Otwórz menu główne

55 Poznański Pułk Piechoty

Ten artykuł dotyczy 55 Poznańskiego Pułku Piechoty. Zobacz też: inne pułki piechoty noszące numer „55”.

55 Poznański Pułk Piechoty (55 pp) – oddział piechoty Armii Wielkopolskiej i Wojska Polskiego II RP.

55 Poznański Pułk Piechoty
Ilustracja
Historia
Państwo  II Rzeczpospolita
Sformowanie 1919
Rozformowanie 1939
Nazwa wyróżniająca Poznański
Tradycje
Święto 19 stycznia
Nadanie sztandaru 1919 i 1929
Rodowód 1 Pułk Strzelców Wielkopolskich
Dowódcy
Pierwszy płk Daniel Konarzewski
Ostatni płk Władysław Wiecierzyński
Działania zbrojne
powstanie wielkopolskie
wojna polsko-bolszewicka
kampania wrześniowa
Organizacja
Dyslokacja Krotoszyn
Leszno[1][a]
Rodzaj sił zbrojnych wojsko
Rodzaj wojsk piechota
Podległość XXVII Brygada Piechoty
14 Dywizja Piechoty
Odznaczenia
Ag virtuti.jpg
2 kompania 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich (Bobrujsk, 1919).

Pułk został sformowany jako 1 pułk Strzelców Wielkopolskich. W okresie międzywojennym Stacjonował w Lesznie, jego III batalion w Rawiczu, a batalion zapasowy w Poznaniu. Kampanię wrześniową 1939 rozpoczął w składzie Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, a potem walczył w składzie macierzystej 14 Dywizji Piechoty.

Formowanie i zmiany organizacyjneEdytuj

Pułk został sformowany na podstawie rozkazu dziennego Nr 14 głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi Polskimi w byłym zaborze pruskim, gen. por. Józefa Dowbor-Muśnickiego z dnia 19 stycznia 1919 roku, jako 1 pułk Strzelców Wielkopolskich[2]. Dowódcą pułku mianowany został płk Daniel Konarzewski, któremu do pomocy przydzielono płk Nowakowskiego, mjr Józefa de Meszka, kpt. Morawskiego, kpt. Wierzchonia, por. Wąsowskiego i por. Stankiewicza. Formowanie pułku nastąpiło w Poznaniu, w koszarach byłego niemieckiego 46 pp (Cytadela). Początkowo pułk był bezpośrednio podporządkowany Dowództwu Głównemu SZ w b. zaborze pruskim, a następnie został włączony w skład 1 Dywizji Strzelców Wielkopolskich.

Zalążkiem powstającej jednostki była powstańcza kompania skautowa (około 200 osób), którą dowodził aspirant oficerski, Wincenty Wierzejewski. Kompania ta wsławiła się zdobyciem 28 grudnia 1918 r. Fortu Grollmana. W ciągu tygodnia pierwszy batalion tego pułku osiągnął stan około 800 żołnierzy, z których utworzono cztery kompanie strzeleckie (dowódcy: asp. ofic. Wincenty Wierzejewski, ppor. Władysław Paluszkiewcz, ppor. Władysław Moszczeński, ppor. Tadeusz Strehla) i jedną kompanię karabinów maszynowych - kulomiotów (dowódca ppor. Feliks Zieliński).

26 stycznia 1919 r. na Placu Wolności w Poznaniu odbyło się zaprzysiężenie Dowództwa Głównego i garnizonu poznańskiego wraz z 1 pułkiem Strzelców Wielkopolskich. Pułk otrzymał wówczas sztandar. Był to pierwszy sztandar wzorowany na chorągwiach powstańczych z 1831 r. Uroczystość zakończona została promocją 80 podoficerów na stopnie oficerskie i efektowną defiladą. Pułk został przeniesiony do obozu ćwiczebnego w Biedrusku pod Poznaniem, gdzie przybywali poborowi i w krótkim czasie sformowano tam II i III batalion oraz cztery kompanie karabinów maszynowych, pluton telefoniczny i tabor pułkowy. Sformowany został również batalion zapasowy, który przeniesiony został w maju do Wrześni. Do końca lutego formowanie pułku zostało zakończone, a nadwyżki poborowych przekazane do 3 pułku Strzelców Wielkopolskich. Żołnierze zostali przeszkoleni z elementarnych podstaw musztry, strzelania i taktyki, a dodatkowo zorganizowana została również szkoła podoficerska. 10 grudnia 1919 przemianowany na 55 pułk piechoty 14 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej.

Pułk w walce o graniceEdytuj

Walki pod Lwowem

Wobec trudnej sytuacji pod Lwowem, Józef Piłsudski zwrócił się za pośrednictwem misji alianckiej do NRL w Poznaniu o udzielenie pomocy zbrojnej[3]. Ostatecznie w ciągu tygodnia utworzono grupę bojową pod dowództwem płk. Konarzewskiego. W jej skład wszedł między innymi 1 pułk Strzelców Wielkopolskich pod dowództwem ppłk. Gustawa Paszkiewicza

12 i 13 marca pułk transportami kolejowymi z Bolechowa przez Poznań – KaliszCzęstochowę – Kraków – Przemyśl odjechał na wschód[3]. 15 marca dotarł do Sądowej Wiszni. Tutaj grupa wielkopolska weszła w skład wojsk gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Całość wojsk poznańskich podlegała bezpośrednim rozkazom gen. Franciszka Aleksandrowicza. W tym czasie pod Lwowem silne oddziały ukraińskie przerwały komunikację. 17 marca II batalion przeszedł do wsi Dołhomościska. Grupie płk. Konarzewskiego wyznaczono zadanie przeprowadzenia głównego uderzenia w celu przerwania pierścienia wojsk ukraińskich okrążających Lwów. Tego dnia w Dołhomościskach płk Konarzewski wydał pierwszy rozkaz operacyjny, zgodnie z którym natarcie główne przeprowadzić miały bataliony I i II pułku, a III batalion oraz dwa bataliony 10 pp stanowić miały odwód. O godzinie szóstej rano 18 marca pułk całością sił wszedł do walki[4].

Po przygotowaniu artyleryjskim o godzinie szóstej rano, I batalion ruszył wzdłuż linii: Dołhomościska – Mogiłka – Milatyn, natomiast II batalion wzdłuż toru kolejowego Sądowa WiszniaGródek Jagielloński. W natarciu tym osiągnięto pełny sukces. Po zdobyciu linii Milanik – Mielniki – BarMilotyn, płk Konarzewski nakazał kontynuować natarcie I batalionem na Dobrzany i II na Wołczuchy i Koców. Batalion dostał się pod silny ogień wroga z kierunku Dobrzan, więc ppłk Paszkiewicz wprowadził do walki odwodowy III batalion, który szturmując zajął wieś Putiatycze, a następnie Dobrzany. I batalion w tym czasie opanował Koców, wspierając następnie atak II batalionu na Wołczuchy. Zdobyte miejscowości zostały utrzymane, zmuszając Ukraińców do odwrotu. Następnego dnia kontynuowano natarcie, zajmując do godzin wieczornych linię Ebenau – folwark Henrykówka – Dobrzany. W ciągu dwudniowych walk (18 i 19 marca) o przerwanie blokady Lwowa straty pułku wyniosły: 19 poległych, 185 rannych (w tym 4 oficerów) i 35 zaginionych.

Od 20 marca do 17 kwietnia pułk prowadził walki pozycyjne na dwudziestokilometrowym odcinku od folwarku Henrykówka po Gródek Jagielloński, a straty w ludziach powiększyły się o dalszych 4 poległych i 20 rannych. Z pułku odeszło również do szpitala około 150 żołnierzy, którzy byli przeważnie chorzy na zapalenie płuc (powód to niewygody życia żołnierskiego, chłody oraz nie zawsze dostateczne wyżywienie). Silne oddziały przeciwnika z liczną artylerią, ostrzeliwały Lwów. W celu ich unieszkodliwienia opracowany został plan, według którego natarcie miała przeprowadzić grupa płk. Konarzewskiego. 19 kwietnia pułk ruszył przez Polankę i Stawiny na podstawy wyjściowe.

O świcie następnego dnia batalion I i III pułku, oraz batalion 18 pp i pluton saperów, wspierane artylerią, zaatakowały pozycje ukraińskie w wioskach Glinna i Nawaria, wypierając wroga z Maliczkowic, Nagórzan, folwarku Nawaria i Glinna. Straty to 19 poległych, 137 rannych i 18 zaginionych. Zginął m.in. sierż. sztab. Bolesław Krygier, a ranni zostali pchor. Józef Ratajczak i ppor. Stefan Otworowski oraz por. Michał Głowacki. W wyniku tych walk siły ukraińskie zmuszone zostały do odwrotu i opuszczenia wzgórz, z których ostrzeliwały Lwów. W dużej mierze była to zasługa grupy płk. Konarzewskiego, która po walce obsadziła linię: Nawaria – Maliczkowice – Nagórzany – Pasieki Żubrzyckie, na południe od Lwowa. Nieprzyjaciel, który usiłował przebić się do Lwowa, atakował te pozycje kilkakrotnie, jednak bez skutku. 9 maja pułk wyczerpany walkami pozycyjnymi został wycofany do odwodu. Wypoczynek nie trwał jednak długo, ponieważ w nocy z 15 na 16 maja oddział poznański został skoncentrowany w rejonie KoropużZawidowice, a następnego dnia ruszył na Komarno. Miejscowość zdobyto przed południem, ścigając nieprzyjaciela w kierunku Mikołajewa, który zajęto 18 maja. III batalion, wspierany ogniem artylerii na wprost, zdobył miejscowość Rozwadów i opanował most kolejowy na Dniestrze, przed jego wysadzeniem.

19 maja zajęto Rozdół i Piaseczno, zdobywając 6 dział i biorąc jeńców. Następnego dnia grupa płk Konarzewskiego rozwinęła natarcie na Stryj. Wychodząc o piątej rano z Piaseczna, w południe grupa dotarła do Stryja, nie napotykając nigdzie na większy opór. Zdobyto 16 dział, 24 karabiny maszynowe, amunicję, parowozy i tabor kolejowy. 27 maja, po kilkudniowym pobycie w Stryju, grupa płk. Konarzewskiego odjechała transportami kolejowymi do Lwowa, na zasłużony odpoczynek. 5 czerwca na lwowskim placu Cytadeli odbyło się uroczyste pożegnanie grupy wielkopolskiej. Zakończyła je defilada przed dowódcą, członkami misji alianckiej, władzami miasta i społeczeństwem.

Pułk na froncie wielkopolskim

Po uroczystościach we Lwowie grupa wielkopolska odjechała transportami kolejowymi do Poznania, gdzie została powitana entuzjastycznie przez rodziny żołnierzy i mieszkańców miasta. 11 czerwca odbyła się uroczystość, podczas której sztandar pułku udekorowany został wstęgami z napisem: „Za obronę Kresów Wschodnich”. W Poznaniu pułk przebywał prawie do ostatnich dni lipca, przeprowadzając reorganizację. 9 lipca nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy pułku. Odchodzącego na wyższe stanowisko służbowe gen. Konarzewskiego zastąpił płk Paszkiewicz, a 29 lipca pułk wszedł w skład 1 DS Wlkp., otrzymując jednocześnie rozkaz wymarszu na front wielkopolski. Na froncie zachodnim przejął linię demarkacyjną od Pawłowic po Włoszakowice. Pomimo rozejmu jaki został zawarty z Niemcami, dochodziło po obu stronach do szeregu drobnych starć, w wyniku których zginęło kilkudziesięciu żołnierzy. Pułk odwzajemniając się Niemcom organizował liczne wypady, które były ukrywane przed dowództwem.

Od l października front zachodni został przegrupowany, w wyniku czego pułk obsadził odcinek na północ od Brenna do Sowin włącznie. Zwiększono liczbę patroli ruchomych, ponieważ dochodziło do licznych incydentów ze strony Niemców, w związku z czym posterunki otoczono zasiekami z drutu oraz zabezpieczono je dodatkowymi pułapkami z blaszanych puszek. Każda kompania otrzymała dodatkowo po dwa psy-tropiciele. Po tygodniu tj. 6 października, pułk przekazał dotychczasowe pozycje l rezerwowemu ps Wlkp. i ponownie wyjechał na front wschodni. Wyjazd nastąpił 8 października transportami kolejowymi z Włoszakowic, Ponieca i Kąkolewa.

Pułk w wojnie polsko-sowieckiej

W związku z wybuchem walk polsko-sowieckich i koniecznością wzmocnienia wojsk polskich, na przełomie lipca i sierpnia na front litewsko-białoruski przybyła kombinowana dywizja z gen. Konarzewskim na czele. 13 października przybył tu 1 Pułk Strzelców Wielkopolskich płk. Paszkiewicza. W ten sposób 1 Dywizja Strzelców Wielkopolskich zebrana została w rejonie Bobrujska w jedną całość. Trzy dni później pułk rozpoczął walki z nowymi siłami przeciwnika, a dywizja wyparła Rosjan za Ołę i zajęła pozycje obronne pod Bobrujskiem. Prowadzono tam walki pozycyjne, a co trzy tygodnie następowała wymiana 1 i 3 ps Wlkp. na przyczółku bobrujskim. Pułk wyspecjalizował się w nowej metodzie walki, polegającej na organizowaniu niespodziewanych wypadów, uderzeniu znienacka, nawet małym oddziałem, który potrafił pobić przez zaskoczenie silniejszego przeciwnika i powrócić bez strat własnych. Przeprowadzono wiele takich wypadów. Przykładem takiego wypadu może być noc z 20 na 21 października, kiedy to 9 kompania zaatakowała na wschodnim brzegu Oły dwór Koczorowice oraz wsie Starcy i Sieliszcze, biorąc 180 jeńców (w tym 4 oficerów) oraz zdobywając karabin maszynowy, dwa działa z zaprzęgiem, trzy wozy taborowe i 11 koni. 6 listopada wykonano wypad dwoma batalionami na wsie Bortniki, Pawłowicze i Kuchenki, gdzie wzięto 100 jeńców, zdobyto 4 działa, 4 karabiny maszynowe oraz 6 wozów amunicji. Brawurową akcją pułku była wyprawa na miasteczko Kleczew. Był to klasyczny przykład wypadu na głębokie tyły przeciwnika[2]. Do Bobrujska oddział powrócił 14 grudnia.

W 1920 roku nastąpiła zmiana numeracji pułków w ramach unifikacji Armii Wielkopolskiej z Wojskiem Polskim. l Dywizję Strzelców Wlkp. przemianowano na 14 DP, a wchodzące w jej skład pułki (o dotychczasowych numerach od l do 4) na: 55, 56, 57 i 58 pp, 3 pal na 14 pal, a 3 pac na 14 pac. Od stycznia do czerwca 1920 r. 55 pp toczył walki pozycyjne w rejonie Bobrujska, gdzie przeprowadził szereg wypadów na Berezynę. W dniach 24-26 stycznia III batalion pułku brał udział w wypadzie na tyły nieprzyjaciela w kierunku na Itol i dalej Berezówkę, podczas którego wzięto do niewoli dowódcę II Brygady sowieckiej 8 Dywizji Strzelców z 4 oficerami jego sztabu. 4 kwietnia pułk wspierał 56 pp w walce pod Szaciłkami. 16 i 17 kwietnia pułk brał udział w kontrofensywie na Siedliszcze. W okresie od 5 do 17 kwietnia pułk poniósł straty, które wynosiły: 36 poległych, 131 rannych i 4 zaginionych. Między innymi zginął dowódca 12 kompanii ppor. Władysław Moszczyński. 26 kwietnia pułk powrócił do Bobrujska.

Rozpoczęta 4 lipca kontrofensywa przeciwnika doprowadziła do załamania frontu litewsko-białoruskiego, którego oddziały rozpoczęły odwrót. 14 DP, a wraz z nią 55 pp, 9 lipca rozpoczęła odwrót z Bobrujska, wycofując się do rejonu Berezy Kartuskiej. Od 22 do 24 lipca toczono walki o poszerzenie drogi odwrotu przez to miasteczko. 26 lipca pułk otrzymał rozkaz opuszczenia zajmowanych dotychczasowych stanowisk i odmaszerowania wraz z dywizją w kierunku Bugu. Późną nocą 1 sierpnia dotarto do Janowa Podlaskiego. 7 sierpnia dywizja rozpoczęła odwrót. 12 sierpnia 55 pp stanął w rejonie wsi Gołąb-Bonów (na południowy-wschód od Dęblina), stanowiąc odwód 4 Armii, gdzie 15 sierpnia Józef Piłsudski osobiście dekorował pierwszych żołnierzy pułku Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari[2]. Otrzymali go: kpt. Edward Korwin-Kossakowski, por. Józef Rataj, ppor. Walenty Matyla, sierż. Teofil Eggebrecht, plut. Roman Nawrot i plut. Stanisław Nowak.

Główne uderzenie w bitwie warszawskiej wykonać miały armie 3 i 4 (frontu środkowego) pod osobistym dowództwem Naczelnego Wodza. Oddziały polskie ruszyły do walnej bitwy 16 sierpnia. 55 pp znajdował się początkowo w odwodzie w miejscowości Irena, a następnie przeszedł do Ryk, a wieczorem tego samego dnia przewieziony został samochodami do Garwolina. W dniu następnym został przydzielony do grupy uderzeniowej gen. Michała Milewskiego. Grupa wczesnym rankiem wyruszyła z Garwolina i przez Pużnówkę-Lubice-Kołbiel kierowała się na Mińsk Mazowiecki, tocząc w czasie drogi walkę z nieprzyjacielem. Starła się z oddziałami sowieckiej 8 DS, która wycofywała się znad Wisły. I batalion idący w straży przedniej około 10:00 wkroczył do miasteczka, a następnie wyszedł na drogę wiodącą do Mińska Maz. W tym samym czasie siły nieprzyjacielskie (23 i 24 BS z 8 DS) zaatakowały Kołbiel od strony zachodniej i południowo-zachodniej. II batalion, który znajdował się w tamtym rejonie rozpoczął ciężką walkę z próbującym się przebić na wschód przeciwnikiem, ale dopiero przybycie odwodów pułku i kilkugodzinna walka pomogła rozbić siły nieprzyjaciela, otwierając drogę do Mińska Maz. Pułk poniósł tu bardzo duże straty, wynoszące około 100 poległych (w tym z II batalionu 60 żołnierzy) i rannych. W ramach działań dywizji 55 pp przeszedł trasę od Mińska Maz. przez Kałuszyn, Węgrów, Sokołów, Zambrów i Łomżę do Małego Połocka, gdzie 25 sierpnia zakończył swój udział w bitwie warszawskiej. Po kilku dniach odpoczynku pułk został przetransportowany koleją z Łomży do Białej Podlaskiej, a następnie przez Janów Podlaski przeszedł do Motykał, zajmując stanowiska obronne nad Bugiem. Na odcinku tym pułk walczył m.in. od 7 do 9 września pod Żabinką, oraz 16-17 pod Laskowem i Sławną, gdzie poniósł największe straty. Poległo tam 12 strzelców, dowódca l kompanii karabinów maszynowych, ppor. Kazimierz Susoła oraz dowódca 4 kompanii por. Jan Tarnowski, a 5 żołnierzy zostało ciężko rannych.

Od 20 września pułk brał udział w zwycięskim marszu 14 DP przez Prużany-Różany-Słonie, tocząc po drodze potyczki. Straty pułku nadal rosły i na tym odcinku szlaku bojowego miał 5 poległych i 24 rannych. Stoczył ciężki bój pod Baranowiczami. 30 września po opanowaniu tej miejscowości, bataliony I i III zajęły znajdujące się pod miastem stare okopy z początku wojny, a II batalion stanął w odwodzie w Nowo-Baranowiczach. Nieprzyjaciel, korzystając z gęstej mgły, zaatakował oba bataliony rankiem 1 października. Wieczorem II batalion, przechodząc do wsi Litawy, ruszył na nieprzyjaciela. Rozgorzała nocna, trudna walka w labiryncie okopów, której wróg nie wytrzymał i pospiesznie wycofał się. Batalion już bez przeszkód posuwał się dalej, zajmując 3 października Kleck. Pułk swoje sukcesy w obronie Kresów Wschodnich uwieńczył zdobyciem 14 października Mińska Litewskiego[2]. Maszerował dalej jako odwód za 56 pp, a po przekroczeniu rzeki Ptych wysunięty został na czoło kolumny. Jako pierwszy maszerował I batalion, za nim III i II z oddziałem kombinowanym pod dowództwem por. Wilhelma Paszkiewicza (4 kompania karabinów maszynowych, 12 kompania strzelecka i szkoła podoficerska). I batalion przechodząc przez tor kolejowy Mińsk-Bobrujsk został zaatakowany z lewego skrzydła, ale odparł ten atak. Oddział por. Paszkiewicza w marszu na Mińsk otrzymał rozkaz obejścia miasta od północy. Do frontalnego szturmu na miasto ruszył III batalion. Do walk ulicznych włączył się również I batalion. Wkrótce miasto zostało wyzwolone.

Wobec prowadzonych w Rydze rozmów rozejmowych pułk wyznaczony został do służby na linii demarkacyjnej. Wymarsz z Mińska na pozycje na lewym brzegu Niemna w okolicy Stołpców nastąpił 15 października. Trzy dni później, 18 października, w Rydze zawarty został rozejm. Po miesiącu służby na linii demarkacyjnej, 21 listopada pułk skierowany został w rejon miejscowości Zelwy. Tutaj, 26 grudnia[2], Naczelny Wódz Józef Piłsudski dekorował sztandary wszystkich trzech pułków 14 DP Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari.

Pułk w okresie pokojuEdytuj

 
14 DP w 1938

W wigilię Bożego Narodzenia 1920 roku pierwsze transporty 55 pp przybyły do Krotoszyna[5]. Tu pułk kwaterował niespełna rok. 23 października 1921 roku przeniesiony został do Leszna Wielkopolskiego. W mieście zakwaterowano dowództwo i I batalion. Pozostałe dwa bataliony zakwaterowano w Rawiczu[5]. Pięć lat później w Lesznie wybudowano nowe koszary, którym nadano imię króla Stanisława Leszczyńskiego. Dowódcą garnizonu był zawsze dowódca 17 pułku ułanów Wielkopolskich.

19 maja 1927 roku minister spraw wojskowych marszałek Polski Józef Piłsudski ustalił i zatwierdził dzień 19 stycznia, jako datę święta pułkowego[6].

Osobny artykuł: Święta wojskowe w Polsce.

Na podstawie rozkazu wykonawczego Ministerstwa Spraw Wojskowych do Departamentu Piechoty o wprowadzeniu organizacji piechoty na stopie pokojowej PS 10-50 z 1930 roku, w Wojsku Polskim wprowadzono trzy typy pułków piechoty. 55 pułk piechoty zaliczony został do typu III pułków piechoty o stanach zbliżonych do wojennych. Na czas wojny przewidywany był do działań osłonowych. Corocznie otrzymywał około 1010 rekrutów. Jego obsadę stanowiło 68 oficerów i 2200 podoficerów i żołnierzy[7].

Pułk w kampanii wrześniowejEdytuj

Mobilizacja

Kampanię wrześniową 1939 rozpoczął w składzie Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, która została wyznaczona do osłony południowo-zachodniej Wielkopolski na wypadek konfliktu zbrojnego z Niemcami, a którą od czerwca wzmocnił 55 pp. Następnie walczył w składzie macierzystej 14 DP. Podczas tzw. cichej mobilizacji marcowej do 55 pp powołano grupę rezerwistów, podnosząc stan pułku do 2500 żołnierzy[8]. Od 6 do 18 sierpnia do pułku zostało powołanych na przeszkolenie 15 oficerów, 7 podchorążych, 77 podoficerów i 630 szeregowych[8]. Przystąpiono również do intensywnego szkolenia pododdziałów. Ćwiczenia przeprowadzano w okolicy Leszna i Rawicza, niedaleko granicy polsko-niemieckiej. Komisariaty Straży Granicznej zostały dodatkowo wzmocnione plutonami piechoty składającymi się z żołnierzy rezerwy pułku. Latem poszczególne pododdziały pułku przystąpiły do budowy umocnień polowych na podstawie wytycznych jakie zostały przekazane przez sztab Armii „Poznań” w kwietniu 1939.

W jednostkach garnizonu leszczyńskiego i rawickiego, gdzie skoszarowany był III/ 55 pp, na początku sierpnia wprowadzono stałe 24-godzinne dyżury oficerskie, a pododdziałom została wydana ostra amunicja. W koszarach czuwało stale ostre pogotowie: w Rawiczu pluton strzelców z bronią maszynową, a w Lesznie jedna kompania strzelecka z plutonem ckm i jeden pluton ułanów, również z plutonem ckm. 23 sierpnia zarządzono mobilizację jednostek pierwszego rzutu. O 4:00 pułk otrzymał zarządzenie mobilizacyjne telegramem z DOK nr VII w Poznaniu[8]. Pół godziny później dowództwo pułku zwołało odprawę w czasie której wydano dowódcom batalionów i kompanii dzienniki mobilizacyjne oraz podano termin rozpoczęcia czynności mobilizacyjnych na godzinę szóstą. W koszarach znajdowały się wszystkie pododdziały pułku, poza częścią II batalionu i 7 kompanią III batalionu w Rawiczu, które budowały umocnienia na linii Warty. Poszczególne kompanie mobilizowały się poza koszarami, z wyjątkiem plutonu artylerii piechoty. W koszarach pozostały tylko nadwyżki rezerwistów przewidziane do odesłania do Ośrodka Zapasowego 14 DP w rejonie Kutna. I i III batalion zakończyły mobilizację w ciągu dwunastu godzin, natomiast pozostałe pododdziały pułku zmobilizowały się do 24:00. Pułk po zakończeniu mobilizacji liczył 93 oficerów, 507 podoficerów i 2757 strzelców. Równocześnie zmobilizowane zostały miejscowe bataliony Obrony Narodowej: „Leszno”, „Kościan” i „Rawicz”, które podlegały organizacyjnie dowódcy 55 pp. Przystąpiono również do prac ziemnych. Żołnierze pułku, z pomocą ludności cywilnej, wykopali rowy przeciwpancerne w rejonie Leszna, schrony przeciwlotnicze na przykoszarowym placu oraz przygotowali stanowiska obrony przeciwlotniczej.

Walki w pasie przygranicznym

Żołnierzy garnizonu leszczyńskiego i rawickiego wybuch wojny zastał na stanowiskach osłonowych zajętych w ostatnich dniach sierpnia. Natarcie Niemców w sile jednej kompanii wyszło około piątej rano wzdłuż szosy Masłowo-Rawicz. Zostali oni zatrzymani na rzece Masławce przez część 8 kompanii pułku. Po stwierdzeniu, że w rejonie Bojanowa znajdują się znaczne siły nieprzyjaciela, słaba załoga Rawicza została wycofana do Krobi, a do miasta wkroczyli Niemcy. Nieprzyjaciel zajął także Bojanowo, Kaczkowo i okoliczne wioski, ale miejscowości te wkrótce odzyskano. Dowódca l plutonu 5 kompanii ppor. Gędzielewski otrzymał przed południem rozkaz opuszczenia Śremu[b] i udania się do Bojanowa. Niemców tam już nie zastano, bowiem wycofali się wcześniej ponownie za pas graniczny. Pluton przebywał w miasteczku do 2 września patrolując najbliższą okolicę. Zwiadowcy pułku brali udział w walce z Niemcami o miejscowość Kaczkowo stanowiąc odwód i ubezpieczenie na lewym skrzydle batalionu ON „Leszno”. W działaniu na Kaczkowo osiągnięto pełny sukces. Rozbita została kompania nieprzyjaciela, a do niewoli zostało wziętych 15 jeńców[8]. Straty własne wynosiły trzech poległych żołnierzy ON.

1 września w Lesznie funkcję oficera inspekcyjnego garnizonu pełnił por. Grellus. Odebrał on około godziny piątej rano meldunek od jednego z funkcjonariuszy Straży Granicznej w Nowych Długich, że Niemcy dokonali zbrojnego napadu na budynek Straży Granicznej. Meldunek przekazano dowódcy obrony Leszna mjr. Dymowskiemu i do sztabu Wielkopolskiej BK w Śremie. Zarządzono alarm dla 2 kompanii, przewidzianej do działań w pasie granicznym i zaalarmowano pozostałe dwie kompanie I batalionu, które zajęły natychmiast przygotowane uprzednio stanowiska obronne. Wkrótce dwa plutony 2 kompanii pod dowództwem kpt. Edmunda Lesisza udały się samochodami w kierunku Lasocic, skąd miały rozpoznawać na Nowe Długie i w razie konieczności wyprzeć nieprzyjaciela za granicę bez jej przekraczania. Do komendy garnizonu napływały na bieżąco meldunki o sytuacji w pasie przygranicznym. Komisarz Straży Granicznej Roland Zamorski przysłał meldunek o napadzie na placówkę w Henrykowie. Sytuacja, jednak została opanowana. Nadszedł również kolejny meldunek od kpt. Lesisza, informujący, że grupa około 50 osób przekroczyła w nocy granicę pod wsią Nowe Długie. Grupa ta zdemolowała lokal Urzędu Pocztowego w Starych Długich oraz posterunek Straży Granicznej w Nowych Długich i wycofała się za granicę. W Lesznie dali o sobie znać miejscowi Niemcy, którzy koło 9:00 z willi Niemca Hesinga otworzyli ogień z broni maszynowej w kierunku gmachu Komendy Garnizonu i znajdujących się w pobliżu żołnierzy 2 kompanii. Poległ wówczas pierwszy żołnierz pułku strzelec Paweł Kaprykowski[8]. Celem uniknięcia dalszych strat, kpt. Snitko nakazał w kierunku willi oddać kilka strzałów armatnich, niszcząc prowadzący ogień lekki karabin maszynowy. Dywersanci dawali o sobie znać w różnych punktach miasta, ale sytuację szybko opanowano.

Wypad na Wschowę

2 września w godzinach rannych płk Wiecierzyński wydał rozkaz wyparcia Niemców z Rawicza. Otrzymał, to zadanie do wykonania III batalion ppłk. Jabłońskiego. Pododdziały (bez 7 kompanii) zostały przewiezione do Sarnowy autobusami, skąd wysłano rozpoznanie w kierunku miasta. Akcja została sprawnie przeprowadzona i po krótkiej walce nieprzyjaciel został wyparty uchodząc za pas graniczny. W godzinach popołudniowych gen. Abraham zaplanował przeprowadzić wypad rozpoznawczy w głąb Rzeszy w kierunku na Wschowę (Fraustadt). Zadanie to otrzymał płk Wiecierzyński, wyznaczając do wypadu 2 kompanię kpt. Lesisza, pluton artylerii piechoty kpt. Snitko i pluton karabinów maszynowych. Jako wsparcie na czas akcji do grupy został przydzielony pluton czołgów (tankietek) rozpoznawczych z 71 dywizjonu pancernego Wielkopolskiej BK. Grupa wypadowa ruszyła w kierunku granicy około godziny czwartej po południu. Piechota została podwieziona autobusami do wsi Długie Stare. Zadanie zaczęto realizować około godziny piątej trzydzieści. Nie czekając na opóźniającą się artylerię i czołgi, l pluton por. Rybczyńskiego zaatakował posterunek graniczy w rejonie wsi Dębowa Łęka (Geyersdorf), a 2 pluton ppor. Konwińskiego otoczył w tym czasie niemiecką strażnicę, koło której niespodziewanie pojawił się nieprzyjacielski patrol na motocyklach. Po wymianie strzałów motocykliści wycofali się, a pluton opanował budynek straży. 3 pluton ppor. Perkiewicza nacierał po linii Długie Stare-Dębowa Łęka. Nacierającą kompanię ubezpieczały od południa czołgi rozpoznawcze oraz przybyła wraz z nimi artyleria pułkowa. Około godziny szóstej wieś została zajęta. Zdobyto broń i motocykle oraz wzięto jeńców[8]. Wkrótce zostały podciągnięte działa i na rozkaz dowódcy pułku kpt. Snitko położył ogień artyleryjski na przedmieścia Wschowy. Wśród Niemców wywołało to ogromną panikę, podczas, której podejmowali równocześnie kroki celem ewakuacji miasta. Czołówka polskiego wypadu (pluton ppor. Perkiewicza) dotarła do rogatek Wschowy, a więc około osiem kilometrów w głąb Niemiec. Granica z Rzeszą została przekroczona w tym dniu przez polskie oddziały dwukrotnie.

Bitwa nad Bzurą
Bitwa nad Bzurą

9 września w sztabie 14 DP w dworze Nowa Wieś odbyła się odprawa dowódców pułków w czasie, której dowódca dywizji, gen. Franciszek Wład, poinformował o utworzeniu Grupy Operacyjnej pod dowództwem gen. Knoll Kownackiego, w ramach, której dywizja sforsować miała Bzurę i uderzyć w bok i na tyły niemieckiej 8 Armii maszerującej na Warszawę po osi Łęczyca-Łowicz. W pierwszym rzucie nacierać miały 55 i 57 pp jako grupa uderzeniowa dowódcy piechoty dywizyjnej płk. Mieczysława Łukoskiego. Grupa, po przekroczeniu Bzury, opanować miała linię: folwark Czarne Pole-Balków¬Goślub-Piekary. Powodzenie jej działania miało być wykorzystane przy opanowaniu miasteczka Piątek i szosy do Łęczycy. Opracowany został przez płk. Wiecierzyńskiego plan natarcia, w którym dla 55 pp przewidywał uderzenie I i II batalionem w pierwszym rzucie. Bataliony, po przekroczeniu rzeki, miały opanować Głupiejewo i Balków i przejść do pościgu na Gaj-Stawy. Dowódca pułku wyznaczył punkt obserwacyjny na wzgórzu koło wiatraka, około pół kilometra od dworu Ktery. Termin natarcia dla całej Grupy Operacyjnej wyznaczono na 18:00[8]. Z meldunków rozpoznawczych wynikało, że teren przyszłego działania 55 pp stanowiła szeroka na około dwa kilometry dolina z licznymi kanałami nawadniającymi, przecięta Bzurą. Znajdujące się po obydwu brzegach rzeki wioski były zabudowane drewnianymi chatami, krytymi najczęściej słomą, a drogi wiodące do szosy Piątek-Łęczyca piaszczyste.

Słońce już zachodziło, gdy podano sygnał do ataku. W kierunku rzeki do ataku ruszyły kompanie pierwszego rzutu. I batalion został ostrzelany przez artylerię nieprzyjaciela. Artyleria I dywizjonu, zmusiła celnymi strzałami niemiecką artylerię do milczenia. Był, to jedyny okres walki, kiedy polska artyleria miała niewątpliwą przewagę nad bateriami przeciwnika. II batalion opanował Balków, a 6 kompania por. Handke z dwoma plutonami 5 kompanii, kontynuowała pościg za nieprzyjacielem, docierając do miejscowości Stawy. Kompania po przekroczeniu szosy Łęczyca-Piątek natknęła się pod Stefanowem Łubnickim na stanowiska artylerii niemieckiej. Podczas walki został ranny, a następnie dostał się do niewoli dowódca kompanii. Niemcy wprowadzili do walki oddział cyklistów i samochody pancerne, odcinając Polakom drogę odwrotu. Po ciężkiej walce II batalion przeszedł do odwodu, a na jego miejsce skierowany został III batalion ppłk. Jabłońskiego.

O 8:00 następnego dnia pułk ruszył do dalszego pościgu. I batalion mjr. Dymowskiego po przygotowaniu artyleryjskim ruszył na Gaj Nowy, a III batalion na Stawy, tocząc ciężkie i zacięte walki. I batalion, korzystając z chwilowego zamieszania w obronie nieprzyjaciela, poderwał się do szturmu zajmując Gaj Nowy, a II batalion zdobył Stawy. Niemcy wycofali się w kierunku południowo-wschodnim. Pułk walnie przyczynił się do opanowania przez 57 pp Piątku[8]. Niemiecka obrona zaczęła się pomału załamywać i pułk otrzymał zadanie uchwycenia rejonu Kwilna. Ruszył do pościgu w kierunku Żabokrzeki-Czerników-Borowiec. Na czele pościgu znajdował się III batalion z artylerią. Kiedy batalion zbliżał się do Borowca, został ostrzelany z broni maszynowej, a z pobliskiego lasu wyszła na niego tyraliera wroga. Po krótkiej walce Niemcy wycofali się ponownie do lasu. Pułk, już bez walki, zajął Kwilno i Lorenki, gdzie pozostał do godzin południowych następnego dnia. Posuwający się za pułkiem pluton artylerii piechoty, pluton pionierów i kompania gospodarcza toczyły walkę na skraju lasu w pobliżu Borowca. Walczono z niedobitkami jednego z batalionów niemieckiej 30 DP, którzy wycofując się z Piątku usiłowali przebić się w kierunku Zgierza.

11 września płk Wiecierzyński otrzymał ze sztabu dywizji rozkaz opanowania miejscowości Koźle i Osse jako podstaw wyjściowych do dalszych działań bojowych. Wymarsz w dwóch kolumnach nastąpił około godziny 3:00 po południu, a po dwóch godzinach od wymarszu I batalion zajął Koźle, II Osse, a III Sodówkę, w której stanęło także dowództwo pułku. Artyleria niemiecka ostrzeliwała w tym czasie Koźle i Sadówkę, a następnie z lasu Pludwiny wyszło natarcie 85 pp. Atak został odparty, ale nieprzyjaciel opanował Sadówkę, wypierając z niej III batalion. W wyniku przeciwuderzenia miejscowość została wkrótce zajęta ponownie przez nasze wojska. W wyniku walk pułk i dywizjon artylerii poniosły straty. W czasie walki polegli między innymi: dowódca 1 kompanii por. Lis, dowódca 3 kompanii por. Rybczyński, dowódca 3 kompanii ckm por. Bazylewicz oraz dwaj dowódcy baterii: kpt. Zygmunt Piechocki i por. Zygmunt Lisowski. Ranny został również płk Wiecierzyński, ale pułku nie opuścił. Nieprzyjaciel podejmował także próby ataku na Koźle i Sadówkę, skutecznie bronione przez 55 pp.

Walki pułku w rejonie Sochaczewa

13 września w godzinach rannych płk Wiecierzyński otrzymał rozkaz ze sztabu dywizji do opuszczenia dotychczasowych stanowisk i wycofania pułku za Bzurę. Wycofywano się przez spalony Piątek w kierunku na Erminów-Bronisławy-Szwarocin. Dwór Szwarocin jako pierwszy osiągnął w nocy z 15 na 16 września pluton zwiadowców konnych. Po północy jako pierwszy, III batalion nawiązał kontakt ogniowy z nierozpoznanym nieprzyjacielem, z którym stoczył ciężki bój spotkaniowy. Niemcy utrzymali m. Bronisławy. Batalion stracił ponad połowę stanu osobowego. I batalionu zajął w tym czasie Szwarocin Nowy i Bogumiłę, a II Szwarocin Stary. Dowódca pułku, wraz z kompanią techniczną i plutonem artylerii piechoty, zatrzymał się na postój w dworze Szwarocin. Część niemieckich czołgów, które atakowały sztab 14 DP skierowały się na stanowiska obronne 55 pp w Szwarocinie Starym. Niemieckie natarcie zostało wstrzymane ogniem dział przeciwpancernych. Zniszczono kilka czołgów, zmuszając resztę do odwrotu na zachód. Czołgi zaatakowały również I batalion, zadając mu duże straty. Ze zdziesiątkowanych kompanii płk Wiecierzyński utworzył odwód i wycofał go do zachodniej części Szwarocina Starego. Przegrupowany został także II batalion, który zajął stanowiska w rejonie dworu Szwarocin. W dniu tym pułk utracił łączność ze sztabem dywizji. Wysyłani łącznicy wpadali w ręce wroga lub nie mogli przedostać się przez pierścień nieprzyjaciela. 16 września miała miejsce jedna z wielu tragedii września 1939 r. W dniu tym w punkcie opatrunkowym 55 pp w miejscowości Jasieniec, Niemcy wymordowali około 50 rannych żołnierzy. Jednym z dwóch ocalałych świadków tej makabrycznej zbrodni był najmłodszy żołnierz pułku 15-letni wówczas kadet Tadeusz Starzyński.

Przez całą noc z 16 na 17 września artyleria niemiecka ostrzeliwała stanowiska, a pułkowi groziło otoczenie i zniszczenie. Znajdująca się do tej pory na lewym skrzydle 17 DP wycofała się. Oczekiwanie na rozkazy było już bezcelowe, dlatego płk Wiecierzyński zdecydował się odmaszerować z pułkiem na północ, gdzie spodziewał się spotkać własne oddziały. Pułk w czasie wycofywania się przez Witonię w kierunku Rybna został ostrzelany ogniem armatnim i poniósł dalsze straty. Stan pułku stopniał do około 700 żołnierzy. Pułk posuwał się dalej w kierunku na Budy Iłowskie. Kiedy kolumna znajdowała się pod miejscowością Nowa Wieś, rozpoczęło się intensywne bombardowanie lotnicze, które trwało do późnych godzin wieczornych. Pułk schronił się do pobliskiego lasu, który wkrótce stał się także obiektem nalotów. Pozostałość pułku zatrzymała się w gajówce Januszew.

Pomimo tego, że pułk znajdował się w okrążeniu, płk Wiecierzyński podjął decyzję o próbie sforsowania Bzury i przebicia się do Puszczy Kampinoskiej. Następnego dnia nawiązana została łączność ze sztabem 14 DP i wówczas dowódca pułku otrzymał rozkaz zebrania rozproszonych oddziałów i przebicia się z nimi przez Bzurę pod Wartkowicami. Resztki pułku miały zbierać się koło miejscowości Kamion. Dołączyły również zdziesiątkowane II i III batalion 58 pp i wówczas rozpoczęło się forsowanie Bzury na odcinku na północ od Witkowic. Pierwszy ruszył 55 pp, a za, nim reszta. Niemcy na podchodzące do rzeki bataliony położyły z kierunku Wyszogrodu silny ogień artyleryjski. Atakowały też nieprzyjacielskie czołgi. Pododdziały zostały zmasakrowane przez artylerię i czołgi, ale zdołali przejść przez Bzurę. Silny kontratak niemiecki odrzucił, jednak część z nich ponownie za rzekę.

W ciągu nocy z 18 na 19 września 55 pp przestał istnieć jako zwarta jednostka bojowa. Żołnierze, którzy zdołali przejść Bzurę, przebijali się małymi grupkami przez obszary leśne Puszczy Kampinoskiej w kierunku Warszawy. Pozostali przez parę najbliższych dni dostali się do niewoli niemieckiej. Płk Wiecierzyński, który przebijał się z małym oddziałem żołnierzy, 20 września dotarł w okolice Modlina, dostając się do niewoli. Do Kazunia przedarła się część żołnierzy II batalionu mjr. Sosienia. Oddział ten przebijając się dalej w kierunku Warszawy, stoczył o świcie 20 września swoją ostatnią walkę pod miejscowością Czosnów. Z 55 pp dotarli tu tylko nieliczni żołnierze, zasilając szeregi 60 pp, w ramach, którego walczyli aż do kapitulacji.

Strzelcy wielkopolscyEdytuj

Dowódcy pułku
Zastępcy dowódcy pułku (od 1938 roku – I zastępca dowódcy)
  • mjr piech. Adam I Lipiński (p.o. 10 VII 1922[9] – 1923 → zastępca dowódcy 9 pp Leg.)
  • ppłk piech. Juliusz Siwak (1923 – 1924 → zastępca dowódcy 61 pp)
  • ppłk piech. Karol Zagórski (1924 – VII 1925 → zastępca dowódcy 60 pp[10])
  • ppłk piech. Julian Tadeusz Schimak (VII 1925[10] – 1 IV 1928 → dyspozycja MSWewn.[11])
  • ppłk dypl. Leopold Müller (IV 1928[12] – 23 XII 1929 → wykładowca w WSWoj.)
  • ppłk dypl. piech. Jan Swarzeński (23 XII 1929[13] – I 1930 → zastępca dowódcy 71 pp[14])
  • ppłk piech. Stanisław Czuryłło (I 1930[14] – VIII 1933 → kierownik 1 Okr. Urz. WFiPW[15])
  • ppłk piech. Władysław Liro (VIII 1933[15] – X 1935 → komendant PKU Wołkowysk)
  • ppłk dypl. piech. Adam Zbijewski (XI 1935 – 30 VI 1939 → dowódca 71 pp)
Kwatermistrzowie pułku (od 1938 roku – II zastępca dowódcy)
Oficerowie pułku

Obsada personalna w 1939Edytuj

Obsada personalna we wrześniu 1939 roku[22][23]

Dowództwo
  • dowódca pułku - płk piech. Władysław Wiecierzyński
  • I adiutant - kpt. Józef Zielonka
  • II adiutant - ppor. rez. Marian Gawron
  • oficer informacyjny - por. Edward Michałowski
  • oficer łączności - por. Antoni Jarociński
  • kwatermistrz - kpt. int. Albin Bogucki
  • oficer płatnik- por. Jan Kazimierz Wiśniewski
  • oficer żywnościowy - chor. Władysław Przybył
  • naczelny lekarz - kpt. dr Franciszek Michał Amałowicz
  • kapelan - kpl. rez. ks. Edward Frąckowiak
  • dowódca kompanii gospodarczej - ppor. rez. Krzysztof Antoni Stanisław Morawski
I batalion
  • dowódca I batalionu - mjr Jan Bartłomiej Dymowski
  • adiutant batalionu - ppor. Zbigniew Józef Janowski
  • dowódca 1 kompanii strzeleckiej - por. Edward Jan Lis
  • dowódca 2 kompanii strzeleckiej - kpt. Edmund Lesisz
  • dowódca 3 kompanii strzeleckiej - por. Adam Teofil Władysław Dębski
  • dowódca 1 kompanii ckm - por. Maksymilian Nieborak
II batalion
  • dowódca II batalionu - mjr Stanisław Sosień
  • adiutant batalionu - ppor. rez. mgr Jerzy Stanisław Gronowski
  • dowódca 4 kompanii strzeleckiej - por. rez. Marceli Kabza
  • dowódca 5 kompanii strzeleckiej - por. Władysław Sokół
  • dowódca 6 kompanii strzeleckiej - por. Teobald Julian Handke
  • dowódca 2 kompanii ckm - kpt. Władysław Korwin-Piotrowski
III batalion
  • dowódca III batalionu - ppłk Roman Ludwik Jabłoński
  • adiutant batalionu - ppor. rez. Józef Nowak
  • dowódca 7 kompanii strzeleckiej - por. Czesław Kazimierski
  • dowódca 8 kompanii strzeleckiej - kpt. rez. Stefan Otworowski
  • dowódca 9 kompanii strzeleckiej - kpt. Zbigniew Stanisław Rzymowski
  • dowódca 3 kompanii ckm - kpt. Eugeniusz Kosiński
Pododdziały specjalne
  • dowódca kompanii przeciwpancernej - por. Henryk Jan Hromada
  • dowódca plutonu artylerii piechoty - kpt. art. Ludwik Śnitko
  • dowódca kompanii zwiadowców - por. Kazimierz Franciszek Kubicki(odznaczony VM za 1939)[24]
  • dowódca plutonu pionierów - por. Włodzimierz Słojewski
  • dowódca plutonu łączności dowództwa pułku - ppor. rez. Zbigniew Edmund Przybylski
  • dowódca plutonu przeciwgazowego - ppor. rez. Marian Smardz

Kawalerowie Virtuti MilitariEdytuj

Żołnierze 55 Poznańskiego Pułku Piechoty odznaczeni Orderem Wojennym Virtuti Militari za wojnę 1918-1920[25][26][27]

Krzyżem Srebrnym:

  • chor. Józef Bakoń
  • st. szer. Franciszek Bartkowiak
  • sierż. Leonard Begoll
  • pchor. Witold Chotkowski
  • ppor. Mieczysław Drogowski
  • sierż. Teofil Eggebrecht
  • sierż. Stanisław Franciszek
  • por. Czesław Ganke
  • kpt. Michał Głowacki
  • por. Zdzisław Goszczyński
  • kpr. Stefan Hampel
  • szer. Ignacy Grobelniak
  • por. Ludwik Jakubowski
  • kpr. Franciszek Jakubowski
  • kpr. Stanisław Jandy
  • kpr. Walenty Kaczmażek
  • kpr. Jan Kołodziejski
  • kpt. Edward Korwin-Kossakowski
  • st. szer. Andrzej Król
  • ppor. Bolesław Krygier
  • sierż. Andrzej Linka
  • szer. Andrzej Majchrzak
  • plut. Walenty Marciniak
  • por. Walenty Matyla
  • ppor. Władysław Moszczyński
  • szer. Leonard Nawrocki
  • plut. Roman Nawrot
  • plut. Stanisław Nowak
  • kpr. Michał Ostenda
  • pchor. Stefan Otworowski
  • kpr. Kazimierz Panowicz
  • ppor. Józef Paszkiewicz
  • por. Wilhelm Paszkiewicz
  • sierż. Jan Paupa
  • st. szer. Sylwester Pawlak
  • ppor. Jan Pieńczykowski
  • szer. Stanisław Portala
  • sierż. Władysław Przybył
  • szer. Szczepan Przybylski
  • kpt. Franciszek Rataj
  • ppor. Józef Ratajczak
  • ppor. Stefan Sieradzon
  • ppor. Kazimierz Śniatała
  • ppor. Tadeusz Strehl
  • ppor. Józef Strużyk
  • sierż. Michał Sworek
  • ppor. Antoni Szymański
  • por. Jan Tarnowski
  • sierż. Jan Tomaszewski
  • ppor. Józef Tomczyk
  • kpr. Jan Urbaniak
  • plut. Roman Urbański
  • ppor. Wincenty Wierzejewski
  • sierż. Józef Włodarczak
  • ppor. Feliks Włodarski
  • por. Stanisław Wolnowski
  • szer. Franciszek Wolny
  • sierż. Bronisław Wyrwa
  • por. Mieczysław Zajączkowski
  • kpr. Walenty Zamiara
  • ppor. Feliks Zieliński
  • plut. Antoni Ziemecki
  • szer. Franciszek Zydorczyk

Ponadto zostali odznaczeni Krzyżem Walecznych: czterokrotnie (42), trzykrotnie (14), dwukrotnie (47), jednokrotnie (555)[25].

Symbole pułkoweEdytuj

Sztandar

Pierwszą chorągiew wręczono pułkowi w 1919 roku. 6 grudnia 1920 roku w Zelwie marszałek Polski Józef Piłsudski udekorował chorągiew Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari[28]. Nową chorągiew, dar społeczeństwa Poznania, Rawicza i Leszna wręczył pułkowi Ignacy Mościcki w Biedrusku 20 maja 1929 roku[29].

Od 28 stycznia 1938 roku chorągiew pułkowa zaczęła być oficjalnie nazywana sztandarem[30].

Osobny artykuł: Polskie sztandary wojskowe.
Odznaka pamiątkowa

30 stycznia 1923 roku Minister Spraw Wojskowych zatwierdził i zezwolił na noszenie odznaki pamiątkowej 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich[31]. Odznakę o wymiarach 41x41 mm stanowi srebrny orzeł z szeroko rozpostartymi skrzydłami w złotej koronie, z zerwanymi okowami przymocowanymi do łap, umieszczony na tle oksydowanego wieńca z biało emaliowaną wstęgą z napisem „1919 1 PUŁK STRZELCÓW WIELKOPOLSKICH”. Trzyczęściowa - wykonana w srebrze, emaliowana, na rewersie próba srebra i imiennik grawera IK. Projekt: Wincenty Wierzejewski. Wykonanie: Jan Knedler - Warszawa[1].

UwagiEdytuj

  1. III batalion stacjonował w Rawiczu; batalion zapasowy w Poznaniu.
  2. II batalion prowadził tam prace ziemne

PrzypisyEdytuj

  1. a b Sawicki i Wielechowski 2007 ↓, s. 97.
  2. a b c d e Prugar-Ketling 1992 ↓, s. metryka.
  3. a b Bauer 1991 ↓, s. 7-16.
  4. Jasionek 1928 ↓, s. 6.
  5. a b Bauer 1991 ↓, s. 17-21.
  6. Dz. Rozk. MSWojsk. Nr 16 z 19 maja 1927 roku, poz. 174.
  7. Jagiełło 2007 ↓, s. 63-65.
  8. a b c d e f g h Bauer 1991 ↓, s. 22-32.
  9. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 22 z 22 lipca 1922 roku, s. 544.
  10. a b Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 77 z 24 lipca 1925 roku, s. 414.
  11. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 9 z 26 kwietnia 1928 roku, s. 136.
  12. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 9 z 26 kwietnia 1928 roku, s. 140.
  13. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 20 z 23 grudnia 1929 roku, s. 384.
  14. a b Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 1 z 21 stycznia 1930 roku, s. 9.
  15. a b Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 11 z 28 września 1933 roku, s. 194.
  16. a b Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 67 z 24 czerwca 1925 roku, s. 342.
  17. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 77 z 24 lipca 1925 roku, s. 416.
  18. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 9 z 26 kwietnia 1928 roku, s. 173.
  19. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 9 z 26 kwietnia 1928 roku, s. 137.
  20. a b c d Jednodniówka 1927 ↓, s. 8.
  21. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 20 z 23 grudnia 1929 roku, s. 385.
  22. Wkpp 2017 ↓, s. 42.
  23. Rezmer 1992 ↓, s. 457-459.
  24. M.P. z 1947 r. nr 51, poz. 354)
  25. a b Jednodniówka 1927 ↓, s. 4.
  26. Jasionek 1928 ↓, s. 27-28.
  27. Jednodniówka 1934 ↓, s. 44.
  28. Jasionek 1928 ↓, s. 24-25.
  29. Satora 1990 ↓, s. 108-109.
  30. Dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 listopada 1937 r. o znakach wojska i marynarki wojennej w: Dz.U. z 1938 r. nr 5, poz. 32.
  31. Dz. Rozk. MSWojsk. Nr 4 z 30 stycznia 1923 roku, poz. 43.

BibliografiaEdytuj