Bombardowanie Warszawy (1939)

seria nalotów Luftwaffe na Warszawę w 1939 roku

Bombardowanie Warszawy – seria nalotów wykonana przez Luftwaffe podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939.

Bombardowanie Warszawy
II wojna światowa, kampania wrześniowa
Ilustracja
Heinkel He 111 zrzuca bomby na Warszawę
Czas

1–27 września 1939

Miejsce

Warszawa

Terytorium

II Rzeczpospolita

Wynik

zwycięstwo Niemców

Strony konfliktu
 Polska  III Rzesza
Dowódcy
Kazimierz Baran Wolfram von Richthofen
Położenie na mapie Polski w 1939 r.
Mapa konturowa Polski w 1939 r., w centrum znajduje się punkt z opisem „miejsce bombardowania”
Ziemia52°13′56″N 21°00′30″E/52,232222 21,008333

W czasie oblężenia Warszawa była wielokrotnie bombardowana z powietrza, przy czym najsilniejsze naloty miały miejsce 7, 9, 10, 13, 16, 17, 20, 23 i 25 września. W tym ostatnim dniu, który do historii Warszawy przeszedł jako „lany poniedziałek”, miasto było bombardowane przez około 400 samolotów, co stanowiło najsilniejszy atak powietrzny w dotychczasowej historii wojen. Niemieccy lotnicy nie ograniczali się do atakowania celów militarnych, lecz bombardowali i ostrzeliwali także cele cywilne, w tym szpitale, kościoły, instytucje kultury oraz obiekty zabytkowe.

Stolicy Polski broniły pododdziały Ośrodka Obrony Przeciwlotniczej „Warszawa” (czynna OPL), bierna OPL oraz – do 6 września – Brygada Pościgowa. Naloty na Warszawę były natomiast przeprowadzane przez samoloty niemieckich Luftflotte 1 i Luftflotte 4.

Organizacja obrony przeciwlotniczej stolicy Edytuj

 
Stanowisko przeciwlotniczego ckm wz. 30 w pobliżu Dworca Wiedeńskiego

Zgodnie z przyjętymi jeszcze przed wojną planami obrona stolicy przed atakami z powietrza dzieliła się na obronę przeciwlotniczą czynną i bierną[1].

Za obronę czynną odpowiadał Ośrodek Obrony Przeciwlotniczej „Warszawa”. Dowodził nim płk Kazimierz Baran[a], podczas gdy funkcję szefa sztabu pełnił mjr Antoni Mordasewicz[2]. Siedziba komendy ośrodka mieściła się w podziemiach Państwowego Banku Rolnego[3]. W dyspozycji OPL Warszawy znajdowały się:[4][b]

  • 74 armaty plot. kal. 75 mm (różnych typów)
  • 30 armat plot. kal. 40 mm
  • 4 kompanie przeciwlotniczych karabinów maszynowych
  • 3 kompanie reflektorów przeciwlotniczych (36 szt.)[5]
  • 40 balonów zaporowych

Baterie wyposażone w armaty kal. 75 mm osłaniać miały obszar całego miasta, podczas gdy plutony armat kal. 40 mm oraz przeciwlotnicze karabiny maszynowe osłaniały poszczególne obiekty, takie jak mosty, lotniska, zakłady przemysłowe. Tadeusz Jurga szacował, że Ośrodkowi OPL „Warszawa” przydzielono aż 19% artylerii przeciwlotniczej pozostającej w dyspozycji Wojska Polskiego[6]. Z ustaleń Tadeusza Krząstka wynika, że była ona podzielona w następujący sposób:[7][b]

  • odcinek „Północ”: 101. dywizjon półstały artylerii plot. (12 armat kal. 75 mm wz. 1897), 101. samodzielna bateria półstała (4 armaty kal. 75 mm wz. 37);
  • odcinek „Południe”: 102. dywizjon półstały artylerii plot. (12 armat kal. 75 mm wz. 1897), 102. samodzielna bateria półstała (4 armaty kal. 75 mm wz. 37);
  • odcinek „Wschód”: 103. dywizjon półstały artylerii plot. (16 armat kal. 75 mm wz. 1897), 103. samodzielna bateria półstała (4 armaty kal. 75 mm wz. 37);
  • odcinek „Środek”: 11. zmotoryzowany dywizjon artylerii plot. (12 armat kal. 75 mm wz. 36);
  • grupa „Mosty”: 104., 105., 106., 107., 108. plutony armat kal. 40 mm (po 2 armaty każdy);
  • rejon Siekierek: 156. i 157. baterie półstałe artylerii plot. (po 4 armaty kal. 75 wz. 37), bateria armat 75 mm przyczepkowa (2 armaty);
  • cztery plutony armat kal. 40 mm (po 2 armaty każdy), przydzielone do obrony odpowiednio: Fortu Traugutta, zakładów PZL na Okęciu, Pragi, zakładów mechanicznych w Ursusie.

Osłonę stolicy z powietrza zapewniać miała Brygada Pościgowa pod dowództwem płk. Stefana Pawlikowskiego. Jej formowanie zakończono 24 sierpnia 1939 roku[8]. Był to jedyny w Wojsku Polskim taktyczny związek lotnictwa myśliwskiego. Brygada podlegała częściowo dowódcy Ośrodka OPL „Warszawa”, a jej zadaniem było co do zasady powstrzymywanie niemieckich wypraw bombowych na podejściach do miasta – poza zasięgiem własnej artylerii przeciwlotniczej[9]. W jej skład weszły 3. i 4. dywizjony myśliwskie, operujące odpowiednio z lotnisk w Zielonce i Poniatowie. 1 września 1939 roku Brygada Pościgowa liczyła 54 samoloty myśliwskie (44 P.11 i 10 P.7)[10].

Dowódcą warszawskiego ośrodka biernej OPL był płk Tadeusz Bogdanowicz[c], podczas gdy na czele jej komendy stał wiceprezydent Warszawy Julian Kulski[23]. Siedziba komendy OPL mieściła się przy ul. Długiej 25 (w podziemiach kina)[24]. Pod względem organizacyjnym bierna OPL dzieliła się na trzy dzielnice: „Północną” i „Południową” w lewobrzeżnej części miasta (rozgraniczała je linia kolei średnicowej) oraz Pragę[25][d]. Kolejnymi ogniwami sieci organizacyjnej były komisariaty i obwody, najniższym był zaś „blok” – obejmujący zwykle jeden duży obiekt lub kilka mniejszych budynków[26][27]. Do zadań biernej OPL należały: gaszenie pożarów, ratowanie osób zasypanych pod gruzami, ewakuacja rannych, zabezpieczanie zakładów przemysłowych i budynków użyteczności publicznej – zwłaszcza tych, których nieprzerwane działanie było niezbędne dla funkcjonowania miasta, zabezpieczanie mienia publicznego i prywatnego, usuwanie gruzów itp.[28][29] 10 września zmilitaryzowano i podporządkowano dowódcy wojskowemu OPL warszawską Straż Ogniową[30][e]. Z bierną OPL ściśle współpracowały ponadto: Straż Obywatelska, Polski Czerwony Krzyż, Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (do ewakuacji jej zarządu głównego, która nastąpiła 4 września), Brygady Pogotowia Budowlanego, harcerstwo[31].

W system OPL Warszawy włączono radiostacje Polskiego Radia „Warszawa I” i „Warszawa II”, a także radiostację Policji Państwowej w Golędzinowie. Od 1 września radiostacja „Warszawa I” podawała publicznie zaszyfrowane komunikaty – dla lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej – o zbliżających się samolotach nieprzyjaciela[32]. Jeden z takich komunikatów („Uwaga! Uwaga! Przeszedł! Koma trzy!”) stał się znany za sprawą wiersza Antoniego Słonimskiego Alarm[33]. Radiostacja „Warszawa II” ogłaszała z kolei meldunki dla biernej OPL[32].

Kalendarium nalotów Edytuj

Data Naloty lotnicze i powiązane wydarzenia
1 września Celem pierwszego niemieckiego nalotu na Warszawę było lotnisko Okęcie oraz osiedla mieszkalne na Kole i Rakowcu. Odnotowano ofiary śmiertelne[34]. Zniszczenia materialne były niewielkie. Niemcy zamierzali przeprowadzić nalot na większą skalę, czemu przeszkodziły jednak warunki pogodowe[35].
2 września Naloty miały miejsce o świcie, w południe i w godzinach popołudniowych[34].
3 września Luftwaffe przejawiała aktywność od godzin porannych. Tego dnia bombardowane były przede wszystkim miejscowości podwarszawskie. Niemniej niemieckie bomby spadły również na cmentarz Powązkowski, gdzie spowodowały duże zniszczenia[36][37].
4 września Miasto było kilkukrotnie bombardowane przez Luftwaffe. W ogniu stanęły liczne budynki mieszkalne w centralnej części Pragi i na Grochowie, a także zabudowania fabryczne na Woli, Pradze i Okęciu[38]. Zbombardowany został ponadto dworzec kolejowy w Szcześliwicach[39]. W mieście odnotowano wiele ofiar śmiertelnych[38]. Następnego dnia w odezwie do obywateli prezydent Stefan Starzyński poinformował, że na skutek przeprowadzonych 4 września nalotów „ucierpiał szereg rodzin, wiele domów zniszczono”[40].
5 września Liczne ofiary spowodował niemiecki nalot na przepełniony uciekinierami Dworzec Wschodni[38]. W zbombardowanej poczekalni zginęło m.in. około 20 harcerek, które niosły pomoc rannym. Poważnych uszkodzeń doznały ponadto zakłady PZL na Okęciu[30]. Mimo bombardowań nie odnotowano jednak objawów paniki, a życie w mieście toczyło się nadal relatywnie normalnym trybem. Powołano techniczne pogotowie społeczne, które miało pomagać służbom miejskim w usuwaniu skutków nalotów, a także Stołeczny Komitet Samopomocy Społecznej, który miał nieść pomoc ofiarom bombardowań[41]. Tego samego wieczora w ślad za rozkazami płk. Włodzimierza Ludwiga kilka broniących dotąd stolicy dywizjonów artylerii przeciwlotniczej rozpoczęło ewakuację do miast na wschodzie kraju[41]. Z Warszawy wywieziono blisko 50% armat plot., a także balony zaporowe oraz reflektory przeciwlotnicze[42]. Fakt ten wpłynął negatywnie na morale ludności[43].
6 września W godzinach popołudniowych Luftwaffe przeprowadziła silne naloty na mosty średnicowy i Poniatowskiego. Część warszawskiej Straży Ogniowej została skierowana do Puszczy Kampinoskiej, by walczyć z pożarami, które wywołała seria niemieckich nalotów na magazyny amunicji w Palmirach. Wieczorem stolicę opuściła Brygada Pościgowa[44].
7 września W godzinach popołudniowych Luftwaffe przeprowadziła silny nalot na Pragę. Pożary wybuchły m.in. w okolicach dworców Wschodniego i Wileńskiego oraz na Targówku: w domach mieszkalnych i fabryce mydła przy ul. Grodzieńskiej[45]. W płomieniach stanął również Szpital Przemienienia Pańskiego[46].
8 września W godzinach popołudniowych miał miejsce nalot na Pragę, który spowodował liczne pożary. Około godziny 17:00 stolica została po raz pierwszy ostrzelana przez niemiecką artylerię. Kontynuowała ona ostrzał aż do godzin nocnych. Liczne pożary wybuchły w rejonie ulic Siennej, Sosnowej, Śliskiej i Złotej. W ogniu stanął także jeden ze zbiorników gazu na Woli. W konsekwencji prezydent Starzyński był zmuszony podjąć decyzję o unieruchomieniu Gazowni Miejskiej[47].
9 września Pierwszy nalot rozpoczął się o godzinie 4:30 rano, następne powtarzały się co dwie godziny[48]. Celem Luftwaffe były przede wszystkim mosty, dworce kolejowe oraz arterie wylotowe z miasta[47][48]. Spłonął trafiony bombami drewniany budynek Teatru Letniego w Ogrodzie Saskim. Szczególnie silnie bombardowano jednak Pragę[48]. Dzielnica ta, podobnie jak zachodnia część Śródmieścia, była również ostrzeliwana przez niemiecką artylerię[49]. Tego dnia w odezwie do obywateli prezydent Starzyński stwierdził: „Barbarzyńskimi metodami Niemcy usiłują zniszczyć i spalić stolicę, wyniszczyć ludność cywilną”[50].
10 września Tego dnia Warszawa padła ofiarą siedemnastu nalotów (pierwszy o godz. 5:30). Według źródeł polskich wzięło w nich udział łącznie około 70 samolotów, z czego 5 miało zostać zestrzelonych. Szczególnie ciężki przebieg miał nalot popołudniowy, który trwał dwie godziny[51]. Bombardowane było centrum miasta (okolice Krakowskiego Przedmieścia, ul. Królewskiej i pl. Piłsudskiego), a także Praga, Grochów, Targówek, Wawer i Saska Kępa[51][52][53]. W prawobrzeżnej części miasta bomby spadły m.in. na Park Skaryszewski, Miejski Ogród Zoologiczny i Dworzec Wschodni[54]. Bombardowany był również rejon ul. Grochowskiej i al. Waszyngtona[51]. Niemieckie samoloty ostrzeliwały z broni maszynowej uchodźców na szosie grochowskiej, a także kobiety kopiące kartofle na polach. Miasto obrzucono tysiącami ulotek wzywających do kapitulacji[51]. Jednocześnie niemiecka artyleria kontynuowała ostrzał stolicy; od jej pocisków zapaliły się wieża i górne piętro Zamku Królewskiego[54]. W mieście odnotowano wiele ofiar śmiertelnych i rannych[52][55]. Dzień ten nazwano „krwawą niedzielą”[56].
11 września Ponownie miały miejsce naloty, tym razem jednak mniej intensywne. Niemieckie bomby uszkodziły m.in. Belweder[56]. Atakowane były również mosty Poniatowskiego i Kierbedzia[57]. Zestrzelono dwa samoloty, z których jeden spadł w rejonie al. Na Skarpie[56]. Śródmieście było ostrzeliwane z kilku stron przez niemiecką artylerię ciężką[58]. Na Woli od ostrzału artylerii stanęły w ogniu elewatory zbożowe[30].
12 września Luftwaffe nie przejawiała większej aktywności nad Warszawą[59]. Miasto było natomiast intensywnie ostrzeliwane przez niemiecką artylerię[60].
13 września Naloty rozpoczęły się po godzinie 17:00. Według źródeł polskich wzięło w nich udział około 50 samolotów[59]. Z kolei według gen. Wolframa von Richthofena nad cel dotarły 183 samoloty[61]. Niemcy użyli bomb burzących i zapalających. Ich celem były przede wszystkim centrum miasta oraz gęsto zaludniona dzielnica północna, licznie zamieszkiwana przez ludność żydowską. Ucierpiał także Żoliborz. Wybuchły liczne pożary (w tym w kamienicach przy ul. Twardej). Odnotowano wiele ofiar śmiertelnych, a setki ludzi straciły dach nad głową[62]. Na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej zginąć miało 130 osób (tego dnia wypadało święto Rosz ha-Szana)[63]. Uszkodzone zostały m.in. gmach Arsenału, a także ponownie cmentarz Powązkowski[64]. Odnotowano, że niemieckie samoloty z premedytacją atakowały obiekty oznaczone flagami Czerwonego Krzyża[60]. Niemcy ostrzelali także gmach Cyrku Braci Staniewskich, wiedząc dzięki nasłuchowi radiowemu, że schroniło się w nim blisko 1000 ludzi[62]. W rejonie ul. Ostroroga niemiecki samolot ostrzelał kobiety kopiące kartofle. Jedną z ofiar była 14-letnia Anna Kostewicz, której śmierć uwiecznił na fotografii Julien Bryan[65]. Von Richthofen krytycznie ocenił przebieg nalotu, wskazując, że „bałagan w powietrzu” oraz dymy pożarów uniemożliwiły lotnikom celny zrzut bomb[61].
14–15 września Luftwaffe nie przejawiała większej aktywności nad Warszawą[66]. Niemcy kontynuowali natomiast ostrzał artyleryjski wielu dzielnic miasta. Uszkodzone zostały gmach Prudentialu, a także liczne kościoły i domy mieszkalne[67].
16 września Niemieckie samoloty zrzucały nad miastem ulotki z wezwaniem do kapitulacji. Później celem silnych nalotów lotniczych i ostrzału artyleryjskiego stało się Śródmieście. Doszło do licznych pożarów w rejonie ulic Chmielnej, Sosnowej, Świętokrzyskiej, Zielnej, Złotej oraz Nowego Światu. Pożary wybuchły także na terenach Dworca Głównego, szpitala PCK, gimnazjum im. Mikołaja Reja oraz ewangelicko-augsburskiego kościoła Św. Trójcy. Wieczorem stanęła w ogniu Elektrownia Powiśle. W walce z pożarami pomogły silne opady deszczu i gradu, które wystąpiły w godzinach popołudniowych[68][69].
17 września Naloty nastąpiły o poranku i w godzinach popołudniowych. Towarzyszył im całodzienny ostrzał artylerii. Niemcy użyli bomb burzących i zapalających. Odnotowano setki ofiar, w tym w kościołach, które zaatakowano w czasie niedzielnych nabożeństw. Naloty i ostrzał artylerii spowodowały także ogromne szkody materialne. Zamek Królewski uległ zniszczeniu w 80%. W czasie akcji ratowania jego zbiorów zginął kustosz Kazimierz Brokl. Pożary wybuchły również w pałacu Brühla oraz ponownie w kościele Św. Trójcy. Zbombardowana została katedra św. Jana Chrzciciela[70][69]. Tego dnia w przemówieniu radiowym prezydent Starzyński stwierdził: „Obywatele, ciężki był dla Warszawy dzień dzisiejszy. Pociski nieprzyjacielskie trafiały w setki domów. Ale przede wszystkim biły w Zamek, biły w Katedrę św. Jana, biły w kościół jezuicki, biły w bardzo wiele drogich naszemu sercu miejsc”[71].
18–19 września Luftwaffe nie przejawiała większej aktywności nad Warszawą. Jedynie 18 września trzykrotnie zrzucono na miasto ulotki z wezwaniem do kapitulacji. Niemcy kontynuowali natomiast ostrzał artyleryjski[72]. Jego celem były m.in. okolice pl. Napoleona oraz Port Praski[73]. 19 września w przemówieniu radiowym prezydent Starzyński stwierdził: „Barbarzyńskie bombardowanie miasta i cywilnej ludności trwa. Tego rodzaju metody nie mają precedensu w historii: znajdą określenie i karę [...] Do czego potrzebne jest zniszczenie pamiątek takich, jak Zamek, Belweder, Sejm, kościoły z katedrą św. Jana na czele?”[74]
20 września Tego dnia miał miejsce jeden z najsilniejszych nalotów w czasie oblężenia Warszawy. Kilkadziesiąt samolotów zrzuciło bomby na Śródmieście, Stare Miasto, Powiśle i północną część Pragi (Bródno, Pelcowizna). Uszkodzone zostały m.in. Muzeum Narodowe, pałac Jabłonowskich (ratusz) oraz Stacja Filtrów. Odnotowano również liczne pożary i uszkodzenia w budynkach szkolnych i mieszkalnych. W tym czasie polska artyleria przeciwlotnicza odczuwała już niedobór amunicji[75].
21–22 września Luftwaffe nie przejawiała większej aktywności nad Warszawą. Niemcy kontynuowali natomiast ostrzał artyleryjski wielu dzielnic miasta, niszcząc m.in. część pawilonów szpitala św. Łazarza przy ul. Książęcej 2[76]. Ostrzeliwano także Zamek Królewski, Cytadelę i Miejskie Zakłady Autobusowe[77]. 21 września w godzinach popołudniowych ogłoszono chwilowe zawieszenie broni, podczas którego miasto opuściło 178 członków korpusu dyplomatycznego i 1,2 tys. cudzoziemców[78]. Tego samego dnia w związku z niemieckimi atakami na cele cywilne prezydent Starzyński zwrócił się z prośbą o interwencję do władz Międzynarodowego Czerwonego Krzyża[79].
23 września W nocy miasto było silnie ostrzeliwane przez artylerię. O poranku do ataku przystąpiła również Luftwaffe[80]. Niemieccy lotnicy skoncentrowali ataki m.in. na obiektach szpitalnych[81]. Gwałtowny pożar wybuchł w gmachu Teatru Wielkiego[80]. Poważnych uszkodzeń doznały: kościół Św. Trójcy (ponownie), kościół Najświętszego Zbawiciela, pałac Paca, pałac Branickich[81]. Wiele zniszczeń odnotowano także w rejonie Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu i pl. Trzech Krzyży[77]. W dniu tym, w którym Żydzi obchodzili święto Jom Kipur, silnie bombardowana była ponadto dzielnica północna. Celami ataków były zabudowania mieszkalne i synagogi[82][83]. Jednocześnie niemiecka artyleria kontynuowała ostrzał miasta; od jej pocisków ucierpiały m.in. zabudowania Uniwersytetu Warszawskiego, w tym Pałac Kazimierzowski[84]. Około godziny 15:00 na skutek nalotów i ostrzału artyleryjskiego zniszczeniu uległy główne urządzenia Elektrowni Powiśle. W mieście uruchomiono agregaty prądotwórcze, jednakże z powodu uszkodzeń sieci elektroenergetycznej musiały one przerwać pracę po upływie kilku godzin. Przerwy w dostawach prądu poważnie utrudniły m.in. funkcjonowanie szpitali[80][85]. Zniszczenie wielu magazynów w wyniku nalotów i ostrzału artyleryjskiego spowodowało gwałtowne pogorszenie zaopatrzenia w żywność[77].
24 września Niemieckie samoloty zrzuciły nad miastem ulotki z wezwaniem do kapitulacji. Artyleria silnie ostrzeliwała Ochotę, Mokotów i Śródmieście, powodując pożary domów mieszkalnych i budynków użyteczności publicznej. Poważnym uszkodzeniom uległy m.in. pałac Krasińskich oraz gmachy GISZ i Politechniki. Na skutek uszkodzenia Stacji Filtrów oraz zniszczeń w sieci wodociągowej ustał dopływ wody, co w wielu wypadkach uniemożliwiło skuteczną walkę z pożarami[86].
25 września Przez całą noc trwał ostrzał artyleryjski. Następnie Warszawa – począwszy od godziny 7:00 aż do zmroku – była bombardowana z niespotykaną dotąd intensywnością[87]. Dzień ten przeszedł do historii stolicy jako „lany poniedziałek”[87] lub „czarny poniedziałek”[35]. Naloty dywanowe były wymierzone w centralne dzielnice[87]. Wzięło w nich udział około 400 samolotów (głównie Ju 87 „Stuka” i Do 17 oraz 30 Ju 52)[35][88], które wykonały 1176 lotów bojowych[89]. Działania Luftwaffe koordynował gen. Wolfram von Richthofen. Już po pierwszych bombardowaniach dowódca niemieckiej 8 Armii gen. Johannes Blaskowitz zażądał ich przerwania, argumentując, że dymy pożarów uniemożliwią artylerii wybór celów. Adolf Hitler, który przebywał w tym czasie w armijnym sztabie w Grodzisku Mazowieckim, nakazał jednak kontynuować nalot[88]. Ostatecznie na miasto zrzucono 486 ton bomb burzących[90] (według innych źródeł – 560 ton)[35], a także ok. 72 tony bomb zapalających[35]. Był to najsilniejszy nalot w dotychczasowej historii wojen[35]. Niemieccy lotnicy ostrzeliwali ponadto ludność z broni pokładowej. Wybuchło około 200 pożarów, a funkcjonowanie miasta zostało sparaliżowane[87]. Pożar ogarnął szpital św. Ducha[87]; śmierć poniosło około 300 pacjentów i pracowników[91]. W Szpitalu Dzieciątka Jezus zginęło w czasie nalotu około 350 pacjentów i 50 członków personelu, w tym 17 sióstr szarytek[92]. W Szpitalu Ujazdowskim niemieckie bomby zniszczyły pawilon chirurgiczny[93]. Silnie zbombardowane zostały elektrownia na Powiślu, Stacja Filtrów i Gazownia Miejska[35]. Niemieckie bomby zniszczyły redakcję i drukarnię socjalistycznego pisma „Robotnik” przy ul. Wareckiej[94]. W płomieniach stanęły ponadto: pałac Ministra Skarbu wraz z sąsiednim pałacem Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu, pałac Zamoyskich, gmach Resursy Obywatelskiej, Muzeum Przemysłu i Rolnictwa oraz dziesiątki domów mieszkalnych w Śródmieściu[87]. Ofiary i zniszczenia spowodowane nalotami uczyniły dalszą obronę stolicy niemożliwą i skłoniły polskie dowództwo do podjęcia decyzji o rozpoczęciu rokowań kapitulacyjnych[88][95]. Tego dnia w zbombardowanym gmachu ratusza zginął m.in. wiceprezydent Warszawy Jan Około-Kułak[96].
26 września Niemcy kontynuowali ostrzał artyleryjski oraz naloty lotnicze. Celem ataków Luftwaffe było przede wszystkim Śródmieście. Niemniej natężenie nalotów było słabsze niż poprzedniego dnia[97].

Ofiary i straty materialne Edytuj

 
Kazimiera Kostewicz rozpaczająca nad zwłokami swej starszej siostry Anny, zabitej ogniem broni pokładowej z niemieckiego samolotu
 
Ryszard Pajewski na gruzach rodzinnego domu
 
Pożary na Pradze
 
Pożary w rejonie Krakowskiego Przedmieścia

Najbardziej ostrożne szacunki na temat strat poniesionych przez cywilną ludność Warszawy w czasie oblężenia we wrześniu 1939 roku mówią o 10 tys. zabitych i 50 tys. rannych[98]. Tomasz Szarota jest skłonny szacować liczbę zabitych mieszkańców na kilkanaście tysięcy[35]. Z kolei Karol Mórawski i Henryk Stańczyk podają liczbę 25 tys. zabitych[99][100] oraz około 20 tys.[99] lub kilkudziesięciu tysięcy[100] rannych cywilów.

Straty w substancji materialnej miasta we wrześniu 1939 roku są szacowane na 10%[101] lub 12%[35][100], a ich wartość – na ok. 3 mld przedwojennych złotych[99].

Spośród ważniejszych obiektów, które uległy zniszczeniu lub spaleniu w czasie oblężenia, wymienić można: Zamek Królewski, Teatr Wielki, Filharmonię Narodową, części zabudowań Politechniki i Uniwersytetu Warszawskiego (wraz z wyposażeniem pracowni i zakładów), gmach Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych, Muzeum Przemysłu i Rolnictwa – w tym znajdujące się w nim zbiory Muzeum Etnograficznego, Muzeum Rzemiosł i Sztuki Stosowanej, Muzeum Techniki i Przemysłu, Muzeum Kolejnictwa, pałac Zamoyskich (siedziba MSW), pałac Ministra Skarbu wraz z sąsiednim pałacem Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu (siedziba Ministerstwa Skarbu), Pałac Prymasowski, gmach Ministerstwa Spraw Wojskowych, ewangelicko-augsburski kościół Św. Trójcy[102][103]. Zniszczone zostały ponadto redakcje i drukarnie „Robotnika”, „Kuriera Porannego” i „Kuriera Warszawskiego[104].

Dotkliwe straty poniosły publiczne i prywatne zbiory biblioteczne oraz archiwalne. Centralna Biblioteka Wojskowa utraciła w czasie oblężenia niemal wszystkie zbiory (250 tys. tomów i znaczną część Archiwum Wojskowego). Spłonęły Biblioteka Ordynacji Przezdzieckich i Biblioteka Ordynacji Zamojskiej; w tej drugiej uległo zniszczeniu 1000 rękopisów politycznych, 10 tys. rękopisów gospodarczych i 70 tys. tomów. Zagładzie uległy również Zbiory Rapperswilskie (800 rękopisów i blisko 60 tys. tomów), biblioteka Wolnej Wszechnicy Polskiej, biblioteka miejskich teatrów dramatycznych oraz biblioteka Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. Duże straty poniosły ponadto zbiory biblioteczne Uniwersytetu Warszawskiego oraz Biblioteka Techników Polskich[105]. Zniszczeniu uległy Archiwum Oświecenia, Archiwum Skarbowe (1/3 zbiorów), archiwum Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego[102].

Precyzyjne ustalenie ile spośród tych ofiar i zniszczeń należy przypisać nalotom Luftwaffe nie jest jednak możliwe. Bez wątpienia za znaczną ich część odpowiadał ostrzał artyleryjski[35].

Działania polskiej OPL Edytuj

Tadeusz Jurga ocenia, iż tak długo, jak Warszawa była osłaniana przez myśliwce Brygady Pościgowej, Luftwaffe przychodziło z trudem przeprowadzanie skutecznych nalotów na polską stolicę[106]. Według źródeł polskich Brygada Pościgowa walcząc w obronie Warszawy zestrzeliła 43 niemieckie samoloty na pewno oraz 9 prawdopodobnie[107][108]. Straty własne wyniosły 40 myśliwców[108].

Na pierwszym etapie pracy (1–6 września) Brygada Pościgowa, działająca według planu we względnie dobrze przygotowanych warunkach, wywiązała się z postawionego jej zadania obrony powietrznej Warszawy – w ciągu pierwszych dwóch dni całkowicie, a w ciągu następnych czterech dni w dużej mierze.

Wycofanie brygady na Lubelszczyznę, które nastąpiło wieczorem 6 września, spowodowało jednak, że cały ciężar obrony stolicy spadł na artylerię przeciwlotniczą[106][107]. Tymczasem między 3 a 5 września na rozkaz władz wojskowych wycofano do miast na wschodzie kraju blisko 50% armat przeciwlotniczych. Według datowanego na 6 września meldunku płk. Barana w Warszawie pozostało jedynie pięć baterii armat kal. 75 mm oraz 12 plutonów armat kal. 40 mm[107]. Niemniej według meldunków Ośrodka OPL „Warszawa” polska artyleria przeciwlotnicza oraz przeciwlotnicze karabiny maszynowe zestrzeliły nad stolicą 97 niemieckich samolotów[89]. Marian Porwit szacował, że ogień z ziemi strącił 106 niemieckich samolotów, podczas gdy Janusz Kowalski szacował straty Luftwaffe znacznie niżej, tj. na około 60 samolotów[109].

W ocenie autorów opracowania Obrona przeciwlotnicza Warszawy we wrześniu 1939 r.:[110]

Warszawa była największym polskim miastem, w którym zgromadzono najwięcej środków obrony przeciwlotniczej. Stacjonowało tu, jak na wrześniowe warunki, duże zgrupowanie artylerii przeciwlotniczej, ale nie tak silne, aby nawiązać równorzędną walkę z większymi zespołami samolotów bombowych Luftwaffe. Artyleria przeciwlotnicza absorbowała przez wiele dni znaczną część niemieckiego lotnictwa, oddając tym samym niemałą przysługę armii, a także wielu innym miastom.

Wskazują oni jednocześnie na błędy popełnione w czasie planowania i prowadzenia obrony przeciwlotniczej. W ich ocenie sieć stałych posterunków dozorowania nie zdała egzaminu, gdyż była zbyt rzadka i płytka, a w dodatku postępy Wehrmachtu spowodowały szybką utratę jej zewnętrznego pierścienia[111]. Błędem było również wydzielenie pojedynczych plutonów do osłony ważniejszych obiektów, gdyż ze względu na fakt, że posiadały one zaledwie po 2 armaty kal. 40 mm, ich skuteczność okazała się niska[112]. Dyskusyjna jest również decyzja o wycofaniu 5 września z Warszawy wielu jednostek artylerii plot., w tym zwłaszcza baterii półstałych armat kal. 75 mm, których przydatność w walce manewrowej była niewielka[110].

Dwóch żołnierzy Ośrodka OPL „Warszawa”: ppor. Wiesław Kędzierski (dowódca 103. samodzielnej baterii półstałej artylerii plot.) oraz ppor. Mikołaj Dunin-Marcinkiewicz (dowódca 108. plutonu artylerii plot.) zostało odznaczonych orderem Virtuti Militari. 25 żołnierzy odznaczono Krzyżem Walecznych[89].

Ataki na cele cywilne i ich ocena Edytuj

Film Oblężenie Juliena Bryana
 
Ofiary nalotu przy ul. Ostroroga
 
Szpital Przemienienia Pańskiego. Zniszczenia spowodowane niemieckimi nalotami

W czasie nalotów na Warszawę niemieccy lotnicy nie ograniczali się do atakowania celów militarnych, lecz bombardowali i ostrzeliwali także cele cywilne, w tym szpitale, kościoły, instytucje kultury oraz obiekty zabytkowe[35].

W publikacji Straty Warszawy Tomasz Szarota przywołuje dziennik warszawianki Haliny Regulskiej:

Po wczorajszym zbombardowaniu szpitali, na dachu naszego szpitala zawiesiliśmy flagę z czerwonym krzyżem. To samo robiły i inne szpitale. Teraz Niemcy będą już wiedzieć, gdzie znajdują się szpitale i nie będą ich bombardować.

Szybko okazało się, że były to płonne nadzieje. Dnia 14 września Regulska zanotowała:

W szpitalach zdejmujemy na gwałt wywieszone flagi Czerwonego Krzyża. Okazuje się, że Niemcy nie tylko nie oszczędzają szpitali, lecz przeciwnie – specjalnie je ostrzeliwują. Ranni zdenerwowani i zaniepokojeni dopytują się, czy już zdjęliśmy flagi z dachu.

Regulska opisuje m.in. że niemieccy lotnicy celowo bombardowali szpitale, cmentarze oraz zniżali się wystarczająco nisko, aby ostrzeliwać ludzi z karabinów maszynowych. Regulska odnotowała zalecenie, aby nie podawać przez radio adresów szpitali oraz zdejmować z nich oznaczenia Czerwonego Krzyża, ponieważ zostają one wtedy natychmiast zbombardowane. Zdaniem niektórych historyków i publicystów głównym celem nalotów były gęsto zaludnione rejony Warszawy, gmachy użyteczności publicznej[113], osiedla domów mieszkalnych, obiekty kulturalne, szkoły i szpitale[114]; te ostatnie zaś bombardowano celowo. Ponadto niektórzy niemieccy lotnicy zrzucali bomby na chybił-trafił (według podchorążego Gluth-Nowowiejskiego, literatura wspomnieniowa). Pułkownik Tomaszewski wspominał, że „bombardowano nie stanowiska bojowe naszych oddziałów, lecz głównie miasto i ludność”[113]. Naloty na Warszawę są również określane jako bandyckie oraz terrorystyczne[115], co potwierdza przebywający w oblężonej stolicy dziennikarz Julien Bryan. Według Andrzeja Rzepniewskiego jednym z dowodów zbrodniczej działalności Luftwaffe nad Warszawą mają być większe straty spowodowane nalotami w centrum miasta od dzielnic podmiejskich, które były bliżej linii frontu.

Krzysztof Pawłowski jest przekonany, że naloty na Warszawę przeprowadzane we wrześniu 1939 roku miały ścisły związek z nazistowskimi planami sukcesywnego zniszczenia polskiej stolicy. Wskazuje, że o ile lotnicy zasadniczo oszczędzali Stare Miasto – przedstawiane później w goebbelsowskiej propagandzie jako przykład rzekomych niemieckich wpływów kulturowych w mieście – o tyle celami nalotów stały się Zamek Królewski (siedziba prezydenta i symbol polskiej państwowości), obiekty pochodzące z epoki nowożytnej – reprezentujące styl klasycystyczny, wolne od wpływów niemieckich, a zarazem podnoszące rangę stolicy (m.in. Teatr Wielki, Filharmonia Narodowa, zabudowania Uniwersytetu Warszawskiego, pałace przy pl. Bankowym), a także zamieszkiwana przez Żydów dzielnica północna. Zestawienie stanu zniszczeń spowodowanych nalotami i ostrzałem artyleryjskim z planami „nowego niemieckiego miasta Warszawa”, które znalazły się w albumie z 6 lutego 1940 roku dedykowanym generalnemu gubernatorowi Hansowi Frankowi, wskazują zdaniem Pawłowskiego, że „planowo przeprowadzone działania niszczycielskie miały doprowadzić miasto do stanu, w którym jego totalna zagłada stałaby się w pełni uzasadniona”[116].

Adolf Hitler nawiązał do bombardowań Warszawy w swoim przemówieniu z 8 listopada 1942, twierdząc że były one możliwie humanitarne i że pragnął ocalić kobiety i dzieci.

Kwestia zgodności nalotów z konwencją haską Edytuj

Wzbronione jest atakowanie lub bombardowanie w jakikolwiek sposób niebronionych wsi, domów mieszkalnych i budowli.

Artykuł 25 konwencji haskiej IV (1907)

Podczas oblężeń i bombardowań należy zastosować wszelkie niezbędne środki, ażeby w miarę możliwości oszczędzone zostały świątynie, gmachy, służące celom nauki, sztuki i dobroczynności, pomniki historyczne, szpitale oraz miejsca, gdzie zgromadzeni są chorzy i ranni, pod warunkiem, ażeby te gmachy i miejsca nie służyły jednocześnie celom wojennym. Obowiązkiem oblężonych jest oznaczyć te gmachy i miejsca za pomocą specjalnych widocznych znaków, które będą notyfikowane oblegającym.

Artykuł 27 konwencji haskiej IV (1907)

W układzie kapitulacyjnym podpisanym 28 września 1939 roku strona niemiecka mimo protestów gen. Tadeusza Kutrzeby wprowadziła do tekstu określenie „Twierdza Warszawa”. Miało ono w oczach światowej opinii publicznej usprawiedliwić zmasowane naloty i ostrzał artyleryjski miasta[117].

Niemiecki autor Cajus Bekker oceniał, że Warszawa „nie była żadnym »otwartym miastem« tylko zaciekle bronioną twierdzą”, a „jeden jedyny ciężki atak” miał miejsce 25 września 1939 roku[118].

Zdaniem profesora Szaroty i wielu innych historyków Warszawa w 1939 spełniała kryteria miasta otwartego, dlatego jego bombardowanie było zbrodnią wojenną i działaniem niezgodnym z konwencją haską. Według Szaroty sugestie, że niemieckie lotnictwo do 25 września ograniczało bombardowanie do ściśle ograniczonych celów, są ewidentnym kłamstwem. Według Jerzego Bogdana Cynka:

Naloty bombowe, choć ostentacyjnie skierowane przeciw określonym obiektom wojskowym, pozostawiały załogom wielką swobodę w atakowaniu zastępczych celów przygodnych i od pierwszego dnia wojny nosiły charakter niczym nieskrępowanej działalności terrorystycznej przeciw ludności cywilnej miast i wsi polskich, nie wyłączając intensywnych bombardowań miejscowości zupełnie pozbawionych znaczenia militarnego. Puck, Warszawa i Wieluń były jaskrawymi tego przykładami.

Według wziętego do niewoli lotnika, którego zeznania przytaczał uczestnik obrony Warszawy Z. Ptak, niemieckie dowództwo pozostawiło załogom bombowców wolną rękę przy podejmowaniu decyzji o atakach na obiekty oznaczone znakiem Czerwonego Krzyża[119].

Upamiętnienie Edytuj

 
Kamień pamiątkowy z tablicą przy ul. Kijowskiej, upamiętniający harcerki zabite 5 września 1939 w niemieckim nalocie na Dworzec Wschodni
 
Tablica przy ul. Obozowej 76

Ofiary niemieckich nalotów we wrześniu 1939 roku upamiętniają:

Zobacz też Edytuj

Uwagi Edytuj

  1. Był on jednocześnie dowódcą 1 Pułku Artylerii Przeciwlotniczej im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Patrz: Grzelak 2004 ↓, s. 212.
  2. a b Inne źródła podają nieco odmienne dane na temat liczby armat plot. pozostających w dyspozycji Ośrodka OPL „Warszawa”, a także jego struktury organizacyjnej. Por.: Jurga 1990 ↓, s. 345, Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 340–343 i Pawlak 2000 ↓, s. 83–85.
  3. płk Tadeusz Bogdanowicz, ur. 5 VI 1891 r. w Ryszkowej Woli w pow. jarosławski, s. Mariana. por. artylerii austriackiej (ppor. 1914, por. 1916[11] ), instruktor przy 1. Pułku Artylerii PKP[12]. Przydzielony do WP reskryptem Rady Regencyjnej z 31 X 1918 r.[13] 1918–1934 – dowódca oddziałów artyleryjskich, m.in. dowódca 2 dak w Dubnie[14], a także organizator i dowódca 1 pam w Stryju [15]. W styczniu 1934 uległ wypadkowi podczas obozu narciarskiego w Zakopanem. Później komendant PKU w Inowrocławiu, 1937–1938 – dowódca OPL Rejonu Przemysłowego Radom[16], 16 V 1938 – 26 VIII 1939 – dowódca OPL Ośrodka Warszawa[17]; 26 VIII 1939 – dowódca 2. Grupy Artylerii Przeciwlotniczej[18]. Po mobilizacji dowódca biernej OPL Warszawy[19] . W czasie okupacji w Warszawie. Mjr – starsz. 1 VI 1919 r.[20], ppłk – starsz. 1 VII 1925[21], płk – starsz. 19 III 1938 r.[22]. W czasie powstania warszawskiego walczył na Sadybie. Po wojnie, od 3 IX 1945 r. w WP, był m.in. szefem referatu zamówień Departamentu Uzbrojenia MON, szefem uzbrojenia DOW nr I Warszawa oraz kierownikiem sekcji uzbrojenia Inspektoratu Artylerii DOW nr I Warszawa. Zwolniony rozkazem MON z 4 czerwca 1947 r. Zm. w Warszawie ok. 1952 r.
  4. Osobną dzielnicą biernej OPL było Okęcie, w tym czasie leżące poza granicami Warszawy. Patrz: Grzelak 2004 ↓, s. 217.
  5. Niemniej Straż Ogniowa pozostała jednak podporządkowana pod względem organizacyjnym Komisarzowi Cywilnemu przy Dowództwie Obrony Warszawy. Patrz: Grzelak 2004 ↓, s. 294.

Przypisy Edytuj

  1. Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 338.
  2. Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 339.
  3. Pawlak 2000 ↓, s. 85.
  4. Grzelak 2004 ↓, s. 215–216.
  5. Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 341.
  6. Jurga 1990 ↓, s. 345.
  7. Grzelak 2004 ↓, s. 214–217.
  8. Grzelak 2004 ↓, s. 213.
  9. Jurga 1990 ↓, s. 344.
  10. Grzelak 2004 ↓, s. 213–214.
  11. Ranglisten des Kaiserlichen und Königlichen Heeres 1918, Wien 1918, s. 1044, 1202.
  12. Z. Moszumański, 1 Pułk Artylerii Polskiego Korpusu Posiłkowego, w: Artyleria polska. Historia–teraźniejszość–przyszłość (myśl wojskowa, szkolnictwo artyleryjskie, technika i uzbrojenie), Toruń 2008, s. 136.
  13. „Dziennik Rozporządzeń Ministerstwa Spraw Wojskowych” 1918, nr 3, poz. 29, s. 21.
  14. P. Zarzycki, 2 Dywizjon Artylerii Konnej im. gen. Józefa Sowińskiego, Pruszków 2000, s. 11, 17.
  15. P. Zarzycki, 1 Pułk Arylerii Motorowej, Pruszków 1992, s. 13, 21.
  16. M. Kopczewski, Z. Moszumański, Polska obrona przeciwlotnicza w latach 1920–1939, Pruszków 1996, s. 109.
  17. M. Kopczewski, Z. Moszumański, Polska obrona przeciwlotnicza w latach 1920–1939, Pruszków 1996, s. 109.
  18. M. Kopczewski, Z. Moszumański, Polska artyleria przeciwlotnicza w wojnie obronnej 1939 roku, Warszawa 1999, s. 169.
  19. Warszawa we wrześniu 1939 roku. Obrona i życie codzienne, red. Cz. Grzelak, Warszawa 2004, s. 499.
  20. Rocznik oficerski 1923, Warszawa 1923, s. 815.
  21. Rocznik oficerski 1928, Warszawa 1928, s. 450
  22. R. Rybka, K. Stepan, Rocznik oficerski 1939, Kraków 2006, s. 157.
  23. Grzelak 2004 ↓, s. 217.
  24. Grzelak 2004 ↓, s. 266.
  25. Grzelak 2004 ↓, s. 217, 266.
  26. Jurga 1990 ↓, s. 346.
  27. Grzelak 2004 ↓, s. 266, 293.
  28. Jurga 1990 ↓, s. 345–346.
  29. Grzelak 2004 ↓, s. 217–218, 266, 293.
  30. a b c Grzelak 2004 ↓, s. 294.
  31. Grzelak 2004 ↓, s. 262, 294.
  32. a b Grzelak 2004 ↓, s. 212.
  33. 77 lat temu po bohaterskiej obronie skapitulowała Warszawa. dzieje.pl, 2016-09-28. [dostęp 2023-08-05].
  34. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 27.
  35. a b c d e f g h i j k Warszawa Walczy 2014 ↓, s. 490.
  36. Bartoszewski 2008 ↓, s. 29–30.
  37. Mórawski 2009 ↓, s. 8.
  38. a b c Bartoszewski 2008 ↓, s. 31.
  39. Grzelak 2004 ↓, s. 482.
  40. Bartoszewski 2008 ↓, s. 32.
  41. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 31–32.
  42. Grzelak 2004 ↓, s. 105, 225.
  43. Mórawski 2009 ↓, s. 10.
  44. Bartoszewski 2008 ↓, s. 33.
  45. Bartoszewski 2008 ↓, s. 35.
  46. Adrian Sobieszczański: Warszawski wrzesień 1939 dzień po dniu – 7 września. varsavianista.pl. [dostęp 2023-08-05].
  47. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 38.
  48. a b c Grzelak 2004 ↓, s. 116.
  49. Mórawski 2009 ↓, s. 14.
  50. Bartoszewski 2008 ↓, s. 39.
  51. a b c d Bartoszewski 2008 ↓, s. 40.
  52. a b Mórawski 2009 ↓, s. 16.
  53. Grzelak 2004 ↓, s. 120, 127.
  54. a b Grzelak 2004 ↓, s. 120.
  55. Grzelak 2004 ↓, s. 120–121.
  56. a b c Bartoszewski 2008 ↓, s. 42.
  57. Grzelak 2004 ↓, s. 486.
  58. Bartoszewski 2008 ↓, s. 41.
  59. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 44.
  60. a b Mórawski 2009 ↓, s. 17.
  61. a b Murawski 1998 ↓, s. 66.
  62. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 44–45.
  63. „Aby tylko nie w nasz dom”. Ciężkie bombardowanie żydowskich dzielnic Warszawy 13 września 1939. jhi.pl. [dostęp 2023-02-22].
  64. Bartoszewski 2008 ↓, s. 45.
  65. Magdalena Gwóźdź-Pallokat: Zbrodnia bez kary. Zdjęcie, które wstrząsnęło światem. dw.com, 2020-05-31. [dostęp 2023-02-21].
  66. Bartoszewski 2008 ↓, s. 45–47.
  67. Mórawski 2009 ↓, s. 17–18.
  68. Bartoszewski 2008 ↓, s. 48–49.
  69. a b Mórawski 2009 ↓, s. 19.
  70. Bartoszewski 2008 ↓, s. 50–51.
  71. Bartoszewski 2008 ↓, s. 51.
  72. Bartoszewski 2008 ↓, s. 52–55.
  73. Bartoszewski 2008 ↓, s. 53.
  74. Bartoszewski 2008 ↓, s. 54.
  75. Bartoszewski 2008 ↓, s. 55.
  76. Bartoszewski 2008 ↓, s. 55–57.
  77. a b c Grzelak 2004 ↓, s. 163.
  78. Bartoszewski 2008 ↓, s. 56.
  79. Mórawski 2009 ↓, s. 21.
  80. a b c Mórawski 2009 ↓, s. 22.
  81. a b Bartoszewski 2008 ↓, s. 57.
  82. Tucker i Roberts 2004 ↓, s. 1613.
  83. Mineau 1999 ↓, s. 118.
  84. Grzelak 2004 ↓, s. 164.
  85. Bartoszewski 2008 ↓, s. 57–58.
  86. Bartoszewski 2008 ↓, s. 58–59.
  87. a b c d e f Bartoszewski 2008 ↓, s. 60.
  88. a b c Murawski 1998 ↓, s. 67.
  89. a b c Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 343.
  90. Adrian Sobieszczański: Warszawski wrzesień 1939 dzień po dniu – 25 września. varsavianista.pl. [dostęp 2023-02-22].
  91. Grzelak 2004 ↓, s. 258.
  92. Grzelak 2004 ↓, s. 303–304.
  93. Grzelak 2004 ↓, s. 259.
  94. Grzelak 2004 ↓, s. 313–314.
  95. Grzelak 2004 ↓, s. 180.
  96. a b Tablica zapomnianego prezydenta odsłonięta. um.warszawa.pl. [dostęp 2023-10-01]. (pol.).
  97. Bartoszewski 2008 ↓, s. 63–64.
  98. Getter 2004 ↓, s. 62.
  99. a b c Mórawski 2009 ↓, s. 28.
  100. a b c Grzelak 2004 ↓, s. 189.
  101. Getter 2004 ↓, s. 71.
  102. a b Getter 2004 ↓, s. 70–71.
  103. Grzelak 2004 ↓, s. 322.
  104. Grzelak 2004 ↓, s. 320.
  105. Grzelak 2004 ↓, s. 320–322.
  106. a b Jurga 1990 ↓, s. 493.
  107. a b c Grzelak 2004 ↓, s. 225.
  108. a b Pawlak 2000 ↓, s. 78.
  109. Pawlak 2000 ↓, s. 102.
  110. a b Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 344.
  111. Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 345.
  112. Kopczewski, Pająk i Płucienniczak 2018 ↓, s. 346.
  113. a b Zbigniew Wawer: Alarm dla miasta Warszawy!. 01-05-2009. [dostęp 2010-02-11].
  114. 69 lat temu rozpoczęła się obrona Warszawy, zaatakowanej przez hitlerowskie dywizje pancerne. 2008-09-08 10:16. [dostęp 2010-02-12]. (pol.).
  115. Joachim Trenkner: „Ten zbrodniarz Churchill”. [dostęp 2010-02-12]. (pol.).
  116. Pawłowski 2004 ↓, s. 13–14.
  117. Grzelak 2004 ↓, s. 184.
  118. Murawski 1998 ↓, s. 68.
  119. Grzelak 2004 ↓, s. 253–254.
  120. Grzelak 2004 ↓, s. 345.
  121. Utracka 2014 ↓, s. 56.
  122. Utracka 2014 ↓, s. 48.

Bibliografia Edytuj

  • Władysław Bartoszewski: 1859 dni Warszawy. Kraków: Wydawnictwo „Znak”, 2008. ISBN 978-83-240-1057-8.
  • Marek Getter. Straty ludzkie i materialne w Powstaniu Warszawskim. „Biuletyn IPN”. 8–9 (43–44), sierpień–wrzesień 2004. 
  • Czesław Grzelak (red.): Warszawa we wrześniu 1939 roku. Obrona i życie codzienne. Warszawa: Oficyna Wydawnicza „Rytm”, 2004. ISBN 83-7399-060-7.
  • Tadeusz Jurga: Obrona Polski 1939. Warszawa: Instytut Wydawniczy „Pax”, 1990. ISBN 83-211-1096-7.
  • Krzysztof Komorowski (red.): Warszawa walczy 1939–1945. Leksykon. Warszawa: Fundacja Warszawa Walczy 1939–1945 i Bellona SA, 2014. ISBN 978-83-1113474-4.
  • André Mineau: The Making of the Holocaust: ideology and ethics in the systems perspective. Amsterdam: Rodopi, 1999. ISBN 978-90-420-0705-5.
  • Karol Mórawski: Kalendarium obrony Warszawy we wrześniu 1939. Warszawa: Fundacja „Polonia Restituta” i Muzeum Niepodległości, 2009. ISBN 978-83-87516-96-3.
  • Marek M. Murawski: Luftwaffe – działania bojowe. T. I. Warszawa: Wydawnictwo Lampart, 1998. ISBN 83-86776-40-4.
  • Jerzy Pawlak: Nad Warszawą. Warszawa: Fundacja „Wystawa Warszawa Walczy 1939–1945” i Wydawnictwo „Askon”, 2000, seria: Warszawskie Termopile. ISBN 83-87545-36-8.
  • Krzysztof Pawłowski: Polityka niemiecka wobec Warszawy. W: Raport o stratach wojennych Warszawy. Warszawa: Miasto Stołeczne Warszawa, 2004.
  • Marian Kopczewski, Jacek Pająk, Marcin Płucienniczak: Obrona przeciwlotnicza Warszawy we wrześniu 1939 r. W: Adam Radomyski, Piotr Malinowski, Daniel Michalski: Wyzwania i rozwój obrony powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. Obronność RP XXI wieku. Dęblin: Lotnicza Akademia Wojskowa, 2018. ISBN 978-83-64636-88-2.
  • Spencer Tucker, Priscilla Mary Roberts: Encyclopedia of World War II: a political, social and military history. Santa Barbara: ABC-Clio, 2004. ISBN 978-1-57607-999-7.
  • Katarzyna Utracka: Miejsca pamięci na Woli. Cz. II. Warszawa: Urząd Dzielnicy Wola m.st. Warszawy, 2014. ISBN 978-83-911262-4-0.

Linki zewnętrzne Edytuj