie tęsknił i czuł się niezdrowym,

Jeżeli nie oddychał powietrzem zamkowém.

Nie chciał, bo wszędzie tęsknił i czuł się niezdrowym,

Jeżeli nie oddychał powietrzem zamkowém.

Nie chciał, bo wszędzie tęsknił i czuł się niezdrowym,

Jeżeli nie oddychał powietrzem zamkowym.

Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tém,

Że Architekt był majstrem z Wilna nie zaś Gotem.

Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tem,

Że architekt był majstrem z Wilna, nie zaś Gotem.

Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tem,

Że architekt był majstrem z Wilna, nie zaś Gotem.

Również patrzyła ona, i cztery źrenice

Gorzały przeciw sobie jak roratne świéce.

Również patrzyła ona, i cztery źrenice

Gorzały przeciw sobie jak roratne świéce.

Również patrzyła ona i cztery źrenice

Gorzały przeciw sobie jak roratne świéce. (wym. świce)

Jeżeli jednak dawna postać wymawianiowa razi zupełną obcością w przeciętnym potocznym języku inteligencji, to nie należy jej używać, stosując nienaturalną wymowę – trzeba poświęcić czystość lub ścisłość rymu[36].

Przykładowo w następujących wersach Pana Tadeusza nie należy naginać współczesnej wymowy, by utworzyć dokładny rym[36]:

Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy,
Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży.

Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz[39]

Tadeusz odpowiadał śmielej, szła rzecz daléj, (wym. dalij, nie: dali)
W pół godziny już byli z sobą poufali.

Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz[39]

 

UwagiEdytuj

  1. Podobne oboczności występują w niektórych wyrazach, gdzie jer poprzedzony był spółgłoską bezdźwięczną, być może powstały one w wyniku wyrównania do form ze spółgłoską dźwięczną, np. stopa – stóp, wrota – wrót[6]

PrzypisyEdytuj

  1. a b Dubisz, Karaś i Kolis 1995 ↓, s. 114–115.
  2. a b c d Długosz-Kurczabowa i Dubisz 2006 ↓, s. 126–128.
  3. a b c d Podlawska 2003 ↓, s. 48.
  4. a b c d e f g h i Strutyński 2007 ↓, s. 57–58.
  5. a b c d Długosz-Kurczabowa i Dubisz 2006 ↓, s. 129.
  6. a b c d e f g h Władysław Kuraszkiewicz, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa: Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, 1972, s. 77–80.
  7. Maciej Malinowski, O historii wyrazu ogórek, Obcy język polski [dostęp 2019-10-22].
  8. a b c d Stanisław Rospond, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1971, s. 69–70.
  9. a b c d e Długosz-Kurczabowa i Dubisz 2006 ↓, s. 130–131.
  10. a b c d Klemensiewicz 1985 ↓, s. 602–604.
  11. a b c d e f Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 85–90.
  12. a b c d e f Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 95–100.
  13. Długosz-Kurczabowa i Dubisz 2006 ↓, s. 129–130.
  14. Długosz-Kurczabowa i Dubisz 2006 ↓, s. 131–132.
  15. Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 91.
  16. a b c d e Klemensiewicz 1985 ↓, s. 286–287.
  17. Krystyna Długosz-Kurczabowa, Żłobek czy żłóbek?, Słownik języka polskiego PWN, 2004 [dostęp 2019-10-22].
  18. a b Podlawska 2003 ↓, s. 49.
  19. a b c Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 93–94.
  20. Dejna 1973 ↓, s. 159.
  21. Dejna 1973 ↓, s. 168.
  22. Urbańczyk 1976 ↓, s. 25.
  23. a b c d Podlawska 2003 ↓, s. 50.
  24. a b Halina Karaś, Samogłoska pochylona á, Dialekty i gwary polskie. Kompendium internetowe [dostęp 2019-10-22].
  25. Dejna 1973 ↓, s. 172–173.
  26. Urbańczyk 1976 ↓, s. 26.
  27. Urbańczyk 1976 ↓, s. 21–23.
  28. Halina Karaś, Samogłoska pochylona é, Dialekty i gwary polskie. Kompendium internetowe [dostęp 2019-10-22].
  29. a b c d Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 85–86.
  30. a b c d Dejna 1973 ↓, s. 175–176.
  31. a b c Urbańczyk 1976 ↓, s. 23–25.
  32. Dubisz, Karaś i Kolis 1995 ↓, s. 73–74.
  33. a b Dubisz, Karaś i Kolis 1995 ↓, s. 24–25.
  34. a b Dejna 1973 ↓, s. 187–188.
  35. Klemensiewicz, Lehr-Spławiński i Urbańczyk 1964 ↓, s. 101.
  36. a b c d Zenon Klemensiewicz, Prawidła poprawnej wymowy polskiej [w:] Jerzy Bartmiński, Maria Nowosad-Bakalarczyk (red.), Prozodia, fonetyka, fonologia, Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2010, s. 248–250, ISBN 978-83-227-3249-6.
  37. Kazimierz Nitsch, Z historii polskich rymów [w:] Jerzy Bartmiński, Maria Nowosad-Bakalarczyk (red.), Prozodia, fonetyka, fonologia, Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2010, s. 292–295, ISBN 978-83-227-3249-6.
  38. Piotr Sobotka, Samogłoski ścieśnione, Słownik języka polskiego PWN, 2006 [dostęp 2019-10-22].
  39. a b c d Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Kraków: Wydawnictwo Greg, 1999, s. 12–14, 21–23, 38, 191, ISBN 83-87139-95-5.

BibliografiaEdytuj